Wiejskie Kociambry-nadszedł czas kastracji

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto paź 01, 2019 20:14 Re: Wiejskie Kociambry-rozliczenie pomocy na PP

Witojcie piyknie :D

dłuży nam się ta izolacja kiwaczków okropnie
staramy się spędzać z nimi jak najwięcej czasu ,ale to jednak i dla nich i dla nas męczące
mus to mus i coraz bliżej mam nadzieję normalności
teraz czas na zaklepanie terminu szczepienia
Dorosłe koty już poszczepione

nagrałam filmik z postępami rehabilitacji Dzieciaków,nie wgrałam jeszcze bo ciągle czas goni i dosłownie nie mam czasu nawet dla siebie
muszę doglądać nie tylko maluchów ,ale resztę kociastych i te dokarmiane plus wszelka dziczyzna kochana
ważne że foty i filmiki są ,może jutro wgram to i Wam pokazę
ooo ale jak tu wgrać filmik?hmm no to chociaż foty będą
jestem niestety komputerowym dzbanem

Milenka i Silwerek dzisiaj tak szalały że aż słabe były,Pixi robi postępy i chce biegać ,ale jej ciężej z tym bieganiem bo ciągle jeszcze zalicza dzwony

od dwóch dni wieje u nas silny halny i dzieciaki nadpobudliwe się zrobiły
Milenka tak przesiliła mięsnie że kupe robiła jak Pixi na leżąco
jak pomyślę że przed PP kociaki biegały i nie miały objawów neurologicznych to mi smutno że taki los je spotkał
dla nas one są takie same jak przed chorobą ,w sensie że nie dzielimy kotów na lepsze bo zdrowe i gorsze bo kiwaczki itp.
Są jednak ludzie którzy wręcz się brzydzą bo koty jakieś takie dziwnie chore :evil:
i tak oto skończyła się znajomość z pewną osobą która wyleciała z mojego domu na zbity łeb
Nie chcę się spotykać z ludźmi którzy ze względu na jakąkolwiek ułomność kota będą go obrażać
Geny czyli rodzinka też powinni omijać nasz dom szerokim łukiem skoro myślą że mogą się zarazić PP
to już jest strzał w dziesiątkę i nie wiem czy się śmiać czy płakać?

liście spadają i czas usypywać kopce dla jeżurków
w stodole też już kupki z siana porobione i ciepłe kryjówki dla kolczastych przyjaciół
trzeba jeszcze karmnik zrobic dla ptaków bo okazało się że korniki się wdały i bardzo stary karmnik uszkodziły
niby robota i przygotowania do zimy trwają,ale i w tym roku będzie ciężej bo choroba kociaków bardzo mnie ze wszystkim spowolniła.

od paru dni mam silny atak fibromialgii,ból całego ciała wręcz nie do zniesienia
wiem że musze jakoś funkcjonować więc dzisiaj troszkę pozwoliłam sobie na odpoczynek
marny był bo fizycznie nie dawałam sobie w kość,ale ciągle mi z tyło głowy szalało że to trzeba i tamto zrobić.
Doba się kurczy
Kostka w kulasie lepiej i to cieszy bo już mogę lepiej chodzić
nazwijmy to chodzeniem :roll: z uszkodzonymi nerwami też często sie kiwam jak kociaki

jeszcze bym coś popisała bo wiecie że ze mnie gaduła,ale muszę wstawać po trzeciej by ogarnąć wiele spraw

Pozdrawiam Was Kochani i mocno ściskam
IWA

Kociama

Avatar użytkownika
 
Posty: 23482
Od: Czw gru 07, 2006 18:34
Lokalizacja: Beskidy


Post » Wto paź 01, 2019 21:18 Re: Wiejskie Kociambry-rozliczenie pomocy na PP

Króliś :1luvu:
Obrazek

LimLim

 
Posty: 32718
Od: Sob lut 23, 2002 20:08
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

Post » Wto paź 01, 2019 21:41 Re: Wiejskie Kociambry-rozliczenie pomocy na PP

Trzymaj się kochana.
Z niecierpliwością czekam na filmik.
Dzbanie komputerowy :ryk: spróbuj może się uda.

makrzy

 
Posty: 256
Od: Sob sie 04, 2018 14:23
Lokalizacja: śląsk

Post » Wto paź 01, 2019 22:46 Re: Wiejskie Kociambry-rozliczenie pomocy na PP

Choć tyle mogłam pomóc.
A ludzie coraz gorsi, ostatnio od trzech osób usłyszałam, że powinnam starą kotkę uśpić, a nie latać po weterynarzach. Ręce opadają!
Trzymajcie się ferajno ludzko kocia :201461
Obrazek

tinga7

 
Posty: 876
Od: Czw gru 13, 2012 11:14

Post » Śro paź 02, 2019 9:21 Re: Wiejskie Kociambry-rozliczenie pomocy na PP

Kociamko - oczywiście cieszyć się, że ze względu na pp rodzinka na dystans sie trzyma. Po co Ci te toksyczne relacje? W razie czego przypomnieć, że pp nawet do roku może się utrzymywać - i już masz rok spokoju od jaśniepaństwa :ok: .
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23105
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Sob paź 05, 2019 9:23 Re: Wiejskie Kociambry-rozliczenie pomocy na PP

Kociamko, nie daj się tej parszywej fibromialgi. Dziadostwo jesienią dokucza bardziej. Wiem coś o tym... Bierzesz jakieś leki?
Koty żyją akurat tyle, żeby zdążyły spleść się z naszym życiem i zapaść
głęboko w serce. Potem je łamią. Ale ile warte byłoby życie bez nich...


Dwie baby i rudy ...

tosiula

 
Posty: 23159
Od: Sob lut 24, 2007 17:42
Lokalizacja: Kujawy; między miskami a kuwetą

Post » Nie paź 06, 2019 10:29 Re: Wiejskie Kociambry-rozliczenie pomocy na PP

MaryLux pisze::ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:


Kciuki trzymają w ryzach
Dziękuję Maryś :1luvu:

Kociama

Avatar użytkownika
 
Posty: 23482
Od: Czw gru 07, 2006 18:34
Lokalizacja: Beskidy

Post » Nie paź 06, 2019 10:30 Re: Wiejskie Kociambry-rozliczenie pomocy na PP

LimLim pisze:Króliś :1luvu:


Limku :1luvu:
tego mi trzeba było

Kociama

Avatar użytkownika
 
Posty: 23482
Od: Czw gru 07, 2006 18:34
Lokalizacja: Beskidy

Post » Nie paź 06, 2019 10:31 Re: Wiejskie Kociambry-rozliczenie pomocy na PP

makrzy pisze:Trzymaj się kochana.
Z niecierpliwością czekam na filmik.
Dzbanie komputerowy :ryk: spróbuj może się uda.

Będą ino foty bo żeby wgrać filmik to najpierw by go trzeba wryć na youtube
tu już nie tylko dzbenem jestem ale silosem debilizmu :ryk:

Kociama

Avatar użytkownika
 
Posty: 23482
Od: Czw gru 07, 2006 18:34
Lokalizacja: Beskidy

Post » Nie paź 06, 2019 10:39 Re: Wiejskie Kociambry-rozliczenie pomocy na PP

tinga7 pisze:Choć tyle mogłam pomóc.
A ludzie coraz gorsi, ostatnio od trzech osób usłyszałam, że powinnam starą kotkę uśpić, a nie latać po weterynarzach. Ręce opadają!
Trzymajcie się ferajno ludzko kocia :201461

Aż tyle kochana
dla mnie każda pomoc się liczy i przynosi ulgę i ogromną wdzięczność czuję
miś karmę i żwirek ,a nie miec tego co najwazniejsze to stres ogromny i poczucie bezsilności
Dziękuję za okazane serducho

ja się zastanawiam czy ci co mówią żeby starą kotkę uśpić na starość poproszą o eutanazję dla siebie
dla mnie życie zwierzaka jest tak samo cenne jak ludzkie
chociaż może nie całkiem tak myślę
bo życie zwyrodnialców którzy krzywdzą bezbronnych jest mi obojętne
wiem brzydko brzmi ,ale nie rozumiem jak można kogoś krzywdzić
co to daje takie postępowanie bezdusznemu człowiekowi

Kociama

Avatar użytkownika
 
Posty: 23482
Od: Czw gru 07, 2006 18:34
Lokalizacja: Beskidy

Post » Nie paź 06, 2019 10:48 Re: Wiejskie Kociambry-rozliczenie pomocy na PP

Alienor pisze:Kociamko - oczywiście cieszyć się, że ze względu na pp rodzinka na dystans sie trzyma. Po co Ci te toksyczne relacje? W razie czego przypomnieć, że pp nawet do roku może się utrzymywać - i już masz rok spokoju od jaśniepaństwa :ok: .


Masz rację Alienorku
toksyczni bardzo i odbierają moc siły ,wręcz wysysają ją z człowieka
w tej chwili tylko dwie Osoby czasem nas odwiedzą,ale wiedzą i akceptują procedurę
wchodzą na matę odkażającą i pozwalają się spryskać virkonem
nie dotykają kotów ,siedzą jak na szpilkach i wszystko jest git

Tym dzbanom to powiem żeby wcale mnie juz nie nachodzili i że wirusy wszelakie siedza na progu i tylko czekaja żeby na nich wskoczyć
to takie tępe jest że łykną wszystko jak pelikany :lol:

ps.
kurde jestes tak blisko tu w górach a nie możemy się zobaczyć :201461

Kociama

Avatar użytkownika
 
Posty: 23482
Od: Czw gru 07, 2006 18:34
Lokalizacja: Beskidy

Post » Nie paź 06, 2019 11:37 Re: Wiejskie Kociambry-rozliczenie pomocy na PP

tosiula pisze:Kociamko, nie daj się tej parszywej fibromialgi. Dziadostwo jesienią dokucza bardziej. Wiem coś o tym... Bierzesz jakieś leki?


Przytulam Cię delikatnie Kochana
ja miałam od wiosny względny spokój,tzn.o dużo mniej cierpienia dzięki promyalganowi
sam myalgan nie działał wcale na mnie
jem dużo selera on też łagodzi bóle stawów bardzo
wiesz ból znoszę bo ja mam neurologiczne bardzo bolesne schorzenia,a w fibromialgii dla mnie najgorze jest ,bezsenność,bardzo silne uczucie wyczerpania.Często jest tak że jak chce umyć naczynia to muszę głową opierać się o szafkę nad zlewem bo takie silne zmęczenie jest.
Jesień i zima to okropne pory roku dla chorych na fibrę,ale jeszcze gorsze dla zwierząt które muszą przetrwać te zimne miesiące i to mnie tak dobija że objawy fibry zaraz wariują na samą myśl.

Kociama

Avatar użytkownika
 
Posty: 23482
Od: Czw gru 07, 2006 18:34
Lokalizacja: Beskidy

Post » Nie paź 06, 2019 12:12 Re: Wiejskie Kociambry-rozliczenie pomocy na PP

Witajcie Kochani :1luvu:

foty Wam serwuję ,kociaków kiwaków kochanych
W sobotę przyjedzie wetka zaszczepić łobuzy
maluchy w akcji :D
zjadają ogromne ilości kilka razy dziennie.
Ciekawi mnie czy to normalne zjawisko po tej chorobie?
w sumie one rosną też,ale nigdy młode kociaki tyle nie żarły

Obrazek


Dzielna Pixi
ona najmocniej oberwała neurologicznie,ale już chodzi nieźle i główka się trzyma w pionie
urodą dziewuszka powała,ma przedłużony włos i puszysty ogonek

Obrazek

Silwerek to ciumkacz jest,ciumka ulubiony kocyk który dostaliśmy od czarno-czarni
troszkę strachulec ,ale przesłodki chłopak
Obrazek

Milenka wyłowiona z szamba jako malusi kotełek
ona uwielbia wodę,tapla się w miskach z woda do picia i wszystko jest zachlapane
ten mały szambonurek chyba zostanie chydraulikiem :wink:
to wyjątkowo dzielna kocina,walczyła z bardzo silnymi wymiotami i biegunką,miała najgorsze objawy pp,a potem dopiero doszły objawy neurologiczne tak jak u Silwerka i Pixi
dziewuszka od najmłodszego kocięctwa na powitanie podnosi bardzo wysoko łapkę i zastyga w tej pozie
ma charakter przywódcy i nie da sobie w kasze dmuchać
Obrazek

dodatek dzikości
Ukochana Bambina z bliźniętami :1luvu:

Nigdy nie zapomnę dnia kiedy jej mama umarła mi na rękach potrącona przez samochód
zanim zgasło w jej oczach życie ,obiecałam że zajmę się jej małą córeczką
maleństwo ufnie poszło ze mną do ogrodu
trzymała się bardzo domu,przytulona często do muru nawet
znalazła tu troskę i opiekę
zimą miała zapewnione dobre warunki i dużo jedzonka
nawet z innymi sarnami nie miała problemu,one też jej nie przepędzały
co roku przyprowadza nam bliźnięta
wie że u nas są bezpieczne i zawsze coś do jedzenia znajdą w zimie
nie ma dnia żebym się o nie nie bała bo odbywają się tu często polowania
na moim terenie są bezpieczne,ale niestety to dzikie zwierzaki i chodzą swoimi drogami

Obrazek

Ściskam was mocno Kochani
trzymajcie kciuki żebym się całkiem nie rozleciała
IWA

Kociama

Avatar użytkownika
 
Posty: 23482
Od: Czw gru 07, 2006 18:34
Lokalizacja: Beskidy

Post » Nie paź 06, 2019 13:14 Re: Wiejskie Kociambry-rozliczenie pomocy na PP

Trzymamy mocno i nie puszczamy

MaryLux

 
Posty: 137295
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości