Łódź-FFA 2017 - czterej Muszkieterowie i inne wpadki -str.57

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt kwi 14, 2017 11:04 Re: Łódź-FFA 2017. Legitymacja karmiciela UMŁ - żarty? str.

kalewala pisze:A może on ma dom? Może zejdzie na głos właściciela? Pukamy, pytamy - ma dom, od dwóch-trzech dni. Ktoś podrzucił kociaka z kuwetką i zapasem jedzonka pod sklep, zaopiekowała się nim pani z parteru kamieniczki - dwoje małych dzieci, nie ma ich z kim zostawić, teraz nie wyjdzie, poza tym wątpliwe, czy kot już ją uznał za „swoją” i czy zejdzie. Uprzedzam pytanie - w dzień było ciepło, mieszkanie jednoizbowe, okno otwarte - kot wyszedł. Może chciał poszukać poprzedniego opiekuna?



Kolejny "posprzątany" na święta :placz: :placz: :placz:
bo chyba sam z kuwetką pod pacha pod sklep nie przyszedł.
rzygać mi się chce jak słyszę / spotykam takie sytuacje. I wstyd, że też nazywam się człowiekiem.

Wielkie brawa dla chłopaków :ok:
Obrazek

andorka

 
Posty: 9112
Od: Wto kwi 25, 2006 22:33
Lokalizacja: Łódź-Polesie

Post » Pt kwi 14, 2017 12:58 Re: Łódź-FFA 2017. UMŁ - żarty? str.31, kot, drzewo i? - st

polecam motyw muzyczny na pijąteczek
https://www.youtube.com/watch?v=1uuAjwvtxEM
---
:smokin:

ps. i można swobodnie kręcić doopskiem przy kuchennym blacie w celu zachowania równowagi między śledziem, pasztetem i mazurkiem

:mrgreen:
Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek <- a to nasz blog, można poczytać
i pomóc nam robiąc zakupy w Zooplus'ie - kliknij w banerek sklepu na pierwszej stronie bloga

ewa_mrau

Avatar użytkownika
 
Posty: 7864
Od: Pon sie 30, 2010 12:57
Lokalizacja: Łódź


Adopcje: 12 >>

Post » Pt kwi 14, 2017 15:00 Re: Łódź-FFA 2017. UMŁ - żarty? str.31, kot, drzewo i? - st

oooooooooooooooooooo
na Rio Bravo byłam 15 razy :ryk:
Obrazek

wiesiaczek1

Avatar użytkownika
 
Posty: 2010
Od: Nie kwi 10, 2011 21:23
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt kwi 14, 2017 15:49 Re: Łódź-FFA 2017. Legitymacja karmiciela UMŁ - żarty? str.

ana pisze:[...]czipowanie,[...]

jeszcze na chwilę wrócę do tamtego postu
w 6 talonowych lecznicach jest po 35 darmowych czipów
nie wiem, czy to mało, czy dużo
ale są
w zeszłym roku nie było
---
:smokin:
Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek <- a to nasz blog, można poczytać
i pomóc nam robiąc zakupy w Zooplus'ie - kliknij w banerek sklepu na pierwszej stronie bloga

ewa_mrau

Avatar użytkownika
 
Posty: 7864
Od: Pon sie 30, 2010 12:57
Lokalizacja: Łódź


Adopcje: 12 >>

Post » Pt kwi 14, 2017 16:48 Re: Łódź-FFA 2017. Legitymacja karmiciela UMŁ - żarty? str.

ewa_mrau pisze:
ana pisze:[...]czipowanie,[...]

jeszcze na chwilę wrócę do tamtego postu
w 6 talonowych lecznicach jest po 35 darmowych czipów
nie wiem, czy to mało, czy dużo
ale są
w zeszłym roku nie było
---
:smokin:


No jak w zeszłym roku nie było no to postęp :!: :!: :!: 8)
Obrazek

andorka

 
Posty: 9112
Od: Wto kwi 25, 2006 22:33
Lokalizacja: Łódź-Polesie

Post » Pt kwi 14, 2017 16:57 Re: Łódź-FFA 2017. Legitymacja karmiciela UMŁ - żarty? str.

ewa_mrau pisze:w 6 talonowych lecznicach jest po 35 darmowych czipów
nie wiem, czy to mało, czy dużo
ale są
w zeszłym roku nie było


Były, były.
Całe 450
Teraz jest 215

andorka pisze:No jak w zeszłym roku nie było no to postęp :!: :!: :!: 8)

Tzw postęp ujemny.
Albo postęp inaczej.
ale jednak postęp...


Czepiam, się, wiem.
Piszę teraz o tym facecie, który karmi pieć kotów i nie załuguje na legitymację - czyli będę się czepiać dalej.

Ale powiem Wam, że w obecnej sytuacji zlewania przez UMŁ i AP obowiązków, za które im płacimy - tak, MY IM PŁACIMY Z NASZYCH PODATKÓW - my ich wynajmujemy do pracy, tak jak nie przymierzając sprzątaczkę - jestem w fazie "determinator" - dwa lata spotkań KDO z UMŁ nic nie dały...
Gdyby nie żal kotów i brak czasu, nosiłabym te ciężarówki i kocięta do UMŁ i po prostu im zostawiała.
Obrazek Obrazek Obrazek

Zachęcam do zakupów w zooplusie przez zielony banerek na blogu - zooplus coś przekazuje na nasze podopieczne kocie bidy. http://domowepiwniczne.blogspot.com/

kalewala

Avatar użytkownika
 
Posty: 20792
Od: Śro cze 29, 2005 13:55
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt kwi 14, 2017 17:34 Re: Łódź-FFA 2017. UMŁ - żarty? str.31, kot, drzewo i? - st

wplacilam 128 zl na koty Ewy z bazarkow i cukierni :ok:

kocka

Avatar użytkownika
 
Posty: 2952
Od: Pt lut 27, 2015 22:02
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt kwi 14, 2017 17:54 Re: Łódź-FFA 2017. UMŁ - żarty? str.31, kot, drzewo i? - st

dziękujemy w imieniu!
---
:smokin:
Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek <- a to nasz blog, można poczytać
i pomóc nam robiąc zakupy w Zooplus'ie - kliknij w banerek sklepu na pierwszej stronie bloga

ewa_mrau

Avatar użytkownika
 
Posty: 7864
Od: Pon sie 30, 2010 12:57
Lokalizacja: Łódź


Adopcje: 12 >>

Post » Pt kwi 14, 2017 19:23 Re: Łódź-FFA 2017. UMŁ - żarty? str.31, kot, drzewo i? - st

Jak to dobrze, że są Ludzie tacy jak Ty i wszyscy tam obecni, którzy nie zostawili koteńka samemu sobie. Chłopcy stanęli na wysokości zadania i chwała im za to. Najważniejsze, że historia ma dobre zakończenie. Kotek śliczny i jeszcze maluch.

Boszka

 
Posty: 200
Od: Śro lis 02, 2016 15:02

Post » Pt kwi 14, 2017 20:12 Re: Łódź-FFA 2017. UMŁ - żarty? str.31, kot, drzewo i? - st

takie tam
bez jaj

Obrazek
---
:smokin:
Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek <- a to nasz blog, można poczytać
i pomóc nam robiąc zakupy w Zooplus'ie - kliknij w banerek sklepu na pierwszej stronie bloga

ewa_mrau

Avatar użytkownika
 
Posty: 7864
Od: Pon sie 30, 2010 12:57
Lokalizacja: Łódź


Adopcje: 12 >>

Post » Sob kwi 15, 2017 0:44 Re: Łódź-FFA 2017. UMŁ - żarty? str.31, kot, drzewo i? - st

NIedawno też dzwoniłam na straż pożarną po kota na drzewie. Powiedzieli: "Dajmy zwierzakowi szansę". I faktycznie, kot sam zszedł z drzewa po jakimś czasie, więc o tyle rozumiem podejście straży pożarnej, że czasami ich interwencja nie jest konieczna. Ale w tym moim wypadku kot nie siedział od kilku godzin i nie płakał aż do zachrypnięcia.

Stomachari

 
Posty: 1626
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Sob kwi 15, 2017 13:43 Re: Łódź-FFA 2017. UMŁ - żarty? str.31, kot, drzewo i? - st

Bardzo dziękuję Ewo za życzenia. Ja również życzę Wam wszystkim,, oby te Święta Wielkiejnocy były spokojne, radosne, szczęśliwe w gronie Rodzinnym i kotuszków naszych kochanych. Smacznego jajeczka, pysznej szyneczki.

Boszka

 
Posty: 200
Od: Śro lis 02, 2016 15:02

Post » Wto kwi 18, 2017 17:47 Re: Łódź-FFA 2017. UMŁ - żarty? str.31, kot, drzewo i? - st

Wielkie odziękowania dla lecznicy Perełka - za uratowanie sytuacji

Bo
przyjechał facet na kilka dni, łapiekoty, umówiony w Futrzaku - od razu mówię, że nie wiem, na którą.

I właśnie dzwoni, że stoi pod lecznicą - a tam kartka, przepraszamy, dziś do 18tej.
No to dzwoni do mnie, bo mam moje kłaki, w nich dwa koty, jutro 8.30 wyjeżdża.
A ja w pracy...

No to dzwonię po lecznicach - tu się nie mogę dodzwonić, tu nie mam miejsca....

Uratowała nas Perełka - dziękujemy :)

I oddzwoniła lecznica "Na Złotnie" - też znaleźli kącik, ale facet już jechał do Perełki.
Też dziękujemy za zrozumienie sytuacji i chęć pomocy



Tradycyjnie czepnę się UMŁ - GDYBY lecznice nie miały po niecałe 30 sterylek (200 : 7 = niecałe 30), tylko po więcej, nie byłoby takiej sytuacji.
A dlaczego - nie chce mi się tłumaczyć prostych rzeczy, przypomnę ubiegłe lata - inny plan pracy, zawsze awaryjnie gdzieś można było coś upchąć.
Obrazek Obrazek Obrazek

Zachęcam do zakupów w zooplusie przez zielony banerek na blogu - zooplus coś przekazuje na nasze podopieczne kocie bidy. http://domowepiwniczne.blogspot.com/

kalewala

Avatar użytkownika
 
Posty: 20792
Od: Śro cze 29, 2005 13:55
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro kwi 19, 2017 6:21 Re: Łódź-FFA 2017. UMŁ - żarty? str.31, kot, drzewo i? - st

Karmiciel wg UMŁ

Obrazek

Pani Łucja - ma już prawie 80 lat, ale ciągle stara się pomagać kotom. Jakoś na początku kwietnia 2017 gadałyśmy, wybierała się na Powstańców Wielkopolskich - ktoś powiedział, że jest kotka w ciąży, że jest pan, który codziennie o 9tej rano karmi…
Wiek robi swoje - przed poprzednim weekendem zadzwoniła, że cały tydzień się wybierała, ale źle się czuje… W weekend 9 kwietnia 2017 o 9tej mogę, pojechałam. Słabo liczyłam na koty, bo zimno, mżawka - ale rozeznanie zrobić. No i teraz, w związku z „szaloną” ilością sterylizacji i kastracji przewidzianą przez UMŁ na ten rok (200+200, w porównaniu do ponad 1000 w latach ubiegłych), trzeba najpierw zaklepać miejsce w lecznicy - z biegu zgarnąć i zanieść, jak w poprzednich latach, nie da rady...

No więc jestem na miejscu wcześniej - 8.30, tak na wszelki wypadek, chodzę, szukam, czekam na karmiącego pana. Zabudowa ciekawa - bloczki stojące szczytami do ulicy, między nimi parterowe pawilony usługowe, ale zamierzenie urbanistyczne nie dokończone - tu akurat zamiast pawilonu została stara kamieniczka, częściowo już pusta.
Miski są - na dachu tzw „schronu” i pod blokiem - potem okazuje się, że te na dachu są wspólne, pod blokiem tylko czarnej kotki.

Obrazek * Obrazek

Słyszę rozkazujące miau! Obok mnie stoi biszkoptowy kot, wygina grzbiet, znaczy pogłaskać trzeba. Głaszczę, po chwili kot ma dość, dostaję po łapie. Ale zdążyłam obmacać - kastrat, niechudy, futerko też miękkie i czyściutkie, jedno oko trochę zafaflunione. Już wiem, że domowy wychodzący, z drugiej strony bloku ma drabinkę. O konieczności leczenia tego oczka właściciele poinformowani.

Obrazek * Obrazek

Rozglądam się dalej - zza samochodu zerka srebrne coś - ma obróżkę. Znaczy kolejne domowe wychodzące, ale chętnie zajrzałabym pod ogon. Wabię saszetką, przychodzi, oglądam - kotka. Raczej nie wycięta, brzuszek coś duży, będzie robota.

Obrazek * Obrazek

Zimno, dziewiąta minęła, pana karmiącego nie ma. Ludzi też nie widać - jakaś pani z dużym psem mówi, że tu kotów mnóstwo, na sąsiednich międzyblokowych podwórkach też, ale nie wie, czy to te same chodzą, wyglądu kotów nie kojarzy, ilości też nie. Jakaś pani wynosi śmieci - też nic nie wie, jest z wizytą u syna. Przyszedł pan bezdomny - wiedział więcej. Tu kotów jest 5, wchodzą przez okno na parter kamienicy, ten pan karmiący to jest rzadko, przychodzi do biblioteki i wtedy karmi. Pan bezdomny kiedyś też miał kota, ale kot umarł, on koty lubi, ale nie ma się teraz jak zaopiekować…
Czyli już coś wiem. Idę do tego mieszkania z oknem na parterze - w ciemnawym korytarzu kamieniczki coś mi smyrgnęło - szare długowłose, niechętnie, ale dało zajrzeć pod ogon - kocur. Potem zrażony moją bezczelnością trzymał się z daleka.

Obrazek * Obrazek

Pukam do drzwi od wskazanego okna - cisza… Pukam do pozostałych drzwi na parterze - cisza. Idę na piętro. Pan - chyba ten syn - kotami się nie interesuje, w kolejnym mieszkaniu pani potwierdza, że koty są na parterze. Schodzimy razem, pukamy, nikt nie otwiera, pani radzi przyjechać wieczorem. Jest 10ta, zmarzłam, nic tu więcej nie załatwię, wrócę po południu.

Dotarłam wieczorem - zaczęłam od mieszkania na parterze. Jedna izba, pani i dwóch panów. Koty ich, wszystkie-wszystkie wysterylizowane w schronisku, dr Ewa Wiśniewska wycinała, srebrna koteczka jest córką kudłatego, kudłaty też wysterylizowany, też dr Ewa. Tia….
Znaczy trzeba inaczej.

Grzecznie się pożegnałam, poszłam szukać karmicieli. Zadzwoniłam domofonem - strzał w dziesiątkę (chyba). Młody facet karmiący te koty. Wszystkie pochodzą do ręki, przy nim mnie też dały się pogłaskać. Są karmione, mają jakiś schronienie, w wielkie mrozy wpuszczano je do mieszkań. Ale nikt nie sterylizował…
Czarna, burobiała jednooczka, burobiała większa i wczorajsza srebrna.

Obrazek * Obrazek * Obrazek

Cztery ciężarne kotki - dwie na pewno już mocno grube, po dwóch jeszcze nie widać, ale skoro pod ręką jest kocur, to raczej nie ma innej opcji. Bo w tę dr Ewą jakoś nie wierzę.
Powiedziałam facetowi, że ma jechać do UMŁ po legitymację karmiciela, niedaleko ma lecznicę Futrzak, kontener podrzucę - i do dzieła.

No to pojechał. I wrócił z dwoma talonami. Legitymacji nie dostał, bo „się nie opłaca, za mało jest kotów do sterylizacji”.

No to krótkie pytanie do UMŁ - ile kotów trzeba mieć do sterylizacji, by dostać legitymację? Czy facet ma te koty rozmnożyć, żeby było do sterylizacji dużo i żeby tę legitymację dostać? Przypominam, że karmi za WŁASNE pieniądze - UMŁ karmy nie daje, oprócz symbolicznych ilości zimą. Jak rozmnoży, UMŁ mu karmę da? Łapie, wozi do lecznicy i przywozi też za WŁASNE pieniądze i w we WŁASNYM czasie - czy UMŁ to rozumie? Teraz ma do wysterylizowania 4 kotki - jak rozmnoży - zgodnie z sugestią UMŁ - będzie miał 2x tyle? 3x? UMŁ ma kassę na takie akcje? UMŁ umie liczyć? Bo jakoś wątpię…

I tak się zastanawiam - w poprzednich latach było po ok.1000-1200 sterylek i kastracji dla wolnożyjących w ramach miejskiego programu walki z bezdomnością, w tym roku - 400 (słownie czterysta).
Czyżby wg danych UMŁ w Łodzi nie było już kotów wolnożyjących i bezdomnych? Czy trzeba zniechęcać karmicieli do sterylek, a zachęcać do rozmnażania? Może mi ktoś to wytłumaczyć? Bo nie ogarniam…..

Dziś na umówioną sterylkę facet zaniósł czarną kotkę. Na drugą - na otrzymany talon - umówiony jest w piątek, a tę dzisiejszą kotkę w sobotę odbierze. Jeszcze trzy zostały do wycięcia. W lecznicach wyczerpuje się „zawrotna” tegoroczna ilość miejskich sterylizacji - 200 na 7 lecznic, po ok.30 na lecznicę.

Pomożecie nam te kotki wysterylizować? Jest jeszcze jeden talon, za dwie trzeba będzie zapłacić - tylko i aż 240zł…

Jeśli możecie - to - 71 1020 2313 0000 3802 0442 4040 Fundacja For Animals Oddział Łódź 40-384 Katowice, 11go Listopada 4 - sterylki.

PS - wiem, że znów się czepiam. Przestanę, jak ktoś mi logicznie wytłumaczy kocią politykę UMŁ.
Ostatnio edytowano Śro kwi 19, 2017 7:13 przez kalewala, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek Obrazek Obrazek

Zachęcam do zakupów w zooplusie przez zielony banerek na blogu - zooplus coś przekazuje na nasze podopieczne kocie bidy. http://domowepiwniczne.blogspot.com/

kalewala

Avatar użytkownika
 
Posty: 20792
Od: Śro cze 29, 2005 13:55
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro kwi 19, 2017 6:42 Re: Łódź-FFA 2017. czepiania się ciąg dalszy - str.33

Nie, nie czepiasz się, kalewala. Czy Ty rozmawiałaś z łódzkimi rozsądnymi mediami w sprawie urzędu, który "pomaga", bo zgodnie z ustawą musi, ale robi to "na odwalcie się"? Czytając to wszystko, tak właśnie uważam, że to nie jest pomoc w porządku.
A swoją drogą ciekawe, że ludzie nawet nazwisko pani dr podają.
Obrazek
ObrazekObrazek

MalgWroclaw

Avatar użytkownika
 
Posty: 36256
Od: Czw paź 15, 2009 17:39
Lokalizacja: Wrocław, stolica Śląska :)

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], Blue, CatnipAnia i 28 gości