W-wa, Zakochane w sobie koty - w DS u ewkkrem :)

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon cze 10, 2019 18:13 Re: W-wa, Zakochane w sobie koty - w DS u ewkkrem :)

mziel52 pisze:To był długi, ale wąski kawałek. Dał się wciągnąć. Na tej zasadzie koty sznurki pożerają. A moja pierwsza ukochana kotka, która kradła wszystko z kuchni, wciągnęła kiedyś jak wąż surowego sznycla w całości.
Zdołała go w tej formie przetransportować do pokoju, po czym sznycel wylądował na dywanie.

U Mumisia żołądek się nie zbuntował :mrgreen: Tak pytam, bo może im tak drobno nie kroić? U Ludzi, trawienie zaczyna się w jamie ustnej i jak za szybko (i za dużo) powędruje do żołądka to ... niekoniecznie jest dobre. Nowakom smakowało zdecydowanie bardziej niż ta drobnica :mrgreen: ale to jednorazowa obserwacja.

Jak ja mało wiem o Nowakach, mimo, że są u mnie już prawie 11 miesięcy :? .

Aaa, co to mógłby być za twór na czole Amorki? Przeminął z wiatrem :lol: i nie ma go.
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
viewtopic.php?f=46&t=186264

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 2830
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Pon cze 10, 2019 22:20 Re: W-wa, Zakochane w sobie koty - w DS u ewkkrem :)

Jak jest za drobno pokrojone, to kotom niewygodnie jeść, bo nastawiają się jednak na przeżuwanie. Ja mam rzygacza w domu, więc muszę stosować inne kryteria.
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 10694
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Czw cze 13, 2019 10:55 Re: W-wa, Zakochane w sobie koty - w DS u ewkkrem :)

Jak kłopot, to z kim? Wiadomo - z chłopem. Mumiś mnie martwi, a właściwie, to nie Mumiś ale jego ofiary. Mumiś, z zastraszonego kota stał się agresorem 8O . Od kilku dni, kładzie się w przejściu na balkon i ... paca wszystkie, przechodzące obok koty :wink: . No ... nie wszystkie - Amorki nie :) . A najgorsze, że stalkuje Dropsa w kuwecie :placz: Wiem, że o porady, w tej sytuacji, trudno. Będziemy się bujać z tym problemem. Mumiś nie "atakuje" tylko podbiega, patrzy a Drops się boi :placz: .
Krew się nie leje ale troszkę zaczynam się bać zostawiać ich samych. Na nieszczęście mieszkamy w piąteczkę, tzn. ja i cztery koty.


Dziękujemy za wsparcie od Pani A. 30,00 zł. i Pani E. 25,00 zł. :1luvu: :1luvu:. To naprawdę znacząca pomoc.

Dopisek:
Wczoraj i dzisiaj pokroiłam im mięsko na paseczki (,5 / 5 cm) i ... wciągnęły aż miło :mrgreen: Mimo upałów.
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
viewtopic.php?f=46&t=186264

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 2830
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Czw cze 13, 2019 15:01 Re: W-wa, Zakochane w sobie koty - w DS u ewkkrem :)

Moja Kicia Kocia zachowuje się podobnie. Rozwala się w przejściu, często na plecach, bo szeroka jest i masywna, a kiedy inny kot przechodzi, to go paca. Koty jej nie lubią i też ciągła wojna podjazdowa z zaostrzeniami. Nie powoduje to jednak silnego stresu, myślę nawet, że to rodzaj towarzyskiej rozrywki. Ona natomiast doznaje mobbingu kuwetkowego od czasu do czasu - wtedy z radością załatwia się na dywan. U mnie tylko inne proporcje - kocur i trzy panie, w tym jedna zazdrosna o swojego kawalera.
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 10694
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Śro cze 19, 2019 16:22 Re: W-wa, Zakochane w sobie koty - w DS u ewkkrem :)

Mumiś czuje się coraz bardziej "u siebie" (nooo mija nam niedługo 11 miesięcy) :placz: :D . Daje się (w czasie karmienia - czyli pięć razy na dobę) wyczesać :D . Amorka też :twisted: . Udało mi się wyczesać a po kilku dniach wyciąć dreda na pleckach. Zostały jeszcze dwa na boczkach.
Na dzień dzisiejszy nie mam żadnego kota!!! Wszystkie balkonują :P Przychodzą tylko na żarełko i ... jak zimniej w nocy, to Drops i Maciek przychodzą do łóżka. Nowaki dogadały się już z kotami. Ja jestem ta gorsza :twisted: .
Wszystkie moje "wnioski" z początku pobytu Nowaków u mnie to o kant d-y :D . Miałyście rację!. Mumiś troszkę stalkuje Dropsa. Drops, to, taki kotek, który chce mieć spokój i omija wszystkie "przeszkody". Łącznie z Mumisiem a Mumiś mówi: "no co ty, ja nie jestem zawalidrogą, ja chcę z Tobą zapasy uprawiać :P .

Miziel, czyli u mnie wszystko ok. Ja nigdy nie miałam tylu kotów :? . One (cała czwórka) czasem się kochają a czasem się leją :D Ty masz trzy baby i chłopa a ja trzech chłopów na jedną babę :evil: . U mnie chyba fajnie, bo jedyna baba jest najbardziej przyjazna. Żadnych problemów!!! Ąmorka jest SUPER i zauważyłam ostatnio, że jest NAPRAWDĘ ładna!!!

Tak sobie napiszę, że "nieadopcyjne" koty dają tyle szczęścia, że trzeba trafić na taki właśnie domek, który będzie miał większą frajdę z "udomowienia" kotów niż z własnej (nazwimy to) satysfakcji.
Nowaków odkrywam na co dzień. Są kochane, niepowtarzalne, unikatowe, i ... naj, naj, naj.
Naj, naj. Ewkkrem :201461
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
viewtopic.php?f=46&t=186264

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 2830
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Śro cze 19, 2019 18:24 Re: W-wa, Zakochane w sobie koty - w DS u ewkkrem :)

Miło się czyta. Na tym właśnie polegają ludzkie kontakty z dzikusami, choć moja nieobsługiwalna wyczesać się nie da. Tzn. da, ale muszę ją zapędzić do małego przedpokoiku, odciąć wyjście, wtedy się złości, ale pozwala. Na parapecie tylko głaski mają być i ręcznie wybrane kłaki fruwają na wietrze z wentylatora :twisted:
W stadku koty się mniej nudzą, bo jak i wśród ludzi, zmieniają się między nimi chwilowe sojusze i antypatie. U mnie najzgodniejsza jest cmentarna Gadułka.
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 10694
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Śro cze 19, 2019 19:43 Re: W-wa, Zakochane w sobie koty - w DS u ewkkrem :)

Ja, dopóki się da, nie robię nic "na siłę". Amorka i Mumiś dają się szczotkować w czasie karmienia. Mimo, że jedzonko dostępne 24/7. No, ale świeże zawsze lepsze :twisted:
Sojusze to u mnie się też zmieniają ale jak :P już to o 180 st.
Najbardziej mnie cieszy, że koty dogadały się między sobą. Było, chyba ze dwa miesiące, że obawiałam się o relacje między Mumisiem i Maćkiem a dziś? ... Mumiś i Maciek barankują i Mumcio nie boi się już żadnego kota. Kursuje po mieszkaniu i balkonie. Jedyna różnica między Nowakami a DiM to to, że ze mną nie śpią :( . Trochę głupio tak się chwalić oswajaniem kotów po 11 miesiącach :oops: . Mimo wszystko jestem z siebie dumna 8) . Co nie znaczy, że praca skończona. Pracujemy dalej, intensywnie i ... kto wie czy Nowaki z tej tresury nie utyją :mrgreen: . Ponieważ Drops to niejadek daję mu - po kryjomu - purizona suchego. Amorka i Mumiś nie widzą ale ... CZUJĄ :evil: . Przyłażą i ŻEBRAJĄ!!!.
A jak żebrają to ja nie mam sumienia im odmówić ale - nic darmo!!! Dostają tuż obok, bliziutko mnie, trzeba mnie dotknąć, wskoczyć na kanapę przy mnie i ... tak je torturuję :twisted: .
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
viewtopic.php?f=46&t=186264

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 2830
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Śro cze 19, 2019 19:47 Re: W-wa, Zakochane w sobie koty - w DS u ewkkrem :)

Doczekasz jeszcze tego, że będziesz miała 4 futra w łóżku :mrgreen:
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 10694
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Sob cze 22, 2019 15:17 Re: W-wa, Zakochane w sobie koty - w DS u ewkkrem :)

Pomyliłam wątki :oops:
Miało być TU a wysłałam na wątku Dropsa.
Pszepraszam.
{Uff. Jak dobrze się żyje bez kotów. Mimo, że na dworze 31 st. WSZYSTKIE egzystują na balkonie. Kotów już nie ma i ... jak przestaną kłaczyć to ... idylla będzie :D
Mumiś odkrył (po 11 miesiącach) , że ma parapet przy balustradzie balkonowej a Amorka odkryła parapet przy oknie z pokoju :D . Obydwoje, te odkrycia poczyniły jednocześnie. Wczoraj :P .
U Mumisia kolejny dredzik wyczesany. Został jeszcze jeden.
Kulamy się.
PS. Mumiś, czasami, leje na tacę. Rzadko, (raz na dwa tygodnie?) a więc trudno mi złapać siuśki.
Strasznie boję się struwitów u nieobsługiwalnego kota :placz:
Tak jeszcze dopiszę, że Mumiś raczej nie jest "zestresowany". Jeżeli już, do Drops. On taki "ugodowy". Prędzej ustąpi, odejdzie, ucieknie. Mumiś zaczyna czuć się "u siebie" I goni, zaczepia, (moje wrażenie) zachęca do zabawy inne koty.
Myślę, że jeszcze mam nad czym "pracować".
Powoli, ale jednak!!! Robimy kroczki do przodu.}
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
viewtopic.php?f=46&t=186264

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 2830
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Carmen201, emill, Google [Bot], Jaga_17, KULAK, Kuni, LimLim, liszyca, majencja, melarosa, Szukam_kotki, taizu i 77 gości