Strona 173 z 293

Re: TYtek kot nad koty i tyle zła w koło tyle łez i smutku

PostNapisane: Sob sty 26, 2019 15:16
przez dorcia44
Jasne że odkarmię choćby nie wiem co !
Niebieska ma sranie ,tak czułam patrząc na nią :cry:
Oj odchorowały to dzieciaki :(
Iza była pewna że to fenomenalny dom ,tak walczyli o tego brytka co im na fipa odszedł,dostawał wszystko co najlepsze ,ale wiadomo fip to fip i ratunku nie ma .
Brytyjczyk był z hodowli ,inny charakter niż moje ,ech nie ma do czego wracać.
Idę ppospać ,może się uda ,chociaż z 15 min.

Re: TYtek kot nad koty i tyle zła w koło tyle łez i smutku

PostNapisane: Sob sty 26, 2019 18:10
przez LimLim
Trudno widać nie ten domek im pisany.
Trzyma kciuki za poprawę zdrówka, odkarmienie i nowe rodziny :ok: :ok: :ok:

Re: TYtek kot nad koty i tyle zła w koło tyle łez i smutku

PostNapisane: Nie sty 27, 2019 19:55
przez dorcia44
CZAS LENISTWA ,PO NIEPRZESPANYCH NOCACH ,ŚPIĘ W DZIEŃ ,ŚPIĘ ,BUDZę SIĘ ,PO JEM ,PO OGLĄDAM I ZNÓW POSYPIAM :oops:
aż sobie krzyknęłam :oops: ale to maluchy poprzestawiały.
Zaczęło się kichanie ,ból gardła ,i zobaczymy co jeszcze :?
Miszka ,tak strasznie gryzie siostrę ,również niebieską że w pewnej chwili nie wytrzymałam krzyków i zamknęłam go do kenelu :twisted:
W nocy jest armagedon ,nie ,nie liczę baranów tylko skórki kocie :twisted:
Obie dziewczyny przyszły spać ze mną ,w takich krótkich chwilkach pomiędzy gonitwami i walkami.
Mogłam wygłaskać ,wymiziać ,posłuchać jak mruczą.
Wróciły do domu ,teraz nic nie jest ważne tylko to aby się nie pochorowały .
Teraz gnidy śpią ,albo kumulują siły i wykorzystają je po zgaszeniu światła ,albo wszystkie zaczynają chorować.
Oby nie :201494 :201494 :201494 :201494

Re: TYtek kot nad koty i tyle zła w koło tyle łez i smutku

PostNapisane: Pt lut 01, 2019 15:56
przez dorcia44
Witam Kochani .
Moje adopcje stoją i chyba jeszcze postoją bo panienka dostała rujki ,tak tak ,ta mała chuda pirda dostała rujki
:placz: zaraz zaczną kolejne dwie a ich brat zacznie korzystać ..no niedoczekanie jego :twisted:
Ale co tu ciachać? one nawet po 2 kg nie ważą :cry:
Zastanawiam się czy nie dać Provery i w następnym tygodniu sterylizować niebieską .
Wiecie że nadal nie mam imion ? :oops: :oops: :oops:

Re: TYtek kot nad koty i tyle zła w koło tyle łez i smutku

PostNapisane: Pt lut 01, 2019 15:59
przez ametyst55
To ile to małe ma miesięcy, że już uraczyło Cię rujką 8O

Chłopaka nazywasz przecież Miszka :wink:

Re: TYtek kot nad koty i tyle zła w koło tyle łez i smutku

PostNapisane: Pt lut 01, 2019 16:23
przez dorcia44
jak dla mnie to cztery i pół m. :?
Miszka ..ale to zupełnie do niego nie pasuje ,tak jak Salceson do cudnej dziewczynki :wink:
Szarusia to też robocze imię z działek .
Przed chwilą jedna włożyła głowę w mój but i nie mogła wyjąć i z tym butem na głowie na ślepo uciekała ,wymiękam :placz:
Nic sobie nie zrobiła ,ale huk był taki że wszystko co żywe się pochowało .

Re: TYtek kot nad koty i tyle zła w koło tyle łez i smutku

PostNapisane: Pt lut 01, 2019 16:49
przez ametyst55
dorcia44 pisze:jak dla mnie to cztery i pół m. :?
Miszka ..ale to zupełnie do niego nie pasuje ,tak jak Salceson do cudnej dziewczynki :wink:
Szarusia to też robocze imię z działek .
Przed chwilą jedna włożyła głowę w mój but i nie mogła wyjąć i z tym butem na głowie na ślepo uciekała ,wymiękam :placz:
Nic sobie nie zrobiła ,ale huk był taki że wszystko co żywe się pochowało .


:strach:

To trzeba ogłosić konkurs na imiona , a dla zwycięzcy będzie koteczek :mrgreen:

Re: TYtek kot nad koty i tyle zła w koło tyle łez i smutku

PostNapisane: Pt lut 01, 2019 17:11
przez Alienor
Dokładnie Dorciu- zrobić bazarek na imiona dla cudowności - przynajmniej na szczepienie się zbierze :ok:

Re: TYtek kot nad koty i tyle zła w koło tyle łez i smutku

PostNapisane: Pt lut 01, 2019 18:20
przez ametyst55
Alienor pisze:Dokładnie Dorciu- zrobić bazarek na imiona dla cudowności - przynajmniej na szczepienie się zbierze :ok:

:ok:

Re: TYtek kot nad koty i tyle zła w koło tyle łez i smutku

PostNapisane: Pt lut 01, 2019 20:14
przez dorcia44
:lol: już zaszczepione po 2 x .
A imiona pięknie proszę wpisujcie ,chętnie dam po kotecku :twisted: tego Ci u mnie dostatek . :wink:

Re: TYtek kot nad koty i tyle zła w koło tyle łez i smutku

PostNapisane: Pt lut 01, 2019 20:52
przez ametyst55
dorcia44 pisze::lol: już zaszczepione po 2 x .
A imiona pięknie proszę wpisujcie ,chętnie dam po kotecku :twisted: tego Ci u mnie dostatek . :wink:


:ryk:

Trzy dziewczynki i chłopiec , tak ?
no to: Blue (bo chłopiec jest chyba niebieski ) albo Benio , Balbinka, Bonnie, Betty

Re: TYtek kot nad koty i tyle zła w koło tyle łez i smutku

PostNapisane: Pt lut 01, 2019 22:02
przez egwusia
Curacao -cudna niesalceson
Laguna lub Lazula-w białych skarpetkach
Aqua- szara
Topaz -chłopiec niemisza

Re: TYtek kot nad koty i tyle zła w koło tyle łez i smutku

PostNapisane: Sob lut 02, 2019 18:11
przez dorcia44
Nie dodałam że imiona wybranej osoby będą zobowiązywały :smokin:

Fajne som 8)
ale dziś pewnie nie dokonam wyboru ,jest ciężki dzień :(
Kiedyś zabrałyśmy z Palucha neurologiczną kiciusie ,taka co to nikt nie chciał bo nie chodzi tylko się tacza ,przewraca,uderza ,kręci w kółeczko ,babrze się we własnej kupie...Miśka to najcudowniejszy ,najpogodniejszy kociak jakiego znam.
Wiola pokochała ją miłością ogromną ,bo to Ona została jej uniżoną...Miśka ma uszkodzony móżdżek ,miała wszystkie badania łącznie z tomografią.
Ciągle walczy z wypadającą prostnicą ,przeszła 2 operacje i żadna się nie udała :cry:
A teraz Miśka leży po operacji jelit ,zjadła część kapcia :placz: :placz: :placz:
3 dni walczyli żeby obyło się bez krojenia ,a dziś na cito przeszłą operację na Powstańców Śląskich.
Podobno się udało ,jutro mamy tam wizytę 11/12 ,boję się ja ,a Wiola umiera ze strachu. :cry:
Wszystko się pieprzy .

Moja dziewczynka koniecznie chce dać ekhm ciała :twisted: patrzę na tą maliznę chudziutką ,drobniutką i myślę co by było gdyby była na dworzu?? :cry: :cry: :cry:

Re: TYtek kot nad koty i tyle zła w koło tyle łez i smutku

PostNapisane: Sob lut 02, 2019 19:35
przez egwusia
:ok:

Re: TYtek kot nad koty i tyle zła w koło tyle łez i smutku

PostNapisane: Sob lut 02, 2019 20:11
przez Alienor
:ok: :ok: :ok: :ok: za malutką :ok: :ok: :ok: :ok:
O jeżu Dorcia - jak nie na szczepienia, to na sterylki/żwirek/papu/drapaczek...