Czas na wielkie zmiany. PRZEPROWADZKA.

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon kwi 03, 2017 18:26 Re: Czas na wielkie zmiany. PRZEPROWADZKA.

:201461 :201461 :201461

Baltimoore

Avatar użytkownika
 
Posty: 4014
Od: Sob sty 03, 2015 18:44

Post » Pon kwi 03, 2017 18:46 Re: Czas na wielkie zmiany. PRZEPROWADZKA.

Sukces. Tak wielki że aż wyć się chce do nieba.
Munie rozblokowało to co leci w telewizji, troszkę zjadła, malutko ale jednak.
Film sprzed kilku minut:
https://youtu.be/O-6jGxCvUHc
Teraz pozostało jedno. Czy zacznie kuwetkować czy lać po kątach i ciuchach.
Ale generalnie wielka ulga. Tak ze mnie spłynęło jak dawno dawno temu jak odczytywane były wyniki matur i zdałem...
Dziękuję.
Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta. -George Bernard Shaw

Tal-Rash

Avatar użytkownika
 
Posty: 539
Od: Śro kwi 22, 2009 12:53
Lokalizacja: Pobiedziska k. Poznania

Post » Pon kwi 03, 2017 18:49 Re: Czas na wielkie zmiany. PRZEPROWADZKA.

To ja za to kuwetkowanie kciuki potrzymam :ok: :ok: :ok:

Super, że idzie ku dobremu!

Tundra

 
Posty: 431
Od: Śro sie 27, 2014 9:32

Post » Pon kwi 03, 2017 18:55 Re: Czas na wielkie zmiany. PRZEPROWADZKA.

Tal-Rash Czy Ty nie przekarmiasz tych kotów ? Krówka i ten na pizzy to delikatnie mówiąc kulki a i trzeci na szczupłego nie wygląda. Badziewną zborzówką chyba nie karmisz więc co one takie grube, pewnie im dokładasz do oporu ?

Martinnn

 
Posty: 768
Od: Czw sty 01, 2015 22:16

Post » Pon kwi 03, 2017 21:16 Re: Czas na wielkie zmiany. PRZEPROWADZKA.

Ale cudne grubaski :love: :love: :love:
Zupełnie jak mój Baltazar :mrgreen: (ostatnio 6,3kg)
Widać, że im bardzo dobrze :D
Kciuki za kuwetkowanie :ok:

Baltimoore

Avatar użytkownika
 
Posty: 4014
Od: Sob sty 03, 2015 18:44

Post » Czw kwi 06, 2017 12:21 Re: Czas na wielkie zmiany. PRZEPROWADZKA.

Munia nie siedzi już w szafie korzysta z mieszkania ale generalnie niejadek straszny. Siku było trzy razy. Raz w poniedziałek rano potem we wtorek rano i we wtorek wieczorem. Wczoraj nic i dziś jeszcze nic. Ale pije. Kupy brak.
Co do grubasków. No wiem że powinny ważyć mniej. Ale ja nie potrafię nie dawać smakołyków.
Chester jest największym żarłokiem a najgorsze jest to że on chce jeść ze mną przy stole. Jak siadam do obiadu siada obok talerza i mi wyżera. Można powiedzieć jemy razem. Jak go odgonię obraża się syczy a w oczach ma taki wielki żal że nie mam serca tego robić. Waży 10kg.
Kira 6,8kg.
Munia 6,2kg.
Ostatnio edytowano Czw kwi 06, 2017 12:38 przez Tal-Rash, łącznie edytowano 1 raz
Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta. -George Bernard Shaw

Tal-Rash

Avatar użytkownika
 
Posty: 539
Od: Śro kwi 22, 2009 12:53
Lokalizacja: Pobiedziska k. Poznania

Post » Czw kwi 06, 2017 12:28 Re: Czas na wielkie zmiany. PRZEPROWADZKA.

Idzie ku dobremu, nawet bardzo dobremu :D :ok:

Munia będzie bardzo szczęśliwą kotką z Wami, kotami i na cudnym balkonie :1luvu: :piwa:
Gdy cię znalazłam, nie wiedziałam, co z tobą zrobić.
Dziś nie wiem, co zrobiłabym bez ciebie...

kwinta

Avatar użytkownika
 
Posty: 6839
Od: Śro maja 21, 2008 20:47
Lokalizacja: Wielkopolska

Post » Czw kwi 06, 2017 12:52 Re: Czas na wielkie zmiany. PRZEPROWADZKA.

A czy mogę spytać jakimi karmami je karmisz? Widziałam na filmie worek Puriny One, a to nie jest dobra karma...

ser_Kociątko

Avatar użytkownika
 
Posty: 1317
Od: Pon gru 29, 2014 0:04
Lokalizacja: Toruń obecnie na wsi pod Ozorkowem ...

Post » Czw kwi 06, 2017 15:38 Re: Czas na wielkie zmiany. PRZEPROWADZKA.

Karmię tym co chcą jeść. Głownie mokrym.
Próbowałem dobrymi karmami jak MAC's - nie tykają tego. Próbowałem Feringa - wolą głodować. Granata Pet to samo. Ziwi Peak też był... Nic.
Wiec jedzą: Kira głownie surowego kurczaka i wołowinę, zdarza się szynka z piersi lub udka indycze. Do tego liznie czasami Bozitę. Lubi jeść karmę mokrą taką zieloną COSMA.
Chester. Tak jak Kira ale też wsuwa Bozitę, animonda carny, animonda ocean i oczywiście cosma.
Munia woli natomiast suche. Próbowałem Orijen, Teaste of wild, Power of nature czy Acana lub Ziwipeak. Tragedia. Za to chętnie je royal cain sterylized 7+ lub indoor czy wlasnie purine one. Z mokrego zje animonde ocean czy cosmę reszty nie ruszy.
Bardzo przejechałem się na: Hermanss bio oraz MAC's kupiłem tej karmy mokrej sporo wcześniej naczytałem się że rewelacja. I karmię nią koty bezdomne moje tego nie chcą za nic. Chester jak mu się nałoży pazurami odwraca talerz i wywala wszystko na podłogę po czym patrzy miną która mówi jedno: Sam to zjesz durniu.

Od jakiegoś czasu dostają też polędwicę wieprzową surową. Ale małe ilości bo czytałem, że wieprzowina nie jest za dobra dla kota. Naczytałem się też o horobie akujszkiego i kiedyś nie dawałem wogóle ale dziś: w wyniku realizacji programu zwalczania i monitorowania choroby Aujeszkiego u świń w latach 2006–2014 utworzono na terytorium Polski 91 regionów wolnych od wirusa tej choroby u świń. Program ten będzie kontynuowany do 2017 r. Jego celem jest uznanie przez Komisję Europejską terytorium Rzeczypospolitej Polskiej za oficjalnie wolne od choroby Aujeszkiego u świń. Tak więc prawdopodobieństwo kupienia mięsa z tym wirusem jest m niej prawdopodobne niż wygrana szóstka w lotto.

Aha no i oczywiście jakieś 2 lata temu próbowałem przejść na BARF. Kupiłem składniki pomieliłem dodałem co trzeba w/g przepisu na stronie o żywieniu kotów barf, zamroziłem i próbowałem po rozmrożeniu dawać do jedzenia. Skończyło się tak że całość poszła w kanał. Chester nawet miał odruch wymiotny jak wąchał...
Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta. -George Bernard Shaw

Tal-Rash

Avatar użytkownika
 
Posty: 539
Od: Śro kwi 22, 2009 12:53
Lokalizacja: Pobiedziska k. Poznania

Post » Czw kwi 06, 2017 17:08 Re: Czas na wielkie zmiany. PRZEPROWADZKA.

Tak to jest jak się rozpieści koty, moje jedzą to co ja chcę, co im daję! Tzn ogólnie jedzą chętnie ale jak im dam np suchej puriny którą przyniosą goście w prezencie dla kotków to potem jest strajk na wszystko inne z bólem ale wracają do tego co daję choć muszę dosypywać suchej do mokrej żeby jadły. Za dużo głodujących kotów widziałem i takich co suchy chleb jadły aby tym moim paniczykom ustępować.

Martinnn

 
Posty: 768
Od: Czw sty 01, 2015 22:16

Post » Czw kwi 06, 2017 18:02 Re: Czas na wielkie zmiany. PRZEPROWADZKA.

Munia od wczoraj ani siku ani kupy. Podałem łyżkę stołową parafiny. Brzuch raczej średni nie twardy. Nie widziałem też by dzisiaj piła. Stresu to miała tak dużo że do weta nie chcę jechać by jeszcze nie pogłębić przerażenia. Uspokaja mnie fakt że jest chętna do zabawy. Na piórko na podłodze rzuca się chętnie. Wiec chyba nie czas jeszcze na weta?
Ale ile można nie robić kupy?! Ja po 5 dniach chyba bym wybuchł.
Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta. -George Bernard Shaw

Tal-Rash

Avatar użytkownika
 
Posty: 539
Od: Śro kwi 22, 2009 12:53
Lokalizacja: Pobiedziska k. Poznania

Post » Czw kwi 06, 2017 18:15 Re: Czas na wielkie zmiany. PRZEPROWADZKA.

Kciuki za Munię :ok: :ok: :ok: Za kupala :ok:

Ja swoje koty też mam "rozpuszczone" to znaczy jedzą to co lubią. Czego nie lubią to i tak bojkot :mrgreen:
To są koty po przejściach, mają swoje nawyki i smaki.
Też dużo dobrej karmy trafiło do bezdomniaków karmionych przez Funadcję :mrgreen: W grupie zawsze któremuś posmakuje.

Śliczne są :1luvu: :1luvu: :1luvu:

Baltimoore

Avatar użytkownika
 
Posty: 4014
Od: Sob sty 03, 2015 18:44

Post » Czw kwi 06, 2017 19:16 Re: Czas na wielkie zmiany. PRZEPROWADZKA.

Tal-Rash, rozumiem, że nie chcesz kici dodatkowo stresować :201461 ale jak nie będzie kupy, to zadzwoń chociaż do weta, żeby się skonsultować. Pięć dni to długo :( Jak nasza tymczaska zmieniała dom i przestała robić kupę w wyniku stresu, to wetka dała jej maksymalnie trzy-cztery dni na "bez kupy". Obyło się wtedy bez wizyty, zadziałała dodatkowa dawka Bezopetu.

Moja kotka też je to, co lubi, ale oczywiście w granicach rozsądku :mrgreen: Za jagnięcy Purizon oddałaby wszystkie swoje zabawki, ale kupal jest po tej karmie zbyt miękki, więc odpada nawet jako dosypka od czasu do czasu dla kociej radości.

Trzymam kciuki za Muniowego kupala :ok:

Tundra

 
Posty: 431
Od: Śro sie 27, 2014 9:32

Post » Pt kwi 07, 2017 8:06 Re: Czas na wielkie zmiany. PRZEPROWADZKA.

Wczoraj późnym wieczorem był w kuwecie wielki kupal. Na pewno nie Kiry bo ona takich nie robi. Chester zawsze przy kupalu tak kopie że słyszą go nawet sąsiedzi więc raczej był Muniowy bo niezakopany. :D
Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta. -George Bernard Shaw

Tal-Rash

Avatar użytkownika
 
Posty: 539
Od: Śro kwi 22, 2009 12:53
Lokalizacja: Pobiedziska k. Poznania

Post » Pt kwi 07, 2017 8:09 Re: Czas na wielkie zmiany. PRZEPROWADZKA.

Brawo Munia :D :201461
Gdy cię znalazłam, nie wiedziałam, co z tobą zrobić.
Dziś nie wiem, co zrobiłabym bez ciebie...

kwinta

Avatar użytkownika
 
Posty: 6839
Od: Śro maja 21, 2008 20:47
Lokalizacja: Wielkopolska

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 35 gości