<3>Moje wolnozyjące..3 sierotki plus 1...

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt lip 17, 2015 9:33 <3>Moje wolnozyjące..3 sierotki plus 1...

Poprzednia część:

viewtopic.php?f=1&t=145665

tu będa opisy 6 kotów, które zostały z ponad 20 jakie były 6 lat temu....







i mój podpis - na pamiątkę.....

ObrazekObrazekObrazekObrazek
ROZLICZENIE 2012-w moich wątkach:wolnożyj s.31,Przylepa s.27,Miś..
"Zaufanie jest jak zapalka. Drugi raz jej nie zapalisz"
Ostatnio edytowano Sob lip 29, 2017 1:12 przez Marzenia11, łącznie edytowano 11 razy
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) ROK i 48 tygodni...

Marzenia11

 
Posty: 24764
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Pt lip 17, 2015 9:34 Re: <3> Moje wolnozyjące ...

rezerwacja - pamięci futerek, ktore odeszły....
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) ROK i 48 tygodni...

Marzenia11

 
Posty: 24764
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Pt lip 17, 2015 9:34 Re: <3> Moje wolnozyjące ...

Rozliczenia.

padziernik 2015
bazarek na dług w lecznicy (koty) - 108zl
bazarek na dlug w lecznicy (ciuchy)
tomek_k - 50zł
wpłata na konto lecznicy - 50zł
wplata na konto lecznicy - 100zł
wpłata na konto lecznicy - 100zł

Przelewy na konto lecznicy:

Data operacji2015-10-31
Rodzaj operacjiPrzelew z rachunku
Kwota operacji -100,00 PLN
Rachunek odbiorcy20 1140 2017 0000 4402 1264 4045
Nazwa odbiorcyANIMAL CENTER ZOFIA GAIŃSKA
Tytuł ZA LECZENIE KOTÓW

Data operacji2015-11-06
Rodzaj operacjiPrzelew z rachunku
Kwota operacji -100,00 PLN
Rachunek odbiorcy20 1140 2017 0000 4402 1264 4045
Nazwa odbiorcyANIMAL CENTER ZOFIA GAIŃSKA
Tytuł ZA LECZENIE KOTÓW


listopad 2015
Madie - 200zł (50zł dołozylam do przelewu z dnia 6.11)
Ostatnio edytowano Pt lis 06, 2015 9:54 przez Marzenia11, łącznie edytowano 1 raz
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) ROK i 48 tygodni...

Marzenia11

 
Posty: 24764
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Pt lip 17, 2015 9:49 Re: <3> Moje wolnozyjące ...

witamy się :)
Wojtusiu... zabrałeś moje serce. odwiedź mnie proszę, kiedyś..we śnie..w innym futerku.
ObrazekObrazek

mamaGiny

Avatar użytkownika
 
Posty: 6644
Od: Pon maja 10, 2010 10:30
Lokalizacja: Śląsk

Post » Pt lip 17, 2015 9:55 Re: <3> Moje wolnozyjące ...

zapisuję wątek
Wątek tęczowych kotów do adopcji: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=164847

Madie

Avatar użytkownika
 
Posty: 3073
Od: Pon wrz 10, 2007 17:35
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob lip 18, 2015 0:36 Re: <3> Moje wolnozyjące ...

BYŁ, BYŁ I ZJADŁ!!!
Własnie wrociłam.
Jadł dokładnie w tym samym miejscu co Szafirka :cry:
zjadł znow całą tackę animondy, jednak o wiele spokojniej. czyli nie był tak wściekle głodny.
Mam nadzieje, ze to jednak niedozywienie.
szafiś nie miała takiego apetytu....
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) ROK i 48 tygodni...

Marzenia11

 
Posty: 24764
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Sob lip 18, 2015 5:44 Re: <3> Moje wolnozyjące ...

:ok:
Dorota, Mru(czek), Chipolit, Norka, O'Gon (Burak); Balbina, Tygrysiunia, Bolek i Coco za TM

Dorota

 
Posty: 66713
Od: Pon maja 20, 2002 13:49
Lokalizacja: Olsztyn

Post » Sob lip 18, 2015 7:05 Re: <3> Moje wolnozyjące ...

Strasznie się gdzieś włóczy... :?
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 12892
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Sob lip 18, 2015 17:44 Re: <3> Moje wolnozyjące ...

mamaGiny pisze:witamy się :)

witaj :D :1luvu: :1luvu: :1luvu:
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) ROK i 48 tygodni...

Marzenia11

 
Posty: 24764
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Sob lip 18, 2015 17:45 Re: <3> Moje wolnozyjące ...

Madie pisze:zapisuję wątek

dzięki za obecność :1luvu:
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) ROK i 48 tygodni...

Marzenia11

 
Posty: 24764
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Sob lip 18, 2015 17:45 Re: <3> Moje wolnozyjące ...

Dorota pisze::ok:

nie wiedziałam, ze też zaglądasz :1luvu:
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) ROK i 48 tygodni...

Marzenia11

 
Posty: 24764
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Sob lip 18, 2015 17:47 Re: <3> Moje wolnozyjące ...

morelowa pisze:Strasznie się gdzieś włóczy... :?

To prawda.
Strasznie i od lat.
Oby przychodził. Wczoraj miał nawet bystrzejsze ślepka.
BurKocik się tez pokazał. Siedział na okienku i nie zwiał , gdy podeszłam na odległośc jakichs trzech metrów a nawet nie wpatrywał sie intensywnie i czujnie we mnie tylko się nawet rozglądał. :ok:
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) ROK i 48 tygodni...

Marzenia11

 
Posty: 24764
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Sob lip 18, 2015 23:35 Re: <3> Moje wolnozyjące ...

Dzisiaj Hrabuś pojawił sie o 21 :P i zjadł całą saszetkę ulubionego felixa w pomidorach. A potem sobie poszedł, przynajmniej tak myslałam, więc nałozyłam gourmeta BurKocikowi i odeszłam . Po chwili skądś pojawił się Hrabia i wpylił gourmeta. :D Nie miałam więcej, ale nasypałam świeżo kupionej suchej karmy, powinni być zadowoleni.
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) ROK i 48 tygodni...

Marzenia11

 
Posty: 24764
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Pon lip 20, 2015 7:15 Re: <3> Moje wolnozyjące ...

Wczoraj nie wyszłam do Hrabiego. :oops: :oops: :oops:
Deszcz, a ścislej: oberwanie chmury i wredna, agresywna wobec moich kotów sasiadka zatrzymały mnie w domu. :roll:
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) ROK i 48 tygodni...

Marzenia11

 
Posty: 24764
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Śro lip 22, 2015 23:31 Re: <3> Moje wolnozyjące ...

Hrabuś regularnie przychodzi na jedzenie między 20.45 a 21.
Jak się spóźnię to kota juz nie ma dlatego staram się być, nie zawsze mi wychodzi, niestety.
dzisiaj dopiero pierwszy raz zostawił więcej niz trzy okruchy z 10dkg tacki. ale i tak niedużo :wink:
Ciągle wygląda strasznie - szkielet obciągnięty skorą, ale ma wrażenie że ma lepsze futro.
Najwazniejsze, że je.
Skubany szybko się mnie (na nowo) nauczył i rozpoznaje bez wolania - wyskakuje z krzaków i podchodzi. Jest bardzo ufny, jestem bardzo zaskoczona, nie ucieka, mogę do niego podejść na pól metra a on wtedy zadziera swoj łepek i patrzy na mnie. dzisiaj sobie z nim trochę pogadałam.
BuRKocik też w dobrej formie, ładnie wygląda i ciągle się boi.
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) ROK i 48 tygodni...

Marzenia11

 
Posty: 24764
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: aassiiaa, Baltimoore, Bing [Bot], luty-1, morgan44, naline, she's a witch, smmb, strunia i 91 gości