(3) Mika..świętujemy urodziny Mamy 81-sze :) Tato..(*)

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro lip 25, 2018 10:27 Re: (3) Mikunia- Notunia-komplikacje.. Tato..(*)

Marzenia11 pisze:
Marzenia11 pisze:
alessandra pisze:Marzeniu,jesli masz gdzies pod ręką link o tych stanach przedpadaczkowych , to poproszę
Tulinek wczoraj miał znów mocny atak po 22giej :(

o cholewka, poszukam. Przeszukiwałam net w telefonie, popatrzę... A jak to u niego wyglądało? Masz opisane w swoim wątku? To zajrzę..
Biedne te koty...


Mam. Na portalu cowsierscipiszczy.pl. Nie zrażaj się, że początkowo to jest w odniesieniu do psów, dużo niżej masz opisane stany przedpadaczkowe.

https://cowsierscipiszczy.pl/padaczka-psa-kota/

"Napady padaczkowe przybierają bardzo różny przebieg i czasem, szczególnie w formie łagodnej, mogą pozostać długo niezauważone przez właściciela psa, czy kota.

Objawy występujące w formie łagodnej u ludzi, w postaci krótkotrwałej utraty świadomości, braku reakcji na bodźce, wytrzeszczu oczu czy zaprzestaniu dotychczas wykonywanej pracy u zwierząt raczej nie stanowią powodu konsultacji.

Z częściowych napadów epilepsji mogą wynikać nietypowe zachowanie zwierzęcia w postaci choćby:

utraty lub braku kontroli nad jedną kończyną,
łapania nieistniejących much,
oblizywania się,
ruchów głową,
chodzenia w kółko,
czasem wokalizacji."

Generalnie to ja lubię ten portal - mają naprawdę kompleksowe podejście do rzeczy i piszą w jasnny i zrozumiały sposób.



już zapamiętuję portal , on ma te nietypowe , głownie wokalizacja, napady agresji..


nie będę tu zaśmiecać, przeniose na mój watek :wink: dziekuję
Ostatnio edytowano Śro lip 25, 2018 10:29 przez alessandra, łącznie edytowano 1 raz
wełniankowo u Tulinka http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=174914
"Kto trzęsie drzewem prawdy, na tego spadają obelgi i nienawiść " Konfucjusz

alessandra

Avatar użytkownika
 
Posty: 21987
Od: Pon maja 07, 2007 13:04
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Śro lip 25, 2018 10:27 Re: (3) Mikunia- Notunia-komplikacje.. Tato..(*)

Marzenia11 pisze:Zapomniałam jeszcze dodać - koty przez weekend były na suchym koniu i kaczce z WildCata oraz saszetkach bez mleka i ryżu. Notki pyszczek bez zmian (=nie pogorszył się) mimo że się drapie trochę i jest bez apoquelu. :ok:


odpukać, idzie ku dobremu :ok:
wełniankowo u Tulinka http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=174914
"Kto trzęsie drzewem prawdy, na tego spadają obelgi i nienawiść " Konfucjusz

alessandra

Avatar użytkownika
 
Posty: 21987
Od: Pon maja 07, 2007 13:04
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Śro lip 25, 2018 10:28 Re: (3) Mikunia- Notunia-komplikacje.. Tato..(*)

Mi wet powiedziała że jak atak jest częściej niż raz na miesiąc to się włącza leki. Inaczej zyski są mniejsze niż straty w postaci toksycznosci dla wątroby.
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 24 tygodnie..

Marzenia11

 
Posty: 26377
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Śro lip 25, 2018 11:13 Re: (3) Mikunia- Notunia-komplikacje.. Tato..(*)

Marzenia11 pisze:Mi wet powiedziała że jak atak jest częściej niż raz na miesiąc to się włącza leki. Inaczej zyski są mniejsze niż straty w postaci toksycznosci dla wątroby.


Tak też moja wet mówiła, dlatego czekałysmy, ale dzisiaj poradziła, aby juz jednak wybrac sie do neurologa , bo teraz były 3 dni pod rząd :(
wełniankowo u Tulinka http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=174914
"Kto trzęsie drzewem prawdy, na tego spadają obelgi i nienawiść " Konfucjusz

alessandra

Avatar użytkownika
 
Posty: 21987
Od: Pon maja 07, 2007 13:04
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Czw lip 26, 2018 14:42 Re: (3) Mikunia- Notunia-komplikacje.. Tato..(*)

U Notulki na razie spokój i oby jak najdłużej. Strasznie się zrobiła przymilna, dopraszająca się pieszczot, głaskania, wtulania itd. Mika przechodzi samą siebie na tyle, że żadna inna nie jest wpuszczana do łóżka. Milena w stresie, bo nie ma wystarczającej ilości uwagi ode mnie, której potrzebuje bardzo dużo. A najgorzej jest z DeeDee, ona cierpi i się chowa. wczoraj nic nie zjadła. Siedziałam z nią dłúgo wieczorem, gadałam, bawiłam się, już na noc się nie schowała, a nawet nie protestowała jak ją wzięłam na mizianki do łóżka.
Zastanawiam się, gdzie popełniłam błąd. Moje koty są przyzwyczajone ? do intensywnej uwagi i zabawy ze mną dłuo codziennie. Gdy wyjeżdżam, bardzo się stresują. Trochę martwię się o Mikę, schudła, nie chce jeść... Moja uwaga jest głównie przy Notce, to Mika zaniedbana, jak Dee sobie wyhodowała ropnia na ogonie to Milena na tym straciła.\Bez sensu, brakuje mi równowagi. I dystansu?
Ja się bawię dwie godziny wieczorem z kotami. Codziennie. Jak wracam (a tak jest baaardzo często) o 22-23 to też. Nie ma zmiłuj się. Potem sprzątanie kuwet, woda itp, kolacja i kładę się o 2. I tak na okrągło.
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 24 tygodnie..

Marzenia11

 
Posty: 26377
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Czw lip 26, 2018 16:44 Re: (3) Mikunia- Notunia-komplikacje.. Tato..(*)

Marzenia11 pisze:Weterynarz dała antybiotyl i apoquel, lek przeciwświądowy, dlatego, że w badaniach wyszedł przewlekły silny stan zapalny powikłany bakteryjnie. Antybiotyk miał wybić baketrie, a apoquel sprawić, zę rany nie będą rozdrapywane i wikłane powtórnie bakteryjnie. Wet też zaleciła dietę, ale nie eliminacyjną tylko jedną jedyną. KOŃ. I tego nie do końca mogę zrozumieć. Przecież jest kilka rodzajów mięs, które nie uczulają bądź uczulają bardzo rzadko oraz firm, które robią alergiczną karmę. Nie wiem, czemu mam im kupować tylko konia lub kangura i tylko firmy WildCat lub CatzFinefood (kangur).


Wiadomo,że w takich sytuacjach, gdy pojawia się bakteria to trzeba ją wytępić, aż stan zapalny minie. Mnie raczej chodzi o takie karmienie tabletkami przeciwświądowymi i tego typu miesiącami, jako panaceum na ogarniecie sytuacji.
A z proponowaną dietą, to wszytsko nie jest dla mnie zrozumiałe. W zooplusie też kupuje CatzFinefood w puszkach, ale w sklepie stacjonarnym spotkałam się z saszetkami WildCat 100g ok 8zł i to nie jest na moją kieszeń. Możliwe,że te firmy nie stosują żadnych dodatków, które mogłyby wywoływać najdrobniejsze uczulenia. Tylko, gdzie urozmaicenie diety? Chyba,że lekarka ma takie zastrzeżenie wyłącznie do suchej karmy? Może koń i kangur ze względu na to ,że rzadko pojawia się w kocich dietach i Notka na pewno n ie miała wcześneij kontaktu z takim mięsem, więc nie mogło ją uczulić. Rodzaj szybkiej eliminacji ? A w sumie to wet powinna powiedzieć dlaczego te, a nie inne karmy, bo przecież to ważne. A tak można podejrzewać, że to jej widzimisię :wink: Nam mówiono głównie o kaczce i króliku, bo kiedyś podejrzewano,że mięso z kurczaka powoduje nadmierne drapanie się kota i przerzedzanie futra, ale żaden lekarz wcześniej, ani później nawet nie zasugerował koniny. A nasza taka oporna na nowości :P

Atta

Avatar użytkownika
 
Posty: 6343
Od: Śro lip 09, 2014 17:41
Lokalizacja: Śląsk

Post » Czw lip 26, 2018 17:18 Re: (3) Mikunia- Notunia-komplikacje.. Tato..(*)

Atta pisze:A z proponowaną dietą, to wszytsko nie jest dla mnie zrozumiałe. W zooplusie też kupuje CatzFinefood w puszkach, ale w sklepie stacjonarnym spotkałam się z saszetkami WildCat 100g ok 8zł i to nie jest na moją kieszeń. Możliwe,że te firmy nie stosują żadnych dodatków, które mogłyby wywoływać najdrobniejsze uczulenia. Tylko, gdzie urozmaicenie diety? Chyba,że lekarka ma takie zastrzeżenie wyłącznie do suchej karmy? Może koń i kangur ze względu na to ,że rzadko pojawia się w kocich dietach i Notka na pewno n ie miała wcześneij kontaktu z takim mięsem, więc nie mogło ją uczulić. Rodzaj szybkiej eliminacji ? A w sumie to wet powinna powiedzieć dlaczego te, a nie inne karmy, bo przecież to ważne. A tak można podejrzewać, że to jej widzimisię :wink: Nam mówiono głównie o kaczce i króliku, bo kiedyś podejrzewano,że mięso z kurczaka powoduje nadmierne drapanie się kota i przerzedzanie futra, ale żaden lekarz wcześniej, ani później nawet nie zasugerował koniny. A nasza taka oporna na nowości :P

No właśnie ja też do końca tego nie rozumiem. Na pewno ma być koń i kangur do końca życia , zarówno karma sucha i mokra. Jedynie zapytałam co w sytuacji jak kot nie będzie jej chciał jeśc to usłyszałam, że musi. Nie dopytałam dlaczego akurat ta, nie wiem dlaczego nie zapytałam, może uznałam, że spróbuję i będęsi martwić dalej jak się okaże, że nie je. Plus nie sądziłam, ze ta karma będzie aż tak droga.
W każdym razie pewne jest, że te karmy monobiałkowe i z mięs dających malo lub w ogóle nie uczulających, że one są drogie. I że ja muszę też notce urozmaicać jedenie, bo ona nie jest jedno czy dwusmakowa.
Wszystko wychodzi w praniu, w codziennej rzeczywistości. Wchodzę do każdego zoologa i patrzę co mają. Kupuję na sztuki i eksperymentuję. Np wynalazlam firmę Nuevo i saszetkę monnobiałkową z mięsem indyka. UI Notce smakuje. Jedna kosztuje 4,50. Jak jej smakuje i się najada to wtedy nie płacze tak bardzo i tesknie patrząc na miski innych kotek.
Widzę, że smakuje towarzystwu kaczka. Więc próbuję z kaczką. Wszystko pomału, wszystko wymaga czasu i cierpliwości.
Jak dotąd Notusia się drapie, myślę, że dużo mniej no i po 10 dniach bez apoquelu nie jest gorzej, tzn. pojwił sięmały strupek na wardze, wczoraj znalazłam, ale ogólnie nie jest gorzej, stabilnie jak dotąd.
Być może stabilizacja u notki właśne będzie na tym polegała - trochę drapania ale bez ran i bez negatywnego wpływu na życie, np. przerywa zabawę żeby się drapać.
A może się uda jeszcze coś fajnego znlaeźć i będzie się drapać jeszcze ,mniej lub wcale.
Moje eksperymenty z jedzonkiem dla notki są możliwe dzięki Waszej pomocy - zarówno osób organizujących bazarki, jak i kupujących. :1luvu: :1luvu: :1luvu:
Jednocześnie Notusia i spółka bardzo dziękują asia2 za 3kg suchej kaczki z Wildcata - ogromnie dziękujemy!!!!!
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 24 tygodnie..

Marzenia11

 
Posty: 26377
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Czw lip 26, 2018 20:01 Re: (3) Mikunia- Notunia-komplikacje.. Tato..(*)

Nowy bazarek - pastę podarowała asia2 - dziękuję !!!
viewtopic.php?f=20&t=186091
:1luvu: :1luvu: :1luvu:
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 24 tygodnie..

Marzenia11

 
Posty: 26377
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Pt lip 27, 2018 17:21 Re: (3) Mikunia- Notunia-komplikacje.. Tato..(*)

Martwię się jak moje koty znoszą w domu upał... mam cale mieszkanie z oknmi od zachodu... wracam późno i jest gorąco, a w dzień.... Jak wychodzę to Milena bunkruje się w szafie , DeeDee między wersalką a ścianą.. dziewczyny czarne tylko leżą na widoku choć Nutuś często w pudle.
Wczoraj się przekonałam jak ciągle jestem zaniepokojona i drętwieję w sekundę ze strachu jak tylko usłyszę coś dziwnego wmieszkaniu. Szuranie na podłodze - biegnę sprawdzić, czy to nie atak Notki, głosne miauczenie - biegnę sprawdzić, czy to Notka i czy jest ono bez celu czy ma określony cel. Jak podeszłam wczoraj do Notusi i ona chciała się podrapać a ja ją zaczęłam głaskać po główce i zastygła w dziwnej pozie z łapką w górze to od razu sie zastanowiłam, czy to aby nie jakas poza neurologiczna. Ech.. ciężko.
Mój niepokój na pewno sie udziela kotom. A najbardziej obraża się Dee.. Odwraca się ode mnie, powiem więcej, jak wchodze do domu to migiem śmiga z łózka w kąt na parapet, tam gdzie ją trudno dotknąć. Nie wiem czemu. Czy to za ten ogon jeszcze? Naprawdę się wtedy wkurzyła, musiało ją bardzo boleć poza wszystkim...
Czy ja już pisalam jak mnie Mika urządziła w nocy z wtorku na środę? zaraz sprawdzę..

Siedze w pracy i może dam radę ;podliczyć i zrobić porządek w minionych bazarkach.
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 24 tygodnie..

Marzenia11

 
Posty: 26377
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Wto lip 31, 2018 9:31 Re: (3) Mikunia- Notunia-komplikacje.. Tato..(*)

Notunia i Nutunia dzisiaj świętują 9 urodziny!!!!!
Bądźcie zdrowe, moje czarnulki !!!!! :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
To teraz jest najważniejsze..
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 24 tygodnie..

Marzenia11

 
Posty: 26377
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Wto lip 31, 2018 10:00 Re: (3) Mikunia- Notunia i Nutunia kończą 9 lat! .. Tato..(

:torte: najlepszego od Tulisia :piwa:
wełniankowo u Tulinka http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=174914
"Kto trzęsie drzewem prawdy, na tego spadają obelgi i nienawiść " Konfucjusz

alessandra

Avatar użytkownika
 
Posty: 21987
Od: Pon maja 07, 2007 13:04
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Wto lip 31, 2018 17:48 Re: (3) Mikunia- Notunia i Nutunia kończą 9 lat! .. Tato..(

alessandra pisze::torte: najlepszego od Tulisia :piwa:

Dziękujemy!!!! :1luvu: :1luvu: :1luvu:
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 24 tygodnie..

Marzenia11

 
Posty: 26377
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Wto lip 31, 2018 18:26 Re: (3) Mikunia- Notunia i Nutunia kończą 9 lat! .. Tato..(

Upał. W poniedziałek kilka godzin bolała mnie tak potwornie głowa, że nie mogłam ruszać gałkami oczu w prawo ani w lewo, bo czułam okropny ból. Dopiero jak nieco zelżał mogłam wstać i łyknąć tabletkę.Dziewczyny malo jedzą. Wiem, nie tylko u mnie, ale Mika ma zapadnięte boczki i się tym martwię. Poza tym strasznie się kłaczą i wymiotują kłakami mimo podawania miamora na kłaki. Żadnej silniejszej pasty nie tkną.
Notki nosek bez zmian. Ataków więcej jak dotąd nie było - tfuuuuuu... aczkolwiek fakt, ze zdarza się jej miauczeć. Np jak siedzi gdzieś sama. Wcześniej myślałam, ze tak może być, wołałam ją, ale teraz patrzę na to trochę inaczej - moze to faktycznie jakiś objaw padaczkowy? sama nie wiem... Nutce też się tak zdarza, ale chyba rzadziej..
Mam niektóre fajne zdjęcia no ale w pracy ich nie mam zgranych. Mozę uda mi się w domu wstawić, choć jeśli już odpalam komputer to po to, żeby robić bazarki czy ogłoszenia i natychmiast wyłączam. Ciężko.
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 24 tygodnie..

Marzenia11

 
Posty: 26377
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Śro sie 01, 2018 10:05 Re: (3) Mikunia- Notunia i Nutunia kończą 9 lat! .. Tato..(

Moje Jubilatki :1luvu: :1luvu: :1luvu: :birthday:

Obrazek
Obrazek



Obrazek
Obrazek
Obrazek
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 24 tygodnie..

Marzenia11

 
Posty: 26377
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Śro sie 01, 2018 10:36 Re: (3) Mikunia- Notunia i Nutunia kończą 9 lat! .. Tato..(

Na pierwszych fotkach Notka?
To nosek już bardzo ładny z tego co widac na fotkach :ok:
Amy i Mili <3 Obrazek plus Bagira ObrazekObrazek
Watek : viewtopic.php?f=46&t=185967

MonikaMroz

Avatar użytkownika
 
Posty: 14248
Od: Nie lip 24, 2011 9:30
Lokalizacja: Warszawa Ochota

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ametyst55, Bing [Bot], Blue, kaarolina1, loriwal, rudalia, sartu i 43 gości