(3) Mika..kryzys jednak... Tato..(*)

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob lip 14, 2018 11:11 Re: (3) Mikunia- Notunia-kot najdroższy :) Tato..(*)

Marzenia11 pisze:
alessandra pisze:zapraszamy viewtopic.php?f=20&t=185933

8O 8O 8O 8O 8O 8O
JESTEM W SZOKU!!! alessandra - ogromnie dziękuję - nie spodziewałam się !!!!! :201494 :201494 :201494 :1luvu: :1luvu: :1luvu:

Wczoraj zamówiłam dwie puszeczki trovetu konia i kupiłam sześć tabetek apoquelu. Jak odbiorę puszki to zrobię zdjęcia paragonów, żeby nie było, ze.... :wink:


ja wiem,że w papierach siedzę, taka praca, ale bez przesady :lol:
wełniankowo u Tulinka http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=174914
"Kto trzęsie drzewem prawdy, na tego spadają obelgi i nienawiść " Konfucjusz

alessandra

Avatar użytkownika
 
Posty: 22090
Od: Pon maja 07, 2007 13:04
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Sob lip 14, 2018 22:01 Re: (3) Mikunia- Notunia-kot najdroższy :) Tato..(*)

alessandra pisze:
Marzenia11 pisze:
alessandra pisze:zapraszamy viewtopic.php?f=20&t=185933

8O 8O 8O 8O 8O 8O
JESTEM W SZOKU!!! alessandra - ogromnie dziękuję - nie spodziewałam się !!!!! :201494 :201494 :201494 :1luvu: :1luvu: :1luvu:

Wczoraj zamówiłam dwie puszeczki trovetu konia i kupiłam sześć tabetek apoquelu. Jak odbiorę puszki to zrobię zdjęcia paragonów, żeby nie było, ze.... :wink:


ja wiem,że w papierach siedzę, taka praca, ale bez przesady :lol:

:lol:

No że tak powiem... Notka dostała konia. Dużą porcję z czubkiem. Inne dostały szczyptę konia plus coś innego. Notka konia memłała. I memłała. Można rzec, ze trochę zjadła. Spojrzała w lewo. Zwęszyła coś innego. Natychmiast odgoniła najpierw Milenę a potem Mice zaczęla wyjadać coś innego z miski. Dołożyłam jej coś innego do konia. Zjadła coś innego. Koń czeka.
Konia zjadła chętnie Milena i zwęszyła konia w misce Notki - dlatego bez problemu wymieniła się z nią miskami. Mika też zjadłą chętnie konia, a potem coś innego, co jej zostawiła odgoniona przeze mnie Notka.
Jeśli ona nie chce jeść konia to co ja mam zrobić? :roll:
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 24 tygodnie..

Marzenia11

 
Posty: 26611
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Nie lip 15, 2018 10:54 Re: (3) Mikunia- Notunia-kot najdroższy :) Tato..(*)

Prawdę mówiąc ja kompletnie nie mam doświadczenia z wybrednymi kotkami, u mnie zawsze jak w wojsku, wszystko jedzą , ale mogę sobie wyobrazić problemy z tego wynikające :( Jak wytłumaczyć kotu,że to dla jego dobra? ech...
wełniankowo u Tulinka http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=174914
"Kto trzęsie drzewem prawdy, na tego spadają obelgi i nienawiść " Konfucjusz

alessandra

Avatar użytkownika
 
Posty: 22090
Od: Pon maja 07, 2007 13:04
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Nie lip 15, 2018 11:33 Re: (3) Mikunia- Notunia-kot najdroższy :) Tato..(*)

alessandra pisze:Prawdę mówiąc ja kompletnie nie mam doświadczenia z wybrednymi kotkami, u mnie zawsze jak w wojsku, wszystko jedzą , ale mogę sobie wyobrazić problemy z tego wynikające :( Jak wytłumaczyć kotu,że to dla jego dobra? ech...

Jo właśnie - jak? Pytałam wet co będzie jak nie będzie chciała jeść konia. Uslyszałam: "musi". No super. Nie ma innego rozwiązania. Głodówką zmuszać do jedzenia? Po pierwsze kiedyś tak chciałam zrobić jak walczyłam z lambliami i łudziłam się, ze leki będą jeść w karmie. Głodzenie wtedy i trzymanie w misce tylko tego, co ja chciałam zeby zjadły spowodowało, ze to z miski wylądowało w koszu po 12 godzinach, a koty były zdenerwowane sytuacją. Poza tym kot nie moze nie jeść, ale ważniejsze poza tym, nerkowy kot nie moze nie jeść, a wręcz ma jeść to co chce.
Nie wiem jakie są opcej, bo nie usłyszałam od wet. Na mój pospolity łeb to jest tak, że będzie na leku przeciwświądowym całe życie (apoquel cholernie drogi lub steryd). Albo stanie się cud i uceluję w to co ją uczula. Na razie jestem trochę podłamana... chyba bardziej bezradna..
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 24 tygodnie..

Marzenia11

 
Posty: 26611
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Nie lip 15, 2018 12:53 Re: (3) Mikunia- Notunia-kot najdroższy :) Tato..(*)

głodówka nie jest żadnym rozwiązaniem w przypadku kotów wg mnie, po prostu będą głodzić się i tak nie zjędzą jak sie uprą :roll:
wełniankowo u Tulinka http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=174914
"Kto trzęsie drzewem prawdy, na tego spadają obelgi i nienawiść " Konfucjusz

alessandra

Avatar użytkownika
 
Posty: 22090
Od: Pon maja 07, 2007 13:04
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Nie lip 15, 2018 13:29 Re: (3) Mikunia- Notunia-kot najdroższy :) Tato..(*)

alessandra pisze:głodówka nie jest żadnym rozwiązaniem w przypadku kotów wg mnie, po prostu będą głodzić się i tak nie zjędzą jak sie uprą :roll:

dokładnie.
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 24 tygodnie..

Marzenia11

 
Posty: 26611
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Nie lip 15, 2018 14:23 Re: (3) Mikunia- Notunia-kot najdroższy :) Tato..(*)

Pomalowałam ścianę pokoju. Niby nie największą ale bardzo trudną do malowania.
Palcami nawet mi trudno pisać na klawiaturze, tak mnie bolą. I ręce, zwłaszcza prawa, zwłaszcza w przegubie.
Notce się bardzo podobało leżenie na tekturze. Spała na niej dwie noce. Nie mogłam jej przegonić , gdy chcioałam malować. W końcu zaczęła tak strasznie płakać, ze aż zamarłam. Ale twarda byłam a ona usiadła w przedpokoju i czychała na okazję. Folii się wystraszyła. Nieco.
Moze mi się uda wstawić fotki. Takie sobie, bo zrobione rozbitym, ledwo dyszącym telefonem..
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 24 tygodnie..

Marzenia11

 
Posty: 26611
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Nie lip 15, 2018 14:24 Re: (3) Mikunia- Notunia-kot najdroższy :) Tato..(*)

Raz jeszcze zaproszę na bazarek, który dla Notusi zorganizowała alessandra - piękne rzeczy!
viewtopic.php?f=20&t=185933
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 24 tygodnie..

Marzenia11

 
Posty: 26611
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Nie lip 15, 2018 19:25 Re: (3) Mikunia- Notunia-kot najdroższy :) Tato..(*)

Przed malowaniem - półki teoretycznie puste :mrgreen:
Obrazek
Obrazek

Pierwsza noc po pierwszym malowaniu

Obrazek

Drugie malowanie - nie mogłam jej wygonić..
Obrazek
Obrazek
Obrazek

... to usiadła przy drzwiach i czychała na okazję, aby wskoczyć na tekturę :evil:
Obrazek

A po malowaniu tak płakała, ze nie ma tektury, ze połozyłam jej w końcu kawałek..

Obrazek

:mrgreen: :1luvu:
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 24 tygodnie..

Marzenia11

 
Posty: 26611
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Nie lip 15, 2018 19:28 Re: (3) Mikunia- Notunia-kot najdroższy :) Tato..(*)

I pyszczek Notusi z wczoraj

Obrazek

oraz paragony za apoquel (wpisany jako wizyta weterynaryjna) oraz dwie puszeczki konia z trovetu

Obrazek

Obrazek

Na deser zaś Milena, zniecierpliwiona, ze ciągle siedzę przed komputerem zamiast ją głaskać :mrgreen:

Obrazek
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 24 tygodnie..

Marzenia11

 
Posty: 26611
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Nie lip 15, 2018 20:35 Re: (3) Mikunia- Notunia-kot najdroższy :) Tato..(*)

Notka chciała pomagać przy malowaniu, trzymać tekturę żeby się nie przesuwała a Ty nie dałaś :mrgreen:
Ślicznie dziewczyny na półeczkach siedzą :ok:

Nosek Notki coraz ładniej. :201461
Amy i Mili <3 Obrazek plus Bagira ObrazekObrazek
Watek : viewtopic.php?f=46&t=185967

MonikaMroz

Avatar użytkownika
 
Posty: 14401
Od: Nie lip 24, 2011 9:30
Lokalizacja: Warszawa Ochota

Post » Pon lip 16, 2018 11:44 Re: (3) Mikunia- Notunia-kot najdroższy :) Tato..(*)

W nocy wymacałam zgrubienie na ogonie DeeDee - takie owalne, odstające, krwiawiące, z czopem białym na środku. Dzisiaj wet - na szczęście olbrzymi kaszak. Sam pękł, ale się nie oczyścił. DeeDee protestowała bardzo przed wszelkimi zabiegami przy jej ogonie. Przy okazji kupiłam apoquel dla Notki. Wysłałam zdjęcia mmsem do dermatolog i czekam na info odnośnie podania lub nie kolejnej convenii.
Dopiero południe, a ja jestem już zmęczona.
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 24 tygodnie..

Marzenia11

 
Posty: 26611
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Wto lip 17, 2018 9:12 Re: (3) Mikunia- Notunia-kot najdroższy :) Tato..(*)

Wczoraj wysłałam zdjęcie pyszczka Notki i dostałam odpowiedź, czy widze jakąś poprawę i ze nalezy podać drugą dawkę convenii. Trochę się podłamałam - nie widać poprawy? Czy zdjęcie keipskie? A jak kiepskie to czy faktycznie moze stanowić podstawę do podania antybiotyku?
Nie wiem co robić, wiadomo, wet poszła mi na rękę prosząc o zdjęcie a nie każąc przyjhechać na kontrolną wizytę, ale boję się...
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 24 tygodnie..

Marzenia11

 
Posty: 26611
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Wto lip 17, 2018 13:33 Re: (3) Mikunia- Notunia-kot najdroższy :) Tato..(*)

Czego się boisz? Convenii pewnie.
Obrazek
ObrazekObrazek

MalgWroclaw

Avatar użytkownika
 
Posty: 39535
Od: Czw paź 15, 2009 17:39
Lokalizacja: Wrocław, stolica Śląska :)

Post » Wto lip 17, 2018 14:20 Re: (3) Mikunia- Notunia-kot najdroższy :) Tato..(*)

MalgWroclaw pisze:Czego się boisz? Convenii pewnie.

Tak. Ale nie tylko.
Jak się okazuje leczenie Notki się skomplikowalo.

Zadzwoniłam dzisiaj do znajomej wet zapytać w jakiej cenie ma apoquel. Tzn już wcześniej do niej dzwoniłam, miała się dowiedzieć, była mega bardzo zajęta, więc dzisiaj dzwonię. Ze słyszalną trwogą w głosie zapytała mnie, czy wiem co podaję kotu. Ze to jest armata na układ immunologiczny. Bardzo silnie blokuje, własciwie wyłacza w calości jego działanie. Nie tylko hamuje reakcje alergiczne (czyli swędzenie) ale całkowiecie wyłącza obronę organizmu. Kot zostaje bez ochrony. Zarówno na czynniki zewnętrzne, jak i wewnętrzne. Jeśli ma w sobie jakieś komórki chorobotwórcze to one się rozwiną wywołując chorobę. Poza tym jest drogi, a jeśli ona ma alergię pokarmową i nie chce jeść konia i kangura to lepiej te pieniądze zainwestować w rózne karmy i szukać tego, co jej nie będzie uczulało. Nie ma sensu dawać apoquelu i szukać karm, ponieważ ten lek wycisza swędzenie, więc i tak sie nie dowiem, czy to co je ją uczula, czy też nie. Lepiej bez leku, i stosować dietę eliminacyjną, szukać odpowiedniej dla niej karmy/karm.. Tym bardziej, ze nie ma on rejestracji dla kotów, więc nie wiadomo, czy i jak on działa no i jakie skutki i po jakim czasie występują.
I co byście zrobili na moim miejscu? Ręce mi opadły, ale szczena chyba jeszcze niżej... :placz:
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 24 tygodnie..

Marzenia11

 
Posty: 26611
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Marmolada18, Stanisław1 i 35 gości