Bąbelek, Amiś, Aliś czekają na dom./Łosie w natarciu! str.57

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob wrz 28, 2019 19:45 Re: Bąbelek, Amiś i Aliś czekają na dom.

Zastanawiam się, jak można uważać się za właściciela kota, który dniami i nocami włóczy się po polach i stale chudnie, ma świerzb w uszach, i nic z tym nie robić?
Odrobaczyłam kilkoma dawkami i przed zimą dawałam dobrą karmę. Kot zaczął przybierać na wadze.
Oczywiście może być tak, że akurat "właściciel" też nagle o kota zadbał, ale - słusznie bądź nie - zasługi przypisuję sobie.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5889
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pon paź 07, 2019 23:49 Re: Bąbelek, Amiś, Aliś czekają na dom./Łosie w natarciu! st

Spotkałam w lato pojedyncze łosie. Albo umykały w popłochu, albo pozwalały się przepędzić z drogi. Niedawno jednak trafiłam na łosiowe rodzeństwo. Duet czuł się na tyle pewnie w swoim towarzystwie, że po przejściu kilku kroków stanął do mnie tyłkami i tylko się oglądał. Nie zrobiłam na łosiach wrażenia…
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5889
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto paź 08, 2019 1:25 Re: Bąbelek, Amiś, Aliś czekają na dom./Łosie w natarciu! st

Powinny się przestraszyć, dziwne jakieś te łosie :D
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 19729
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto paź 08, 2019 19:17 Re: Bąbelek, Amiś, Aliś czekają na dom./Łosie w natarciu! st

Chyba nie często chodzą dwójkami (nie licząc matki z młodym), więc niewątpliwie są wyjątkowe ;)
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5889
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Nie paź 13, 2019 9:53 Re: Bąbelek, Amiś, Aliś czekają na dom./Łosie w natarciu! st

Stomachari pisze:Spotkałam w lato pojedyncze łosie. Albo umykały w popłochu, albo pozwalały się przepędzić z drogi. Niedawno jednak trafiłam na łosiowe rodzeństwo. Duet czuł się na tyle pewnie w swoim towarzystwie, że po przejściu kilku kroków stanął do mnie tyłkami i tylko się oglądał. Nie zrobiłam na łosiach wrażenia…

JA uwielbiam swoją dzielnicę, ponieważ w okolicznych lasach i sarny i łosie i dziki. Kocham naturę, choć szkoda mi bardzo, że tak dramatycznie zmniejszamy im tereny do bezpiecznego funkcjonowania.


A łosie mi się zawsze dobrze kojarzą z Przystanek Alaska. :mrgreen:

a.m

Avatar użytkownika
 
Posty: 487
Od: Czw lis 03, 2016 11:20

Post » Nie paź 13, 2019 17:44 Re: Bąbelek, Amiś, Aliś czekają na dom./Łosie w natarciu! st

Ja się nigdy nie spodziewałam, że będę miała kiedyś łosi dość. A zaczynam mieć dość :placz:
Ostatnio natknęłam się chyba na matkę z młodym (ciemno było, więc pewności nie mam). Odeszły kawałek, matka się na mnie gapiła, ale kiedy je minęłam, zrobiła kilka kroków w moim kierunku :strach:
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5889
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw paź 17, 2019 1:49 Re: Bąbelek, Amiś, Aliś czekają na dom./Łosie w natarciu! st

Na razie łosie dały mi spokój. Ufff.

Tymczasem po kotach wolno żyjących widać, że zbliża się zima. Dalej się zapuszczają, częściej zaglądają do wystawionych misek.
Nie pisałam o kolejnej kastracji. Szkoda, że nie ma sensownego dofinansowania do takich zabiegów, bo mój portfel bardzo schudł ostatnio...
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5889
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Anna2016, ewunia89, misiulka, piterSr, retsot, tomek_szczecin i 35 gości