Strona 136 z 136

Re: Tytek i Kluska Pełna Bakterii .Rude do adopcji.

PostNapisane: Pon lip 09, 2018 16:17
przez dorcia44
Tytek bez zmian ,wezmę USGi kota i jeszcze przejadę do innego weta.

Re: Tytek i Kluska Pełna Bakterii .Rude do adopcji.

PostNapisane: Wto lip 10, 2018 18:05
przez Kara.
Dorciu przesłałam przelew za bazarek na miau.
Proszę potwierdź na tamtym wątku jak dostaniesz. Tak, żeby dla formalności wszystko było OK. :)

Re: Tytek i Kluska Pełna Bakterii .Rude do adopcji.

PostNapisane: Wto lip 10, 2018 19:00
przez dorcia44
Bardzo dziękuję :1luvu:

Byłam z Kluską u weta.
Jest nieżle i tak trzymać,ale za miesiąc ,dwa trzeba zrobić operację przegrody noska bo ma dużą deformacje stąd to straszne chrapanie ,do tego podniebienie .. :( bakterie zrobiły swoje.

Tytek też był u weta ,nie ma żadnej różnicy na lekach czy bez :cry: zapisze go do dr.Czubek.
Mówią że warto zrobić endoskopie ,będzie trzeba to trudno ,zrobię i nawet okiem nie mrugnę ,byle to coś dało.

Na dworzu znów zasłabła mi Baja :cry: zrobiła się wiotka ,główka opadała ,nóżki się rozsuwały i płacz...
Złapałam na ręce i biegiem do domu i tym razem wróciła ale wiem że jej czas dobiega końca :cry:
Podałam Furosemid ,takie mam zalecenia i po jakiś czasie Baja na leżąco zrobiła siku ,pod siebie :( potem się podniosła i poszła na posłanko.

Dzień jak co dzień.. :?

Jutro po pracy jadę zawieźć kociaki do Kutna ,na tymczas do Basi .
Ja je złapałam ,ale teraz naprawdę nie mogę zabrać do siebie :cry:
Gdyby ktoś chciał wspomóc jedzonkiem domek tymczasowy u naszej Basi vel barbarados to była bym bardzo wdzięczna :201494

Re: Tytek i Kluska Pełna Bakterii .Rude do adopcji.

PostNapisane: Śro lip 11, 2018 21:15
przez dorcia44
Zawiozłam kociaki do Kutna .
Dziękuję Basiu że dałaś im szansę na lepsze jutro. :1luvu:
Wracam.
Jestem chyba zmęczona? :wink:
Myślę co w domu .
I że chętnie bym coś zjadła a może nawet wypija ale nimam nic :?
A w domu też puchy oo zapomniałam o pomidorach :D
Pysznych .prosto z krzaka.inaczej smakują inaczej pachną.
Jeszcze tyle przede mną. Mówię sobie babcia Dorota zostaw to młodszym. Zapomniałam że mam tylko 17 lat :smokin:

Re: Tytek i Kluska Pełna Bakterii .Rude do adopcji.

PostNapisane: Pt lip 13, 2018 15:39
przez alessandra
dorcia44 pisze:Zawiozłam kociaki do Kutna .
Dziękuję Basiu że dałaś im szansę na lepsze jutro. :1luvu:
Wracam.
Jestem chyba zmęczona? :wink:
Myślę co w domu .
I że chętnie bym coś zjadła a może nawet wypija ale nimam nic :?
A w domu też puchy oo zapomniałam o pomidorach :D
Pysznych .prosto z krzaka.inaczej smakują inaczej pachną.
Jeszcze tyle przede mną. Mówię sobie babcia Dorota zostaw to młodszym. Zapomniałam że mam tylko 17 lat :smokin:


:ok: :ok: :1luvu: :1luvu:

Re: Tytek i Kluska Pełna Bakterii .Rude do adopcji.

PostNapisane: Pt lip 13, 2018 18:09
przez LimLim
Sis żyjesz?

Re: Tytek i Kluska Pełna Bakterii .Rude do adopcji.

PostNapisane: Pt lip 13, 2018 19:17
przez dorcia44
żyjesz :wink:
ale jestem lekko padochnięta :oops:
Dużo problemów ,troszkę smutno ,troszkę byle jak ,ale też radość bo maluszki które zawiozłam do Basi zdrowe i radosne więc chwilo trwaj . :ok:

Re: Tytek i Kluska Pełna Bakterii .Rude do adopcji.

PostNapisane: Pt lip 13, 2018 19:24
przez LimLim
zdrowe, to najważniejsze :)

Re: Tytek i Kluska Pełna Bakterii .Rude do adopcji.

PostNapisane: Pt lip 13, 2018 20:42
przez dorcia44
Każde z kociąt miało chore po jednym oczku ,ale już jest prawie dobrze.

Miały jechać 3 pojechały 4...ponawiam prośbę może ktoś mógłby się dorzucić do utrzymania maluszków ,ew. kupić karmę i wysłać Basi ?
Ja oczywiście co mogę też robię , a w przyszłym tygodniu ,tak pod koniec będę robiła dla maluchów zamówienie.
Bajka znów mi się rozjechała ,doszła ogródka ,rozjechały się łapki ,opadła główka ,zaczęła płakać i przewróciła się.
Biegiem do domu ,zastrzyk ,leki ,za pół godziny zrobiła pod siebie siku ,po czym wstała umyła się i zażądała je ść ,wykończą mnie. :strach:

Kluseczka ok.

Psiaki z pseudo już rozparcelowane.

Dzieci wracają z wyjazdu ,nie wiem tylko czy Fado będzie chciał wracać ,tam miał pole do popisu ,bez smyczy ,szelek ,biegał jak szalony.
Oliwia też nie chce wracać :lol:

Dzieciństwo to cudowny czas.

Re: Tytek i Kluska Pełna Bakterii .Rude do adopcji.

PostNapisane: Pt lip 13, 2018 20:55
przez LimLim
Dorciu ja się do zamówienia dla maluszków dorzucę :)

Re: Tytek i Kluska Pełna Bakterii .Rude do adopcji.

PostNapisane: Sob lip 14, 2018 8:54
przez dorcia44
Gosiu pięknie dziękuję :1luvu:

Re: Tytek i Kluska Pełna Bakterii .Rude do adopcji.

PostNapisane: Sob lip 14, 2018 8:58
przez dorcia44
Wczoraj Tygrynia przyprawiła by mnie o zgon .łajza zapolpwała na wróbelka. Chwyciła młodzika przez siatkę i drugie metalowe zabezpieczenie .na szczęście zamykając drzwi usłyszałam rumor. Cofnelam się. Kota za kark i myk na fotel a wróbelka zwisal okręcony w siatkę. Co ja czułam :placz: pocięłam siatkę i wyjęłam całego młodzika. Otworzyłam dłoń i on frrruuu poleciał. A ja trzesiawka do końca dnia . :(

Re: Tytek i Kluska Pełna Bakterii .Rude do adopcji.

PostNapisane: Sob lip 14, 2018 9:59
przez LimLim
:strach:

Re: Tytek i Kluska Pełna Bakterii .Rude do adopcji.

PostNapisane: Pon lip 16, 2018 17:19
przez dorcia44
Witam Kochani.
Tytek martwi mnie coraz bardziej ,nie ma żadnej różnicy czy jest na lekach czy bez.

Niedługo znów kontrol. Zobaczymy czy schudł .

Kluska szaleje ,antybiotyki jeszcze chociaż dwa tygodnie ,chociaż :? :strach:
Lepiej je.

Maluchy u Basi w miarę ok.
Ja jutro muszę przejąć szczylka z lecznicy. :cry:

Zaskoczył mnie Dziki ,coś dziwne dzwięki za drzwiami ,otwieram ,a tam Dziki niby ucieka :wink: zobaczył mnie i japę drze ,lezie pod drzwi ,otworzyłam i..nie był na szczęście odważny :201494
Nie udzwignę kolejnego paskuda.
Dziki to taka przylepa ,a tak niedawno chciał mnie zjeść.