Warszawa - zna ktoś dobrego ortopedę? - str. 59

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob lut 16, 2019 1:39 Re: Amiś i Bąbelek czekają na dom. / Amiś i kulawizna str. 4

Zabawy z programem ciąg dalszy - teraz banerek ze zdjęciem :)
Jak się prezentuje? Coś na nim widać? Nie nudny? Przykuwa uwagę? Nie męczy oczu?
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 6084
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Sob lut 16, 2019 19:25 Re: Amiś i Bąbelek czekają na dom. / Amiś i kulawizna str. 4

Pśliczny :wink:
Tylko daje po oczach ten kocyk, podłoga ? W każdym bądź razie mnie razi i mało wyraźny, ale może tylko dla mnie :wink:

Chikita

 
Posty: 2668
Od: Śro cze 28, 2017 18:05
Lokalizacja: Białystok /Suwałki

Post » Pon lut 18, 2019 0:25 Re: Amiś i Bąbelek czekają na dom.

Podłoga - było silne słońce i zdjęcie jest częściowo prześwietlone.
Dziękuję za recenzję, takich ocen mi trzeba :) Ja mam dość ciemno ustawiony monitor, inaczej wszystko mnie razi, więc nawet nie wiem, co widzą inni. Na ciemnym monitorze zdjęcie jest po prostu zbyt słoneczne, ale zapewne przy standardowych ustawieniach w ogóle nic na nim nie widać.
Mam kłopot ze znalezieniem jakiegoś reprezentacyjnego, ale może coś się trafi.
Dzięki :)
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 6084
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pon lut 18, 2019 15:00 Re: Amiś i Bąbelek czekają na dom.

Na ten piątek umówiłam wizytę piesy u wet. Planowane jest wycięcie jednej ze zmian przypominających tłuszczaki i wysłanie na histopatologię.
Piesa ma jeden tłuszczak na przedniej łapie, jeden na tylnej i BYĆ MOŻE jeden za pyskiem, chociaż tego akurat pewna nie jestem, bo to miejsce, gdzie wyrasta wąs. Ale same dwa pierwsze wystarczą, żeby się niepokoić. Rozsiane tłuszczaki to nic dobrego.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 6084
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto lut 19, 2019 8:03 Re: Amiś i Bąbelek czekają na dom.

trzymam kciuki wielkie

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23753
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Wto lut 19, 2019 12:41 Re: Amiś i Bąbelek czekają na dom.

Bardzo dziękuję :)
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 6084
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto lut 19, 2019 20:04 Re: Amiś i Bąbelek czekają na dom. /Okropna łapanka... str.

Mam ostatnich kilka dni na złapanie kota. W marcu u mojej wet będą tańsze kastracje i wtedy tylko kocura będę mogła przynieść, zaś w kwietniu można się spodziewać wiosennych miotów, które ludzie podrzucą wet żeby im znalazła domy i wówczas znowu nie będę mogła przynieść kotki. A nie wiem, co łapię. Zgaduję, że kocura, ale jeśli to jednak kotka, to jest ostatni gwizdek. A, i jeszcze robi się dłużej jasno, co jeszcze utrudni wszystko.
Łapanka jest szalenie trudna, w kiepskim miejscu. Taszczyłam klatkę łapkę przez błotniste pola kilkaset metrów w jedną stronę, zapadając się w czarnej mazi. Potem latanie po chaszczach. Jak już nastawiłam klatkę, to się rozpadało (a miało padać od 1-ej w nocy). To już drugi raz, kiedy deszcz krzyżuje mi plany - poprzednio rozpadało się zanim jeszcze ruszyłam. Jestem wyczerpana, nie wiem, czy i ile razy dam jeszcze radę nosić żelastwo po grząskim gruncie.
Jeśli mam łapać sama, to potrzebny jest mi wózek do klatki. Od prawie roku się za takim rozglądam. Mam dwa kółka od wózka dziecięcego, które osoba z forum oddawała za darmo, szukam kolejnych dwóch ale na razie nie znalazłam. Potem będę musiała wymyślić jakiś rodzaj podwozia i zamontować kółka.
Natomiast całą sprawę załatwiłaby pomoc drugiego łapacza (i wcale nie musi być doświadczony i wprawny). Niestety jedyna chętna osoba mieszka 90 km ode mnie i nie mam sumienia ciągnąć jej tutaj.

Bolą mnie mięśnie, których na co dzień nie używam. Przy zakwasach noszenie nie tylko może nie być możliwe, ale jest też niewskazane, bo może się skończyć uszkodzeniem mięśni. A mam tylko kilka dni...
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 6084
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw lut 21, 2019 22:53 Re: Amiś i Bąbelek czekają na dom. /Okropna łapanka... str.

Trzymam kciuki :strach: :strach: :strach:

Jesteś super-dzielna! :201494

kaarolina1

 
Posty: 467
Od: Śro sie 01, 2018 14:47

Post » Czw lut 21, 2019 23:14 Re: Amiś i Bąbelek czekają na dom. /Okropna łapanka... str.

Dziękuję :oops:
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 6084
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt lut 22, 2019 15:57 Re: Amiś i Bąbelek czekają na dom. /Okropna łapanka... str.

Na szczęście z piesą fałszywy alarm :)
Okazało się, że spory i w moim odczuciu dość twardy twór nie był tłuszczakiem tylko zapewne kaszakiem. Zatem pod narkozą nic usuwane nie było. Ufff :D
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 6084
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pon lut 25, 2019 8:30 Re: Amiś i Bąbelek czekają na dom. /Okropna łapanka... str.

super

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23753
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pon lut 25, 2019 19:11 Re: Amiś i Bąbelek czekają na dom. /Okropna łapanka... str.

:)


A teraz inna historia.
Z jakiejś przyczyny przeróżne filmiki instruktażowe na youtube pokazują, że rzeczy robi się łatwo, gładko i przyjemnie. Bez bałaganu, bez irytowania się, po prostu odmierzyć, nasypać, dolać, zamieszać i gotowe. Gdyby ktoś nakręcił filmik instruktażowy z moim udziałem, dominowałyby w nim cenzurujące piski :?
Oglądałam ostatnio wykonanie cementowego stołu z odciśniętym wzorem liści. Ja chciałam zrobić coś nieskończenie prostszego: miskę, której psy puszczone luzem i koty nie zabrałyby w pysku i której by wiatr nie zwiał.
Do większego pojemnika nasypałam cement. Już na tym etapie zrobił się koszmarny bajzel. Jakoś nigdy na filmikach nikt nie jest obsypany cementem, nie wdycha pyłu zastanawiając się, czemu nie wpadł na założenie maseczki i nie rozdziera mu się rękawiczka. Po wymianie rękawiczki poszłam dolać wody. Potem mieszanie i znów wymiana rękawiczki, żeby nasypać cementu. Znów woda, mieszanie i kolejna wymiana rękawiczki. Znów cement, woda, mieszanie.
Nie, filmiki tego nie obejmują.
Wreszcie mieszanina miała akceptowalną konsystencję. Wsadziłam mniejszy pojemnik, który będzie mógł stanowić miskę. Zapomniałam o obciążeniu ale to już moja wina. Poszukałam na szybko, dociążyłam.
Mogło pójść znacznie gorzej. Ale między rzeczywistością a filmikami jest przepaść. Nie było czysto, nie było przyjemnie. I nie wiem, czy efekt nie doprowadzi mnie do furii.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 6084
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pon lut 25, 2019 20:39 Re: Amiś i Bąbelek czekają na dom. /Okropna łapanka... str.

Filmiki instruktażowe to... w moim przypadku doprowadzają do większych szkód niż rezultatów końcowych.
Jak wyprowadziłam się od rodziców to trzeba było się trochę usamodzielnić. I tak zaczęła się moja przygoda z hydrauliką. Pękł mi syfon w kranie i trzeba było wymienić. Szukam na YT, oglądam masę filmików- prosta sprawa. Zadowolona z siebie przyswojeniem wiedzy jak to zrobić poszłam wymieniać.
No i teraz ekhm pełna kompromitacja... Syfon chciałam założyć "do góry nogami" :roll: nerwy, szarpanina, ciekawski kot zakończyły się rozwaleniem całego odpływu. Rura odpływowa również ucierpiała. Zostawiłam, nie zamknęłam szafki- pies postanowił sprawdzić jak smakuje (posmakowała) :roll: Kwota 30,00 zł za sam syfon i uszczelki zamknęła się prawie w 200,00 zł, bo hydraulik okazał się niezbędny.
Od tamtej pory nie oglądam filmików, a doszukuje się sama. Oglądam, sprawdzam połączenia, ułożenia i czytam instrukcje :mrgreen:

Chikita

 
Posty: 2668
Od: Śro cze 28, 2017 18:05
Lokalizacja: Białystok /Suwałki

Post » Pon lut 25, 2019 21:57 Re: Amiś i Bąbelek czekają na dom. /Okropna łapanka... str.

Instrukcja w przypadku tego cementu była jeszcze bardziej "rozbudowana" niż zazwyczaj, tak że ten ;)

Ale podziwiam chęć naprawienia czegoś hydraulicznego. Niezależnie od efektów :)
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 6084
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pon lut 25, 2019 23:37 Re: Amiś i Bąbelek czekają na dom. /Okropna łapanka... str.

Tak dobrze, że z pieskiem wszystko OK :1luvu:
Oby udało się także z łapanką :201461



i podziwiam Was dziewczyny, że w ogóle zabieracie się za takie prace :strach:

kaarolina1

 
Posty: 467
Od: Śro sie 01, 2018 14:47

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue, Fhranka, Monika_Wolska i 36 gości