(3) Mika.. Tato..(*).. (*)...Mamuniu, to juz czas

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro lut 06, 2019 18:26 Re: (3) Mika.. Tato..(*).. (*)...Mamuniu, to juz czas

Marzeniu bardzo współczuję.
Przytulam mocno.

megan72

 
Posty: 2354
Od: Śro kwi 18, 2007 12:41
Lokalizacja: Cymru

Post » Śro lut 06, 2019 18:29 Re: (3) Mika.. Tato..(*).. (*)...Mamuniu, dlaczego to juz cz

Marzenia11 pisze:Mamunia (**)....

Boże Ty mój. Marzenko, strasznie mocno przytulam. I współczuję Tobie i Siostrze.
Aż zmroziło serce gdy wpisy zobaczyłam. Gdybyś chciała pogadać...dzwoń.
Mamusiu Marzenki [*]
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

 
Posty: 48664
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 22 >>

Post » Śro lut 06, 2019 19:22 Re: (3) Mika.. Tato..(*).. (*)...Mamuniu, to juz czas

Marzeniu, bardzo mi przykro. Trzymaj się.

Arcana

 
Posty: 5330
Od: Nie lip 17, 2005 13:59
Lokalizacja: Warszawa


Adopcje: 23 >>

Post » Śro lut 06, 2019 19:39 Re: (3) Mika.. Tato..(*).. (*)...Mamuniu, to juz czas

[*]
„ Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty. ” (Albert Schweitzer)

Norma0204

Avatar użytkownika
 
Posty: 1010
Od: Wto sie 18, 2015 16:55
Lokalizacja: Gliwice Zabrze

Post » Śro lut 06, 2019 21:32 Re: (3) Mika.. Tato..(*).. (*)...Mamuniu, to juz czas

Wyrazy współczucia...
ObrazekObrazek

isiaja

 
Posty: 1181
Od: Śro gru 28, 2011 13:36
Lokalizacja: wieś centralnie położona

Post » Śro lut 06, 2019 21:53 Re: (3) Mika.. Tato..(*).. (*)...Mamuniu, to juz czas

Bardzo współczuję, Marzeniu. Przytulam Was z siostrą.
Dla Twojej Mamy:
Obrazek
"Koty trzeba chwalić, robia się od tego bardziej puchate"

taizu

Avatar użytkownika
 
Posty: 15889
Od: Śro gru 30, 2009 23:05
Lokalizacja: Mazury

Post » Śro lut 06, 2019 22:46 Re: (3) Mika.. Tato..(*).. (*)...Mamuniu, to juz czas

Bardzo Wam dziękuję.



Szwendam się po Warszawie nie mogąc znaleźć miejsca, jakiegoś ukojenia, nie mogąc stanąć tylko chodzę, chodzę.
Nie umiem wrócić do domu.
Wszystko jest takie nierealne.. To nie tak miało być, zupełnie nie tak..
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 24 tygodnie..

Marzenia11

 
Posty: 27122
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Śro lut 06, 2019 23:11 Re: (3) Mika.. Tato..(*).. (*)...Mamuniu, to juz czas

Przytulam.... :( [']
Kicia ? - 09'96 ['] Czarnulka 1.06.97 - 24.12.08 ['] Myszka 26.05.96 - 4.06.11 ['] Mrówcia 05/06'13-13.03.16 ['] Szarusia Agatka ? - 7.02.2018 ['] Kicia Liza 04/05'2000 - 29.05.2018 [']
Taki mały kot; taki wielki brak......

włóczka

 
Posty: 1083
Od: Sob kwi 25, 2009 16:43
Lokalizacja: miasto prządek / miasto zalewajki ;-)

Post » Czw lut 07, 2019 18:47 Re: (3) Mika.. Tato..(*).. (*)...Mamuniu, to juz czas

Strasznie, strasznie przykro... :cry: Masz tam na miejscu z kim posiedzieć? Może zadzwonisz do kogoś? :201481

Atta

Avatar użytkownika
 
Posty: 6795
Od: Śro lip 09, 2014 17:41
Lokalizacja: Śląsk

Post » Czw lut 07, 2019 19:11 Re: (3) Mika.. Tato..(*).. (*)...Mamuniu, to juz czas

Ciężko
Trudno. Niewiarygodnie.
DUŻO ZANIEDBAN LEKARSKICH NA OIOMIE. Mama przez pierwszy tydzień pobytu gdy była leczona antybiotykiem i innymi lekami ładnie walczyła ze stanem zapalnym. Leukocyty były prawie w normie, cpr wysoki ale dużo niższy.wskaźnik ryzyka posocznicy/sepsy bardzo spadał ale ciągle wysoki. I co? Od drugiego tygodnia zakończono antybiotyk i w ogóle leczenie przyczynowe. Dlaczego? Na to pytanie i inne ordynator oiomu będzie zmuszona mi odpowiedzieć.
Poza tym w wypisie z oiomu jest że reagowała na bodźce, że źrenice reagowały, a w tk głowy nie ma zmian ogniskowych w mózgu.
Mama dzielnie walczyła ale przestano ją leczyć.
Jestem w malignie smutku i gorączki, rozbiera mnie infekcja.
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 24 tygodnie..

Marzenia11

 
Posty: 27122
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Czw lut 07, 2019 19:28 Re: (3) Mika.. Tato..(*).. (*)...Mamuniu, to juz czas

Okrutne jest to jak lekceważony jest starszy człowiek w szpitalu. Gdy uczą udzielania pierwszej pomocy podkreślają, ze najistotniejszy jest czas od zdarzenia do udzielenia pomocy. Ale gdy tę pierwszą pomoc człowiek otrzyma, czy to od kogoś z rodziny czy medyka, do zaniedbań dochodzi w szpitalu. Niewyobrażalne jest potem godzenie się z sytuacją, gdy bliska osoba odchodzi. bardzo, bardzo współczuję.

Atta

Avatar użytkownika
 
Posty: 6795
Od: Śro lip 09, 2014 17:41
Lokalizacja: Śląsk

Post » Czw lut 07, 2019 23:18 Re: (3) Mika.. Tato..(*).. (*)...Mamuniu, to juz czas

Marzeniu, mocno przytulam, bardzo współczuję :(
Obrazek
Obraz by Ewung, kredka akwarelowa, format A3, kopia, oryginał w Luwrze
Obrazek

czitka

Avatar użytkownika
 
Posty: 14739
Od: Sob lut 12, 2005 10:03
Lokalizacja: wrocław

Post » Czw lut 07, 2019 23:21 Re: (3) Mika.. Tato..(*).. (*)...Mamuniu, to juz czas

Ja też to znam :( Jak moja mama leżała na kardiologii wprowadzono ją w śpiączkę - do dziś nie znam prawdziwego powodu - podejrzewam, że tak im było wygodnie i leżała tak 2 tygodnie, dopóki nie narobiłam awantury, bo kroplówka zamiast do żyły wylewała się pod nią i leżała na mokrym materacu. Nikt tego nie zauważył. Pozbyli się jej i przenieśli na OIOM. Tam się dowiedziałam, że powinna u nich być o wiele wcześnie, że teraz to już za późno.
Nie ma litości dla starych, chorych ludzi.
Marzenko, wszystko wróci do normy, będzie trochę inaczej, ale będzie...jakoś.

jasdor

Avatar użytkownika
 
Posty: 15954
Od: Sob wrz 19, 2009 11:51
Lokalizacja: Krosno

Post » Pt lut 08, 2019 6:45 Re: (3) Mika.. Tato..(*).. (*)...Mamuniu, to juz czas

Teraz bardzo zły czas, to załatwianie formalności, a potem wcale nie będzie łatwiej, to wszystko jest okropne. Trzymaj się mocno i postaraj zadbać trochę o siebie, jeść, spać - takie zwyczajne sprawy.
Poparzony kot potrzebuje wsparcia
https://zrzutka.pl/kot-z-pozaru

Obrazek
Obrazek

MalgWroclaw

Avatar użytkownika
 
Posty: 40424
Od: Czw paź 15, 2009 17:39
Lokalizacja: Wrocław, stolica Śląska :)

Post » Pt lut 08, 2019 11:14 Re: (3) Mika.. Tato..(*).. (*)...Mamuniu, to juz czas

Co oiznacza określenbie "leczenie przyczynowe"?
Kto i kiedy, po jakim czasie, decyduje o zakończeniu tego leczenia?
Cy można je zakończyć w trakcie tzn gdy parametry np stanu zapalnego się poprawiają w sdzybkim tempie, ale ciągle sa wysokie?
Na jakiej podstawie stwierdza się, ze pacjent jest w stanie stabilnym?
Czy można powiedzieć ze jest w stanie stabilnym pacjent z silna anemią, która się pojawiła podczas pobytu w szpitalu oraz pogarszającymi się [parametrami nerkowymi w szybkim tempie?
Na jakiej podstawie kwalifikuje się pacjenta do terapii nerkozastępczej?
Czy mozna powiedzieć o pacjencie, ktory w momencie przyjęcia ma kreatyninę 1,2 (norma do 0,9) i mocznik 52 (norma do 50), po 4 dniach kreatynina jest ponad 3 a moczni ponad 100, ze ma podwyższone parametry nerkowe? Czy mozna tak powiedziec o pacjencie, ktory miał je badane 12 dni przed wypisem?
Czy mozna o pacjencie który ma wskaźnik prokalcytoniny mega wysoki, świadczący o bardzo wysokim ryzyku sepsy, ze jest w stanie stabilnym i może być transportowany prawie 300km?
Czy w wypisie powinna być zawarta informacja , jakie zostały przeprowadzone badania i jakie są ich wyniki na podstawie których lekarz stwierdził rozległe nieodwracalne zmiany w mózgu? Jest jedynie informacja że w TK głowy z dnia 22.01 nie stwierdzono zmian ogniskowych w mózgowiu - co to znaczy?
Czy jest w porządku , ze w wypisie jest inna niż faktycznie data założenia tracheostomii ? W wypisie jest ze była zrobiona 18.01, a faktycznie była 15.01. Czy sa jakieś dokumenty w oddziale, w których jest faktycznie zarejestrowane kiedy to się odbyło?

Jak ktoś wie to proszę o komentarze, refleksje.. Dziękuję.
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 24 tygodnie..

Marzenia11

 
Posty: 27122
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue, jolabuk5, ser_Kociątko, Szukam_kotki i 70 gości