Warszawa Bielany - czy ktoś ma blisko? :) - str. 65

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw wrz 15, 2016 13:40 Re: Amiś w domu - koci katar albo zapalenie zatok

Jak się robi kotu inhalację?

Wcale nie je, czy je, ale niewiele?

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 24366
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Czw wrz 15, 2016 13:43 Re: Amiś w domu - koci katar albo zapalenie zatok

Ponieważ mam do dyspozycji klatkę, to wsadzę do niej (jak kot będzie w środku) pojemnik z gorącą wodą, nakroplę trochę olejku (mało, oczywiście) i narzucę na klatkę ręcznik, koc albo prześcieradło. W ten sposób bez kombinowania nakłonię kota do wdychania oparów.

Jak wsadzam coś do miski, to jest szczerze zainteresowany. Ale jak "powącha" (a pewnie niewiele czuje bez zapchany nos), to trochę dziabnie a potem przestaje. Zaspokaja pewnie najsilniejszy głód fizyczny, ale tylko ten najsilniejszy.
Dostaje Hillsa dla rekonwalescentów, taki mus mięsny. Convy nie mam, a chciałam mu już coś podać, zanim zamówię. Zresztą ponoć część kotów Convy w ogóle nie lubi, a ja nie chcę ryzykować, że kot bez węchu nie zje jedynego, źle pachnącego, jedzenia. Więc na razie Hills. Jeśli będzie się buntował, to pewnie skończy się na kroplówkach...
Ostatnio edytowano Czw wrz 15, 2016 13:46 przez Stomachari, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 8066
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw wrz 15, 2016 13:46 Re: Amiś w domu - koci katar albo zapalenie zatok

Jaki olejek eteryczny wkapiesz? nie ma obawy że kot się tego napije? albo że się poparzy?

Convę można strzykawką podawać. Tylko tak bokiem trzeba, żeby się nie udławił.
Ostatnio edytowano Czw wrz 15, 2016 13:49 przez Patmol, łącznie edytowano 1 raz

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 24366
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Czw wrz 15, 2016 13:48 Re: Amiś w domu - koci katar albo zapalenie zatok

Ponieważ nie wiem, jak zareaguje na początku, to zacznę od wysokiego słoika, żeby do niego nie sięgnął. I wleję gorącą lub w najgorszym razie bardzo ciepłą wodę, będę unikać wrzącej.
Mam eukaliptusowy. Mocny, więc pewnie 2 maks. 3 kropelki wkapnę.
No i będę przy kocie siedzieć, żeby się jednak mimo wszystko nie napił ;)
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 8066
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw wrz 15, 2016 13:50 Re: Amiś w domu - koci katar albo zapalenie zatok

KOty sie odstrasza olejkiem eukaliptusowym 8)

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 24366
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Czw wrz 15, 2016 13:51 Re: Amiś w domu - koci katar albo zapalenie zatok

A nie cytrynowym? Ja używałam dokładniej rzecz ujmując lemongrasowego, a pachniał jak mocna cytryna, i trochę działał.

Jeśli eukaliptus działa tak samo, to mam problem :? Akurat skończył mi się lawendowy :?
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 8066
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw wrz 15, 2016 13:52 Re: Amiś w domu - koci katar albo zapalenie zatok

Cytrusowymi też. 8)
Może on się akurat nie odstraszy.

Najlepszy chyba świerkowy.

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 24366
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Czw wrz 15, 2016 13:53 Re: Amiś w domu - koci katar albo zapalenie zatok

Suchy nos i brak wycielu może być skutkiem gorączki. Mierzoną miał i ma sytematycznie temperature ? Częto koty mają taki "suchy" okres a dopiero potem rozbrykuje się choróbsko. Stres też jeszcze może trzyma.
Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

Niepełnosprawny Sorry, zajrzyj, pomóż proszę !
https://zrzutka.pl/e3bewf

Kocyki cudne dla kotecków- zapraszam!

viewtopic.php?f=20&t=206027

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 52027
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 12 >>

Post » Czw wrz 15, 2016 13:55 Re: Amiś w domu - koci katar albo zapalenie zatok

Oki, to będę mieć na względzie i obserwować, czy kot nie wpada w panikę. Dzięki za radę :)

Tak, temperaturę miał mierzoną. Jak dotąd w normie.
W takim razie będę obserwować. Również dziękuję za podpowiedź :)
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 8066
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw wrz 15, 2016 14:02 Re: Amiś w domu - koci katar albo zapalenie zatok

Stomachari pisze:Oki, to będę mieć na względzie i obserwować, czy kot nie wpada w panikę. Dzięki za radę :)

Tak, temperaturę miał mierzoną. Jak dotąd w normie.
W takim razie będę obserwować. Również dziękuję za podpowiedź :)

W normie to znaczy ile ma ?
Czasem 38,9 już jest dla kota gorączką. W zależności od jego kondycji fizycznej i psychicznej. Mnie stawia na bacznośc.
Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

Niepełnosprawny Sorry, zajrzyj, pomóż proszę !
https://zrzutka.pl/e3bewf

Kocyki cudne dla kotecków- zapraszam!

viewtopic.php?f=20&t=206027

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 52027
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 12 >>

Post » Czw wrz 15, 2016 15:29 Re: Amiś w domu - koci katar albo zapalenie zatok

Inhalacje z soli lub majeranku można zrobić. Przy zapaleniu zatok pomagają inhalacje z rumianku, ale nie jestem pewna, czy rumianek nie jest szkodliwy dla kota.

Miłka_L

 
Posty: 438
Od: Wto cze 02, 2015 17:50

Post » Czw wrz 15, 2016 16:25 Re: Amiś w domu - koci katar albo zapalenie zatok

U nas na zatkany nos pomogly inhalacje z soli kuchennej albo takiej z apteki (nie pamietam nazwy) i zakrapianie nosa Sulpharinolem zlecone przez weta.Nagrzewalam tez koty lampa czerwona co wyraźnie im przynosilo ulgę.Inhalacje robiłam z kotem w transporterku bo za Chiny nie chciał wdychać gorącego powietrza.

margoth82

 
Posty: 1373
Od: Pon lut 15, 2010 21:10

Post » Pt wrz 16, 2016 14:51 Re: Amiś w domu - koci katar albo zapalenie zatok

Zauważyłam drugą przyczynę, dla której Amiś nie bardzo ma apetyt. Przy zapchanym nosie ma trudność z pogodzeniem jedzenia i oddychania. I nawet jeśli to tymczasowa poprawa, jak ostrzegała Blue w innym wątku, to wczoraj miał mniejszy katar i tym samym więcej zjadł, dziś jeszcze lepiej i jeszcze więcej zjadł. Nie świętuję na razie wyzdrowienia, bo może być regres, ale cieszy mnie każda chwila, gdy kot czuje się lepiej.

Dziś widziała go znowu weterynarz i uznała, że na razie nie ma potrzeby kontynuowania antybiotyku, który przy okazji kompletnie rujnuje jego jelita. Kocio musi dostawać naprawdę sporą dawkę Attapectinu, żeby udało się zahamować biegunkę. Czekamy na wynik PCR i zobaczymy, co dalej.

Dzisiejsza temperatura to 38,2.

Jeszcze zanim przeczytałam info o inhalowaniu kota w transporterze pomyślałam, że klatka jest za duża. Musiałabym wstawić nie słoik, tylko miednicę z wodą. Użyłam transportera.
Dzięki za podpowiedź :)
Inhalacje mam powtarzać codziennie.
Na razie użyłam eukaliptusa i chyba przy nim zostanę, bo jest silny, a kot i tak wytrzymuje 10 min. w zrobionej parówce, potem zaczyna miauczeć smutno, więc chcę ten czas wykorzystać maksymalnie.
Też mam coś wkraplać do nosa, chociaż nazwa inna. Z pewnością się kotu nie spodoba. Niestety będzie musiał to przecierpieć. Im szybciej wyzdrowieje, tym lepiej :)
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 8066
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt wrz 16, 2016 15:19 Re: Amiś w domu - koci katar albo zapalenie zatok

Amisiu :ok: :ok: :ok:
...Obrazek...Obrazek

kussad

Avatar użytkownika
 
Posty: 14205
Od: Pt paź 13, 2006 9:59
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pt wrz 16, 2016 16:11 Re: Amiś w domu - koci katar albo zapalenie zatok

Zdrowiej Amisiu :201461
Jakieś fotki kocurka? :) :201494

Ja mam kocurka o imieniu Tamiś. W sumie, to Tamino, ale wołamy do niego Tamiś. Bez literki T wychodzi Amiś :)
Ostatnio edytowano Pt wrz 16, 2016 16:13 przez Miłka_L, łącznie edytowano 1 raz

Miłka_L

 
Posty: 438
Od: Wto cze 02, 2015 17:50

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 40 gości