Izi rak ?Izi bardzo chory kot ..

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto sty 17, 2017 20:36 Re: Izi rak nabłonka cewek nerkowych...

:( no nie tak, kurde, nie tak :(
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 21474
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Wto sty 17, 2017 20:44 Re: Izi rak nabłonka cewek nerkowych...

Trzeba dowiedziec sie od lekarza co to znaczy.
Jakie rokowania. Czego mozna sie spodziewac.
:(
Meoniku ['] - tak bardzo kocham i tęsknię każdego dnia. Na zawsze jesteś w moim sercu, czekaj na mnie, przyjdę na pewno.

Marcelibu

Avatar użytkownika
 
Posty: 21224
Od: Nie sty 11, 2009 1:10
Lokalizacja: Warszawa-Ursynów

Post » Wto sty 17, 2017 21:28 Re: Izi rak nabłonka cewek nerkowych...

Marcelibu pisze:Trzeba dowiedziec sie od lekarza co to znaczy.
Jakie rokowania. Czego mozna sie spodziewac.
:(

Monia ,jeżeli to to ,to już wiem ,ale jeszcze zrobimy biopsję drugiej nerki .
Teraz za wcześnie wyrokować.
Nie spodziewali się tego ,postawili na chłoniaka .
Może to jednak pomyłka? może jakieś niejasności? mało materiału ,a więc trzeba być ostrożnym ,powtórzymy ,będzie jasność,.
Kuźwa czy po to go zabierałam ?nie ,miało być tylko lepiej i próbuję wierzyć że tak będzie.
Pomyłki się zdarzają ,prawda? wszystko się jeszcze może zdarzyć ,wszystko.
Poczekajmy do wyniku kolejnej biopsji .
Izzi kot ze sznurka z wiejskiego podwórka...
Wieczorami chodzi jak szeryf ,buja się na boki ,buja się jego wielki brzuszek ,tylko kolta mu brak :wink: sprawdza czy wszystko ok czy hołota śpi .
On sam dużo śpi.
Teraz nieźle je ,upodobał sobie saszetki Animondy lub Miamora ,z lubością wchłania cały sosik ,bo to go najbardziej interesuje .
Dużo pije .
Bywa że nie chce jeść ,wtedy uciekam się do Gurmeta i to wylizuje ,.

Dziwi mnie coś ,a mianowicie z lubością od wczoraj liże piec ,a właściwie jego drzwiczki :roll:
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 42542
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto sty 17, 2017 21:44 Re: Izi rak nabłonka cewek nerkowych...

Jeśli druga nerka jest zdrowa i nie ma przerzutów - kotek nadal będzie szeryfem, dla niego ta druga biopsja to żyć, albo nie żyć. Z jedną nerką da się żyć,
tego trzeba się trzymać.

emill

 
Posty: 229
Od: Sob lip 26, 2014 20:08

Post » Wto sty 17, 2017 22:09 Re: Izi rak nabłonka cewek nerkowych...

Izi trzymaj sie :201461

kocka

Avatar użytkownika
 
Posty: 3273
Od: Pt lut 27, 2015 22:02
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto sty 17, 2017 22:31 Re: Izi rak nabłonka cewek nerkowych...

Czy na drzwiczkach pieca osadzają się popioły? W nich są różne związki, w tym mikro- i makrolelementy. Może Izi ma niedobory?
Czy antybiotyk/inne leki nie mogły spowodować zmiany m. in. w nerkach?

Stomachari

 
Posty: 2233
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.


Adopcje: 2 >>

Post » Wto sty 17, 2017 23:07 Re: Izi rak nabłonka cewek nerkowych...

Nie!!! teraz kiedy biedak ma opiekę, ciepło, dobre jedzenie? Teraz??

no ale niestety, życie na sznurze na podwórzu (o, przepraszam kotek był na smyczy i to jeszcze automatycznej, no przecież miał super warunki jak to jedna z najnowszych forumowiczek raczyła zauważyć)
Kot na zdjęciu jest na smyczy, prawdopodobnie automatycznej, i w ogłoszeniu nie ma informacji, że przebywa stale na uwięzi.


nie wiadomo jak długo, zmarznięty, niedożywiony, z dredami, pchłami i czym tam jeszcze, to jak miało się nie odbić na zdrowiu??


Te nerki to efekt gehenny jaki temu kotu zgotował człowiek!! A nie leczenie!!!....... cholera jasna!!!


Dorciu, trzymaj się jakoś. Może jeszcze nie będzie tak źle, może chociaż jedna nerka będzie sprawna. Izi też się trzymaj, chłopaku

sory, nie wytrzymałam
Obrazek

Adoptuj. Nie kupuj.

zuzia96

Avatar użytkownika
 
Posty: 8620
Od: Czw wrz 13, 2007 14:07
Lokalizacja: Rzeszów


Adopcje: 3 >>

Post » Wto sty 17, 2017 23:13 Re: Izi rak nabłonka cewek nerkowych...

zuzia96 pisze:Te nerki to efekt gehenny jaki temu kotu zgotował człowiek!! A nie leczenie!!!....... cholera jasna!!!

Jego przeszłość mogła uwrażliwić narządy. Nie chodzi o to, że leczenie było zbędne tylko o to, że może było kroplą przelewającą czarę. I jest to również sugestia, że BYĆ MOŻE uda się dobrać inne leki, mniej obciążające wrażliwe nerki.

Stomachari

 
Posty: 2233
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.


Adopcje: 2 >>

Post » Śro sty 18, 2017 0:33 Re: Izi rak nabłonka cewek nerkowych...

Koty liżą różne niejadalne przedmioty przy niedoborach.Miałam kiedyś białaczkową Kotkę z anemią,ktora lizała beton na balkonie. Teraz Nel liże ścianę,wannę,wylot kranu :roll: Badania miała ok...
Obrazek

Obrazek

Obrazek

tabo10

 
Posty: 3739
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 2 >>

Post » Śro sty 18, 2017 9:35 Re: Izi rak nabłonka cewek nerkowych...

Możliwe jest, że druga nerka jest OK i wystarczy wyciąć tę z nowotworem.
Nie trzeba od razu skazywać kota na powolną śmierć nie robiąc nic
i zostawiając tak, jak jest - nie dając szansy na życie.
Meoniku ['] - tak bardzo kocham i tęsknię każdego dnia. Na zawsze jesteś w moim sercu, czekaj na mnie, przyjdę na pewno.

Marcelibu

Avatar użytkownika
 
Posty: 21224
Od: Nie sty 11, 2009 1:10
Lokalizacja: Warszawa-Ursynów

Post » Śro sty 18, 2017 10:25 Re: Izi rak nabłonka cewek nerkowych...

Stomachari pisze:Czy na drzwiczkach pieca osadzają się popioły? W nich są różne związki, w tym mikro- i makrolelementy. Może Izi ma niedobory?
Czy antybiotyk/inne leki nie mogły spowodować zmiany m. in. w nerkach?

Piec od lat jest nie używany ,więc jeżeli coś się na nim osadza to tylko kurz.

Co do wcześniejszego leczenie ,Kochani ten kot zabrany został w ostatniej chwili z ropnym gilem utrudniającym jedzenie ,z inwazją pcheł i kleszczy i tak mam na wypisie .
Kiedy Kobieta go zabierała kot nie reagował na nic ,był otępiały ,odtajał w lecznicy ,odżył .
Dostał tam antybiotyk ,odpchlony ,odrobaczony ,ostrzyżony ,wykąpany bo to co miał na sobie to była skorupa z pchlich odchodów.
Nie mogli sobie z robactwem poradzić.
Nie był wychudzony ,ale rzucał się na jedzenie .
Figura Iziego może mylić ,jest bardzo drobny ,chudawy ,ale ma duży wiszący brzuszek ,gdyby go nie było byłby chudy.
W Warszawie nie miał wdrożonego leczenia które mogło by zaszkodzić ,jedynie Unidox .
Unidox dostał dopiero po pierwszym USG :idea: na którym dr.Biernacki zaznaczył duże nerki ,sugerował że kot ma nerki starsze niż sam jest ,a także zaznaczył konieczne drugie USG kontrolne ,czyli nie zwalajmy winy na ten antybiotyk :!: :!: :!:
Może gdybym go nie kastrowała ,teraz sama sobie tą kastrację wyrzucam ,chociaż weci mówią że nie potrzebnie.
On nie znaczył ,nie był śmierdzący ,taki dziwny jak na kocura pełnojajecznego.
Ale dla mnie są jaja trzeba ciąć :oops:

Kolejna sprawa ,na początku już pisałam że kot dużo pije ,myślałam że musi się nasycić :oops: potem jak by mniej ,ale przecież nie jestem wstanie obserwować go cały czas.Pisałam też że je ,ale pisałam również że Izi nie je :idea: Tak było na zmianę.
Teraz jest czas na jedzenie ,zwłaszcza sosik ,ale pije bardzo dużo ,chodzi od miseczki do fontanny i pije. :cry:
Od piątku siedzę w domu bo jestem zdechła ,mam możliwość więcej widzieć ,chociaż ja w ogóle jestem z tych widzących .

Uwielbia smaczki Sanabel kaczka z żurawiną .

Jest mi z tym tak ciężko ,tak źle ,bo to nie tak miało być .
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 42542
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro sty 18, 2017 17:35 Re: Izi rak nabłonka cewek nerkowych...

W sobotę sunia która jest u mnie na dt. będzie miała robioną morfologię i RTG. jeżeli nie ma przerzutów będzie sterylizacja i mastektomia w poniedziałek ,operacja jest naznaczona na 11.30.

Nie mam na jutro jedzenia dla kotuchów ,mokrego znaczy się ,dziś przyszło suche ,to może jutro mokre,.oby.

Staram się czymś zająć ,wymyśliłam więc że zrobię jutro drożdżówki ,nigdy nie robiłam ,ale co tam .
Takie proste ,ze srem.Proste ,drożdżowe proste :roll:
Robił ktoś?





Najważniejsze nie dać się zwariować ,a ja jestem na dobrej drodze :oops: 8O
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 42542
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro sty 18, 2017 18:23 Re: Izi rak nabłonka cewek nerkowych...

U mojego kocurka uporczywe wylizywanie okiennej framugi zawsze oznacza początki mdłości.
On ma PNN, więc się cieszę, że tak to sygnalizuje.

A zwykłe drożdżówki z serem piekę takie :arrow: http://smacznapyza.blogspot.com/2015/05 ... ukrem.html
Testowane na mężczyznach :ok:

Theodora

Avatar użytkownika
 
Posty: 1868
Od: Pon kwi 30, 2007 10:49

Post » Śro sty 18, 2017 20:46 Re: Izi rak nabłonka cewek nerkowych...

Theodora pisze:U mojego kocurka uporczywe wylizywanie okiennej framugi zawsze oznacza początki mdłości.
On ma PNN, więc się cieszę, że tak to sygnalizuje.

A zwykłe drożdżówki z serem piekę takie :arrow: http://smacznapyza.blogspot.com/2015/05 ... ukrem.html
Testowane na mężczyznach :ok:

Theodora :1luvu:
ja myślałam o takich prostych
http://www.ewawachowicz.pl/przepisy,3,960.html

ale zapomniałam że jutro mój dzień odbioru Poczwarki ze szkoły ,a to już dwa grzybki w barszcz. :wink:
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 42542
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro sty 18, 2017 20:53 Re: Izi rak nabłonka cewek nerkowych...

dorcia44 pisze:ja myślałam o takich prostych
http://www.ewawachowicz.pl/przepisy,3,960.html

ale zapomniałam że jutro mój dzień odbioru Poczwarki ze szkoły ,a to już dwa grzybki w barszcz. :wink:


Wszystkie drożdżówki sa proste :D
W tym przepisie to tylko pilnuj, by to mleko z masłem do którego dodasz drożdży nie było zbyt ciepłe bo Ci te drożdże umrą zamiast się mnożyć :wink:
Z wnusią możesz piec, jeść tym bardziej :ok:

Theodora

Avatar użytkownika
 
Posty: 1868
Od: Pon kwi 30, 2007 10:49

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], Baltimoore, bfcm75, Blue, Conca, efrel, Irlandzka Myszka, jacek024, jasdor, karolink, Klementy_na, marta-po, muza_51, ragigosi, ser_Kociątko, Yesterdayslies95, Zmechokruki i 168 gości