(3)Mikunia..wielkie buum!!! :(. Tato..(*)

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw lis 16, 2017 12:35 Re: (3)Mikunia..prośba dla Milenki s. 26.. Tato..(*)

My na piasek, kryształy mamy urinomet mini :)
Skarby: Obrazek

klaudiafj

Avatar użytkownika
 
Posty: 19436
Od: Czw cze 05, 2014 21:02
Lokalizacja: Bytom

Post » Czw lis 16, 2017 12:39 Re: (3)Mikunia..prośba dla Milenki s. 26.. Tato..(*)

Dzięki.
Na razie bez stwierdzenia piasku nie będę nic dawać, bo ph jest dobre (6) , więc zakwaszanie moczu moze wytrącić szczawiany, a z tym jest dużo większy problem. Muszę to usg umówić, i się okaże. Mocz jest ok pod tym względem.
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 5 tygodni..

Marzenia11

 
Posty: 25011
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Czw lis 16, 2017 12:43 Re: (3)Mikunia..prośba dla Milenki s. 26.. Tato..(*)

No tak, masz racje. Pewnie, że jak nie ma piasku to nie potrzebne tabletki. Na zageszczenie moczu woda - tylko że kot pije ile potrzebuje, wiec zupelnie nie wiem jak sklonic do picia wiekszej ilosci.
Ja zauważyłam że nie zauwazam wcale żeby moja Toska piła. Naprawde jest święto jak to widze :/
Z tym że Toska zywi sie mokra karmą.
Skarby: Obrazek

klaudiafj

Avatar użytkownika
 
Posty: 19436
Od: Czw cze 05, 2014 21:02
Lokalizacja: Bytom

Post » Czw lis 16, 2017 12:45 Re: (3)Mikunia..prośba dla Milenki s. 26.. Tato..(*)

No właśnie podobno koty w domu piją za mało. Tzn tyle ile w naturze, ale w naturze mają o wiele więcej wody z jedzenia upolowanych zwierząt, a w domu w mokrej karmie jest w porównaniu ze zwierzyną dużo, dużo mniej wody. Plus w naturze nie jedzą suchej karmy i w efekcie jest jak jest.
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 5 tygodni..

Marzenia11

 
Posty: 25011
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Czw lis 16, 2017 13:23 Re: (3)Mikunia..prośba dla Milenki s. 26.. Tato..(*)

Dlatego ja od wczoraj bede dolewac ciut wody do mokrej karmy. Szczegolnie, że niektore karmy sa dosc suche.
Wczoraj przygotowalam taki posilek (dwa razy). Pol saszetki kangura z catzfood, pogniotlam mocno widelcem i dodalam wrzatku. Pogniotlam. Dodalam pol puszki almo pasztetu do dosmaczenia, bo nie wiedzialam czy kotki zjedza. Wszystko zagniotlam widelcem. Powstala aromatyczna papka. Wyobraz sobie że obie moje kotki mlaskaly az milo :D a Toska zjadla cala saszetke w koncu przez noc. Bo druga porcje przygotowalam wieczorem i wreszcie nie wyrzucilam jedzenia :mrgreen:
Skarby: Obrazek

klaudiafj

Avatar użytkownika
 
Posty: 19436
Od: Czw cze 05, 2014 21:02
Lokalizacja: Bytom

Post » Czw lis 16, 2017 20:16 Re: (3)Mikunia..prośba dla Milenki s. 26.. Tato..(*)

Morfologia i inne parametry starszej pani Milenki są bdb.
Cholesterol przy górnej normie..Wet przeanalizowala wcześniejsze badania i przypuszcza, że może mieć trochę stluszczona wątrobę. Glukoza w niebie, ponad 220, ale fruktozamina w normie, więc to stres.
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 5 tygodni..

Marzenia11

 
Posty: 25011
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Sob lis 18, 2017 0:42 Re: (3)Mikunia..prośba dla Milenki s. 26.. Tato..(*)

Tak sobie macam i macam to zgrubienie u DeeDee i bardzo, BARDZO chcę żeby to był tłuszczak.
Jest płaskie, owalne, pod skórą ,przesuwa się i nie boli.
Ech.. odliczam dni, kiedy będe mogła z nią pójść do wet. Milenki usg może, MUSI poczekać.
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 5 tygodni..

Marzenia11

 
Posty: 25011
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Sob lis 18, 2017 22:00 Re: (3)Mikunia..prośba dla Milenki s. 26.. Tato..(*)

I jak tu wcześnie wstać ???

Obrazek

Obrazek
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 5 tygodni..

Marzenia11

 
Posty: 25011
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Sob lis 18, 2017 22:02 Re: (3)Mikunia..prośba dla Milenki s. 26.. Tato..(*)

Milenka prosi o RC Calm, jeśli ktoś moze pomóc...


Obrazek
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 5 tygodni..

Marzenia11

 
Posty: 25011
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Sob lis 18, 2017 22:34 Re: (3)Mikunia..prośba dla Milenki s. 26.. Tato..(*)

Marzenia11 pisze:I jak tu wcześnie wstać ???

Obrazek

Obrazek

Ale cudnie <3

Za tłuszczaka :ok:
Skarby: Obrazek

klaudiafj

Avatar użytkownika
 
Posty: 19436
Od: Czw cze 05, 2014 21:02
Lokalizacja: Bytom

Post » Wto lis 21, 2017 16:38 Re: (3)Mikunia..prośba dla Milenki s. 26.. Tato..(*)

Marzenia11 pisze:Tak sobie macam i macam to zgrubienie u DeeDee i bardzo, BARDZO chcę żeby to był tłuszczak.
Jest płaskie, owalne, pod skórą ,przesuwa się i nie boli.
Ech.. odliczam dni, kiedy będe mogła z nią pójść do wet. Milenki usg może, MUSI poczekać.



Marzenko
jeśli nie jest przytwierdzone do tkanki i jak piszesz przesuwa się to pewnie tłuszczak. Trzymam kciuki za badania :ok: :ok:

asia2

 
Posty: 5667
Od: Sob wrz 04, 2010 14:43

Post » Wto lis 21, 2017 16:40 Re: (3)Mikunia..prośba dla Milenki s. 26.. Tato..(*)

asia2 pisze:
Marzenia11 pisze:Tak sobie macam i macam to zgrubienie u DeeDee i bardzo, BARDZO chcę żeby to był tłuszczak.
Jest płaskie, owalne, pod skórą ,przesuwa się i nie boli.
Ech.. odliczam dni, kiedy będe mogła z nią pójść do wet. Milenki usg może, MUSI poczekać.


To nie jest takie oczywiste jednak.. Ale to jest podobne do tego co kiedyś miała po zastrzyku. Ale ona już dawno nie miała zastrzyków.. No nic.
Marzenko
jeśli nie jest przytwierdzone do tkanki i jak piszesz przesuwa się to pewnie tłuszczak. Trzymam kciuki za badania :ok: :ok:
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 5 tygodni..

Marzenia11

 
Posty: 25011
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Wto lis 21, 2017 18:52 Re: (3)Mikunia..prośba dla Milenki s. 26.. Tato..(*)

Rozmawialam z moja wetka i jest taki nowotwor zlosliwy, ktory wygląda dokladnie jak tluszczak. Nazwy nie pamietam. TAki sam jest w dotyku. Jest plynny, przesuwalny. Boje sie tego. Nasz pierwszy tluszczak byl tluszczakiem, ale co my mamy teraz to nie wiemy. Skoro pierwszy byl tluszczakiem to mozliwe ze nowe tez sa tluszczakami. Poki co mamy obserwowac, bo zmiany nie urosly.
Musialabys pokazac ta zmiane wetce. Zycze Ci tluszczakow :ok:
(Ale to brzmi :ryk: wybacz, ale wierze że wiesz co mialam na mysli :mrgreen: )
Skarby: Obrazek

klaudiafj

Avatar użytkownika
 
Posty: 19436
Od: Czw cze 05, 2014 21:02
Lokalizacja: Bytom

Post » Wto lis 21, 2017 19:34 Re: (3)Mikunia..prośba dla Milenki s. 26.. Tato..(*)

klaudiafj pisze:Rozmawialam z moja wetka i jest taki nowotwor zlosliwy, ktory wygląda dokladnie jak tluszczak. Nazwy nie pamietam. TAki sam jest w dotyku. Jest plynny, przesuwalny. Boje sie tego. Nasz pierwszy tluszczak byl tluszczakiem, ale co my mamy teraz to nie wiemy. Skoro pierwszy byl tluszczakiem to mozliwe ze nowe tez sa tluszczakami. Poki co mamy obserwowac, bo zmiany nie urosly.
Musialabys pokazac ta zmiane wetce. Zycze Ci tluszczakow :ok:
(Ale to brzmi :ryk: wybacz, ale wierze że wiesz co mialam na mysli :mrgreen: )

To mnie dopiero teraz nastraszylas, a właściwie przerazilas..
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 5 tygodni..

Marzenia11

 
Posty: 25011
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Wto lis 21, 2017 19:39 Re: (3)Mikunia..prośba dla Milenki s. 26.. Tato..(*)

Nie chciałam nastraszyć, ale sama się z tym borykam, więc uznałam za słuszne, żeby się podzielić tym co mi wetka moja mówiła. A właściwie to dwie wetki, bo na usg byłam w innym mieście z Marysią i tamta wetka niezależnie od mojej powiedziała to samo. Gwoli ścisłości - najpierw wetka od usg mi powiedziała, że Marysia może mieć równie dobrze tłuszczaka jak i ten nowotwór złośliwy. Potem moja wetka to potwierdziła. A w tym tyg byłam w końcu na wizycie kontrolnej i rozmawiałam o tym właśnie :/ Wetka mówiła jak to się nazywało, ale nie zapamiętałam. Jednak u nas operacja odroczona, bo zmiany się nie powiększyły. Marysia schudła, ale dobrze jakby jeszcze ciut zgubiła tłuszczyku, bo wtedy ewentualna operacja będzie bezpieczniejsza.
Żeby mieć pewność co to za zmiana to albo biopsja, albo wycięcie i wysłanie wycinka.
Skarby: Obrazek

klaudiafj

Avatar użytkownika
 
Posty: 19436
Od: Czw cze 05, 2014 21:02
Lokalizacja: Bytom

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Barbasia, Bing [Bot], Blue, Bombka, boniedydy, Dominka1, Ewa.KM, Google [Bot], haaszek, isabell36, Madie, Menora14, Morus4, Olat, PaulinaW., ragigosi, Salem 11, she's a witch i 154 gości