Alterhouse*pl i MCO z mutacją hcm/hcm :(

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon mar 02, 2015 18:53 Re: Alterhouse*pl i MCO z mutacją hcm/hcm :(

MariaD pisze:
Ja jestem wdzięczna hodowcom, co ponad 10 lat temu nie ulegli histerii i nie wycięli wszystkich nosicieli, bo teraz borykalibyśmy się z problemami wynikającymi z zawężonej dramatycznie puli genetycznej.

No tak. Żeby jednak pozbyć się z populacji szkodliwego genu, wcale nie trzeba wycinać wszystkich nosicieli. Wystarczy odpowiednio dobrać im partnerów i potem przeprowadzić selekcję potomstwa tych kotów. Przecież i tak do rozrodu przeznacza się niewielki procent kociąt. Więc czemu nie preferować tych wolnych od mutacji? To się da zrobić bez żadnej szkody dla puli genetycznej rasy, tyle że nie w ciągu jednego pokolenia.
Obrazek

Agulas74

Avatar użytkownika
 
Posty: 4566
Od: Pt maja 11, 2007 12:30
Lokalizacja: Tychy

Post » Pon mar 02, 2015 22:17 Re: Alterhouse*pl i MCO z mutacją hcm/hcm :(

skoro wątek ma być edukacyjny
http://www.felispolonia.eu/public/rh2015.pdf
dla przyszłych właścicieli kociaków z hodowli - strona 40 i 41 - lektura obowiązkowa
o te badania warto pytać przed zakupem kota

co do FelisPolonii i twierdzenia, że związek akceptuje to, co robią hodowle - dopóki nie złoży się skargi na daną hodowlę, klub nie ma pojęcia, co się dzieje w hodowli
dlatego należy zgłaszać nieprawidłowe działania hodowców do Sądów Koleżeńskich - to powinna być prawidłowa droga zgłoszenia nieprawidłowości w hodowli
Pinky, Oliwka, Uszka, Lunitari, Szarlotka, Toffie i Bajek

kinus

 
Posty: 16444
Od: Pon mar 03, 2003 23:22
Lokalizacja: Poznań

Post » Pon mar 02, 2015 22:42 Re: Alterhouse*pl i MCO z mutacją hcm/hcm :(

kinus pisze:skoro wątek ma być edukacyjny
http://www.felispolonia.eu/public/rh2015.pdf
dla przyszłych właścicieli kociaków z hodowli - strona 40 i 41 - lektura obowiązkowa
o te badania warto pytać przed zakupem kota

co do FelisPolonii i twierdzenia, że związek akceptuje to, co robią hodowle - dopóki nie złoży się skargi na daną hodowlę, klub nie ma pojęcia, co się dzieje w hodowli
dlatego należy zgłaszać nieprawidłowe działania hodowców do Sądów Koleżeńskich - to powinna być prawidłowa droga zgłoszenia nieprawidłowości w hodowli


kinus - a może być tak, że Felis Polonia wpisze w swoje regulaminy konieczność badań kotów poszczególnych ras na konkretne choroby i zakaże krzyżówek dwóch osobników z mutacjami?
Po prostu - raz i odgórnie, i mieć święty spokój.
Czy może zasięg nieprawidłowości jest tak wielki, że tak naprawdę nikomu się to nie opłaca?

vivien

Avatar użytkownika
 
Posty: 3858
Od: Sob kwi 27, 2002 12:13

Post » Pon mar 02, 2015 23:20 Re: Alterhouse*pl i MCO z mutacją hcm/hcm :(

to już nie do mnie pytanie

no i teza w pytaniu ostatnim nie bardzo zachęca do dalszej dyskusji
bo przecież każdy hodowca jest zły
bo kombinuje i trzepie kasę na kotach
Pinky, Oliwka, Uszka, Lunitari, Szarlotka, Toffie i Bajek

kinus

 
Posty: 16444
Od: Pon mar 03, 2003 23:22
Lokalizacja: Poznań

Post » Pon mar 02, 2015 23:42 Re: Alterhouse*pl i MCO z mutacją hcm/hcm :(

kinus pisze:to już nie do mnie pytanie

no i teza w pytaniu ostatnim nie bardzo zachęca do dalszej dyskusji
bo przecież każdy hodowca jest zły
bo kombinuje i trzepie kasę na kotach


Nie, kinus - nie generalizuję, znam osobiście świetnych hodowców i znakomite hodowle, ale też czytałam artykuł mówiący o tym, że gdyby wyciąć wszystkich nosicieli zmutowanych genów HCM to byłoby to ok 30% populacji. A gdzieś te 30% musi być. A to tylko MCO.

Z drugiej strony zastanawiam się czy skoro tworzy się rasę z kilku osobników (oczywiście później poszerzając pulę genetyczną) to czy wyeliminowanie np 30% tak okropnie zawęży tę pulę.

vivien

Avatar użytkownika
 
Posty: 3858
Od: Sob kwi 27, 2002 12:13

Post » Wto mar 03, 2015 0:28 Re: Alterhouse*pl i MCO z mutacją hcm/hcm :(

vivien pisze:
kinus pisze:to już nie do mnie pytanie

no i teza w pytaniu ostatnim nie bardzo zachęca do dalszej dyskusji
bo przecież każdy hodowca jest zły
bo kombinuje i trzepie kasę na kotach


Nie, kinus - nie generalizuję, znam osobiście świetnych hodowców i znakomite hodowle, ale też czytałam artykuł mówiący o tym, że gdyby wyciąć wszystkich nosicieli zmutowanych genów HCM to byłoby to ok 30% populacji. A gdzieś te 30% musi być. A to tylko MCO.

Z drugiej strony zastanawiam się czy skoro tworzy się rasę z kilku osobników (oczywiście później poszerzając pulę genetyczną) to czy wyeliminowanie np 30% tak okropnie zawęży tę pulę.


Dokładnie jest to główny argument przeciwko tezie Niziołka że to niebezpieczne dla rasy usuwanie osobników hcm/hcm. W przypadku Maine Coon trzeba jeszcze pamiętać że jest to rasa pół naturalna. Po stworzeniu na przełomie XIX i XX wieku rasa "zdziczała" i została odtworzona w latach 70 i 80 XX wieku (zaczęto odtwarzać ją już w latach 60) z tego co ludzie mieli w domach w stanie Maine i w Kanadzie a co musiało się nieźle wymieszać z innymi rasami. Tak więc różnorodność genetyczna MCO jest bardzo wysoka, dodatkowo zwiększana na bieżąco nowymi kotami.

Trzeba pamiętać jedno. Mimo że A31P jest tylko jedną z mutacji, to odpowiada za połowę przypadków HCM jakie są w populacji MCO.

wojteka

 
Posty: 102
Od: Pon lut 24, 2014 15:38

Post » Wto mar 03, 2015 0:30 Re: Alterhouse*pl i MCO z mutacją hcm/hcm :(

Aha, dla mnie kojarzenie kotów hcm/hcm to juz zupełna abberacja. Owszem teoretycznie z n/n nie powstanie hcm/hcm ale wszystkie koty będą hcm/n...

Dla mnie to zwykłe teoretyzowanie nie znam hodowcy który świadomie by się na to ważył.

wojteka

 
Posty: 102
Od: Pon lut 24, 2014 15:38

Post » Wto mar 03, 2015 10:57 Re: Alterhouse*pl i MCO z mutacją hcm/hcm :(

wojteka pisze:
vivien pisze:[...]
Z drugiej strony zastanawiam się czy skoro tworzy się rasę z kilku osobników (oczywiście później poszerzając pulę genetyczną) to czy wyeliminowanie np 30% tak okropnie zawęży tę pulę.


Dokładnie jest to główny argument przeciwko tezie Niziołka że to niebezpieczne dla rasy usuwanie osobników hcm/hcm.


Przeczytałam chyba większość opracowań dr Niziołka o kardiomiopatii, bo temat ten mnie interesuje i nigdzie nie natknęłam się na taka tezę doktora.
Wręcz przeciwnie - dr Niziołek uważa, że logiczna i uzasadniona jest eliminacja homozygot pozytywnych (hcm/hcm).

http://www.vetpol.org.pl/www_old/ZW2007 ... 9%2002.pdf

wojteka pisze:Trzeba pamiętać jedno. Mimo że A31P jest tylko jedną z mutacji, to odpowiada za połowę przypadków HCM jakie są w populacji MCO.

Co do podkreślenia - można prosić o źródło?
Pytam, bo interesuje mnie ten temat, a z taką tezą spotykam się pierwszy raz i mnie zaciekawiła.

asim

Avatar użytkownika
 
Posty: 973
Od: Wto paź 02, 2012 18:50
Lokalizacja: Żory

Post » Wto mar 03, 2015 14:03 Re: Alterhouse*pl i MCO z mutacją hcm/hcm :(

Asim ja spedzam nad tym czas, wyszukuje artykuły i je analizuje. Zamierzam zrobić blog na te tematy i tam będę cytował źródła. Tutaj i tak zaginie w tłumie innych postów/wypowiedzi. Dam znać jak już coś będzie. Już cytowałem tutaj i na facebook-u różne artykuły. Skoro ja spędzam nad tym mnóstwo czasu, to czemu mam tak oddawać za darmo coś nad czym siedziałem długo żeby wyszukac, przeczytać i zrozumieć?

wojteka

 
Posty: 102
Od: Pon lut 24, 2014 15:38

Post » Wto mar 03, 2015 14:12 Re: Alterhouse*pl i MCO z mutacją hcm/hcm :(

Co do Niziołka ktoś tu twierdził że mozna kojarzyć hcm/hcm z n/n i że ponoć to z jakiegoś artykułu Niziołka wziął, sugerując przy tym że hcm/hcm nie powinny być również usuwane. Przyznaje się że nie zweryfikowałem tego.

wojteka

 
Posty: 102
Od: Pon lut 24, 2014 15:38

Post » Wto mar 03, 2015 16:13 Re: Alterhouse*pl i MCO z mutacją hcm/hcm :(

Nie chcesz to nie musisz podawać :)
Po prostu w takim wypadku to ciekawostka, a nie potwierdzona informacja :)

Niziołek wspomina o krzyżowaniu n/hcm z n/n, poza tym on jest kardiologiem, nie genetykiem, swoje rozważania opiera na opinii genetyków.
Ostatnio edytowano Wto mar 03, 2015 16:47 przez asim, łącznie edytowano 1 raz

asim

Avatar użytkownika
 
Posty: 973
Od: Wto paź 02, 2012 18:50
Lokalizacja: Żory

Post » Wto mar 03, 2015 16:46 Re: Alterhouse*pl i MCO z mutacją hcm/hcm :(

wojteka pisze:Co do Niziołka ktoś tu twierdził że mozna kojarzyć hcm/hcm z n/n i że ponoć to z jakiegoś artykułu Niziołka wziął, sugerując przy tym że hcm/hcm nie powinny być również usuwane. Przyznaje się że nie zweryfikowałem tego.

Zwróciłabym uwagę na jeszcze jedną rzecz - czym innym jest dopuszczenie do rozrodu homozygoty hcm/hcm (i krzyżowanie go z kotem n/n), a czym innym produkowanie takich homozygot przez krzyżowanie dwóch nosicieli mutacji. Właśnie z tym ostatnim przypadkiem mamy do czynienia w tym wątku. A to już jest dla mnie zgroza.
Obrazek

Agulas74

Avatar użytkownika
 
Posty: 4566
Od: Pt maja 11, 2007 12:30
Lokalizacja: Tychy

Post » Śro mar 11, 2015 12:31 Re: Alterhouse*pl i MCO z mutacją hcm/hcm :(

jesteśmy już po USG

Na dzien wczorajszy serducho Zulka jak dzwon :) ufff kamień z serca. Na rok mamy zapomnieć o HCM :)
Dziękuje wszystkim, którzy trzymali kciuki za serducho Zulka :)

Jednak wynik echa serca nie zmienia wyników genetycznych, i to że Zulek na dzień wczorajszy jest idealnie zdrowy nie jest dla mnie żadnym usprawiedliwieniem. badania genetyczne zostają bez zmian jak i moje stanowisko w stosunku do hodowcy. ba! przez wszystkie informacje które do mnie docieraja z tytułu "sercowej afery Zulka" utwierdzam się w przekonaniu, że takie sytuacje kiedy to rodzi sie homozygota nie powinny miec miejsca. Zarowno wielu inni hodowcyów, kociarzy jak i lekarze na których trafilam zgadzaja sie z moim stanowiskiem, a jest to dla mnie ogromnie wazne.

nephila

Avatar użytkownika
 
Posty: 23
Od: Sob lut 28, 2015 17:18

Post » Śro mar 11, 2015 14:49 Re: Alterhouse*pl i MCO z mutacją hcm/hcm :(

Baraszkując po wujku google trafiłam na powyższe forum i szczerze mówiąc jestem zdziwiona Państwa wypowiedziami. Jakiś czas temu kupiłam kotka z hodowli Alterhouse i jestem bardzo zadowolona ze swojego mańka. Kupno kota nie było u mnie nieprzemyślane, ponieważ od 6 miesięcy się ku temu skłaniałam i wiedząc,że zwierze nie zabawka, prześledziałam wszystkie informacje na tamat MCO,żeby mieć świadomość cóż to za wspaniała rasa. Wiedziałam,że jest to rasa, która może, ale nie musi być obciążona genetycznie, czego dowiedziałam się tez od weterynarza. Mając wiedzę,że może tak być i tak zdecydowałam się na tę rasę, ponieważ jestem "psiarzem":) i chciałam mieć kota, który choć trochę przypomina psa i jest duży:) Nie wiem o co cała ta dyskusja,ponieważ nabywając kota rasowego( tak samo jak inne zwierze) trzeba mieć świadomość,że choroba może się zdarzyć nawet, gdy zwierze ma zdrowych rodziców. Testy genetyczne nie są przecież wymagane od hodowców, więc robienie ich jest własna dobrą wolą. Mniejsze hodowle wcale nie robią gentestów i nikt się ich nie czepia. Przed kupnem kota sprawdzałam różne hodowle lecz zdecydowałam się właśnie na Alter, ponieważ koty z tej hodowli podobały mi się najbardziej- widziałam wcześniej piękne zdjęcia koteczków, w których się nie ukrywając zakochałam. Mają one piękne umaszczenie bez żadnych ciapek itp.:) Przed nabyciem kota zadzwoniłam do hodowli, a pani opowiedziała mi wszystko o tejże rasie i jej hodowli - przyznam,że bardzo profesjonalnie. Mogłam nawet przed zakupem obejrzeć wybranego przeze mnie malca. Czekałam na niego z niecierpliwością,aż skończy 3 msc, aż mogłam go odebrać:) Moim zdaniem jest to bardzo dobra hodowla. Kotki są zadbane i przebywają w czystości,wszystkie są wręcz urocze:) Mój kotek został bardzo dobrze wychowany za co jestem wdzięczna, ponieważ wiem,że jest to zasługa hodowcy i czasu jaki poświęcił na to,żeby kotki były takie jakie są. Koteczek nie boi się ludzi, jest czysty, nie wykazuje jakis niechcianych zachowań i jestem w nim zakochana po uszy:)(Jest słodki i prześmieszny zarazem:)) Jego rodzice są zdrowi co wykazał gentest, ale sprawdzając go jeszcze po zakupie u weterynarza, dr przypomniał mi,że jest to rasa, która może zachorować mając nawet zdrowych rodziców i nie można przewidzieć tego co będzie w przyszłości..... Jestem ogólnie rzecz biorac zniesmaczona jako właściciel kota i czytelnik forów internetowych podejściem do całej tej sprawy, ponieważ gdybym przeczytała wszystkie powyższe opinie w przeszłości na pewno nie zdecydowałabym się na zakup mańka....ale wierząc w przeznaczenie tak właśnie miało być, bo nie wyobrażam sobie teraz życia bez niego...:)!!!

Stokrotka89

 
Posty: 5
Od: Śro mar 11, 2015 13:08

Post » Śro mar 11, 2015 16:45 Re: Alterhouse*pl i MCO z mutacją hcm/hcm :(

Stokrotka89 pisze: Testy genetyczne nie są przecież wymagane od hodowców, więc robienie ich jest własna dobrą wolą. Mniejsze hodowle wcale nie robią gentestów i nikt się ich nie czepia.

To prawda, testy są "dobra wolą", prawo testów nie wymaga.
Osobiście jednak takiej dobrej woli od hodowców oczekuję i uważam za nieetyczne produkowanie kociaków z 50% ryzykiem śmiertelnej, nieuleczalnej i powodującej wielkie cierpienie choroby, gdy można tego uniknąć.

Jasne, że można mieć inne zdanie i mimo wszystko popierać hodowle podejmujące takie ryzyko. Gdyby nikt nie miał innego zdania, to takie koty by się nie rodziły i całej dyskusji by nie było.

nephila, cieszę się, że jak na razie jest dobrze :ok: .
Obrazek

Agulas74

Avatar użytkownika
 
Posty: 4566
Od: Pt maja 11, 2007 12:30
Lokalizacja: Tychy

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: asiamaj22, Blue, Bunio& Daga, CornishPoint*PL, lilianaj, Magdamus, muza_51, nyoe, rysiowaasia, ser_Kociątko, Szukam_kotki, Vi, viosenka, Yossariana, zuza102 i 95 gości