Strona 14 z 14

Re: Potrącony Dyzio i reszta nieszczęść...

PostNapisane: Pt cze 29, 2018 10:16
przez MajeczQa
Wypadłam totalnie z obiegu. Od ponad 4 tygodni choruję ( dziecko z przedszkola przyniosło wirus i poległyśmy obie),a zakupione 20 kg karmy leży mi w garaźu.
Karmicielka natomiast w tym czasie zgarnęła już piwniczny miocik i ma go u siebie. Czekam na zdjęcia,pòki co wiem tyle że dwòch chłopakòw.

Re: Potrącony Dyzio i reszta nieszczęść...

PostNapisane: Nie lip 01, 2018 18:31
przez Baltimoore
Dużo zdrowia dla Ciebie :1luvu:
I kciuki za piwniczaków :ok: :ok: :1luvu:

Re: Potrącony Dyzio i reszta nieszczęść...

PostNapisane: Śro lip 11, 2018 21:16
przez MajeczQa
Karmicielka walczy dzielnie. Pòki co bez złych wieści.


Kochani,bo ja taka nie za techniką,jest jakiś bazarek na miau z pakietami ogłoszeń może aktualny?