Strona 75 z 77

Re: Kociaki już rozrabiaki

PostNapisane: Wto lip 10, 2018 7:52
przez eweli77
Stomachari pisze:
milva b pisze:Czasem mam ochotę wyskoczyć przez okno.... powstrzymuje mnie tylko fakt, że mieszkam na ledwie 3 piętrze. :roll:

:ryk:



Tak sobie pomyślałam, że chyba wiekszego wstydu niz z nieskutecznego samobója to przeżyć nie można...jeszcze gnaty połamane :20145 :20145 :20145

Re: Kociaki już rozrabiaki

PostNapisane: Wto lip 10, 2018 10:24
przez milva b
eweli77 pisze:
Stomachari pisze:
milva b pisze:Czasem mam ochotę wyskoczyć przez okno.... powstrzymuje mnie tylko fakt, że mieszkam na ledwie 3 piętrze. :roll:

:ryk:



Tak sobie pomyślałam, że chyba wiekszego wstydu niz z nieskutecznego samobója to przeżyć nie można...jeszcze gnaty połamane :20145 :20145 :20145


Taaai leżała bym tak w ogródku sąsiada w kupach ich pieska....... Bo ludzie nigdy biednego kundelka nie zabierają na spacer, jedyne wyjścia jakie ten piesek zna to na ich maluteńki ogródek i z powrotem :(

Re: Kociaki już rozrabiaki

PostNapisane: Wto lip 10, 2018 12:31
przez mir.ka
eweli77 pisze:Cudne a jakie kosztowne to głowa mała, jedzą czterokrotnie wiecej od najbardziej żartej z naszych-Burasiczki :mrgreen:
a broją....
a niszczą....
a cudują....
a kombinują....
ale kocham je nad życie,
Lalunia cukiereczek ma już zaklepany domek, po wizycie już, tylko chce żeby jeszcze się zsocjalizowały do ukończenia trzech miesięcy, niestety na pozostałą trójkę nie ma chętnych nikt się nie zgłosił nawet, poza dwoma tel jednym od starszego pana, który chce kotkę bo mu się poprzednia ZNISZCZYŁA (cytat) i młodej idiotki dzwoniła o Dracule czy to napewno chłopak bo chce całą czarną kotkę z dłuższą sierścią bo ma ładnego kocurka i miałyby razem ładne dzieci :twisted:


No niestety, nieraz takie oszołomy dzwonią ,ze szkoda z nimi gadać.

Re: Kociaki już rozrabiaki

PostNapisane: Śro lip 11, 2018 10:19
przez catwwoman81
Pozwolę sobie wrzucić mały update naszych maluchów, dawno nas tutaj nie było, zrobiliśmy tysiące kilometrów do kociaków, które teraz osiągnęły chyba apogeum swoich szaleństw, są po prostu wszędzie! w sobotę skończyły 9 tygodni i były odrobaczane drugi raz - milprazonem dla maluchów 1/2 tabletki (pozostałe zwierzaki tez milprazon ale dla dorosłych) , obecnie wszystkie ważą ciut ponad kilogram, niestety od kilku dni meczą ich luźne kupy :/ zbieramy teraz od każdego z 3 dni i dajemy do badań, ale wet podejrzewa gardie, mam kotka też nie załatwia się wzorcowo niestety, powiem wam, że teraz jeszcze bardziej szanuje i podziwiam wasze działania, a jak słyszę, że ktoś radośnie chce rozmnażać swoja kotkę albo np. wypuszcza na dwór niewykastrowaną "żeby sobie pobiegała" to mam ataki furii :evil: :evil: po prostu nie mogę, co jest z tymi ludźmi!!!????

Wracając do kociaków to są cudne, kochane, przytulaśne, rozmruczane i omg jakie niegrzeczne!!! i są tylko trzy! Jedza jak opętane (Feringa kitten oraz Catz fine food purr), mają do dyspozycji całe piętro teraz i po prostu robią tonalna rozpierduchę, znajomi mówią, że ich nie docenili ;) kuwety stoją wszędzie, jest ich 5, ale i tak zdarza im się nie zdążyć, a Timon trzy razy nasikał im na łóżko, dwa razy w dzień i raz wczoraj w nocy, Ania o 1 na ranem wstawiała pranie :roll: powiedzcie mi Kochani czy takie sikanie na łóżko w tym wypadku to może być już początek znaczenia terenu?? czy jeszcze na to za wcześnie, Timuś w dzień robi też do kuwet, ale jak tylko szaleje na łóżku to w pewnym momencie jak jest nie wysikany wcześniej zaczyna grzebać no i leje!! Parę razy udało sie go w locie załapać ale w nocy jak śpią albo jak nikt akurat nie patrzy to mu się zdarza :/

Moli, najmłodsza dziewczynka ma najluźniejsze kupy ale i tak już lepsze niż dwa dni temu (zapomniałam dodać, że wszystkie maluchy dostają teraz 2 x dziennie po 1 cm pasty Carobin Pet) i też woli sikać między kuwetami w takim rogu, może jej tam tez postawić jakiś mniejszy pojemnik??? Kupę robi już do kuwety. Kuwety sprzątane są na bieżąco, właściwie po każdym kupalu oraz siku, kociaki migrują między nimi, Nalcia np. robi siku w jednej kuwecie a kupę już w drugiej, używane żwirki to na zmianę z łupin orzecha Applaws Nature's Calling oraz Cats Best Eco plus bezzapachowy.

Mam jeszcze takie pytanie, czym najlepiej sprzątać w domu gdzie przebywają koty?? My mamy myjek parową kercher i tylko tym sprzątam od lat bo boje sie chemii, ale znajomi nie mają, kupili środki Frosch ecological z żabka w logo - mydło marsylskie uniwersalny środek czyszczący, posiada oznaczenie ecolabel, czy będzie ok do podłóg (panele, gres, płytki)?? na pewno nie jest toksyczny dla zwierząt? a może woda z octem spirytusowym, tylko czy można a jeśli tak to w jakich proporcjach?? Jak wy sobie radzicie ze sprzątaniem?? Czy kuwety wystarczy wyparzać wrzątkiem? tak zrobiliśmy po odrobaczaniu i wymieniliśmy cały żwirek. Pewnie mam jeszcze milion innych pytań, jak sobie przypomnę do dopiszę i później wkleję zdjęcia.

Dziękuję!

pozdrawiam!

Re: Kociaki już rozrabiaki

PostNapisane: Śro lip 11, 2018 10:53
przez zuza
No slodkie to one sa :) Ale wyobrazam sobie tornado. 15 sztuk, lomatko...

Re: Kociaki już rozrabiaki

PostNapisane: Śro lip 11, 2018 11:01
przez milva b
zuza pisze:No slodkie to one sa :) Ale wyobrazam sobie tornado. 15 sztuk, lomatko...


Moje 15 sztuk plus połowa dorosłych biegało dziś od 2 do 6 rano....... Nie chce ktoś przygarnąć? Dorzucę drapaki z Rufiego :mrgreen:

Odnośnie chemii do mycia, też używam Froscha ale nie tylko. Myję często podłogi Sidoluxem różowym albo tym:
https://sklep.germapol.pl/pl/p/Show-Tec ... l/23114998

Do dezynfekcji na bieżąco używam Barbicide lub Aerodesin. Oczywiście kocięta nie mają bezpośredniego kontaktu z płynami.

Re: Kociaki już rozrabiaki

PostNapisane: Śro lip 11, 2018 11:49
przez kropkaXL
Milva aerodesin jest drogi, kup sobie mikrozid, działanie identyczne, a sporo tańszy.
Mi polecił pan z sanepidu, bo działałam w branży medycznej i przez kilka lat używałam właśnie aerodesinu.

Re: Kociaki już rozrabiaki

PostNapisane: Śro lip 11, 2018 12:02
przez catwwoman81
milva b dziekuję! 15 sztuk, dzizassss :lol:

Timon:

Obrazek

Obrazek

Nalcia:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Moli:

Obrazek

Obrazek

Moli wybiera specyficzne miejsca do spania :)

Obrazek

Obrazek

dziewczynki:

Obrazek

Re: Kociaki już rozrabiaki

PostNapisane: Śro lip 11, 2018 12:48
przez majencja
Wszystkie piękne :1luvu:

Re: Kociaki już rozrabiaki

PostNapisane: Śro lip 11, 2018 18:37
przez Chikita
Patrzę na te maluchy i aż serce boli, że moja tak szybko wyrosła ze słodkiej kulki na dumnie panoszącą się pannicę.
Pśliczne są i do zakochania.

Re: Kociaki już rozrabiaki

PostNapisane: Śro lip 11, 2018 23:42
przez milva b
catwwoman81 pisze:milva b dziekuję! 15 sztuk, dzizassss :lol:


Taaaak, 15 małych pijanych pawianów i do tego minimum 4 dorosłe na raz....... :ryk:
Normalnie nie wiadomo czy wrzeszczeć na nie, czy wiać gdzie pieprz rośnie, czy po prostu siąść w kącie i machnąć na to wszystko ręką :roll:
Bo, że nie warto skakać z okna, już wiem :lol:

Tu taki mały sneak peek, mała część bandy na balkonie :)
Obrazek

A Twoje kociołki małe, catwwoman81, pepiękne!!! :1luvu:

Re: Kociaki już rozrabiaki

PostNapisane: Czw lip 12, 2018 6:32
przez catwwoman81
Jakie cudne stadko małych kojotów!!! :1luvu: :1luvu: :1luvu: chyba coś dostrzegły, że tak zastygły :)
A do wybiegania dla nich to ty chyba masz dom o powierzchni lotniska :ryk:

milva b pisze:Normalnie nie wiadomo czy wrzeszczeć na nie, czy wiać gdzie pieprz rośnie, czy po prostu siąść w kącie i machnąć na to wszystko ręką :roll:
dokładnie, co posprzątasz albo usiądziesz na chwilę to zaraz któreś coś zmaluje, także lepiej nerwy w konserwy i na eksport bo to i tak nic nie da, właśnie sobie wyobraziłam, że nasze sie rozmnożyły razy 5, jak gremliny, OMG, szacun naprawdę!! :lol:

Re: Kociaki już rozrabiaki

PostNapisane: Czw lip 12, 2018 10:16
przez eweli77
Dlatego jak czytam wpisy milvy to, jestem pewna jak niczego, że na hodowce się nie nadaje :mrgreen:
Catwwoman81, dawno cię nie było już nawet myślałam żeby do ciebie pw wysłać :D
Nasze torpedy roznoszą wszystko w locie a jak tupią! Jakby stado słoni biegało.
Nazywamy je "armia zbawienia" :mrgreen:

Na znaczenie terenu jest za wcześnie, to nie ma znaczenia czy siusia kocurek czy kotka, kociętom to się zdarza. U mnie to samo było z łóżkiem, ale nie krzyczałam nie karciłam tylko wsadzałam do kuwetki, która zawsze stoi koło łóżka, bo wiadomo że po przebudzeniu nie będzie się jeszcze chciało małemu iść gdzieś dalej :lol: pomogło po 3-4 siuśkach w kołdrę, już wie szczoch, że kibelek zaraz obok stoi.
Rok temu jak były dziewczynki też któraś zaczęła siurać na łóżko i też pomogła kuweta zaraz obok.

Dobre wiadomości są takie, że profesor ma zaklepany domek :1luvu:
Zostaje burasia i dracula.

Gorsze wieści, że Brojek bedzie miał badania dopiero w sobotę. Pojechałam z nim we wtorek i pocałowałam klamkę. Mama Adama wyszła do mnie i powiedziała, że Adam ma wycinany woreczek żółciowy ale kazał przekazać, że w sobotę mnie przyjmie z Brojkiem, tylko mam zadzwonić i na konkretną godz. sie umówić.
Nie chce iść do innego weta, bo ten drugi to palant a w krk wetów nie znam poza kolegom. Adama panem Pawłem. Jakoś przetrwamy te dni z siuśkiem, nie widzę żeby Brojcia coś bolało, biega szaleje z maluchami to może nic mu gorzej nie bedzie do wyników badań.

Re: Kociaki już rozrabiaki

PostNapisane: Czw lip 12, 2018 10:28
przez majencja
Na pewno nic się nie stanie. :mrgreen: Zaufany wet to podstawa.Jestem zakochana w Profesorku i zagorzałą
fanką czarnych kotów z białym podwoziem :1luvu: Milva no cuuuudne :1luvu: :1luvu:

Re: Kociaki już rozrabiaki

PostNapisane: Czw lip 12, 2018 13:14
przez milva b
kropkaXL pisze:Milva aerodesin jest drogi, kup sobie mikrozid, działanie identyczne, a sporo tańszy.
Mi polecił pan z sanepidu, bo działałam w branży medycznej i przez kilka lat używałam właśnie aerodesinu.

Bardzo dziękuję za cynk :)

eweli77 pisze:Dlatego jak czytam wpisy milvy to, jestem pewna jak niczego, że na hodowce się nie nadaje :mrgreen:

Ja też doszłam w końcu do takiego wniosku... Piętnaście blisko lat mi to zajęło, ale teraz mam pewność :) Koty pokastrowałam i koniec hodowania :D
Po tym na co się napatrzyłam przez ten czas, jak głupi i bezduszni potrafią być ludzie i jak bardzo przedmiotowo 99% hodowców traktuje swoje futra, mam dość.

A masz może eweli77 więcej fotek Draculi? Pokazałabym jednej dziewczynie z zaprzyjaźnionej apteki, która szuka czarnego kudłatego kota.