Prosze o pomoc i rade

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto kwi 18, 2017 19:06 Re: Prosze o pomoc i rade

Grubaski puchate do schrupania :1luvu:

Teraz kocice się nie interesują wychodzeniem ale co będzie jak maluszki zaczną łazić? Żeby nie wypadły i uciekły, dopóki nie poznają terenu..wydaje mi się że nie ma konieczności siatkówka okien ale to najwyżej zdecydujesz jak maluchy będą większe.

kocianowa

Avatar użytkownika
 
Posty: 52
Od: Śro sty 18, 2017 17:03

Post » Wto kwi 18, 2017 22:51 Re: Prosze o pomoc i rade

No wlasnie ale i moje koteczki moga w kocu sie przelamac. Te co ja mam to one dosc pozadnie zrobione sama robilam a maz w oknach wkrecil takie haki do zaczepiania "na stale"tyle ze do tej pory demontowalismy je jesienia bo to za moskitiery mialo byc teraz je znislam ze strychu i tak sprawdzalam swoimi paziurami ale to jakies poliestrowe czy cos no ni cholery nie przedarlam a moje chlopaki robil test na gabaryt tzn karol(maż) trzymal ramke a kubus (syn 5lat) sie rozpedzil i sie odbil to chyba wystarczy.

Mam teraz cos wazniejszego i intrygujacego otoz nati moja cora wrzucila na fb zdjecia babli i jakas tam dopiske zrobila ze "niestety jak podrosna pojda do nowych domkow a ja chyba umre z tesknoty" cos w tym stylu tylko jescze poopisywala kazda panne z czym najfajniejsza a z czym najsmieszniesza to tak dla kolezanek problem pojawil sie dzis na prv do corki pisze kobieta czy te kocieta maja juz zapewnione dobre domy to cora jej ze to rodzice decyduja wiec babka prosi ja o moj nr ta glupia podaje i facetka dzwoni i mi sie pyta czy dobrze zauwazyla ze to dlugowlose sa to jej mowie ze matka dachowiec tata nn a to takie jakies wlochate ale co wyrosnie chlapnelam nie potztebnie ze wet stwierdzil ze matka jest jakas mieszanka dlugowlosego bo ta siersc jest za dluga i za gesta na dachowca po dachowcach a ta mi wyjeżdża ze ona to ma mzliwosci finansowe i dobre serce i wogule i ze wszystkie cztery by chciala i ze moge do niej podjechac i zobaczyc jak mieszka i wogule i o plec pyta ja mowie ze panienki a babka troche spadla z tonu i mowi ale wszystkie ja mowie tak a ona na to "a to kocurka tez sie znajdzie" u mnie juz sie alarm wlacza i pytam a po co kocurek a ona ze do towarzystwa bo sie edukowala i wie ze najlepiej zeby oba przedstawiciele plci sie wychowywaly razem a jej mowie ze to bzdura (w sumie nie wiem) i ze wystaczy towarzystwo a nie plec a ona ze no niby tak to ja jej mowie ze mogloby do rozrodu dojsc a ta odhrzaknela i mowi no tak to ja je wysterylizuje a ja se mysle aha juz i jej mowie ze one juz beda wysterylizowane jak je oddam na to pani zpowazniala i po chwili mi mowi wie pani jak pani zostawi je bez kastracji to ja zaplace po 600zl za kazda kotke ale beda mialy u mnie naprawde dobrze i...piznełam tzw sluchawka
Po co ludzie robia takie rzeczy?
Przeciez babelki to dachowce
A baba 600 placi pod warunkiem ze nie wykastruje to chyba cos tu nie gra
Przedstawila sie Barbara Namysło

eweli77

 
Posty: 117
Od: Czw mar 30, 2017 22:49

Post » Wto kwi 18, 2017 23:37 Re: Prosze o pomoc i rade

eweli77 pisze:A baba 600 placi pod warunkiem ze nie wykastruje to chyba cos tu nie gra

Gra, oj gra :) pani pseuduch kupi maluchy od ciebie za 600 a potem będzie sprzedawać wyprodukowane z nich kocięta jako "syberyjskie", "norweskie" czy co tam jej przyjdzie do głowy po 1200 albo i więcej :) Prężny biznes plan, kiepska karma, stare gazety do kuwet, zero wizyt u weta i można spokojnie zarabiać.
Dlatego pisałam, że takie "inne" kocięta, z dłuższą sierścią czy w rzadkich kolorach, warto kastrować przed zmianą domu. Potencjalnych pseuduchów wyeliminujesz z listy zainteresowanych już na starcie ;)
Milva B

Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 2929
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Śro kwi 19, 2017 10:24 Re: Prosze o pomoc i rade

Skurw..syny i ci.py ale mnie nerwy wziely dziady cholerne ja tu bidy probuje do zycia z ludzmi przystosowac na lozku trzymam a ta franca ma mi czelnosc dzwonic no piz.da czlowiek sie stara zycie przewraca do gory du.pa bo dzieci bo trzeba dbac a to czlowiek jest dla nich najwiekszym zagrozeniem tak cos czulam ze tu cos na rzeczy jest ja to chyba wszystkie u siebie zostawie oprocz tej co mama wezmie. Albo bede je trzymac tyle az podrosna do kastracji i dopiero wtedy mooooze oddam. No szlag mnie juz od rana trafia chodze jak furiatka po domu jeszcze auto mi sie zjeb.. tyle z tego ze chociaz dom bedzie blyszczec po tej mojej furii i maniek sie wybiega bo jak mnie lapie to manka na szelki i pare km biegusiem no chociaz tyle dobrego

eweli77

 
Posty: 117
Od: Czw mar 30, 2017 22:49

Post » Śro kwi 19, 2017 11:48 Re: Prosze o pomoc i rade

Obrazek

Taaak mamusie kocham :1luvu:

eweli77

 
Posty: 117
Od: Czw mar 30, 2017 22:49

Post » Śro kwi 19, 2017 11:51 Re: Prosze o pomoc i rade

Obrazek

i poranne mizianko kizianko lusiula ostatnio tylko z kubusiem sypia

eweli77

 
Posty: 117
Od: Czw mar 30, 2017 22:49

Post » Śro kwi 19, 2017 18:05 Re: Prosze o pomoc i rade

No niestety ludzie na wszystkim by chcieli zarobić :cry:
Faktycznie tylko sterylizacja a potem ew oddać albo jak możesz to zatrzymaj wszystkie :D
To nie przypadek że je znaleźliście- tak miało widocznie być :lol: tylko łatwo się mówi ale 5 kotów w domu to jest spora gromadka....

Mój 6latek też sypia z naszą kotką, a jakie pozycje sobie wybierają do spania :D tylko im zdjęcia cykam cały czas...

kocianowa

Avatar użytkownika
 
Posty: 52
Od: Śro sty 18, 2017 17:03

Post » Śro kwi 19, 2017 18:24 Re: Prosze o pomoc i rade

Obrazek

I wieczorkiem tez mamusie kocham :1luvu:

eweli77

 
Posty: 117
Od: Czw mar 30, 2017 22:49

Post » Śro kwi 19, 2017 18:25 Re: Prosze o pomoc i rade

:1luvu: :1luvu: :1luvu: :1luvu: :1luvu:
Cudowne maleństwo!
Milva B

Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 2929
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Śro kwi 19, 2017 18:38 Re: Prosze o pomoc i rade

Ona najbardziej lubi sie mamie do pyska pchać albo ja za szyje lapie albo jej do oczu lapki wpycha i wogule dobra agentka najbardziej rozrywkowa a podskakuje jak zajac alpinistka na nia mowimy bo ciagle sie wspina byle po czym byle w górę :D
Nistety nie zostawie wszystkich kociakow u siebie zwykla kalkulacja kosztow utrzymania a jak maja miec mniej i/lub gorzej u nas to lepiej zeby trafily do domkow w ktorych nie beda na nich oszczedzac samą miłością zyc sie nie da. Pewne jest jedno bede drazyc dociekac i sprawdzac jak tylko sie da potencjalnych wlascicieli.

eweli77

 
Posty: 117
Od: Czw mar 30, 2017 22:49

Post » Czw kwi 20, 2017 10:19 Re: Prosze o pomoc i rade

eweli77 pisze:Obrazek

I wieczorkiem tez mamusie kocham :1luvu:


Mistrzowskie ujęcie :1luvu: :1luvu: :1luvu:

Baltimoore

Avatar użytkownika
 
Posty: 3822
Od: Sob sty 03, 2015 18:44

Post » Czw kwi 20, 2017 10:21 Re: Prosze o pomoc i rade

A co do nowych domków- można znaleźć naprawdę cudowne, tylko trzeba cierpliwie szukać.

Baltimoore

Avatar użytkownika
 
Posty: 3822
Od: Sob sty 03, 2015 18:44

Post » Czw kwi 20, 2017 19:26 Re: Prosze o pomoc i rade

Super zdjęcia! Będziesz miała piękną pamiątkę :kotek:

kocianowa

Avatar użytkownika
 
Posty: 52
Od: Śro sty 18, 2017 17:03

Post » Czw kwi 20, 2017 22:20 Re: Prosze o pomoc i rade

Dzisiaj zabralam maluchy na wizyte weterynaryjna bo wczoraj sporo kichaly poszukalam w necie i wystraszylam sie ze to moze byc koci katar ale Bogu dzieki nic na to nie wskazuje dostaly odrobaczenie takie w plynie do pysia strasznie trzem nie smakowalo a czwarta az sie oblizywala i dal mi w 4 strzykawkach to samo zebym im za dwa tygodnie powtorzyla do tego mam od jutra dawac im takie ampulki w srodku jest plyn i mam dac kazdej po kropelce cos na odpornosc a i jeszcze po zastrzyku dostaly ale juz z tego wszystkiego nie wiem co to za srodek i jeszcze dal mi paste na odklaczanie dla luski bo z apetytem znowu kiepsko i zauwazylam ze zjada mi szczypiorek z doniczki a pozniej nim zyga a i tabletki na odrobaczenie dla luski 1 i dla marleya 3 w sumie za to wszystko wziął 80zl to chyba troche malo? Bo jak sie w necie orientowalam w cenach to mi sporo wiecej wyszlo jak myslicie? Najgorsze bo probowalam da lusi te paste skonczylo sie na krotkiej ale mega glebokiej ranie na dloni do tej pory mnie boli a jak jej inaczej podac? jak od kilku dni tylko pije i sucha karme je w glodowych ilosciach no i ten szczypiorek namietnie podgryza

eweli77

 
Posty: 117
Od: Czw mar 30, 2017 22:49

Post » Czw kwi 20, 2017 23:34 Re: Prosze o pomoc i rade

Środek na odrobaczenie w paście (bo to pewnie pasta była a nie płyn ;) ) słabo odrobacza. Stosuje się go dlatego, że jest chętnie zjadany i łatwo go podać, ale jak kociaki podrosną to gorąco polecam lepszy środek. Wiem bo stosowałam u moich tymczasków i wtedy przekonałam się "na własnej skórze", jak słaby jest ten środek w paście.
Ja od jakiegoś czasu stosuję Quanifen (kiedyś stosowałam Pratel. On obecnie nie ma rejestracji dla kotów, ale to nie znaczy, że kotom szkodził tylko producentowi nie opłacało się wykupywać rejestracji dla większej ilości gatunków).

Jaką pastę odkłaczającą wet podał? Za najlepszą uważa się Bezo-Pet. Zazwyczaj koty lubią i niezmuszane same zjedzą. Podaje się po ok. 5 ml dwa razy w tygodniu zapobiegawczo, a w przypadku silnego zakłaczenia nawet codziennie. Jeśli kot wybrzydza można próbować zmieszać z karmą, może podziała. Jeśli nie, to trzeba nabrać w strzykawkę, przytrzymać kota i wcisnąć mu dziobek strzykawki w pobliżu zębów trzonowych do pyska. Powoli naciskać tłoczek. W tej pozycji kot ma małe szanse wypluć, a jeśli podaje się powoli to nie powinien się też zachłysnąć. Czy będzie wierzgał i drapał - zależy od kota. Są metody z zawijaniem w ręcznik i tego typu pacyfikowaniem.

Stomachari

 
Posty: 1404
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: annakk, artux, barbarados, Blue, boniedydy, Dominka1, eweli77, PsychoMiau, Romi85 i 75 gości