Kotek przybłęda - proszę o poradę

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt kwi 21, 2017 16:11 Re: Kotek przybłęda - proszę o poradę

Zadzwoń do weta i spytaj, dlaczego mu siusiu leci i kiedy powinien się wybudzić.
Jedne koty szybciej się wybudzają, a inne później.
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 8420
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Pt kwi 21, 2017 16:59 Re: Kotek przybłęda - proszę o poradę

Jeżeli ta zawiesina na "m" to metacam (mam nadzieję, że jednak nie), to już mu tego nie dawaj. Wystarczająco dostał po nerkach tolfedyną i narkozą. Jakieś błahe nadwyrężenie więzadła kotu zrujnuje zdrowie, ale za to wetom da nieco "satysfakcji (finansowej) z dobrze spełnionego obowiązku".

ropucha

 
Posty: 177
Od: Pt mar 15, 2013 23:54

Post » Pt kwi 21, 2017 17:42 Re: Kotek przybłęda - proszę o poradę

Ropucha dobrze radzi.
Jeśli kota będzie trochę noga bolała, to będzie na nią uważał, a bez bólu dalej sobie może uszkadzać.
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 8420
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Pt kwi 21, 2017 18:27 Re: Kotek przybłęda - proszę o poradę

Wet mówi, że to normalne. Niektóre koty tak reagują.

Daję mu wodę do picia, po kilka kresek ze strzykawki co kilks, kilkanaście minut. Bo jednak od rana nic nie pił.

Faktycznie, jeśli nóżka będzie boleć, to kot ją będzie oszczędzać. W sumie logiczne ;)
Tylko, że te leki oprócz zniesienia bólu, są przeciwzapalne, pytanie czy to mu potrzebne, czy to leczenie?

Martwię się tą dysplazja bioder. Siedzę i czytam na barfie czy jakoś dietę zmienić itp.

..Asia..

Avatar użytkownika
 
Posty: 186
Od: Pon paź 10, 2016 10:36

Post » Pt kwi 21, 2017 18:37 Re: Kotek przybłęda - proszę o poradę

Leki przeciwzapalne działają wyłącznie objawowo. Niczego nie leczą. Za to mocno obciążają nerki. Tolfedyna i metacam to leki, które mogą działać w sposób nieprzewidywalny, tzn. u podatnego osobnika spowodowac trwałe uszkodzenie nerek już po jednorazowym podaniu. Na ogół tak się nie dzieje, ale czasem może się zdarzyć. W ulotce tolfedyny jest napisane: nie podawać kotom z chorobami nerek, wątroby i serca. A ilu wetów przed podaniem tego leku zapyta (widząc kota po raz pierwszy w życiu), czy on ma zdrowe nerki? Ja się jeszcze z takim nie spotkałam...
W USA metacam może być podany kotu tylko jednorazowo, i to w celu złagodzenia bólu po ciężkich operacjach. Nie tak jak u nas, gdzie się nim szafuje bez potrzeby i bez zastanowienia. Podobnie jak tolfedyną.
Jeżeli koniecznie trzeba podać środek przeciwzapalny, to lepiej wybrać onsior, on jest chyba jednak trochę bezpieczniejszy.
Ale myślę, że w tym wypadku żaden taki środek nie jest niezbędny.

Dziewczyny, proszę, powiedzcie szczerze, czy jeżeli Wam zdarzy się coś naciągnąć czy nadwyrężyć, to zaraz bierzecie leki przeciwbólowe, lecicie na rentgena i kładziecie się na stół operacyjny?

ropucha

 
Posty: 177
Od: Pt mar 15, 2013 23:54

Post » Pt kwi 21, 2017 18:54 Re: Kotek przybłęda - proszę o poradę

My nie lecimy na rtg przy drobnych urazach, ale wiemy, co i jak nas boli. A kot nie powie, będzie kulał i albo mu przejdzie, albo się pogorszy.
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 8420
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Pt kwi 21, 2017 19:26 Re: Kotek przybłęda - proszę o poradę

Wczoraj Mruczek miauczał z bólu. Czytałam, że koty są bardzo wytrzymałe na ból i skoro tak piszczał, to musiało mocno boleć. No i podalam ten syrop...
Dziś, ani jutro nie dam, będę obserwować. Najważniejsze, że wiem, że wszystko jest ok.

Bardzo, bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi i informacje. Cały czas się uczę :)

..Asia..

Avatar użytkownika
 
Posty: 186
Od: Pon paź 10, 2016 10:36

Post » Pt kwi 21, 2017 19:35 Re: Kotek przybłęda - proszę o poradę

Tu jest wątek Bolusia z zerwanym więzadłem
viewtopic.php?f=46&t=154472&start=1260#p10012682
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 8420
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Pt kwi 21, 2017 23:08 Re: Kotek przybłęda - proszę o poradę

oooo...wspomniałam o Bolusiu, przecież to niemal legenda forum, ale nie miałąm czasu na szukanie linka.
Asiu - jak będziesz miała trochę czasu - poczytaj. Nie tylko o zerwanych więzadłach, ale całą bolusiową historię. To fantastyczny wątek i bardzo żal, że Aniada odeszła z forum.

A propos lekow przeciwbólowych. Miśka miala sterylkę 9 lat temu, U niej była to poważna operacja, bo nie tylko sterylka, ale przede wszystkim usunięcie rozkladających się płodów. Brzuszek rozcięty niemal od mostka do samego dołu.
Po zabiegu dostała standardowo przeciwbóla na 48h. Następnego dnia usiłowała skakać po wszystkim, kaftanik w ogóle jej nie przeszkadzał. A kolejnego dnia - kot jak szmatka, nie rusza się, śpi, wyłazi tylko do kuwety, a i to niechętnie. Więc tel do weta. A on mi ze spokojem, że kota boli. Więc pytam, co podac. NIC. No, ale jak tak.....Wytłumaczył mi, że jeśli zniesie się ból,to kotka poczuje się zdrowa, będzie szaleć, co w jej stanie, bo bardzo poważnej operacji, jest co najmniej niewskazane. Zwierzęciu ból mówi, że powinno się oszczędzać, więc ogranicza aktywność do jak najniższego poziomu.
Do mnie to trafia.....oczywiście w sytuacji, gdy wiadomo, co kotu dolega, gdy został przebadany i zdiagnozowany. Bo tak można stworzyć kwadraturę koła - nie boli, więc szalaje - szaleje - pogarsza stan istniejący.
No a do tego - jak wspomniały przedpiszczynie - tego typu środki bardzo obciążają wątrobę, nerki, ale też trzustkę. Zwłaszcza metacam.

izka53

Avatar użytkownika
 
Posty: 10615
Od: Śro wrz 29, 2010 13:54
Lokalizacja: Poznań

Post » Sob kwi 22, 2017 16:24 Re: Kotek przybłęda - proszę o poradę

Ja po prostu myślałam, że działanie przeciwzapalne to jest leczenie tego stanu zapalnego.
Ale macie racje - kiedy boli kot się oszczędza. No i ten zgubny wpływ na nerki itp. Nie dałam i nie dam.

Ok. 3 w nocy zeszla narkoza na tyle, ze mogłam go zostawić samego sobie. Do 3 w nocy cały czas centymetr od kota, bo co chwilę miał głupie pomysły, żeby robić wyprawy do kuchni, na parapety, meble itp.
Ledwo stał na nogach, a próbował się wspinać, skakać. Wiec my stale za kotem biegalismy. Potem wpadlam na pomysł, że wlaczymy mu tv (on uwielbia oglądać YouTube z ptakami, np. w karmniku). Mo i tym sposobem mieliśmy jakieś 40 minut wolnego.
W ogóle to pił jak oszalały, nawet z Miki miski.

Rano śniadanie zjadł, obiad tez (oczywiście z ręki, ale co tam).
Ale kuleje nadal. Ciekawe jak długo to potrwa, kulenie i karmienia z ręki...

Ja się martwiłam, że nas znienawidził za te wczorajsze ekscesy, a on jak rano lepiej się poczuł, to tulił się jak nigdy! Jakby pamiętał tylko to, że zabraliśmy go od weta i ze opiekowaliśmy się mim pół nocy.
Uff (chyba) nadal nas kocha

Dzięki za linka, chętnie poczytam o tym kotku :)

..Asia..

Avatar użytkownika
 
Posty: 186
Od: Pon paź 10, 2016 10:36

Post » Sob kwi 22, 2017 16:49 Re: Kotek przybłęda - proszę o poradę

Tak czytam i czytam o tych wiązadłach, i zastanawiam się czy ci moi specjaliści dobrze odczytali rtg. Na nim widać było te więzadła, pokwzywali mi niby to na zdjęciu. Widać było, że są całe, ale było to bardzo delikatnie zaznaczone na rtg, co jeśli są jednak uszkodzone...

..Asia..

Avatar użytkownika
 
Posty: 186
Od: Pon paź 10, 2016 10:36

Post » Sob kwi 22, 2017 17:16 Re: Kotek przybłęda - proszę o poradę

Na razie poczekaj. A potem, gdyby dalej kulał, to trzeba poszukać specjalisty.
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 8420
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], KitKet i 21 gości