Koci osesek - raczej duży kocur;) i mały problem...

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie wrz 11, 2016 17:20 Re: Koci osesek - powoli do przodu

Jest szansa na aktualne zdjęcie tygrysa? :D
Obrazek

_________________________________________________________________________________

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 4925
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Zabrze

Post » Nie wrz 11, 2016 17:28 Re: Koci osesek - powoli do przodu

Koki-99 pisze:Jest szansa na aktualne zdjęcie tygrysa? :D

Właśnie :ok:

rysiowaasia

 
Posty: 2109
Od: Nie sty 30, 2011 17:47

Post » Pt wrz 16, 2016 19:09 Re: Koci osesek - powoli do przodu

I jak, będą zdjęcia? A jak nosek, lepiej wygląda?
Obrazek

_________________________________________________________________________________

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 4925
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Zabrze

Post » Pt wrz 16, 2016 22:50 Re: Koci osesek - powoli do przodu

I jakieś wieści pasowałoby uaktualnić :201461

Baltimoore

Avatar użytkownika
 
Posty: 4812
Od: Sob sty 03, 2015 18:44

Post » Pon wrz 19, 2016 11:36 Re: Koci osesek - powoli do przodu

Przepraszam za nieobecność, już pisze jak u nas sytaucja :D
Rośnie jak na drożdżach. Śpi ze mną albo mamą, koniecznie na człowieku ewentualnie obok (ale tak żeby przylegać ciałem). Strasznie gryzł i drapał ale straszy Maniek zrobił z nim porządek i już jest git. Mogę chodzić do biura bez rękawiczek w środku lata. Teraz z Mańkiem są dwa najlepsze kumple choć jeden ma kilo a drugi pięć. Ostatnio nawet Maniek ucieka od młodego bo on albo śpi albo włączone adhd.
Koopa ciągle, twarda ale wychodzi bez problemów. Zębów coraz więcej. Dolne są krzywe :D Odrobaczony, czekamy tydzień i lecimy na pierwsze szczepienia. Nie oduczył się wchodzić po spodniach na ręce więc obecnie mam już trzecią parę.
Je tylko mięso, puszki zakopuje na kafelkach. Suplementuje mu olejem z łososia felini skorupami jajuf i algami. no i pastą. Pasty nie lubi chyba że z mięskiem dobrze wymieszana. Cfana bestia jak mu kroje wołowinę i kurczaka razem to wyjada tylko wołowinę. No i mleko, oczywiście kozie. Wody w żadnym wypadku. Woda to zło. Wyłazi ze mną albo z rodzicami na taras. Skąpał się ostatnio w kałuży (nie zauważył że się skończyła trawa a że adhd 100% nie wyhamował) no i było mycie i suszenie kotka.
Dodam, że kotek bardzo nie lubi suszarki.
Ręce już mi się prawie zaleczyły.
Tata go uwielbia, a on naprawdę nie lubi kotów. Razem zasnęli wczoraj na fotelu. Znaczy tata na fotelu a Lucek na tacie. O 4 w nocy jak gryzie ich po nogach nawet na niego nie krzyczy tylko grzecznie wystawia za drzwi i się zamyka. (Ja ju z dawno nauczyłam się zakopywać pod kołdrą.)
Młody w końcu odkrył gołębie taty. Nigdy nie wiedziałam tak wielkich oczu u kota.
No i ogólnie jest pięknie, zwala wszystko ze stołu, rozrabia, bije się z Mańkiem.
Dziwnie tylko wygląda jego dolna warga jakby zrośnięta z dziąsłami, do tego coś dziwnego jest ze zgryzem, ale nie znam się nie będę się wypowiadać. Za tydzień będę u weta to mu pokaże.
Kicha i smarcze ale to mu już chyba zostanie.
Książę mój: http://i66.tinypic.com/qnpkc2.jpg
Chwila bez ruchu: http://i68.tinypic.com/daeiw.jpg
Tak mi niszczy ręce: http://i66.tinypic.com/or5i75.jpg
A tak spodnie: http://i64.tinypic.com/2niaal5.jpg
A tak zakłada Mańkowi nelsona: http://i64.tinypic.com/286tklj.jpg
Zabawa: http://i67.tinypic.com/25i6h39.jpg

Pati108

Avatar użytkownika
 
Posty: 152
Od: Pt lip 15, 2016 19:32

Post » Pon wrz 19, 2016 12:20 Re: Koci osesek - powoli do przodu

Przepiękna czarna, rozpuszczona BESTIA :wink:
Z dymniaczka pozostały już tylko ledwo widoczne prążki... :mrgreen:

rysiowaasia

 
Posty: 2109
Od: Nie sty 30, 2011 17:47

Post » Pon wrz 19, 2016 12:33 Re: Koci osesek - powoli do przodu

rysiowaasia pisze:Z dymniaczka pozostały już tylko ledwo widoczne prążki... :mrgreen:

i to widoczne tylko w słońcu :D

Pati108

Avatar użytkownika
 
Posty: 152
Od: Pt lip 15, 2016 19:32

Post » Pon wrz 19, 2016 14:47 Re: Koci osesek - powoli do przodu

Cudny dzieciak :ok: Może już pora przyzwyczajać go do obcinania pazurków?
Dzięki za zdjęcia :ok: To faktycznie żywe srebro, każde zdjęcie w ruchu, o ile nie śpi :wink:
Przypomina mi mojego tymczasa Trufla :201461
Obrazek

_________________________________________________________________________________

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 4925
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Zabrze

Post » Pon wrz 19, 2016 16:08 Re: Koci osesek - powoli do przodu

Cudny jest :1luvu: I Maniek też :1luvu:
Suuuuper wieści :D

Z tym pyszczkiem to dopytaj, czy to pozapalnie czy wrodzone. I może Twój wet zna kogoś kto by się na takich rzeczach znał lepiej i mógł skonsultować?

Baltimoore

Avatar użytkownika
 
Posty: 4812
Od: Sob sty 03, 2015 18:44

Post » Pon wrz 19, 2016 22:14 Re: Koci osesek - powoli do przodu

Jak miło :) Kawał kota z malucha ;)

Stomachari

 
Posty: 2463
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.


Adopcje: 2 >>

Post » Wto wrz 20, 2016 8:53 Re: Koci osesek - powoli do przodu

Na pewno dopytam. Choć z specjalistami w pobliżu to raczej jest kicha. Najbliżej chyba Poznań. Ale zobaczymy, może to nic poważnego, może mu to nie będzie przeszkadzać w życiu codziennym.
Jeszcze mam jedno pytanie, szukam drapaka dla Mańka i Lucka. Chciałabym żeby było to coś lepszego, bo ostatni z allegro dość szybko rozwalił się. Macie coś godnego polecenia? Może być duży bo obydwa koty lubią się wspinać ale też mocny i stabilny bo Maniek do małych kocurów nie należy...

Pati108

Avatar użytkownika
 
Posty: 152
Od: Pt lip 15, 2016 19:32

Post » Śro wrz 21, 2016 17:52 Re: Koci osesek - powoli do przodu

Pati - nie wiem gdzie mieszkasz, ale z Poznania do laryngologa jęździ sie do Wrocka.
Moze udałoby się zrobić wyraźne zdjęcia wady i skonsultować mailowo.

izka53

Avatar użytkownika
 
Posty: 11160
Od: Śro wrz 29, 2010 13:54
Lokalizacja: Poznań

Post » Czw wrz 22, 2016 19:05 Re: Koci osesek - powoli do przodu

Wyraźne zdjęcia... tia... ma ktoś na sali chloroform?
A tak na poważnie mieszkam niedaleko Bydgoszczy. Wrocek jest trochę daleko... to bliżej chyba Wawa. Na razie nie panikuje, niech go zobaczy wet. Może w weekend zrobię zdjęcia i pokaże wam, powiecie mi co o tym sądzicie. Młodemu to nie przeszkadza, przynajmniej ja nie zauważyłam, żeby mu przeszkadzało. Na pewno gryzie sprawnie.

Pati108

Avatar użytkownika
 
Posty: 152
Od: Pt lip 15, 2016 19:32

Post » Czw wrz 22, 2016 20:00 Re: Koci osesek - powoli do przodu

Pati108 pisze:Wyraźne zdjęcia... tia... ma ktoś na sali chloroform?
A tak na poważnie mieszkam niedaleko Bydgoszczy. Wrocek jest trochę daleko... to bliżej chyba Wawa. Na razie nie panikuje, niech go zobaczy wet. Może w weekend zrobię zdjęcia i pokaże wam, powiecie mi co o tym sądzicie. Młodemu to nie przeszkadza, przynajmniej ja nie zauważyłam, żeby mu przeszkadzało. Na pewno gryzie sprawnie.

W takim razie ja nie biegałabym do weta i narażała się na koszty i stres kotka. Uważam, że mozna to pokazać lekarzowi przy okazji standardowej wizyty. I obserwować, czy ta "wada" nie wpływa na jakośc życia Miśka, czy regularnie przybiera na wadze, bawi sie... Bo z jedzeniem przecież nie ma problemu - wciąga wołowinkę jak smok :mrgreen:

rysiowaasia

 
Posty: 2109
Od: Nie sty 30, 2011 17:47

Post » Czw wrz 22, 2016 20:10 Re: Koci osesek - powoli do przodu

może uda się zdjęcia zrobić, jak będzie spał.
Widzisz - on się do tego przyzwyczaił się. Ale będzie wymieniał zęby, nie wiadomo jak to będzie wyglądało. Lepiej, zeby ktoś to obejrzał fachowym okiem.

izka53

Avatar użytkownika
 
Posty: 11160
Od: Śro wrz 29, 2010 13:54
Lokalizacja: Poznań

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], Ewa.KM, ewar, Google [Bot], katas, Klementy_na, Tajron, waanka i 94 gości