TYMCZASY U JOPOP VIII - wygraliśmy :) dziękuję!!!

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie maja 07, 2017 18:53 Re: TYMCZASY U JOPOP VIII - kocięta...

:ok:
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

 
Posty: 47584
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 22 >>

Post » Nie maja 07, 2017 20:48 Re: TYMCZASY U JOPOP VIII - kocięta...

Brent

Ropa pochodząca z 15 pól naftowych położonych na Morzu Północnym. Jej średnia gęstość wynosi ok. 835 kg/m sześc. przy zawartości siarki (0,37%) co świadczy o tym, że jest to średnia ropa słodka.
Obrazek

pchełeczka

 
Posty: 1677
Od: Pt kwi 13, 2012 14:55
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon maja 08, 2017 21:07 Re: TYMCZASY U JOPOP VIII - kocięta...

Piotrek był pierwszy, więc niech będzie Diesel ;)
Obrazek

jopop

 
Posty: 19153
Od: Pt maja 20, 2005 20:05
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon maja 08, 2017 22:35 Re: TYMCZASY U JOPOP VIII - kocięta...

a myslalam ze ta słodkosc ropy Cie przekona :P
Obrazek

pchełeczka

 
Posty: 1677
Od: Pt kwi 13, 2012 14:55
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon maja 08, 2017 22:46 Re: TYMCZASY U JOPOP VIII - kocięta...

tak, do odrzucenia oferty ;)

szczerze - zapach ropy JEST słodkawy. i jest jednym z najbardziej obrzydliwych zapachów jakie mi stale towarzyszą w kocich bojach ;)
Obrazek

jopop

 
Posty: 19153
Od: Pt maja 20, 2005 20:05
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto maja 09, 2017 15:27 Re: TYMCZASY U JOPOP VIII ...

zaciskam za udane leczenie :ok: :ok:

iwona66

Avatar użytkownika
 
Posty: 10967
Od: Pt paź 23, 2009 15:40
Lokalizacja: warszawa - wołomin i jeszcze dalej :)

Post » Wto maja 09, 2017 20:25 Re: TYMCZASY U JOPOP VIII ...

No więc wyniki nie są dramatyczne, ale zbyt piękne również nie. Będziemy się kłuć, przemywać, kroplówkować. Mam nadzieję, że trochę mniej go będzie bolało po oczyszczeniu chirurgicznym i że pozwoli mi się pielęgnować... :roll:
Obrazek

jopop

 
Posty: 19153
Od: Pt maja 20, 2005 20:05
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro maja 10, 2017 17:50 Re: TYMCZASY U JOPOP VIII - kocięta...

jopop pisze:tak, do odrzucenia oferty ;)

szczerze - zapach ropy JEST słodkawy. i jest jednym z najbardziej obrzydliwych zapachów jakie mi stale towarzyszą w kocich bojach ;)


Kij z ropa - podobno kot słodziak :P
Obrazek

pchełeczka

 
Posty: 1677
Od: Pt kwi 13, 2012 14:55
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro maja 10, 2017 21:49 Re: TYMCZASY U JOPOP VIII ...

Kot słodziak, ale jak przyszła reszta wyników to trochę mi mina zrzedła. Zarządziłam przeprowadzkę i ulokowałam go we własnej łazience, żeby mieć go na oku. Tyle dobrego, że na razie je chętnie. I dziś pozwolił się bez problemu poodkażać. No nic, walczymy.
Obrazek

jopop

 
Posty: 19153
Od: Pt maja 20, 2005 20:05
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto maja 16, 2017 23:01 Re: TYMCZASY U JOPOP VIII ...

A miałam kurcze chwilę spokoju.
To znów jakiś hurtowy sajgon się zrobił :(

Diesel - ma się w miarę nieźle, jak na kota w swoim stanie. Rokowania ciągle ostrożne, bo niestety ma na tyle dużo schorzeń, że leczenie jednych pogarsza stan innych. Ale nastrój ma niezły, a to w sumie najważniejsze.

Zupełnie nieoczekiwanie umarła Hippika, chyba nawet o niej tu nie pisałam. Była spokojną, bardzo miłą kotką. W ciągu kilku dni nastąpiło gwałtowne załamanie, wyniki miała coraz gorsze. Nie wiedziałam nawet czy dożyje do dzisiejszych badań - dożyła, ale wyniki i stan kota nie pozostawiały wątpliwości że nie można jej pomóc :(

Choruje też jeden z kociaków, niejaka Świna. Tu też wyniki są rozpaczliwe, wygląd kota również - ale tu przynajmniej nastrój i żywotność zwierzaka dają nadzieję, że może to jednak coś innego, coś uleczalnego. Kciuki bardzo potrzebne.

I trafił do mnie 10-latek, który od 10 lat ma ciężką biegunkę. Wet który go prowadził jako kociaka rozłożył ręce i orzekł że kot nie przeżyje nawet kilku miesięcy. A on jakoś żyje. Ale jeśli umiecie sobie wyobrazić kota, który od 10 LAT ma non stop biegunkę - to gratuluję wyobraźni. A nie jestem pewna, czy te wyobrażenia choć trochę oddają rzeczywistość. Na razie usiłujemy to jakkolwiek zatrzymać, pobadać co się da. Potem będę próbowała reanimować mu odparzony tyłek, brzuch i łapy - bo na razie trudno coś zrobić jak z kota się non stop leje :( Jakby jeszcze był milszy to by było fajnie...

Oprócz tego standardowo kilka kotów kicha czy kaszle, ale to już nawet bez sensu wspominać ;)

Dzikusy z ropniami to też u mnie standard, zaczynam się czuć dziwnie jak nie mam żadnego pod opieką;)

No i mam 2 pieluszkowce, które też dają niekiedy do wiwatu swoją skłonnością do biegunek.

Czasem to mi siły brakuje.
Obrazek

jopop

 
Posty: 19153
Od: Pt maja 20, 2005 20:05
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro maja 17, 2017 6:46 Re: TYMCZASY U JOPOP VIII ...

:ok:

Też bym nie miałą humoru gdybym wsio miała odparzone i lało się by ze mnie. Biedny kocurek. Musi go nieźle boleć.
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

 
Posty: 47584
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 22 >>

Post » Śro maja 17, 2017 8:48 Re: TYMCZASY U JOPOP VIII ...

Przypomniała mi się Koza \*/, też przecież biegunkująca od nie-wiadomo-ilu lat i leczona przez opiekunkę okładami z bursztynu na brzuszek :?
Nie pocieszę Cię, u niej nie opanowaliśmy do końca sprawy, jedynie zamieniliśmy lejącą się sraczkę na kleksy... I tak sobie Kozik radośnie kleksował do końca dni swoich...
Kciuki na wszystkie ogony.
Obrazek Obrazek

Są chwile, kiedy brak ludożerców daje się boleśnie odczuć.
Alfons Allais

Aleba

Avatar użytkownika
 
Posty: 21209
Od: Czw sie 05, 2004 16:52
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro maja 17, 2017 20:54 Re: TYMCZASY U JOPOP VIII ...

Biedak :(

Baltimoore

Avatar użytkownika
 
Posty: 4970
Od: Sob sty 03, 2015 18:44

Post » Pon maja 22, 2017 14:52 Re: TYMCZASY U JOPOP VIII ...

Pewnie część z Was dziwi się, że już minęła połowa maja, a w tym wątku żadnych kociąt. Potwierdzam, w realu też ich brak (i w sercu również). Chyba jestem Wam winna jakieś wyjaśnienie. Tak się ułożyło, że stety lub niestety - przynajmniej do września nie mogę brać żadnych maluszków. Po prostu na pewno się zdarzy, że w jakimś momencie będę musiała mniej lub bardziej nieoczekiwanie na trochę zniknąć - nie mogę będąc osobą odpowiedzialną narazić dzieciaków i nagle zostawić ich bez opieki.

Drugim powodem jest aktualny stan kociarni - niestety tej jesieni i zimy dopadło nas trochę wirusówek, które wstrzymały większość adopcji. Dlatego też nie zwolniło mi się na tyle dużo miejsc, by zwolnić dla maluchów jakieś pomieszczenie. Mam nadzieję, że uda nam się trochę zwierzaków jeszcze do jesieni wyadoptować i że jesienią się trochę odbiję w pracy z maluszkami.

Dlatego na razie - przyjmuję w zasadzie wyłącznie koty wymagające OIOMu i niemające poza moim domem szans przeżycia. Dla nich przybycie tutaj jest absolutnie jedyną szansą... stąd Diesel, stąd nowy obesraniec.

No cóż, taki czas. Generalnie - dobry ;) aczkolwiek maluszki pewnie mówią co innego...

Ale jeszcze się tu zakocięci, zobaczycie ;)
Obrazek

jopop

 
Posty: 19153
Od: Pt maja 20, 2005 20:05
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob cze 24, 2017 18:11 Re: TYMCZASY U JOPOP VIII ...

kochani, ogromna prośba o głos na KOTKOWO w tym miesiącu w Krakvecie. Znamy się od lat, Kotkowo robi fajną robotę. Mają teraz naprawdę trudno, ta karma to dla nich ogromnie ważna sprawa.

Głosujemy tutaj: http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=18&t=20689
Obrazek

jopop

 
Posty: 19153
Od: Pt maja 20, 2005 20:05
Lokalizacja: Warszawa

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: BoloAda, Chaton8, Google [Bot], MarcinKasiaKicia, ser_Kociątko, wtenczas i 87 gości