Moje tymczasy- nasz SKUBI ['] nasz Dżery [']

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw maja 30, 2019 0:03 Re: Moje tymczasy- nasz SKUBI ['] nasz Dżery [']

berni pisze:Esterka musiała odwiedzić panią doktor. Złapała jakąś infekcję - spojówki się zaczerwieniły i opuchły, więc kropimy krople. W dodatku nie podobały się mi jej uszka, na szczęście świerzbowca już nie ma na pewno, niemniej trochę za dużo w uszach jest woskowiny i też kropimy krople. Jak można się domyślać - Esterka jest zachwycona :twisted: 8)

Przeciez to spokojny kot,wiec chyba nie jest drapieżnie? :mrgreen: Szybkiego uporania się z problemem :ok:

Atta

Avatar użytkownika
 
Posty: 7363
Od: Śro lip 09, 2014 17:41
Lokalizacja: Śląsk

Post » Wto paź 08, 2019 20:20 Re: Moje tymczasy- nasz SKUBI ['] nasz Dżery [']

ależ nas dawno nie było...

u mnie kotostan bez zmian, po kilku telefonach o Esterkę z których nic nie wyszło, trochę opadły mi siły..ludzie nadal uważają zabezpieczenie balkonu czy okna za dziwactwo, dobra karma to wiskas...ja rozumiem że nikt się nie urodził alfą i omegą, sama też uczyłam się dbania o koty, ale słuchałam uwag, rad, czytałam..teraz są takie możliwości doczytania, dokształcenia się...cóż, wakacje się skończyły...odpoczęłam...z nowymi siłami i wiarą że gdzieś czeka na moje tymczasy, cudny dom, zaczynam nowe ogłoszenia.

dla przypomnienia

Obrazek Devilek & Lolek

Obrazek Esterka



A u mojej gromadki domowej - moja Dżaga mimo guza w brzuchu, nadal w formie, grzecznie łyka leki i za niedługo będzie obchodzić 15-ste urodziny :piwa:
Bursztynek ma kłopoty z jelitami, ciągle wychodzą mu lambie w badaniach kału a w dodatku co jakiś czas męczą go mega biegunki spowodowane tym paskudztwem. Już trzeci raz wszystkie koty przechodzą kurację na lambie, ale coś u Bursztynka nie możemy ich wybić..
Mgiełeczka walczy ciągle z bakterią pałeczką błękitnej ropy, który siedzi jej w nosku, zatokach...teraz znów jest chwila lepsza, nie ma kicha glutami, ale za to nie wiadomo z jakich przyczyn dostała mocnego świądu i wydrapywała sobie rany na karku. Od tygodnia jest na lekach różnych i na szczęście jest lepiej.
Zefirek, nadal kotek specyficzny, nadal utykający na łapkę z którą nie da się niestety nic zrobić. Miał rtg etc. ale pani wet specjalista chirurg mówiła że to nieoperacyjne.
Tylko na razie Zazulka bez żadnej choroby, poza łakomstwem :)

I tak to się życie żyje...ciągle tęskno za Dżerrym i Skubusiem...
Dla moich adoptusiów za TM [']

Gór mi mało i trzeba mi więcej....

berni

 
Posty: 10200
Od: Pon sty 10, 2005 15:12
Lokalizacja: Katowice, Bielsko, LAS :)

Post » Wto paź 08, 2019 20:21 Re: Moje tymczasy- nasz SKUBI ['] nasz Dżery [']

utrzymanie tej gromadki nie jest proste, dlatego zapraszam na bazarek - z bazarku będą pokryte koszty żwirku i karma dla tymczasów

stary, ale odświeżam i dołożyłam matę :)

viewtopic.php?f=20&t=187753&p=12101520#p12101520
Dla moich adoptusiów za TM [']

Gór mi mało i trzeba mi więcej....

berni

 
Posty: 10200
Od: Pon sty 10, 2005 15:12
Lokalizacja: Katowice, Bielsko, LAS :)

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue, Fhranka, Google [Bot], marbys i 23 gości