Tytek wieczny gilarz ,gronkowce, grzybica i ja .

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie paź 04, 2020 11:29 Re: Tytek wieczny gilarz ,gronkowce, grzybica i ja .

Dzięki za fotki Tytulka :D .
Oliwka miała fajne wakacje, a z kuzynką ...mogą uchodzić za bliźniaczki :1luvu:

kajtek56

 
Posty: 250
Od: Nie maja 04, 2008 10:11
Lokalizacja: Zielonka

Post » Pon paź 19, 2020 14:59 Re: Tytek wieczny gilarz ,gronkowce, grzybica i ja .

Witam Kochani .
Znów brakuje mi wszystkiego ,karmy żwiru itp itd ..zrobiłam skromne zamówienie ale dla kociego podniebienia na bogato :wink:

puste konto więc zmieniam że płatne gotówką i co się okazało się ? że nie wszyscy chcą przyjmować gotówkę .Wiem pandemia ,wiem strach ,ale co inni mają powiedzieć ?Sklepy? kościelny z tac ? :wink:

My chorujemy nadal ,co prawda grzyb w odwrocie ,zarastają gołe place ,ale jeszcze trochę czasu potrzeba .Jedna gwiazda ma jeszcze grzyba na nosie :placz:

Wczoraj była w pseudo ,znów troszkę wyciągnęłam ,ale to pewnie będzie już końcówka ,bo nawet nie można powiedzieć żeby warunki poprawili bo są naprawdę dobre ,o dziwo .Po tylu latach szarpania się z nimi.
11 psów.

Teraz odpoczywam nie słuchając wiadomości które mnie przerażają :oops:
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 43568
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon paź 19, 2020 18:03 Re: Tytek wieczny gilarz ,gronkowce, grzybica i ja .

Super, że sie odezwałaś. Zdrowo się trzymaj Dorotko :ok:

aga66

 
Posty: 3560
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Wto paź 20, 2020 15:51 Re: Tytek wieczny gilarz ,gronkowce, grzybica i ja .

dorcia44 pisze:
Wczoraj była w pseudo ,znów troszkę wyciągnęłam ,ale to pewnie będzie już końcówka ,bo nawet nie można powiedzieć żeby warunki poprawili bo są naprawdę dobre ,o dziwo .Po tylu latach szarpania się z nimi.
11 psów.:


Co wyciągnęłaś?
Pytam, bo po pół roku żałoby po moim cudownym Fifiku chyba zaczynam być gotowa na nowego psiaka przytulaka. Decyzją rodziny nie kupujemy z hodowli tylko adoptujemy jakąś bidę. Ważne żeby było małe i dość młode. A Ty skądś takie wytrzaskujesz.
Obrazek

Kara.

 
Posty: 983
Od: Pon lis 20, 2006 12:41

Post » Wto paź 20, 2020 17:49 Re: Tytek wieczny gilarz ,gronkowce, grzybica i ja .

Kochana wszystkie prawdopodobnie mają domki ,5 już jest u siebie .
Są już po badaniach przed zabiegami .
Jutro sterylizacja i za chwilę kolejne pójdą do domków :(
Ja na dt .nie zostawiłam nic ..grzybica brak miejsca i brak kasy .
Wszystkie są u Ani w Gdyni.
Strasznie mi przykro ,gdybym wiedziała..
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 43568
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto paź 20, 2020 18:10 Re: Tytek wieczny gilarz ,gronkowce, grzybica i ja .

Jasnowidzem nie jesteś :wink: A ja też dopiero dochodzę do siebie i jestem w stanie wspomnieć o tym bez ataku histerii. Jakbyś coś wiedziała to daj znać. Masz jakieś konszachty z takimi małymi
Obrazek

Kara.

 
Posty: 983
Od: Pon lis 20, 2006 12:41

Post » Pt paź 23, 2020 13:22 Re: Tytek wieczny gilarz ,gronkowce, grzybica i ja .

Kara. pisze:Jasnowidzem nie jesteś :wink: A ja też dopiero dochodzę do siebie i jestem w stanie wspomnieć o tym bez ataku histerii. Jakbyś coś wiedziała to daj znać. Masz jakieś konszachty z takimi małymi

Oczywiście dam znać.
Z tego co wiem na tą chwilę u Ani brak odpowiedniego domu dla maltańczyka .Jak by co to daj znać czy taki psiak Cie interesuje .
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 43568
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pt paź 23, 2020 15:51 Re: Tytek wieczny gilarz ,gronkowce, grzybica i ja .

Maltańczyk :1luvu:
Niespełniona miłość mojego życia.
Biorę od razu.
A tak na poważnie coś więcej na ten temat.
Bo na hasło Maltańczyk robię się wyrodną matką, córką i ogólnie glupieję.
Mam te no... ostre cienie mgły 8)
Obrazek

Kara.

 
Posty: 983
Od: Pon lis 20, 2006 12:41

Post » Pt paź 23, 2020 20:38 Re: Tytek wieczny gilarz ,gronkowce, grzybica i ja .

Kara. pisze:Maltańczyk :1luvu:
Niespełniona miłość mojego życia.
Biorę od razu.
A tak na poważnie coś więcej na ten temat.
Bo na hasło Maltańczyk robię się wyrodną matką, córką i ogólnie glupieję.
Mam te no... ostre cienie mgły 8)

Nic ciekawego nie wiem :( zaniedbany .brzydko obcięty
Raczej większy niż mniejszy .
Nawet nie mam zdjęcia ale poproszę Anię. Będzie ładne jak się go wypielegnuje
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 43568
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pt paź 23, 2020 20:49 Re: Tytek wieczny gilarz ,gronkowce, grzybica i ja .

Kara.Maltuś już po kastracji ,zęby zrobione .Ma fajny charakter .A może byś zadzwoniła do mnie ? Jak nie odbiorę to puść SMS.
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 43568
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob paź 24, 2020 9:33 Re: Tytek wieczny gilarz ,gronkowce, grzybica i ja .

Ja na kwarantannie .Koleżanki facet pracował z człowiekiem bez mózgu. Zachorowała Jego żona i dzieci a On chodził do pracy.Dopiero po tygodniu /chyba/ przyszedł jak gdyby nigdy nic do pracy i oznajmił że chorują .
Sanepid nie dobijał się o podanie kontaktów jakie miał.
Więc facet Wioli i ja która z Nią miałam kontakt siedzimy bo chyba tak to powinno wyglądać.
Czy się boimy ? No tak ..troszkę :oops:
Budzę się z dusznościami i usypiam i nigdy nie wiem ..
Dwa tygodnie izolacji dwa tygodnie bez pracy dwa tygodnie stresu :(
Wynajduje sobie różne zajęcia lub posypiam co by szybciej zleciło. Po tym w nocy liczę swoją niezliczoną głupotę :twisted:
Ja wiem ze gdyby tematu korony nie rozdmuchali niewiele osób by wiedziało co się dzieje .
Martwię się o futerka .
Martwię się o przyszłe pokolenia bo w ciężkich czasach przyszło żyć.
Każdy dzień to niepewność.
Ustawy powalające z nóg.
Bezsilność.
Pocieszam się że Polacy to twardziele .
Damy radę? Dadzą radę ?
Tak !

Teraz moje imię Dorotamartwiesie :oops:
Trzymajcie się kochani.
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 43568
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob paź 24, 2020 9:46 Re: Tytek wieczny gilarz ,gronkowce, grzybica i ja .

Takich ludzi należałoby jakoś sponiewierać... , jakoś im wbić coś do głowy, choć trochę prawidłowych zachowań, bo na mózg trudno liczyć. Sanepid zresztą też.
Obyś jak najszybciej mogła się nazywać Dorotabezzmartwień! :ok:
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 16516
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Sob paź 24, 2020 9:52 Re: Tytek wieczny gilarz ,gronkowce, grzybica i ja .

U mnie do szkoły przychodził uczeń chociaż jego matka jest chora :roll:
Obrazek

LimLim

 
Posty: 33520
Od: Sob lut 23, 2002 20:08
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

Post » Śro paź 28, 2020 13:03 Re: Tytek wieczny gilarz ,gronkowce, grzybica i ja .

Do niedzieli już blisko ,tak się pocieszam :oops:
Ani ja ani Wiola nie mamy objawów.
Jednak czuje się tak se ,za bardzo i za często mam duszności i ten głaz na klacie .
Pewnie powinnam wziąć antybiotyk i steryd ,wziewny już nie wystarcza .
Gadzinom nic nie mówiłam ,nie chciałam żeby się denerwowali i już widzę te telefony co chwilę :strach:
Strach budzi strach.
Staram się czymś zająć ,a mam czym oj mam.
Jednak to nie takie łatwe.
Jestem bardzo mile zaskoczona bo osoba która zawsze była raczej roszczeniowa w tej sytuacji dzwoni do mnie razem ze Swoją mamą ,, pyta co trzeba proponuje zakupy ,ba nawet mi po drzwi chlebek własnej roboty podrzuciła.i kanie i kawałek ciasta .. :1luvu:
Dziś dzwoni i mówi- Do Bartka Pani dzwoniła ? Nie ? Tylko mi Pani nie wpiera że wszystko ma ! Razraz pisać mi sms co potrzeba ...jeść trzeba .
Fakt że jak One siedziały kiedy było parę zachorowań ,a ja już nie wytrzymałam i ponad 2 m. wyszłam ,to ja Im robiłam zakupy.I moje dzieci.
Takie kółeczko się zatoczyło :wink:
Nie pracuje więc to co mam muszę trzymać dla zwierzyńca .
Limku dziękuję za nie wypracowane tygodniówki :1luvu:
egwusiu i Tobie ogromnie dziękuję :1luvu:

Kochani trzymajcie się !
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 43568
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro paź 28, 2020 13:44 Re: Tytek wieczny gilarz ,gronkowce, grzybica i ja .

Dobrze, że są jeszcze ludzie chcący pomóc. :1luvu: A do niedzieli rzeczywiście blisko! :ok: :ok: :ok:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 31234
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], jolabuk5, Majestic-12 [Bot], pibon, Soyokaze, zjawka i 47 gości