Tulinek, czyli kot, który...

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt kwi 14, 2017 11:06 Re: Tulinek, czyli kot, który...

Wszystkim naszym przyjaciołom życzymy spokojnych świąt :)

Obrazek

alessandra

Avatar użytkownika
 
Posty: 19730
Od: Pon maja 07, 2007 13:04
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pt kwi 14, 2017 11:08 Re: Tulinek, czyli kot, który...spokojnych ...

bo wesołe to nie bardzo- znalazłam martwego mojego piwnicznego kotka , pięknego duzego buraska -nie wiem jak i dlaczego, leżał martwy w budce w posłanku :(

alessandra

Avatar użytkownika
 
Posty: 19730
Od: Pon maja 07, 2007 13:04
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pt kwi 14, 2017 11:17 Re: Tulinek, czyli kot, który...spokojnych ...

Tak strasznie mi przykro :cry: Koszmarne doświadczenie. Dla Ciebie, bo jemu już wszystko jedno. Takie to parszywe życie bezdomnego kota :cry:
Obrazek
Kota ['] 05.2005-12.12.2015

WĄTEK KOMENTARZOWY

Katia K.

Avatar użytkownika
 
Posty: 10949
Od: Wto kwi 18, 2006 19:17
Lokalizacja: Lublin

Post » Pt kwi 14, 2017 14:45 Re: Tulinek, czyli kot, który...spokojnych ...

To okropne :( Bardzo mi przykro :( Szkoda koteczka.... mam nadzieję, że nikt mu nie zrobił krzywdy?

mahob

Avatar użytkownika
 
Posty: 12478
Od: Czw lut 15, 2007 12:44
Lokalizacja: Kraków


Adopcje: 2 >>

Post » Pt kwi 14, 2017 15:02 Re: Tulinek, czyli kot, który...spokojnych ...

współczuję :(
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 37396
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec


Adopcje: 3 >>

Post » Pt kwi 14, 2017 15:12 Re: Tulinek, czyli kot, który...spokojnych ...

mahob pisze:To okropne :( Bardzo mi przykro :( Szkoda koteczka.... mam nadzieję, że nikt mu nie zrobił krzywdy?


Nie było widocznych żadnych ran, uszkodzeń, był zwinięty tak jak do spania, chcę obraz zamazać , bowiem najokropniejsze było to,że z pysia wychodziły mu robaki -czy mógł mieć ich tyle,że go udusiły? Koty wolnożyjące radzą sobie z tym , czy były one następstwem śmierci ?- czuć było już zapach rozkładu ...nie wiem... mógł mieć w osierdziu robaki, z tym by sobie nie poradził :( (nie pytajcie jakie, bo zwiałam tak mną torsje ciągały i mój tato zajął się resztą...pochował go w najbliższym lesie...)
Teraz do piwnicy schodzę co 2-3 dzień, maja tam dystrybutor z sucha karmą, tylko w zimie codziennie i z ciepłym mokrym schodziłam; kotka widziałam na podwórku jeszcze w zeszłym tygodniu, jak wędrował gdzieś sobie za kocimi sprawami, w zimie często spotykałam go w piwnicy, gdy zrobiło się ciepło bywał, co stwierdzałam po znikaniu jedzenia czy wody . Potworne doświadczenie...
Ostatnio edytowano Pt kwi 14, 2017 15:15 przez alessandra, łącznie edytowano 1 raz

alessandra

Avatar użytkownika
 
Posty: 19730
Od: Pon maja 07, 2007 13:04
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pt kwi 14, 2017 15:14 Re: Tulinek, czyli kot, który...spokojnych ...

:cry:
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

And in your life, there comes the darkness
There's a spacecraft blocking out the sky
And there's nowhere to hide

anita5

 
Posty: 22182
Od: Sob cze 18, 2005 16:48
Lokalizacja: Śląsk

Post » Pt kwi 14, 2017 15:18 Re: Tulinek, czyli kot, który...spokojnych ...

alessandra pisze:
mahob pisze:To okropne :( Bardzo mi przykro :( Szkoda koteczka.... mam nadzieję, że nikt mu nie zrobił krzywdy?


Nie było widocznych żadnych ran, uszkodzeń, był zwinięty tak jak do spania, chcę obraz zamazać , bowiem najokropniejsze było to,że z pysia wychodziły mu robaki -czy mógł mieć ich tyle,że go udusiły? Koty wolnożyjące radzą sobie z tym , czy były one następstwem śmierci ?- czuć było już zapach rozkładu ...nie wiem... mógł mieć w osierdziu robaki, z tym by sobie nie poradził :(
Teraz do piwnicy schodzę co 2-3 dzień, maja tam dystrybutor z sucha karmą, tylko w zimie codziennie i z ciepłym mokrym schodziłam; kotka widziałam na podwórku jeszcze w zeszłym tygodniu, jak wędrował gdzieś sobie za kocimi sprawami, w zimie często spotykałam go w piwnicy, gdy zrobiło się ciepło bywał, co stwierdzałam po znikaniu jedzenia czy wody .


mógł się zatruć, nawet myszą, teraz sa trutki, które nie działają od razu, tylko gryzoń pada dopiero po kilku dniach, kot złapie taka myszkę i też padnie, nie wiem jak mozna stosować cos tak okropnego
jak umarł kilka dni wcześniej to chyba raczej normalne ,że robaki mu wychodziły, bo one od razu zaczynaja się legnąć
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 37396
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec


Adopcje: 3 >>

Post » Pt kwi 14, 2017 16:30 Re: Tulinek, czyli kot, który...spokojnych ...

Przytulanie Ci się Olu, należy i głaski :201461
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 12624
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pt kwi 14, 2017 16:50 Re: Tulinek, czyli kot, który...spokojnych ...

Olu, zdrowych dla Was wszystkich i spokojnych.

Okropne, to co napisałaś... Biedny koteczek (*) <3 ( Ty też )... Paskudne uczucie. Maleńki .. :-(

gatiko

Avatar użytkownika
 
Posty: 5974
Od: Pt paź 03, 2014 10:24

Post » Pt kwi 14, 2017 18:16 Re: Tulinek, czyli kot, który...

alessandra pisze:
MaryLux pisze:Tóliś, jak myszlisz, czy ja jesztem pienkna?
Manisława


Mania, no ja to bym nie tyko Tfe łąpusie sfocił i na plakat , ale całom Maniem :1luvu: , wjesz, na konkursie dali specjalnie żeby tyko kawałek kota było, bo Duże som zazdrosne,że nie som takie pjenkne jak te damy w futrze T. :mrgreen:

Tuliś, Ty komplemenciarzu!

MaryLux

 
Posty: 121748
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Sob kwi 15, 2017 8:14 Re: Tulinek, czyli kot, który...spokojnych ...

Obrazek
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 37396
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec


Adopcje: 3 >>

Post » Sob kwi 15, 2017 13:03 Re: Tulinek, czyli kot, który...spokojnych ...

dla Cioteczek z pozdrowieniami Rolfik <3
trochę w pościeli :oops: ale Cioteczki wybaczą :wink:

ObrazekObrazekObrazek

alessandra

Avatar użytkownika
 
Posty: 19730
Od: Pon maja 07, 2007 13:04
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Sob kwi 15, 2017 13:26 Re: Tulinek, czyli kot, który...spokojnych ...

Rolfik, draniu, jak się dziś czujesz?
Poza tym, że Ci duża nie pościeliła porzadnie łóżka na dzień... :roll:
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 12624
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Sob kwi 15, 2017 13:34 Re: Tulinek, czyli kot, który...spokojnych ...

wesołych świąt dla całej drużyny od Kminka Gwiazdki i Dużej :D

kocka

Avatar użytkownika
 
Posty: 3041
Od: Pt lut 27, 2015 22:02
Lokalizacja: Łódź

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], Blue, edii, ewelinka_m, Google [Bot], magnolia.bb, renie, Sanne, sqter i 159 gości