Ludzie Przeciw Mysliwym - pytanie

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro mar 02, 2016 21:04 Re: Ludzie Przeciw Mysliwym - pytanie

wielu myśliwych jest przeciwnym dokarmianiu zwierząt przy takich zimach jak obecnie. Oczywiście, wielu dokarmia i to niestety wywożąc do lasu co się da, łącznie z zepsutymi cytrusami i tego typu odpadami. I naprawdę wielu myśliwych to również wkurza.
W wielu przypadkach przywożenie jedzenia do lasu, nie jest "zwykłym" dokarmianiem tylko tworzone są tzw. pasy zaporowe - żeby zwierzyna zostawała w lesie a nie wychodziła na pola.
Ja się tylko zastanawiam co by było jakby myśliwi całkiem zaprzestali dokarmiania, nawet w ostre, zimy, czy wtedy też nie podniosłyby się głosy że skazują zwierzęta na śmierć głodową etc.
i nie sądzę że brak dokarmiania przez myśliwych zdecydowanie zmniejszy populację dzików czy zwierzyny płowej. Na polach zostaje mnóstwo jedzenia bo po prostu nie jest w całości zbierana jak dawniej. Dodatkowo część gatunków jak chociażby dzik, nauczyły się że jedzenie jest w pobliżu siedzib ludzkich - zwykli ludzie, nie myśliwi, dokarmiają dziki na sporą skalę a potem proszą o pomoc bo dziki łażą po ulicy.

I w sprawie drapieżników też są różne opinie wśród myśliwych a że niektórych jest za dużo to też fakt - myślę tu o krukowatych przede wszystkim. Nie wiem czy się cieszyć z pojawiania się szakala w Polsce, cóż zmiany klimatu dają o sobie znać. Mam nadzieję że nie stanie się to samo co w przypadku norki amerykańskiej, która wyparła naszą europejską. Chociaż norki amerykańskie zostały wpuszczone do środowiska "dzięki" ludziom a szakale migrują same z siebie.

ja z kolei znam sporo myśliwych i są to raczej te wyjątki, być może dlatego że są również leśnikami.
Dla moich adoptusiów za TM [']

Gór mi mało i trzeba mi więcej....

berni

 
Posty: 10127
Od: Pon sty 10, 2005 15:12
Lokalizacja: Katowice, Bielsko, LAS :)

Post » Śro mar 02, 2016 21:36 Re: Ludzie Przeciw Mysliwym - pytanie

Norka a. to niestety gatunek inwazyjny, sztucznie wprowadzony. Szakal powiększa swój zasięg naturalnie ;)

Owszem, moim zdaniem (i wielu ekologów - nie wzięłam tego z powietrza) dokarmianie jest bez sensu, szczególnie własnie przy nadpopulacji. A jego brak w okresie zimowym spowodowałby najpewniej chociazby to, że dziki nie miałyby młodych "nadprogramowo", tzn dodatkowych miotów.

Nie wiem, czy zauważyłaś jeszcze inny problem- na obrzeżach miast często sa fotografowane "dziki" które dzikami wcale nie są!!! Część to świnki, głównie wietnamki i inne ozdobne, część- ewidentne mieszańce z dzikami. I takie mieszańce faktycznie mogą być brzydko mówiąc "upierdliwe", bo chociaż nieoswojone, to zupełnie nie mają lęku przed człowiekiem.

-------------------------------------------------

Ja miałam dosyć neutralny stosunek do myśliwych, ale kolejni idioci, napotykani przy róznych okazjach, zdecydowanie mnie zniechecili.
kontakt telefoniczny: 786 116 007 Obrazek

Jeśli komuś coś zalegam (bazarek itp) proszę o kontakt- skleroza ;)

ulvhedinn

 
Posty: 4168
Od: Śro wrz 13, 2006 19:09
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro mar 02, 2016 22:20 Re: Ludzie Przeciw Mysliwym - pytanie

Myśliwi są potrzebni by regulować pogłowie dzikich zwierząt.
Lasy się kurczą, dzika zwierzyna (dziki, lisy itd) wchodzi do miast.

W Trójmieście np dziki tak się oswoiły, że całymi rodzinami zaczeły bytować w śmietnikach na osiedlach i atakować ludzi spacerujących z psami czy też niosących zakupy spożywcze (przerażeni ludzie rzucali siatki).
Lisy również chodzą normalnie po ulicach (lis potrafi zaatakować małego psa czy kota i go zagryźć, a nawet zjeść - lisy są mięsożerne, też kogoś zjeść muszą by żyć - poza tym może zarazić wścieklizną).
Tak więc, gdy wróci do domu komuś bardzo pogryziony kot to nie zawsze znaczy, że sprawcą ran był pies. Równie dobrze mógł to być lis. Dlatego wychodzące koty muszą być zaszczepione przeciw wściekliźnie.
Osobiście jak najbardziej jestem za odstrzałem lisów, jeśli populacja się rozrasta nadmiernie. Kto ma to zrobić, jak nie myśliwi.


Wielu znanych mi myśliwych jest też leśnikami, dbają o zwierzynę leśną, dokarmiają, zdejmuje kłusownicze sidła i wnyki.
Ale jeśli jest za dużo zwierząt to niestety, nie ma innego wyjścia. Pięknie polowanie nie wygląda, zwierzęta cierpią bo chcą żyć, ale świnia czy krowa w rzeźni też ma wolę życia i cierpi zanim umrze. A do rzeźni jadą nawet małe cielęta, i dobrze czują po co tam jadą.

Czarne owce i sadystów znajdzie się wszędzie i ich trzeba piętnować, karać, wyrzucać ze związku łowieckiego.
Nie popieram strzelania do psów czy kotów, jednak trzeba zauważyć, że w przypadku dużego zdziczenia takiego psa i tak podlega on eutanazji. Bo kto zaadoptuje zwierzę, które większość życia spędziło na wolności i jest agresywne w stosunku do człowieka?

Ludzie z wielką niefrasobliwością puszczają luzem psy w lesie (bo musi się wybiegać) i te zagryzają sarny lub płoszą je gdy te są ciężarne. Takie sarny potem ronią, niekiedy i umierają przy tym.
http://pieswlesie.blogspot.com/?zx=9e3bd1992b16a920

Koniczynka47

 
Posty: 2745
Od: Wto lut 23, 2016 9:21

Post » Czw mar 03, 2016 21:29 Re: Ludzie Przeciw Mysliwym - pytanie

Od lisów się prosze odczepić!!!!

Po pierwsze- wokół lisów istnieje potworna ilość mitów, podtrzymywana przez myśliwych. A to, że straszliwy szkodnik, zagryzający wszystkie zajączki i ptaszki, a to, że choroby itd.
A więc :twisted: wścieklizna jest coraz mniej groźna, dzięki masowym szczepieniom. W wielu regionach nie notowana od wielu lat. Niemniej jednak py i wychodzace koty powinny byc szczepione.
Dieta lisa jest w dużej mierze oparta na gryzoniach, sezonowo uzupełniana faktycznie jajkami, młodymi ptakami i inna drobną zwierzyną.

W miescie lis jest NORMALNYM mieszkańcem i absolutnie nie nalezy robić z tego problemu. To nie sa lisy przypadkowo zabłąkane w mieście, ale normalni, pełnoprawni mieszkańcy. W dodatku w miescie lis na równi z kotami wolnożyjącymi poluje na gryzonie.

O "zdziczeniu" psa może mówić tylko osoba, która nie ma żadnego doświadczenia, ani wiedzy o psach. Psy realnie zdziczałe zdarzają się skrajnie rzadko (musiałby to byc pies, który urodził się i wychował w izolacji od człowieka i nie daął sie schwytać, a to przypadki marginalne). Większość psów, nawet po długim pobycie w "dziczy", i mimo, że w momencie łapania moga robić wrażenie dzikich, zazwyczaj w krótkim czasie wracaja do zachowań psa domowego ; ) Zresztą pies to zwierze niezwykle elastyczne, łatwo sie adaptujace w nowych okolicznościach.
Owszem, wiem, co mówię, sama miałam m.in. sukę, która ponad 2 lata mieszkała w lesie (bernardynka), oraz suczkę w typie belga, która żyła, polowała, żeby przetrwać a łapałam ja na sedalin; u koleżanki była do niedawna suczka, która żyła dziko- łapaliśmy ją pare tygodni (!), a w domu była cudownym psiakiem. Znam tez suczkę, która urodziła sie i wychowała jako dzikie szczenię, a jednak udało się z niej zrobić przytulankowego kanapona :wink:
kontakt telefoniczny: 786 116 007 Obrazek

Jeśli komuś coś zalegam (bazarek itp) proszę o kontakt- skleroza ;)

ulvhedinn

 
Posty: 4168
Od: Śro wrz 13, 2006 19:09
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pt mar 04, 2016 1:06 Re: Ludzie Przeciw Mysliwym - pytanie

ulvhedinn pisze:Od lisów się prosze odczepić!!!!
Przykro mi, ale zdania nie zmienię. Nie mam nic do lisów jako takich, jedynie uważam, że ich populację trzeba jakoś regulować. Nie widziałam byś proponowała sterylizację, jak to ma miejsce wśród kotów.

Po pierwsze- wokół lisów istnieje potworna ilość mitów, podtrzymywana przez myśliwych. A to, że straszliwy szkodnik, zagryzający wszystkie zajączki i ptaszki, a to, że choroby itd.
A więc :twisted: wścieklizna jest coraz mniej groźna, dzięki masowym szczepieniom. W wielu regionach nie notowana od wielu lat.
Nie jest coraz mniej groźna. Polecam materiały Izb Weterynaryjnych, które prowadzą rejestr ognisk choroby. Owszem w niektórych regionach kraju jest nie notowana, za to w innych jest mnóstwo przypadków. Przykładowo:
W 2011 r. stwierdzono 160 przypadków u zwierząt, w tym 126 u zwierząt wolno żyjących, z czego 103 u lisów.
W 2012 r. stwierdzono 257 przypadków u zwierząt, w tym 219 u zwierząt wolno żyjących, z czego 200 u lisów.
W 2013 r. stwierdzono 204 przypadki u zwierząt, w tym 162 u zwierząt wolno żyjących, z czego 136 u lisów.
W 2014 r. stwierdzono 105 przypadków wścieklizny u zwierząt,
http://www.prawo.pl/dz-u-akt/-/dokument ... 98/1830998
Niemniej jednak jest fakt faktem szczepienie lisów zredukowało znacząco wściekliznę, gdyby nie szczepienie to byłaby masakra.
Od siebie dodam, że niestety na terenach wiejskich nie wszystkie przypadki padłych lisów są zgłaszane - ludzie boją się, że im psy uśpią lub zaczną czepiać się szczepień. Tak więc śmiem twierdzić, że nie mamy pełnego obrazu sytuacji w powyższych statystykach. Pewnym ludziom się nie wytłumaczy powagi sytuacji, nawet gdy w grę wchodzi ludzkie życie przecież..chcą mieć spokój, znalezioną padlinę zakopują.


Niemniej jednak py i wychodzace koty powinny byc szczepione.
Oczywiście, psy i wychodzące koty powinny być szczepione. Nie wiem czy ludzie dokarmiający wolnobytujące koty to robią, uważam, że gminy powinny się tym zająć od strony finansowej.

Dieta lisa jest w dużej mierze oparta na gryzoniach, sezonowo uzupełniana faktycznie jajkami, młodymi ptakami i inna drobną zwierzyną.
W miescie lis jest NORMALNYM mieszkańcem i absolutnie nie nalezy robić z tego problemu. To nie sa lisy przypadkowo zabłąkane w mieście, ale normalni, pełnoprawni mieszkańcy. W dodatku w miescie lis na równi z kotami wolnożyjącymi poluje na gryzonie.
Owszem wg literatury lis faktycznie powinien jeść głównie gryzonie, choć potrafi upolować nawet koźlaka sarny. W praktyce jednak lis (jak każdy drapieżnik) je to, co mu najłatwiej zdobyć. I dlatego ludzie hodujący drób mają takie problemy.
Ja też mówię ludziom na odczepnego: dajcie spokój kotom bo będziecie mieć szczury. Prawda niestety jest brutalna: mało który kot "pójdzie" na szczura, tak jak w miejskich warunkach szczury również łatwo umykają lisom (więc te muszą zapolować na coś łatwiejszego).
Na szczury najlepsza jest firma deratyzacyjna z dobrej jakości trutką o opóźnionym działaniu. Wiem coś o tym, niestety. Do zagryzania natomiast terierrowaty pies. To cholernie inteligentne zwierzęta.
Za to tępienie gryzoni na łące, o tak tu lis może się wykazać.


O "zdziczeniu" psa może mówić tylko osoba, która nie ma żadnego doświadczenia, ani wiedzy o psach.
Zanim zaczniesz mówić komuś, że jest ignorantem, przeczytaj sama co potwierdziłaś poniżej
Psy realnie zdziczałe zdarzają się skrajnie rzadko (musiałby to byc pies, który urodził się i wychował w izolacji od człowieka i nie daął sie schwytać, a to przypadki marginalne).
Wcale nie takie marginalne, faktycznie to miałam na myśli. Zdarzają się wręcz całe mioty szczeniąt urodzonych przez na ogół wiejską sukę niedokarmiane przez nikogo poza nią, niebrane na ręce, odstraszane od człowieka, które żywią się same polując. Co prawda zazwyczaj szybko są zabijane przez społeczność wiejską jako szkodniki, zanim "zły" myśliwy je zastrzeli w lesie.

Większość psów, nawet po długim pobycie w "dziczy", i mimo, że w momencie łapania moga robić wrażenie dzikich, zazwyczaj w krótkim czasie wracaja do zachowań psa domowego ; ) Zresztą pies to zwierze niezwykle elastyczne, łatwo sie adaptujace w nowych okolicznościach.
Owszem, wiem, co mówię, sama miałam m.in. sukę, która ponad 2 lata mieszkała w lesie (bernardynka), oraz suczkę w typie belga, która żyła, polowała, żeby przetrwać a łapałam ja na sedalin; u koleżanki była do niedawna suczka, która żyła dziko- łapaliśmy ją pare tygodni (!), a w domu była cudownym psiakiem.
Bernardyn, belg... to psy, które komuś się znudziły i wyrzucił, ale urodziły i wychowały się przy człowieku.
I nie, nie uważam, że każdy pies to super miziak na kanapę, łatwo adoptujący się w nowych okolicznościach, nieważne gdzie się urodził, wychował i że każdy jest super adopcyjny.

Znam tez suczkę, która urodziła sie i wychowała jako dzikie szczenię, a jednak udało się z niej zrobić przytulankowego kanapona :wink:
Więc ta suczka musiała mieć jakikolwiek kontakt z człowiekiem przez pierwsze cztery miesiące. Są naukowe badania na psach, które przez pierwsze 14 tygodni życia w ogóle nie widziały człowieka, nie miały z nim kontaktu, takie psy później oswajano z dość kiepskim rezultatem. W sumie wszystko można mniej lub bardziej oswoić, tylko pytanie jak to zwierzę będzie funkcjonować wśród ludzi w zurbanizowanej przestrzeni. Osobiście nie zaadoptowałabym takiego psa.
Nie lubię przeginania w żadną stronę. Niestety osoby pomagające zwierzętom często zatracają zdrowy rozsądek. Popieram pomaganie bezdomnym psom czy kotom, ale z realnym spojrzeniem na wady i zalety danego futrzaka. Bo potem cierpią i zwierzaki i ludzie.

Koniczynka47

 
Posty: 2745
Od: Wto lut 23, 2016 9:21

Post » Pt mar 04, 2016 1:29 Re: Ludzie Przeciw Mysliwym - pytanie

Nie miała. to Lisia z Uciechowa, wychowana ze stadem psów na poligonie. Mieszka w normalnym domu.

Tak, znam te "badania" dotyczące wczesnej socjalizacji moim zdaniem sa ciężko zaburzone. Dużo większe znaczenie ma własny charakter, lękowość itd psa- to z niego wynika, ile możemy potem wypracowac. Inna sprawa, że takie psy powinny trafiac w ręce doświadczone przynajmniej na DT.

BTW te "dzikie mioty" wiejskie wcale nie sa pozbawione całkowicie kontaktu z człowiekiem, one nie mają jedynie bliskiego kontaktu. W sumie maja poziom socjalizacji porównywalny ze szczeniakami z pseudo. Też widzą człowieka sporadycznie i tyle. W sumie takich szczeniaków "wyrośnietych na ludzi" znam akurat całkiem sporo. A więcej roboty jest z psem, który może i socjal miał, ale przekonał sie drastycznie, że człowiek jest zły, niż ze szczeniakiem, czy nawet dorosłym psem, który człowieka zna słabo, ale nie ma jednoznacznie złego doświadczenia.

Natomiast ogromna większość psów trafiających "w dzicz", to psy, które jak najbardziej miały domy i socjalizację, taką, czy inną. Po prostu zostały wywalone, zgubiły się...

W sumie smutne, że ktos zwierzolubny może w ogóle postulowac odstrzał zwierzat, a dodatkowo popierać uśmiercanie psów.. I jeszcze wierzyc, że to konieczne.
Takie mity o psach "zdziczałych" i "nie do oswojenia" niestety sa bardzo wygodnym pretekstem do pozbywania sie tanio i szybko problemu bezdomności- szczególnie w wykonaniu oszczędnych gmin.
kontakt telefoniczny: 786 116 007 Obrazek

Jeśli komuś coś zalegam (bazarek itp) proszę o kontakt- skleroza ;)

ulvhedinn

 
Posty: 4168
Od: Śro wrz 13, 2006 19:09
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pt mar 04, 2016 9:18 Re: Ludzie Przeciw Mysliwym - pytanie

Coś na zupełnie inny temat. Petycja w sprawie okrutnego zamordowania kota:
https://secure.avaaz.org/pl/petition/Do ... a/?fxcUWhb
Podobno LPM też zajmują się tą sprawą.
Obrazek Obrazek Obrazek
Sprawdź, czy kupujesz produkty firm prowadzących testy na zwierzętach: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=8&t=156138
http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=600483

alata

 
Posty: 1949
Od: Pt lis 19, 2010 1:25
Lokalizacja: Gliwice

Post » Sob mar 05, 2016 1:36 Re: Ludzie Przeciw Mysliwym - pytanie

kontakt telefoniczny: 786 116 007 Obrazek

Jeśli komuś coś zalegam (bazarek itp) proszę o kontakt- skleroza ;)

ulvhedinn

 
Posty: 4168
Od: Śro wrz 13, 2006 19:09
Lokalizacja: Wrocław

Post » Sob mar 05, 2016 9:28 Re: Ludzie Przeciw Mysliwym - pytanie

ulvhedinn pisze:https://www.facebook.com/niepodajerekimysliwym/posts/978866535536186:0



amen

do reszty litościwie się nie odniosę

tylko wspomnę cichcem - na dzisiaj, tu i teraz, mam taki miot, ciut juz odchowany, ale mam
do adopcji zresztą, pojedynczo i parami, jak kto chce
i
ich dziką matkę również :mrgreen:

pa
Obrazek

Kinnia

 
Posty: 8348
Od: Nie sie 19, 2012 21:12

Post » Wto mar 15, 2016 20:19 Re: Ludzie Przeciw Mysliwym - pytanie

prosze o opinie i glosy w tej sprawie!

zostawcie prosze komentarz do projektu. Co o nim sądzicie i dlaczego nie powinien wejść w życie!

ps. nie lubie politykowac, ale obecna wladza obiecywala cos dokladnie przeciwnego w tej sprawie i sporo ludzi zaglosowalo na nich wlasnie dlatego! :(

Rozeslijcie prosze tez do wielu znajomych i organizacji pro-zwierzecych, ktore znacie w celu wypowiedzenia sie i reakcji! Bardzo prosze!

http://www.rp.pl/Ochrona-srodowiska/303 ... .html#ap-1

Tamaqua

 
Posty: 250
Od: Wto gru 08, 2015 23:42

Post » Wto mar 15, 2016 20:25 Re: Ludzie Przeciw Mysliwym - pytanie

:201422 :201490 :201488
Ja jestem mega wkurzona, że TK to klepnął.
A nie możesz założyć wątku o uboju rytualnym?
Co myśliwi mają do tego?

Koniczynka47

 
Posty: 2745
Od: Wto lut 23, 2016 9:21

Post » Wto mar 15, 2016 20:28 Re: Ludzie Przeciw Mysliwym - pytanie

Koniczynka47 pisze::201422 :201490 :201488
Ja jestem mega wkurzona, że TK to klepnął.
A nie możesz założyć wątku o uboju rytualnym?
Co myśliwi mają do tego?


chyba tak zrobie, myslalam o tym ale duzo petycji podpisywalismy w tym watku - jakos tak wyszlo

ale masz racje powinno byc i tu i tu, dzieki

nadrobie to

Tamaqua

 
Posty: 250
Od: Wto gru 08, 2015 23:42

Post » Wto mar 15, 2016 20:29 Re: Ludzie Przeciw Mysliwym - pytanie

ps. w tzw. miedzyczasie prosze rowniez o podpisy i poparcie w tej sprawie

https://secure.avaaz.org/pl/petition/Se ... h/?sHoTNib

Tamaqua

 
Posty: 250
Od: Wto gru 08, 2015 23:42

Post » Wto mar 15, 2016 21:56 Re: Ludzie Przeciw Mysliwym - pytanie

Było kilka wątków o tym barbarzyństwie, to się przecież ciągnie od kilku lat. Wzięłam udział w demonstracji pod Sejmem w lipcu 2013, dzień po niej odbyło się szczęśliwe dla nas głosowanie, wszyscy myśleli, że to już koniec. A tu taka rzecz :cry:

To te wątki:
viewtopic.php?f=8&t=145291&hilit=+rytual%2A
viewtopic.php?f=21&t=154426&hilit=+rytual%2A
Obrazek
Kota ['] 05.2005-12.12.2015

WĄTEK KOMENTARZOWY

Katia K.

Avatar użytkownika
 
Posty: 11317
Od: Wto kwi 18, 2006 19:17
Lokalizacja: Lublin


Adopcje: 2 >>

Post » Wto mar 15, 2016 22:43 Re: Ludzie Przeciw Mysliwym - pytanie

Katia K. pisze:Było kilka wątków o tym barbarzyństwie, to się przecież ciągnie od kilku lat. Wzięłam udział w demonstracji pod Sejmem w lipcu 2013, dzień po niej odbyło się szczęśliwe dla nas głosowanie, wszyscy myśleli, że to już koniec. A tu taka rzecz :cry:

To te wątki:
viewtopic.php?f=8&t=145291&hilit=+rytual%2A
viewtopic.php?f=21&t=154426&hilit=+rytual%2A


wiem, ze sie ciagnie niestety... :(
tez to monitoruje, bowiem ciagle robia furtki jakies
to ma byc zakaz calkowity..
to nie jest zgodne z nasza kultura ani obyczajami!
niech sobie innowiercy za przeproszeniem sprowadzaja drozej od siebie
chociaz tam tez bym zakazala ale na to niestety juz wplywu nie mamy :(
im chodzi tylko i wylacznie o pieniadze a nie nawet o zadna religie na ktora sie tak powoluja...!

Tamaqua

 
Posty: 250
Od: Wto gru 08, 2015 23:42

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: emill, Ewa.KM i 51 gości