W-wa, Zakochane w sobie koty - w DT u ewkkrem

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw sie 30, 2018 19:46 Re: W-wa, Zakochane w sobie koty - w DT u ewkkrem

Ja kurczę na detoksie, zero słodyczy, cukrów i wszystkiego co może utuczyć, a ta wafelki nagrywa !

Chikita

 
Posty: 1237
Od: Śro cze 28, 2017 18:05
Lokalizacja: Białystok /Suwałki

Post » Czw sie 30, 2018 21:20 Re: W-wa, Zakochane w sobie koty - w DT u ewkkrem

Chikita pisze:Ja kurczę na detoksie, zero słodyczy, cukrów i wszystkiego co może utuczyć, a ta wafelki nagrywa !

Obok stoi patera z cukierkami czekoladowymi o pojemności ok. 1,5 kg :P Te marcepanowe są przepyszne :twisted:
A i słodkich kotów u mnie czwórka :mrgreen:
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Nasz wątek: viewtopic.php?f=46&t=183010&start=0

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 1924
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek


Post » Pt sie 31, 2018 20:34 Re: W-wa, Zakochane w sobie koty - w DT u ewkkrem

One czuja sie juz u siebie w domu :) cudne filmy :)
Ale ja tez wyznaje zasade, ze dla dzieci i kotow sznurki powyzej 10 cm to duze zagrozenie
Moze da sie zrobic z tego klebuszek, ktory nie bedzie sie rozplatywal?
Obrazek

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 1173
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Sob wrz 01, 2018 17:41 Re: W-wa, Zakochane w sobie koty - w DT u ewkkrem

kwiryna pisze:One czuja sie juz u siebie w domu :) cudne filmy :)
Ale ja tez wyznaje zasade, ze dla dzieci i kotow sznurki powyzej 10 cm to duze zagrozenie
Moze da sie zrobic z tego klebuszek, ktory nie bedzie sie rozplatywal?


No niezupełnie. One tak się zachowują jak w pobliżu nie ma żadnego "mojego" kota. Co będzie jak nadejdzie zimno i potrzeba zamknięcia balkonu? Przerabiałam kiedyś taki problem z dzikawą koteczką. Ona sobie poradziła. Zagadka polega na tym, że Nowaki nie są dzikie tylko straszliwie zestresowane.
Taka dziwna sytuacja, bo nie potrafię odczytać ich zachowań. Już drugi miesiąc mieszkają w łazience (otwartej). Muminek chodzi, zwiedza, bawi się - dopóki jest sam w pokoju (lub z Amorką). Jak zawołam to podejdzie i powącha paznokieć. Z pogłaskaniem to nie, nie. Amorka wychodzi (na pokoje) rzadziej ale pozwala (sporadycznie) na głaski. Porusza się śmielej ale rzadziej.
Są u mnie ponad miesiąc.
No postępy są, ale jak czytam o adoptowanych kotach w nowych domach, to przychodzi refleksja, czy czegoś źle nie robię. Pociesza mnie, że (jak napisała Zuza) drożność zachowana. Jedzą, siusiają, kupciają i na dodatek dają mega pakiet radości z każdego najmniejszego sukcesiku :1luvu:
P.S. Zrobiły się, wreduchy, wybredne!!! Puchy i saszetki zrobiły się be!!!
Dostały wczoraj surowego indyka (mięso - nie podroby) i były zachwycone :1luvu: Wołowinka to jest naj, naj, naj. Serduszka kurze też są ekstra, wątróbka kurza, której troszkę się boję ze względu na budyń w kuwecie, też jest ekstra.
Aaa, tak w nadziei, że zajrzy ktoś mądrzejszy, dałam surową rybkę - filet z mintaja - Nowaki i moje powiedziały, że to jest smaaaaaaczne. Dawać, czy nie dawać - Hamletowskie pytanie? (po jednorazowym podaniu sensacji nie było)

Kwiryna - wiem, że kłębuszki są niebezpieczne. Spróbuję je zaszyć. Dzięki za podpowiedzi.
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Nasz wątek: viewtopic.php?f=46&t=183010&start=0

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 1924
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Sob wrz 01, 2018 17:46 Re: W-wa, Zakochane w sobie koty - w DT u ewkkrem

Ja czasami dawałam sparzonego mintaja (minuta wrzenia), ale nie za często.

MaryLux

 
Posty: 129760
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Sob wrz 01, 2018 17:49 Re: W-wa, Zakochane w sobie koty - w DT u ewkkrem

Mintaj tylko gotowany, ze względu na szkodliwą substancję, której nazwy nie pamiętam a gotowanie ją niszczy.
Surowy może być dorsz, łosoś - to z tych popularnych.
Po jednorazowym podaniu pewnie nic się nie stanie. :)

Ps. Już wiem, ta szkodliwa substancja to tiaminaza

Shidri

Avatar użytkownika
 
Posty: 224
Od: Śro sie 01, 2018 10:46
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob wrz 01, 2018 18:08 Re: W-wa, Zakochane w sobie koty - w DT u ewkkrem

Shidri pisze:Mintaj tylko gotowany, ze względu na szkodliwą substancję, której nazwy nie pamiętam a gotowanie ją niszczy.
Surowy może być dorsz, łosoś - to z tych popularnych.
Po jednorazowym podaniu pewnie nic się nie stanie. :)
Już wiem, ta szkodliwa substancja to tiaminaza

Tak na szybko zasięgnęłam wiedzy od wujka Googla. Tiaminaza niszczy wit. B1. Jednak, jak wszystko - pokarm, leki, suplementy - ma też inną wartość. Chociażby oleje rybie, które w obróbce termicznej giną.
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Nasz wątek: viewtopic.php?f=46&t=183010&start=0

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 1924
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Sob wrz 01, 2018 18:13 Re: W-wa, Zakochane w sobie koty - w DT u ewkkrem

Są ryby, które można bezpiecznie podawać surowe. Poza tym mintaj to chuda ryba, oleju w nim nie uświadczysz.

Shidri

Avatar użytkownika
 
Posty: 224
Od: Śro sie 01, 2018 10:46
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob wrz 01, 2018 18:27 Re: W-wa, Zakochane w sobie koty - w DT u ewkkrem

ewkkrem pisze:
Chikita pisze:Ja kurczę na detoksie, zero słodyczy, cukrów i wszystkiego co może utuczyć, a ta wafelki nagrywa !

Obok stoi patera z cukierkami czekoladowymi o pojemności ok. 1,5 kg :P Te marcepanowe są przepyszne :twisted:
A i słodkich kotów u mnie czwórka :mrgreen:


A d... potem rośnie :mrgreen:


Co do ryby- mintaja od czasu do bardzo rzadkiego czasu podać możesz i tak od święta, ponieważ mintaj zawiera w sobie tlenek trójmetyloaminy, który prowadzi do anemii. Sama tiamiza nie jest tak szkodliwa jak tlenek, bo można ją szybko uzupełnić, ale tlenek serwowany w znacznych ilościach prowadzi do anemii. Tutaj nie panikuj- jakże popularny tuńczyk i łosoś w kocim żarciu tegoż nie posiada.
Moja stara za tuńczyka da się pokroić :mrgreen: kupuję jej mrożonego w Biedrze i blenduje, mrożę i raz na miesiąc rodzice serwują.

Chikita

 
Posty: 1237
Od: Śro cze 28, 2017 18:05
Lokalizacja: Białystok /Suwałki

Post » Sob wrz 01, 2018 18:28 Re: W-wa, Zakochane w sobie koty - w DT u ewkkrem

Shidri pisze:Są ryby, które można bezpiecznie podawać surowe. Poza tym mintaj to chuda ryba, oleju w nim nie uświadczysz.

Shidri, ja im chcę podawać jako przysmak i urozmaicenie diety, Ja taka mało uświadomiona kociomama i sądzę po sobie. Koty też mam od wielu lat i zawsze starałam się urozmaicić im żarełko. Tak po ludzku - nie da się jeść w kółko to samo. Dlatego barf do mnie nie przemawia - no bo w kółko to samo!

P.S. Dostają (Nowaki) 1 lub - jak mnie serce ściśnie - to 2 a nawet 3 razy mięsko. Różnie: serduszka kurze (najtańsze) wołowinka i zobaczę co z mięskiem z indyka, i z rzadka wątróbkę (ze względu na budyń w kuwecie) - Tylko raz i na dodatek ze stresu )
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Nasz wątek: viewtopic.php?f=46&t=183010&start=0

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 1924
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Sob wrz 01, 2018 18:37 Re: W-wa, Zakochane w sobie koty - w DT u ewkkrem

Ja też podaję rybkę jako przysmak, niezbyt często :) Nie poznałam dotąd kota, który nie lubiłby ryb.

Też urozmaicam żarełko :)

Shidri

Avatar użytkownika
 
Posty: 224
Od: Śro sie 01, 2018 10:46
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob wrz 01, 2018 18:42 Re: W-wa, Zakochane w sobie koty - w DT u ewkkrem

Moja pierwsza nie lubi. Żarcie gdzie jest ryba nie zostanie nawet tknięte. Mam kota anty-rybnego.

Chikita

 
Posty: 1237
Od: Śro cze 28, 2017 18:05
Lokalizacja: Białystok /Suwałki

Post » Sob wrz 01, 2018 18:43 Re: W-wa, Zakochane w sobie koty - w DT u ewkkrem

Shidri pisze:Ja też podaję rybkę jako przysmak, niezbyt często :) Nie poznałam dotąd kota, który nie lubiłby ryb.

Też urozmaicam żarełko :)

No to poznaj Dropsa. On na bezdomiu jadł co mu dali. Mięso w każdej postaci jest be. I już. Rybka też.
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Nasz wątek: viewtopic.php?f=46&t=183010&start=0

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 1924
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Sob wrz 01, 2018 18:48 Re: W-wa, Zakochane w sobie koty - w DT u ewkkrem

ewkkrem pisze:
Shidri pisze:Ja też podaję rybkę jako przysmak, niezbyt często :) Nie poznałam dotąd kota, który nie lubiłby ryb.

Też urozmaicam żarełko :)

No to poznaj Dropsa. On na bezdomiu jadł co mu dali. Mięso w każdej postaci jest be. I już. Rybka też.

8O 8O 8O

MaryLux

 
Posty: 129760
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: arłynaantresoli, Blue, dcmb, ewar, Google [Bot], johnSr, Stanisław1, Vi, zuzia115 i 121 gości