Kociaki już rozrabiaki

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw sie 02, 2018 0:28 Re: Kociaki już rozrabiaki

Doskonale rozumiem, ale z telefonu trudno mi dużo napisać.


Przytulam mocno...
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 24 tygodnie..

Marzenia11

 
Posty: 26049
Od: Sob lut 28, 2009 21:24


Adopcje: 2 >>

Post » Czw sie 02, 2018 8:25 Re: Kociaki już rozrabiaki

Trzymam kciuki!

To NIE jest twoja wina. Mówię i o telefonie do Mamy. Nie zadręczaj się. Jestem pewna, że ona doskonale rozumie i nie ma do ciebie żalu o brak kontaktu. Jak też mówię o kocie. Czasem rzeczy się dzieją i nic nie poradzimy. To zawsze jest zbieg wielu, wielu okoliczności.
Zrób ulotki. Wrzuć do skrzynek sąsiadów. Może gdzieś się zaszyła u nich, jest zamknięta. I strach nie pozwala wyjść. Nawet słysząc głos kochany nie ruszy się. Przeszukajcie wszystkie dziury u siebie w domu, w obejściu może siedzi. Sterta dech, jakieś graty... Wystaw żarcie na noc. Wystaw budkę. Wywieś plakaty w okolicy. Szkoły, przedszkola, poradnie, kościoły, gmina, przystanki, gabinety wetowskie ...Wszędzie gdzie przyjdzie do głowy. Mailem wyślij do lecznic całodobowych , dalekich i bliskich maila z plakatem z prośbą by wywiesili. zadzwoń do UG i poproś osobę zajmującą się bezdomniakami o kontakt z karmicielami, umieszczenie na ich stronie netowej ogłoszenia. Na portalu gminy też je umieść. Na stronie schronisk, azyli... Nigdy nic nie wiadomo.
Należy chodzić jak jest cicho. Ciągle i iągle. Weź latarkę bo czasem tylko światło odbite w oczach pozwala kota odkryć. One potrafią się wepchnąć w dziurzysko.
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

 
Posty: 47779
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 24 >>

Post » Czw sie 02, 2018 10:32 Re: Kociaki już rozrabiaki

Mniej wiecej wiem gdzie jej szukać, ogłoszenia wiszą ale najdalej na sklepie z racji tego że u nas jest takie specyficzne miejsce z dala od drogi głównej, najwięcej miejsc do ukrycia dość blisko, muszą ją przeganiać okoliczne koty, sąsiadka (tylko jedna) dała znać i dziś jak jej mąż wyjeżdżał do pracy, zadzwonił bo uciekała goniona przez agresywnego kota, ona się boi do nas wyjść, wygląda na to że chce wrócić ale te koty jej nie pozwalają, miski jak wystawiam to natychmiast zjawia się 3-4 koty i pilnują żebym odeszła, to są koty mocno wyżarte, karmione przez właścicieli i kradnące każde żarcie w okolicy, grube jak beczki i uznające całą okolicę za swój prywatny teren.
Jednak mąż ją wołał przez 3 godziny nad ranem i nic, teraz znowu idę jej szukać, ta sąsiadka też wie jak wołać, na co reaguje i jakby co to ją złapie, Mały jest do ludzi otwarta i duże prawdopodobieństwo że przyjdzie, nawet jej mąż jak się rano zatrzymał i zawołał to zawróciła tylko to kocisko nagle się pojawiło i ją przegoniło.

eweli77

Avatar użytkownika
 
Posty: 1106
Od: Czw mar 30, 2017 22:49
Lokalizacja: Sułoszowa, OPN

Post » Czw sie 02, 2018 13:04 Re: Kociaki już rozrabiaki

Trzymam kciuki, żeby udało się jak najszybciej sprowadzić Małą do domu.

Stomachari

 
Posty: 4326
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw sie 02, 2018 13:16 Re: Kociaki już rozrabiaki

a waleriana lub kocimiętka?
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 24 tygodnie..

Marzenia11

 
Posty: 26049
Od: Sob lut 28, 2009 21:24


Adopcje: 2 >>

Post » Czw sie 02, 2018 15:02 Re: Kociaki już rozrabiaki

Eweli trzymam mocno kciuki za Małą. :ok:
Na pewno ją namierzycie, to tylko kwestia czasu.
Obrazek

mimbla64

Avatar użytkownika
 
Posty: 9287
Od: Pon lis 12, 2007 9:29
Lokalizacja: Warszawa Wola

Post » Czw sie 02, 2018 19:19 Re: Kociaki już rozrabiaki

Nadal nic, przed chwilą przyszłam do domu, najbardziej boję się o upały przecież moje koty dużo piją a szczególnie jak jest gorąco no i jedzenie ale to mniej bo może udało jej się cokolwiek upolować tylko to picie, dziś było 34° zgłupieje chyba, chciałam do mamy dziś pojechać ale nie mogę narazie i psychicznie i cały czas mam w głowie że mogę stracić szanse że akurat w tym momencie by się znalazła. Dlaczego ja nie zauważyłam wcześniej, że ich nie ma może była koło domu, czekała aż ją te agresory pogoniły, jeszcze o psy bardzo się boję czy ona bedzie wiedziała zeby trzymać się od nich z daleka bo to nie marley i krzywdę jej zrobią już milion myśli na sekundę, za chwilke znowu idę, teraz mąż jej szuka, jak wróci to zaczne ja...wczoraj sąsiadka napełniła mnie nadzieją że żyje, że jest ok tylko się boi a teraz już zaczynam mysleć czy im się nie pomyliło czy czasem nie ma jakiegoś podobnego kota.

eweli77

Avatar użytkownika
 
Posty: 1106
Od: Czw mar 30, 2017 22:49
Lokalizacja: Sułoszowa, OPN

Post » Czw sie 02, 2018 19:27 Re: Kociaki już rozrabiaki

:ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
I milion ciepłych, dobrych myśli dla Ciebie.
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 24 tygodnie..

Marzenia11

 
Posty: 26049
Od: Sob lut 28, 2009 21:24


Adopcje: 2 >>

Post » Czw sie 02, 2018 19:31 Re: Kociaki już rozrabiaki

Spróbuj szukać późno w nocy z latarką. Poszeleść puszką z chrupkami,albo innym znajomym jej dźwiękiem np.kiełbasku kocie odwijane z papierka,dźwięk miseczki itp.Może siedzi w jakimś garażu,przybudówce,zakamarku .Może ktoś ją niechcący gdzieś zamknął i nie może wyjść.

Gdzieś jest wątek o szukaniu kota w otwartym terenie i kilka rad.
Koty trzymają się zwykle niedaleko,nie biegną do przodu przed siebie jak psy.
A może ją Twój pies gdzieś wywącha,namierzy? Może do niego wyjdzie?albo do dziecka?

Edycja: to ten wątek o szukaniu kota w otwartym terenie,zerknij:
viewtopic.php?f=1&t=179957
Ostatnio edytowano Czw sie 02, 2018 19:34 przez tabo10, łącznie edytowano 2 razy
Obrazek

tabo10

 
Posty: 4722
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 4 >>

Post » Czw sie 02, 2018 19:32 Re: Kociaki już rozrabiaki

eweli77 pisze: jeszcze o psy bardzo się boję czy ona bedzie wiedziała zeby trzymać się od nich z daleka bo to nie marley i krzywdę jej zrobią już milion myśli na sekundę, za chwilke znowu idę, teraz mąż jej szuka, jak wróci to zaczne ja...wczoraj sąsiadka napełniła mnie nadzieją że żyje, że jest ok tylko się boi a teraz już zaczynam mysleć czy im się nie pomyliło czy czasem nie ma jakiegoś podobnego kota.


Ewelina, spokojnie (wiem, że ciężko).
po kolei:
Kota doskonale wie, że inne psy to nie Marley i będzie wiała.
Moje dwie kotki wychowane z wilkowatym Dolarem, na widok suni brata, ledwo co od nich większej ewakuowały się zawsze poza zasięg.
Tak samo Dolar, którego siłą wzroku baby wyganiały z jego legowiska, na dworze potrafił pogonić obcego kota.
Swój to swój, a obcy to obcy.
Jak najbardziej Mały może krążyć koło domu i nie dać się łapać.
Pomagałam kiedyś w łapaniu takiego uciekiniera. Jak nawiał w majówkę, to we wrześniu wrócił, a właściwie dał się złapać. I nie było zmiłuj czy pańcia, czy obcy, czy klatka - łapka. Nie dało się go złapać i już.
Poczekaj, Mały sie ogarnie i wszystko dobrze się skończy
Obrazek

andorka

 
Posty: 9648
Od: Wto kwi 25, 2006 22:33
Lokalizacja: Łódź-Polesie

Post » Czw sie 02, 2018 19:36 Re: Kociaki już rozrabiaki

Ewelinko, kot moich znajomych, zabrany na działkę, dał w długą i zniknął. Szukali go dwa tygodnie, facet wziął urlop i latał po sasiednich działkach. Kiedy czekał na działce na klatkę-łapkę, którą zdobyła żona, kot jak gdyby nigdy nic wylazł spod domku w sąsiedztwie i udał się do miski na swojej działce.
Mały musi zgłodnieć i przełamać strach - wtedy się pojawi :ok:

Bungo

 
Posty: 11649
Od: Pt lut 16, 2007 0:52
Lokalizacja: Kraków

Post » Czw sie 02, 2018 20:33 Re: Kociaki już rozrabiaki

Trzymam kciuki by jak najszybciej Maly wrocila do domku. Znajdziesz ja na pewno. Wiem, ze to latwo powiedziec, ale wierze, ze wszystko skonczy sie dobrze
Obrazek

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 805
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Czw sie 02, 2018 23:01 Re: Kociaki już rozrabiaki

Eweli, szukajcie kota nocami i/lub nad ranem. Jak pisze tabo, dobrze przy tym potrząsać puszką z chrupkami, szelescic czymś co jest znajome kotu. A może by do szukania wykorzystać Marleya?
Koleżanki kotka uciekła od weterynarza (niezbyt mądrze miał otwarte okno w gabinecie). Znaleźli ja po dwóch tygodniach zdrową i całą choć mocno wychudzoną i wystraszona.
Mocno trzymam kciuki, żeby Mały znalazł się jak najszybciej. :ok: :ok: :ok:

Wawe

 
Posty: 7422
Od: Pt wrz 24, 2004 21:14
Lokalizacja: Gdańsk

Post » Pt sie 03, 2018 7:19 Re: Kociaki już rozrabiaki

:ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 43872
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec


Adopcje: 4 >>

Post » Pt sie 03, 2018 8:40 Re: Kociaki już rozrabiaki

JEEEESSSST

Boże jak ja się cieszę, moja kruszynka najdroższa!!!
Szukałam jeszcze w nocy i nic, troszkę zaspałam i wstałam dopiero o 5 rano, musiałam się ogarnąć przed wyjściem na poszukiwania, wchodze do kuchni i co widzę przez okno?? Moje dziecko pajacuje przed cosmo (kastratka sąsiada) wypadłam przed dom jak na skrzydłach!

Piszę dopiero teraz bo jak ją przyniosłam to musiałam wytulić śmierdzioszka-jakby wilgotnym pomieszczeniem, ale tylko troszkę zalatuje, no musiałam się nią nacieszyć i tak zasnęłam z futerkiem....

Wczoraj zaczęłam tracić nadzieję, wołałam już ze łzami w oczach a ona rano jak gdyby nigdy nic, przyszła i się popisywała po podwórku

eweli77

Avatar użytkownika
 
Posty: 1106
Od: Czw mar 30, 2017 22:49
Lokalizacja: Sułoszowa, OPN

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: beq1993, Carmen201, emill, focusseba79, Gosiagosia, jago.dzianka1@o2.pl, kotos123, krakbabka, lovecats666, Majestic-12 [Bot] i 80 gości