Potrącony Dyzio i reszta nieszczęść...

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt cze 29, 2018 10:16 Re: Potrącony Dyzio i reszta nieszczęść...

Wypadłam totalnie z obiegu. Od ponad 4 tygodni choruję ( dziecko z przedszkola przyniosło wirus i poległyśmy obie),a zakupione 20 kg karmy leży mi w garaźu.
Karmicielka natomiast w tym czasie zgarnęła już piwniczny miocik i ma go u siebie. Czekam na zdjęcia,pòki co wiem tyle że dwòch chłopakòw.

MajeczQa

Avatar użytkownika
 
Posty: 1165
Od: Nie sty 27, 2008 11:16
Lokalizacja: Kraków

Post » Nie lip 01, 2018 18:31 Re: Potrącony Dyzio i reszta nieszczęść...

Dużo zdrowia dla Ciebie :1luvu:
I kciuki za piwniczaków :ok: :ok: :1luvu:

Baltimoore

Avatar użytkownika
 
Posty: 4970
Od: Sob sty 03, 2015 18:44

Post » Śro lip 11, 2018 21:16 Re: Potrącony Dyzio i reszta nieszczęść...

Karmicielka walczy dzielnie. Pòki co bez złych wieści.


Kochani,bo ja taka nie za techniką,jest jakiś bazarek na miau z pakietami ogłoszeń może aktualny?

MajeczQa

Avatar użytkownika
 
Posty: 1165
Od: Nie sty 27, 2008 11:16
Lokalizacja: Kraków

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: nyoe, Sanne, Ushika i 67 gości