Warszawa Bielany - czy ktoś ma blisko? :) - str. 65

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro sie 31, 2016 18:53 Re: Warszawa/cała Polska - na cito DS lub TDT

a gdzie mają aktualne zdjęcia i opisy?
daj link do wątku -tez będę podbijać

zrobiłaś im wydarzenie na FB?
ja swoim założyłam taką dziwna stronę czyli profil jako społeczność, bo wydarzenie to trzeba ciągle przedłużać
(chciałam jeszcze inaczej , ale FB się nie zgodził) Ebert KOt https://web.facebook.com/elbert.kot/?ref=ts&fref=ts

i tam pisze głupoty i wstawiam zdjęcia kotów
zapraszam (i możesz mnie polubić, to znaczy Elberta Kota) 8)

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 24367
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Śro sie 31, 2016 20:48 Re: Wsparcie finansowe dla tymczasków.

Tu jest tyle zakoconych, że nie uznałam, jakoby zdjęcia miały kogoś nakłonić ;) Wygląd kociaki mają raczej dość zwyczajny, tylko serduszka złote :)

EDIT: Radziłaś na pierwszej stronie, ale ponieważ zaczęła się od apelu (wpierw o pomoc z transportem, teraz o parę groszy), to chyba zrobiłby się mały bałagan, gdybym tam wkleiła zdjęca, więc zacznę tu. Zobaczę, jak to wyjdzie, może ktoś zajrzy mimo wszystko :)

Na początek na wesoło, czas przełamać niemiłe finansowe nastroje ;)
Obrazek

Jego brat:
Obrazek

I najmłodszy (a przy tym najgłośniejszy...) kociak:
Obrazek


A odpowiadając na pytania z drugiego wątku (przenoszę się na ten, bo był pierwszy i więcej na nim info, tak chyba będzie lepiej? - EDIT: dn. 07.11.2016 r. na moją prośbę zostały połączone oba wątki):
Patmol pisze:a gdzie mają aktualne zdjęcia i opisy?
daj link do wątku -tez będę podbijać

zrobiłaś im wydarzenie na FB?
ja swoim założyłam taką dziwna stronę czyli profil jako społeczność, bo wydarzenie to trzeba ciągle przedłużać
(chciałam jeszcze inaczej , ale FB się nie zgodził) Ebert KOt https://web.facebook.com/elbert.kot/?ref=ts&fref=ts

i tam pisze głupoty i wstawiam zdjęcia kotów
zapraszam (i możesz mnie polubić, to znaczy Elberta Kota) 8)


Zdjęcia w tym poście (żałuję, że tak mało mam fotek genialnych, podobnie uważam, że one to podstawa, ale nawet jeśli kot współpracuje, to zawsze w tle albo czyjś półdupek wystaje, albo w najlepszym razie akuratny bałagan - no nijak nie wstawię tego do sieci, pomimo że kot na pierwszym planie wyszedł super), opisy nieco wyżej (może ubogie, trudno mi stworzyć coś oryginalnego na forum zakoconych, łatwiej opowiadać ludziom, co kotów mają mało lub wcale ;) )
Dziękuję, podbijanie się przyda :) :)
Ja nie fejsbukowa, tak prawdę powiedziawszy. I w dodatku fb bardzo nie lubię, więc nie tylko brak wiedzy, jak zrobić wydarzenie, ale w dodatku ogromna niechęć ;) No ale jeśli tylko tak moje maluchy zaistnieją, to trzeba się będzie przełamać...
Ostatnio edytowano Pon lis 07, 2016 23:18 przez Stomachari, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 8070
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Śro sie 31, 2016 23:29 Re: Pierwsza część historii tymczaska nr 3

Wszystkie tymczaski opisuję teraz tu (bo wcześniej były 2 wątki - dn. 07.11.2016 r. zostały połączone na moją prośbę).
Ostatnio edytowano Pon lis 07, 2016 23:12 przez Stomachari, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 8070
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw wrz 01, 2016 7:32 Re: Rachunki i galeria na str. 2 - zapraszam do tymczasków!

nie chcę się mądrzyć 8) więc zrobisz jak chcesz ale
najlepiej dać opisy i zdjęcia na pierwszą stronę (ten apel z pierwszego posta już chyba nieaktualny, to go wytnij a wklej opisy i zdjęcia) według takiego wzoru

1. imię pierwszego kociaka/wiek/płeć/kastrowany czy nie zdjęcie i opis
2. imię drugiego kociaka itd
3.imię trzeciego kociaka

coś takiego jak u mnie w pierwszym i drugim poście (ja mam wpisane na razie 3 koty)
viewtopic.php?f=1&t=175711

ludziom nie chce się szukać po wątku opisów kotów, ani zdjęc
taka rzeczywistość

ja wydałam przez forum miau (zdjęcia i opisy na moim wątku) dwie bure kocice do forumowych domów (Każda poszła na drugiego kota)
jedna była kociakiem (poniżej roku), ale miała problemy alergiczne - dużo o niej pisałam, wklejałam zdjecia
druga była zwykłą dorosłą buraską, ale miała piękne oczy i fajny charakter

jeśli robisz zdjęcia aparatem fotograficznym, można tak ustawić aparat żeby całe tło się rozmyło (bałagan i te sprawy znikają)
jeśli telefonem i nie masz takie opcji -trzeba zdjęcia mocno przycinać po prostu (albo sprzątać więcej 8) )

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 24367
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Czw wrz 01, 2016 17:10 Re: Rachunki i galeria na str. 2 - zapraszam do tymczasków!

Apel niestety aktualny, bo wciąż dochodzą ciekawostki lecznicowe (np. kot dorwał się kilka dni temu do roślin przebywających tymczasowo w jednym miejscu. Czmychnął mi między nogami, rzucił się do pożerania liści i teraz mam tego skutki :? Osowiały, smutny, z mniejszym apetytem i gorszym trawieniem. Natychmiast badanie krwi. Wyszło, że to nie jest typowo trująca roślina, ale zdecydowanie niejadalna dla kotów. Maluch dochodzi po mału do siebie, dostaje betaglukan, a ja znów jestem lżejsza o kilka złotych...).
Ale czy aktualny, czy nie, raczej nie robi na nikim wrażenia, więc pewnie faktycznie wstawię zdjęcia. Tylko to już po niedzieli, ustawię się na lepszą sesję zdjęciową, może koty zechcą współpracować.
(Marzy mi się taki moment, kiedy wszystkie etapy remontu zostaną zakończone. Ale to mało realne przynajmniej do listopada, a może i dłużej :evil: Jak jedno jest zrobione, to rusza następne. Ehh.)

Tak czy owak dzięki za podpowiedzi :)

EDIT 23.01.2017 r. Powinnam była podać nick. Pati108 wsparła mnie 80 zł we wrześniu 2016 r., dziękuję Pati :) Przepraszam, że wtedy nie podałam Twojego nicku, zbytnia troska o ochronę danych, wybacz.
Ostatnio edytowano Czw lut 23, 2017 0:47 przez Stomachari, łącznie edytowano 2 razy
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 8070
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw wrz 01, 2016 19:21 Re: Rachunki i galeria na str. 2 - zapraszam do tymczasków!

te zdjęcia wyżej sa bardzo ładne
nadadzą sie w pierwszy post, tylko dodać trzeba imię i opis kota

ja trzymam aparat na wierzchu, i tak po prostu czasem pstrykam jakieś zdjęcie
nie robię specjalnie jakiś sesji, chociaż może to byłby dobry pomysł

co remontujesz?

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 24367
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Czw wrz 01, 2016 22:53 Re: Rachunki i galeria na str. 2 - zapraszam do tymczasków!

Też mam aparat na wierzchu, chociaż ostatnio zaczął szwankować, więc muszę się szykować na sesję, żeby zdążył złapać ostrość :)

Remontuję niestety wszystko po trochu, więc jest wiele przestoi... Na pierwszym planie jest dopieszczenie sufitu w łazience i zamontowanie stałego oświetlenia oraz szafki na ścianie. No i postawienie drugiej szafki. Obie niestety zostały już złożone i leżą sobie w salonie, zagracając przestrzeń (musiały być skręcone żebym sprawdziła, czy czegoś nie brakuje. Brakowało, złożyłam reklamację, przyjechali monteży, podmienili części). Potykam się o te szafki a także o umywalkę do kotłowni oraz taczkę, która została wymeldowana z poprzedniego swojego miejsca na rzecz kolejnych sprzętów (nie mam altanki czy szopki, dlatego taczka jest na razie w domu. Kiedyś mam nadzieję przenieść ją na dwór, gdzie jej miejsce).
To tak po krótce, bo jeszcze sporo spraw stoi w kolejce...
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 8070
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt wrz 02, 2016 7:08 Re: Rachunki i galeria na str. 2 - zapraszam do tymczasków!

koty na tle remontu tez fajnie wychodzą, tak awangardowo 8)

nie możesz przestawić aparatu na samodzielne ustawianie ostrości?
w moim można ustawić automatycznie ostrość, albo manualnie

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 24367
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pt wrz 02, 2016 20:17 Re: Rachunki i galeria na str. 2 - zapraszam do tymczasków!

Jak najbardziej aparat sam ustawia ostrość, ale odkąd ma jakieś awarie, to przy pierwszych kilku zdjęciach nie jest w stanie tego zrobić. Więc pstrykanie spontaniczne mi się nie uda, muszę zrobić kilka "ślepych" prób, stąd konieczność zorganizowania całej sesji :)

Bardzo mi się podoba określenie: "awangardowo" w przypadku remontowego bałaganu jako tła dla kotów 8)
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 8070
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Nie wrz 04, 2016 20:26 Re: Rachunki i galeria na str. 2 - zapraszam do tymczasków!

Zdjęcia są wtedy inne. Tylko trzeba troszkę zaplanować przestrzeń, żeby była taka dziwna, kosmiczna. Robiłam zdjęcia kotów w czasie remontu u nas, i niektóre zdjęcia wyszły bardzo fajne,

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 24367
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pon wrz 05, 2016 7:25 Re: Rachunki i galeria na str. 2 - zapraszam do tymczasków!

była sesja?'
są zdjęcia? 8)
bardzo lubię oglądać zdjęcia

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 24367
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pon wrz 05, 2016 16:18 Re: Rachunki i galeria na str. 2 - zapraszam do tymczasków!

Niestety zamiast zdjęć mam nerwowy koszmar. Napisałam, że wszystkie koty są u mnie, bo byłam umówiona z panem na odbiór jednego wracającego z adopcji. W moim umyśle on już był u mnie, już widziałam, jak się kręci. Fizycznie nie był, bardzo przepraszam za to nadużycie. Ponieważ wszystko było ustalone, to się do tego posunęłam. Moja wina.
EDIT: O, ja naiwna! Telefon od pana milczy i wszystko wskazuje na to, że jeszcze go policja poszukuje! A ja o kota się martwię... Gdyby ktoś miał pomysł, co mogę jeszcze zrobić, żeby ustalić coś w sprawie potencjalnie porwanego kota, to zapraszam na ten wątek:
viewtopic.php?f=1&t=176701


Z kolei w tym samym czasie pojawili się państwo z Sochaczewa chętni na drugiego buraska. Ale on za to ma chory pęcherz :evil: Już złapałam mocz do badań, we wtorek zostanie zawieziony. A wszystko przez kilka roślinek, do których kot się dorwał w chwili mojego roztargnienia. Moja kota też skubnęła. Mniej, więc prawie objawy ustąpiły. Tylko przy macaniu pęcherza się złości. Burasek więcej zjadł i bardziej cierpi. Jest osowiały, nie bawi się, chętnie przychodzi na kolana żeby tylko być u człowieka, i spodobała mu się pralka w trakcie gotowania prania. Była ciepła, więc po raz pierwszy od kilku dni się nie kulił, tylko wygodnie rozłożył. A przy obmacywaniu pęcherza miauczy z bólu. Wcześniej jak go weterynarz macała (bo już był oglądany, monitoruję choróbsko jak umiem), to nie pęcherz go bolał, tylko jelita (normalna rzecz, przy zjedzeniu niewłaściwych roślin. W zasadzie po skubnięciu niewłaściwych roślin, bo on na prawdę je jedynie skubnął). Z brzuchem się poprawiło, czas na pęcherz.
Oszaleję...
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 8070
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Śro wrz 14, 2016 18:16 Re: Rachunki i galeria na str. 2 - zapraszam do tymczasków!

Amiś w domu, wrócił ze schroniska po rozmaitych zwrotach akcji. Trochę się uspokoił, chociaż wciąż jest zestresowany. Nie podoba mu się domowa kwarantanna.
Ma zapakowane drogi oddechowe i z trudem oddycha, ale od samego początku odkąd go zobaczyłam ma nieodmiennie całkowicie suchy nos. Co jakiś czas kicha trochę zbitym glutem. Oczy nieco wilgotne, ale nie mogę powiedzieć, żeby z nich leciało. O ropie nie ma mowy. Być może w schronisku wyglądał gorzej, nie wiem, ale nie odpowiada opisowi, który wprowadził mnie w panikę: „Zwłaszcza, że mocno kicha, ma wodę w oczach i nosie (…) Bliski rozłożenia się”. Jego objawy bardziej sugerują zapalenie zatok niż koci katar, o który był podejrzewany, jednak zachowuję ostrożność (zmieniam ubrania przed wejściem do kota i przed wyjściem od niego itp.). Został zrobiony wymaz z gardła (z nosa nie było jak, skoro suchy, chociaż patyczek miał wsadzony również do nosowej dziurki), jutro przyjedzie kurier z laboratorium i próbka zostanie poddana PCR. Będzie sprawdzany herpes i calici. Jeśli nic nie wyjdzie w badaniach, zmieniamy antybiotyk na mocniejszy i leczymy zatoki.
Koszty laboratorium to kolejne 225 zł…

Brat Amisia miał lekkie zapalenie pęcherza, które nie byłoby niebezpieczne, gdyby nie zagrożenie, że siądą nerki. W badaniach krwi za duży mocznik, więc na wszelki wypadek dostaje antybiotyk (do piątku). Potem znów badania krwi.
Koszt to ok. 100 zł…

Razem ok. 325 zł, z tym że nie jest policzony jeszcze betaglukan i coś jeszcze. Rachunki mam nadzieję dostać w piątek.

Ktoś coś?...
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 8070
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw wrz 15, 2016 7:44 Re: Rachunki i galeria na str. 2 - zapraszam do tymczasków!

Pieniądze :roll: ciężki temat.

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 24367
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Czw wrz 15, 2016 13:19 Re: Amiś w domu - koci katar albo zapalenie zatok

Ano ciężki... Najgorsze są zawsze koszty laboratorium, całą resztę da się ogarnąć.
Może powinnam założyć takie laboratorium. Albo chociaż franczyzę dla jakiegoś giganta. Fantastyczny biznes. PCR to chwila moment a oni każą czekać na wynik 3-5 dni. A kot w tym czasie może zupełnie bez sensu na kwarantannie.

Amiś nie ma apetytu. Wet sugeruje, że to z powodu braku węchu. Wcale by mnie nie dziwił taki stan rzeczy, ja też miewałam jadłowstręt, kiedy dochodziło do zapalenia zatok. Chyba zrobię mu inhalację bliżej wieczora, jak się ochłodzi.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 8070
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Maximusnxv i 27 gości