TYtek kot nad koty i tyle zła w koło tyle łez i smutku

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw sty 03, 2019 19:45 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU KOCHANE ZWIERZOLUBY :)

Kropka prawdopodobnie dostała pazurem pod oko i zrobił się taki odczyn ,zobaczymy .
Trochę odetchnęłam ,chociaż nie do końca.
Kropulec niestety choruje ,trzustka kiepska .
Schudła ,ale je ,tyle że częściej rzyga. :cry:

Do Kropci mam taki specjalny stosunek :wink: to ją dostał mój mąż ['] na rocznicę ślubu.
Owinęła sobie tego wielkiego, tffardego chłopa dookoła najmniejszego pazurka :wink:
To już tyle lat minęło ...
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 43076
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob sty 05, 2019 11:48 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU KOCHANE ZWIERZOLUBY :)

Dorciu a jak maleńtasy I Tytuś?
Obrazek

LimLim

 
Posty: 32198
Od: Sob lut 23, 2002 20:08
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

Post » Sob sty 05, 2019 14:44 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU KOCHANE ZWIERZOLUBY :)

Hej Kochani.
Limuś ,Tytuś znów kiepsko :cry: na razie wrócił do większej dawki sterydu ,co będzie ? nie wiem :cry:
Kropka byle jaka ,od nowego tygodnia zaczynamy się badać i leczyć.
Baja wizyta u Niziołka w środę/
Maluszki lepiej .
Ale nadal się leczą.
Mnie napiernicza łokieć :twisted:

Ogólnie to byle jakość jest :oops:
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 43076
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie sty 06, 2019 11:01 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU KOCHANE ZWIERZOLUBY :)

To ciężki masz ten początek roku :(

Trzymam za poprawę zdrowia Twojego i futerek :ok: :ok: :ok:
Obrazek

LimLim

 
Posty: 32198
Od: Sob lut 23, 2002 20:08
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

Post » Nie sty 06, 2019 17:52 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU KOCHANE ZWIERZOLUBY :)

:ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
Obrazek
Obrazek
Jeszcze żaden nieśmiertelny bóg nie przeżył śmierci swoich wyznawców.
NAUKA O KLIMACIE.PL

genowefa

Avatar użytkownika
 
Posty: 18637
Od: Pon wrz 18, 2006 13:34
Lokalizacja: Warszawa-Ursus

Post » Wto sty 08, 2019 18:27 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU KOCHANE ZWIERZOLUBY :)

A co tam, też kciuki potrzymam
:ok: :ok: :ok: :ok: :ok:

egwusia

Avatar użytkownika
 
Posty: 1437
Od: Pt paź 10, 2008 15:17
Lokalizacja: Chojnice

Post » Wto sty 08, 2019 18:53 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU KOCHANE ZWIERZOLUBY :)

Trzymam kciuki :ok:

Neo43

 
Posty: 283
Od: Nie gru 23, 2018 13:09
Lokalizacja: Kozienice

Post » Czw sty 10, 2019 16:00 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU KOCHANE ZWIERZOLUBY :)

Dzięki wielkie Kochani :1luvu:
Niestety Bajeczka ma już nadciśnienie płucne :cry: Niziołek mnie opierniczył ze za późno przychodzę :oops: :cry: ale ja byłam u weta kiedy pierwszy raz straciła przytomność ,u kardiologa byłam ,ustawiona na lekach ale nie ma co się tłumaczyć,za późno ale jeszcze powalczymy .Generalnie czuje się całkiem dobrze ,zmienił Cardiszur na Wetmedin bo mówi że to pierwsze według niego dużo gorsze ,dostaje też częściej nie raz dziennie a 3 x ,dołożył coś co mi zrobiło takie 8O Inventum ,lek na erekcję. 8O
Mam dzwonić jutro jaki jest efekt.
A efekt jest super,od wczoraj żadnej utraty przytomności. :!:
Pies jest wesoły i z tego się cieszę .

W środę Tytek do Marcińskiego.

A poza tym kociaki szukają domu!!!!
Rozniosą mi chałupę w pył i puszczą z torbami ,są piękne ale płochliwe.

a teraz coś na wesoło ,wracam Ci ja wczoraj od Niziołka z nosem na kwintę i oczyma pełnymi łez,pacze stoi pociąg Skierniewice ,wlazłam .
Jadę ucieszyłam się że nie musiałam długo czekać...
Ale jadę i coś mi nie pasi..paczam w okno a tu bocznica,pociąg staje.

:strach:
lezę do przodu ,żywego ducha ,aż w końcu pojawia się dwóch panów którzy na mój widok mieli wielce roze śmianą japę :twisted:
grzecznie się przywitałam i spytałam I co dalej?
Stwierdzili że bez sensu żebym taki kawał drogi zasuwała po torach ,za 25 minut bedą jechali do Skierniewic więc mogę sobie siedzieć w ciepełku.
Ot cała ja.. :smokin:
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 43076
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw sty 10, 2019 16:03 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU KOCHANE ZWIERZOLUBY :)

Obrazek

dorcia44

 
Posty: 43076
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie sty 13, 2019 11:31 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU KOCHANE ZWIERZOLUBY :)

Kupiłam dla Tytka Hills ID ,wszystkie żrą on olał :twisted:
Może ktoś chce Tytusia? kota nad koty? :twisted:
Postawiłam na blacie kuchennym fontannę bo dużo pije,nie ,zabierz babo fontannę oddaj mu kubasek z wodą :twisted:
No weź i dogódź synowi marnotrawnemu :wink:

Moje dzieci ,Gadziny moje podjęli decyzję ,sunia zostaje u nich..u mojego syna Gadzina który nigdy nie będzie miał zwierząt w domu ,nigdy prze nigdy :ryk:
Mają teraz niewidomego Fado i Kiki ,małą sunie kundelka ze wsi.
Mróz ,dzwoni do mnie Gadzina i przerażony woła psy przestały chodzić,taczają się ,Kiki płacze,są na dworzu ,co robić??
Sól!
Do domu i myć łapki ,potem smarować.
Co mój syn robi ,dokładnie to co powiedziałam ,a wychodząc z psami ,bierze oba na ręce i niesie na trawnik za osiedlem :ryk:
To się na robiło :mrgreen:
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 43076
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie sty 13, 2019 13:54 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU KOCHANE ZWIERZOLUBY :)

Dorciu jak był mróz to psiakom chyba skostniały łapki. Dawno temu Azunia była takim zmarzluchem, idziemy, a ona fajt i leży z nosem w śniegu, obie przednie łapki odmawiały posłuszeństwa, a w oczach panika. Z czasem wycwaniłam się i nie nosiłam jej /12 do 14 kilogramów, a co to ja - lektykarz?/, kucałam, opierałam jej łapki o swoje kolano i rękawiczką masowałam, po chwili łapki były "naprawione" i biegła normalnie.

kajtek56

 
Posty: 181
Od: Nie maja 04, 2008 10:11
Lokalizacja: Zielonka

Post » Nie sty 13, 2019 14:12 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU KOCHANE ZWIERZOLUBY :)

:1luvu:
Obrazek

LimLim

 
Posty: 32198
Od: Sob lut 23, 2002 20:08
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

Post » Nie sty 13, 2019 14:40 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU KOCHANE ZWIERZOLUBY :)

kajtek56 pisze:Dorciu jak był mróz to psiakom chyba skostniały łapki. Dawno temu Azunia była takim zmarzluchem, idziemy, a ona fajt i leży z nosem w śniegu, obie przednie łapki odmawiały posłuszeństwa, a w oczach panika. Z czasem wycwaniłam się i nie nosiłam jej /12 do 14 kilogramów, a co to ja - lektykarz?/, kucałam, opierałam jej łapki o swoje kolano i rękawiczką masowałam, po chwili łapki były "naprawione" i biegła normalnie.

To sól którą sypią na chodniki :cry: wżera się w poduszeczki ,moje mają to samo ,tylko na czystym terenie czyli trawniku mogą chodzić bez problemu.
A soli teraz nie żałowali :?

Potrzebna duża ilość SUROWICY :idea: :idea: :idea: :idea: :idea: :idea:
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 43076
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie sty 13, 2019 15:38 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU KOCHANE ZWIERZOLUBY :)

wszystkiego dobrego w Nowym Roku - trochę późno tu jestem :oops: ale lepiej późno niż wcale zdrówka, zdrów ka i dużo pieniędzy tak szybko mi zleciały te dni od początku roku i aż mi wstyd że tak późno tu jestem :oops: ale bije się w piersi i postanawiam poprawę
Dorciu Dzieci masz na schwał niedaleko pada jabłko od jabłoni

kaja888

 
Posty: 3491
Od: Pon wrz 29, 2008 21:03
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie sty 13, 2019 15:40 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU KOCHANE ZWIERZOLUBY :)

Elu dziękuję i trzymam Cię za słowo :wink:
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 43076
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: maczkowa, Selyuna, Sihaja i 48 gości