TYtek kot nad koty- bardzo chory .

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob maja 16, 2020 19:23 Re: TYtek kot nad koty- bardzo chory .

Dorotko, cieszę się z łapanki udanej. Nic nie wezmę bo sama aktualnie lapię tricolorkę w ciąży :(

aga66

 
Posty: 3194
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Nie maja 17, 2020 9:50 Re: TYtek kot nad koty- bardzo chory .

Wczoraj po nocy tyle napisałam i coś nacisnęłam i poszło w eter :twisted:
Dziś już emocje opadły .
Ale mam kolejne dwa maluchy .
MAMY NIEŁAPALNĄ KOTECZKĘ :201494 :piwa: :201494
Na wszystko wielu próbowało i nic ,i nam też się nie udawało ,myślałam że na kociaki się uda ,też nie.
Pomysł z podbierakiem też upadł bo nie podchodzi do nas ,nie ma jak do niej dotrzec ,aż lampka się zapaliła ,Ochroniarz :!:
Ona na tyle zaufała że może stać przy niej jak je ,zresztą On ją tak karmi ,stawia jedzenie i pilnuje żeby nikt inny nie wyjadł.
Czyli blisko .
Zgodził się spróbować z podbierakiem ,trzymał go przy misce ,a tak mu się ręce trzęsły że miałyśmy wrażenie że ziemia drży ,no nerwy były jak.....
Udało się :!: :!: :!:
Dalej my jak łanie :smokin: susem i czy uda się utrzymać i przepakować lwa do klatki.Udało się ,powtarzam się ,ale powiem szczerze ze obie byłyśmy po całej akcji jak z waty
Smutek bo ona tego nie rozumie że to również dla jej dobra ,i radość że nie będzie 3 miotów do roku ,rozjeżdżanych kociaków ,bólu i cierpienia.
Tym razem ma 4 kociaki w tym 3 koteczki .
Zostały jeszcze 2 kotki i ich kociaki ,ale nie wiemy gdzie i na tyle małe że nie wyprowadzają jeszcze.

Chyba mam też dt na 2 kociaki .
Zawsze łatwiej z 2 jak z 4 :oops:
Może w czerwcu zacznę pracować? może da radę?
I może dziś już będę spała?
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 43488
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie maja 17, 2020 10:57 Re: TYtek kot nad koty- bardzo chory .

Brawo dla wszystkich zaangażowanych w łapanie i "ogarnięcie" kotki. :201494 I :ok: :ok: :ok: za wyłapanie reszty i domy dla maluchów. :ok: :ok: :ok: :ok:
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23518
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Nie maja 17, 2020 11:53 Re: TYtek kot nad koty- bardzo chory .

Ufff, wiem, jakie to cudowne uczucie, kiedy udaje się złapać nielapalną :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: Gratulacje :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 25886
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie maja 17, 2020 12:30 Re: TYtek kot nad koty- bardzo chory .

Nawet imiona nadane ,jak nigdy :wink:
Facet Yaris ,dziewczynki ; Auris Corolla Starlet i Carina ..Toyoty prosto z salonu .
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 43488
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie maja 17, 2020 12:45 Re: TYtek kot nad koty- bardzo chory .

Może jakieś zdjęcie maluchów wstawisz?

aga66

 
Posty: 3194
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Nie maja 17, 2020 13:21 Re: TYtek kot nad koty- bardzo chory .

z fotkami mam problem .
Postaram się.
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 43488
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto maja 19, 2020 7:49 Re: TYtek kot nad koty- bardzo chory .

Dorota odbierz wreszcie telefon!!!
Obrazek

LimLim

 
Posty: 33078
Od: Sob lut 23, 2002 20:08
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

Post » Wto maja 19, 2020 9:38 Re: TYtek kot nad koty- bardzo chory .

Gosiu ,wysłałam Ci wiadomość ,właśnie w tej chwili ..telefon poszedł do naprawy ,może będzie dziś.
Miał być wczoraj wieczorem ,ale się nie udało .
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 43488
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto maja 19, 2020 15:05 Re: TYtek kot nad koty- bardzo chory .

Była chwila że zdecydowałam się na rozstanie z Tytkiem ,było fatalnie ,ale cud jakiś czy co ale się chłopak skrzepił i je ,mało bo mało ale je i musi mieć mięso surowe :roll: i to jest najdziwniejsze .
Maluchy w miarę ok.Dziewczynka ostatnia złapana ,potrzebuje podjadać ze strzykawki ,najlepiej o 4 rano. :twisted:
Najbardziej płochliwa .
Odrobaczyłam.
Kociaki śliczne ,ale nie mogę Wam pokazać bo nie mogę wstawić fot ,mam w telefonie który jednak jutro będzie do odbioru.
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 43488
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto maja 19, 2020 15:51 Re: TYtek kot nad koty- bardzo chory .

Tytku - jestes niezniszczalny. Bądź nadal. Dobrego samopoczucia wszystkim!

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 77806
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Wto maja 19, 2020 16:57 Re: TYtek kot nad koty- bardzo chory .

zuza pisze:Tytku - jestes niezniszczalny. Bądź nadal. Dobrego samopoczucia wszystkim!

Zuza ,dziękuję .I niech się stanie .
Kolejny problem ,Pyzę sparaliżowało ,tył nie chodzi :placz:
Dałam jej bunondol ,jest lepiej bo nie boli ,jutro mam wizytę u wetki na Białobrzeskiej ,zapisałam się na 9 do Marty Jagielskiej .
Potem trzeba pewnie szukać kogoś od kości :cry:
Pyza ma około 12 lat ,jest z największego syfu ,chów wsobny ,jadły raz na kilka dni ,syf ,głód ,ślepe ,połamane ..to było straszne :cry:
Na kilkunastu metrach ponad 60 psów ! psy nawet na pułkach ,3 w zamkniętej skrzyni ,umierały już dwa tygodnie ,bez wody i jedzenia ,te niestety trzeba było uśpić :cry:
Pyza trzymała się tyle lat ,chociaż jej kości zawsze były chore ,a teraz dupło :placz:
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 43488
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro maja 20, 2020 11:56 Re: TYtek kot nad koty- bardzo chory .

Pyza to bieda z nędzą ,wszystko w niej siada :(
zmiany zwyrodnieniowe w stawach międzykręgowych,mineralizacja,zwężenie szpary międzykręgowej,dysplazja prawego stawu biodrowego,zmiany zwyrodnieniowe w lewym stawie ,,zerwanie więzadła krzyżowego ,zwichnięcie rzepki ...możliwość lumbalizacji kości krzyżowej...
jedzie na tramalu i kroplówkach ,za tydzień jak się zdecyduje ma mieć wstrzykiwania leku w kolana .

Tytka pochwaliłam to zaczął rzygać :(

Niebieściucha ,jedna z najstarszych persic też coraz słabiej ,ona ma torbielowatość nerek i Wątroby ,znów na antybiotykach i kroplówkach,chuda się taka zrobiła :(

Maluszki ok. małe szatany ,jedzą i rozrabiają .

Telefon nadal nie odebrany ,może dziś ,czekam na telefon z serwisu.
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 43488
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro maja 20, 2020 20:58 Re: TYtek kot nad koty- bardzo chory .

Dzieje się u Was oj dzieje :(
Obrazek

LimLim

 
Posty: 33078
Od: Sob lut 23, 2002 20:08
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

Post » Czw maja 21, 2020 9:24 Re: TYtek kot nad koty- bardzo chory .

Dzieciaki już po kroplówkach ,leki zapodane , chwila spokoju.
Pyza ma dobre wyniki morfologi,. :ok:
Maluchy coraz fajniejsze ,ale jeszcze palucha do miski jak jedzą nie można włożyć ,gotowe zeżreć żywcem :wink:
Jeszcze dzień ,dwa i będzie lepiej.
Bardzo lubią conva ,jak by ktoś miał na zbyciu to chętnie się nim zaopiekuję.
Ja mam ostatnią saszetkę .
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 43488
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Avian, IrenaIka2, Kocidzwoneczek1 i 145 gości