Wiejskie Kociambry-zasypało nas mocno,ale łopatujemy

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob sty 19, 2019 19:28 Re: Wiejskie Kociambry-zasypało nas mocno,ale łopatujemy

alessandra pisze:
MaryLux pisze:
czarno-czarni pisze:pacz pani, a ja pojęłam :)

boś Ślązaczka: przeca Wrocek to stolica Ślunska


no i rozumiemy :mrgreen:


Jo je ślónzoczka ale bardziyj górolka .
Nasza gwara mo cosikej z Niymiec a cisikej zx Czech
Ślónsko mowa je tako zacióngajónco,a nasza tukej je tako twardo
tu sie kapke inakszy godo :lol:
No ale Wy tela roków czytocie że kumocie co piszym

Marysia to sie tela nagodała zy mnóm po moimu że czasym ju,ż sama drzistała naszóm gwaróm
:ok:

Kociama

Avatar użytkownika
 
Posty: 23437
Od: Czw gru 07, 2006 18:34
Lokalizacja: Beskidy

Post » Sob sty 19, 2019 19:33 Re: Wiejskie Kociambry-zasypało nas mocno,ale łopatujemy

Katia K. pisze:A to po śląsku jest? Kiedy mój nieżyjący już niestety ukochany wujek gadał po śląsku i podpierał się niemieckim, to fakt, ciężko było. Ale "rzyć"i "kulasy" chyba każdy zrozumie ;)

Kociamo, nie piszę, choć czytam. Śnieżnej tragedii (i związanych z nią "drobnych" problemów w obsłudze dziczków) bardzo Ci współczuję :( Kciuki mocne za zdrowie!


Witej Dziołcha kochano :1luvu:
my tu sóm ślónsk cieszyński ,ale że góry to godómy innóm kapke gwaróm
je podobno,ale twardo sie wymawio i dużo mómy z czeskigo

Widzisz pisząc naszą gwarą powinnam nogi czyli kulasy nazwać tak jak sie u nas mówi
czyli nogi to klepeta :ryk:

Kociama

Avatar użytkownika
 
Posty: 23437
Od: Czw gru 07, 2006 18:34
Lokalizacja: Beskidy

Post » Sob sty 19, 2019 19:38 Re: Wiejskie Kociambry-zasypało nas mocno,ale łopatujemy

Alienor pisze:Kociamko, trzymaj się ciepło i nie przejmuj tym, że mówisz do nas/nogi - jakbyś słyszała te sceny u mnie jak płynnie z rozmowy z koleżanką przechodzimy do dyskusji ze sprzętem ( i tylko zapewniamy się, że to "odwal się"czy inne uprzejmości to do programu/sprzętu było a nie do człowieka) to byś się nigdy tym nie przejmowała. Wszyscy tak mają czasami (tylko większość się nie przyzna). Słoneczka i zdrowia w ilościach przemysłowych :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:




Dzięki Alienorku bo już myślałach że mi na dekiel piere :ryk:
mało mam kontuzji to się pierdyknęłam czołem w szafę i oczywiście nazwałam ją krową,obraziłam krowy tym stwierdzeniem :oops:

Kociama

Avatar użytkownika
 
Posty: 23437
Od: Czw gru 07, 2006 18:34
Lokalizacja: Beskidy

Post » Sob sty 19, 2019 19:42 Re: Wiejskie Kociambry-Dziękuję Kochane Mikołaje :)Czaruś :(

jej siostra pisze:Czy Ty byś chciała Dolfos Amyladol dla kociastych? Coś jeszcze?


Kochana wielkie dzięki za dwa opakowania Amyladolu :1luvu:
ogromne wsparcie to dla mnie i kotków chorowitków


Dziękuję Ci za czekoladowe kulki,mniam mniam :1luvu:
a kajfas rośnie
za kartkę z miłymi słowami i z widokiem najpiękniejszego miasta
jak ja Kocham Kraków ,oj dawno mnie tam nie było no całe wieki

jak będziesz w okolicy to wpadaj Śłonko,najlepiej to latem bo można zobaczyć fajne miejsca i nacieszyć się przyrodą
Ściskam Cię mocno

Kociama

Avatar użytkownika
 
Posty: 23437
Od: Czw gru 07, 2006 18:34
Lokalizacja: Beskidy

Post » Sob sty 19, 2019 20:02 Re: Wiejskie Kociambry-zasypało nas mocno,ale łopatujemy

Zima jest do doopy :(
Dzisiaj w dzień było wprawdzie słonecznie,ale noce teraz okropnie mroźne,Zapowiadają góra minus 6 a jest sporo poniżej 10
Okolice działki gdzie karmię tak zaśnieżone,zaspy zamarznięte.Bramka wejściowa już troszeczkę się otwiera,ale prawie noc złamałam gdy się przeciskałam by wejść do kotów.
Smród okropny bo jakieś jajeczne odwiedziły stołowkę,jesoo jak ja śmierdziałam idąc przez wieś :ryk:
musiałam zaraz kurtkę wyprać bo gdzieś się otarłam i noie mogłam sama siebie czuć.
Niestety tam na działce nie ma wody zimą i ręce też capiały kocimi perfumami.

Czarny Rychu witał mnie strasznym płaczem,wystraszyłam się że coś złego mu się stało
okazało się że spadła deska i zasloniła mu wejście do budki,naprawiłam szkodę i kot zadowolony
o dziwo dał się wymiziać ile wlazło,przy okazji pomacałam czy cały i zdrowy

Rozdarte udo się goi,galoty zacerowane i można dalej latać do stodoły
z nowości to kciuk wybity i boli jak diabli no i łbem wyryłam w szafę
może na ten tydzień już dosyć kontuzji :roll:

Ściskam Was mocno i całuję
Iwa

Kociama

Avatar użytkownika
 
Posty: 23437
Od: Czw gru 07, 2006 18:34
Lokalizacja: Beskidy

Post » Sob sty 19, 2019 20:12 Re: Wiejskie Kociambry-zasypało nas mocno,ale łopatujemy

Kociama pisze:Zima jest do doopy :(
Dzisiaj w dzień było wprawdzie słonecznie,ale noce teraz okropnie mroźne,Zapowiadają góra minus 6 a jest sporo poniżej 10
Okolice działki gdzie karmię tak zaśnieżone,zaspy zamarznięte.Bramka wejściowa już troszeczkę się otwiera,ale prawie noc złamałam gdy się przeciskałam by wejść do kotów.
Smród okropny bo jakieś jajeczne odwiedziły stołowkę,jesoo jak ja śmierdziałam idąc przez wieś :ryk:
musiałam zaraz kurtkę wyprać bo gdzieś się otarłam i noie mogłam sama siebie czuć.
Niestety tam na działce nie ma wody zimą i ręce też capiały kocimi perfumami.

Czarny Rychu witał mnie strasznym płaczem,wystraszyłam się że coś złego mu się stało
okazało się że spadła deska i zasloniła mu wejście do budki,naprawiłam szkodę i kot zadowolony
o dziwo dał się wymiziać ile wlazło,przy okazji pomacałam czy cały i zdrowy

Rozdarte udo się goi,galoty zacerowane i można dalej latać do stodoły
z nowości to kciuk wybity i boli jak diabli no i łbem wyryłam w szafę
może na ten tydzień już dosyć kontuzji :roll:

Ściskam Was mocno i całuję
Iwa

No, tyn tydziyń juże siem skońcył - jutro już nowy byndzie

MaryLux

 
Posty: 132430
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Nie sty 20, 2019 21:02 Re: Wiejskie Kociambry-zasypało nas mocno,ale łopatujemy

Cieszę się i trzymam kciuki :)
Latem na pewno dotrę do Ciebie. Terazżem skonana, bo dopiero wróciłam z Bielska, jutro napisze więcej.

jej siostra

 
Posty: 4444
Od: Nie cze 27, 2010 11:45
Lokalizacja: Kraków


Post » Nie sty 27, 2019 9:15 Re: Wiejskie Kociambry-zasypało nas mocno,ale łopatujemy

Witajcie Kochani :1luvu:
Jakoś ten czas szybko leci ,a zima się jednak wlecze no dziwne uczucie
mrozy zelżały w dzień,tylko nocą mroźno.

Wasz kociamich jest obity jak śliwka,taka ślizgawica wszędzie i jeszcze ten lód lekki śnieżek przysypał

Wszędzie zimno i biało ,a zwierzaki szykują się jakby do wiosny
koty już się leją i wędrują ,bażanty też się biją i szukają partnerek a przecież pełnia zimy jest

do stodoły zaglądają wędrowcy pełnojajeczni ,znaczą teren i wyjadają karmę
niech jedzą ale to lanie i smród
odpoczywają ,podjedzą i dalej w drogę bo u nas w okolicy wszystkie kotki ciachnięte


chociaż nie całkiem,bo niedaleko mieszka starszy pan któremu ktoś latem podrzucił cztery kociaki
i tak zostały trochę dzikawe,ale je dokarmia
pytałam go ostatnio czy zna płeć kotów to stwierdził że jeden ma jaja więc trzy to kotki :(
Pan dokarmi nie przepędzi,ale nie wysterylizuje bo niestety biedny

Smuci fakt że ja już też nie jestem wydolna finansowo i nie mogę działać tak prężnie jak kiedyś
moje i kotów leczenie pochłania cały mój dochód bo renta jest malutka

Kot Blu szczęśliwy w ciepełku i śpi w łóżku.

babsko go nie chce w domu,ale papierów nie chce też wydać i sytuacja jest nerwowa
dzieci kota chcą i jest płacz,ale ze względu na stan zdrowia jednej z córek baba kota w domu nie chce.Dom wariatów.
Babsko ma typowo wiejską mentalność,kot se poradzi bo koty żyją na wolnośći nosz kurrrr
Znajomy kota trzyma w domu ,ale też nerwowy bo ani papierów,ani książeczki zdrowia
to tak jakby kota ukradł i tyle
w każdej chwili babsko może narobić smrodu bo to nie ma dobrze pod czaszką
Babsko sobie na dodatek wymyśliło że chce kota odwiedzać
nerwów mi już brakuje do tej idiotki

Zabrakło mi sianka przez te mrozy dla sarenek,już chciałam kupować,ale znajomy Madzi obiecał si.ę podzielić :1luvu:
jabłuszek starczy do wiosny,będzie dobrze .

we wtorek zamówię ziarno dla ptaków bo też te mrozy spowodowały że jadły sporo,a ptaków mam tutaj całe gromady,cieszą wróble żarłoki ,ale ten gatunek owego zasu prawie wyginął.

Marzy mi się już wiosna,koty też wypatrują słonka.
Wprawdzie zabieram te nauczone na smyczy na spacery,ale tylko na chwilkę bo marzną.
Dopominają się bardzo to spacerujemy .
Rudek i Filip bez smyczy ,ale od lat jak pieski przy nodze ,łazimy po ogrodzie i robimy razem obchód
potem jak doopki im zmarzną to prowadzą do domu .
Grzeczne te moje chłopaki i bardzo mądre.

Wczoraj się uśmiałam bo sarenki wbiegały do ogrodu,a Filipek biegiem za nimi
stanęły i patrzyły na niego tak jakby ich rozbawił,no miny miały bezcenne :ryk:
Prezes Filipcio udawał psa pasterskiego

Tak patrzę w okna i z jednej strony słonko wyszło a od zachodu nadciągają czarne śniegowe chmury
lece wystawić ryło do slonka zanim zniknie za chmurami
stawy mnie bolą od tej wilgoci to słonko wskazane

Ściskam Was mocno
IWA wypatrująca wiosny

Kociama

Avatar użytkownika
 
Posty: 23437
Od: Czw gru 07, 2006 18:34
Lokalizacja: Beskidy


Post » Wto sty 29, 2019 20:33 Re: Wiejskie Kociambry-zasypało nas mocno,ale łopatujemy

Kociamko, a jak Ptaszyna? Wszystko jako tako ok?
Dorota, Mru(czek), Chipolit, Norka, O'Gon (Burak); Balbina, Tygrysiunia, Bolek i Coco za TM

Dorota

 
Posty: 66900
Od: Pon maja 20, 2002 13:49
Lokalizacja: Olsztyn

Post » Śro lut 06, 2019 11:55 Re: Wiejskie Kociambry-zasypało nas mocno,ale łopatujemy

Dorota pisze:Kociamko, a jak Ptaszyna? Wszystko jako tako ok?

Ptaszyna ok Dorotko
Gruby,silny i wariat bo szaleje i bije kolegów
Wczoraj zaatakował listonosza bo nie cierpi obcych facetów
wprawdzie nie dziobnie nikogo,ale straszy cymbał pierzasty :)

Kociama

Avatar użytkownika
 
Posty: 23437
Od: Czw gru 07, 2006 18:34
Lokalizacja: Beskidy

Post » Śro lut 06, 2019 12:38 Re: Wiejskie Kociambry-zasypało nas mocno,ale łopatujemy

Kociama pisze:
Dorota pisze:Kociamko, a jak Ptaszyna? Wszystko jako tako ok?

Ptaszyna ok Dorotko
Gruby,silny i wariat bo szaleje i bije kolegów
Wczoraj zaatakował listonosza bo nie cierpi obcych facetów
wprawdzie nie dziobnie nikogo,ale straszy cymbał pierzasty :)


:ryk: :ryk: :ryk:
Kochana ptaszyna <3
Dorota, Mru(czek), Chipolit, Norka, O'Gon (Burak); Balbina, Tygrysiunia, Bolek i Coco za TM

Dorota

 
Posty: 66900
Od: Pon maja 20, 2002 13:49
Lokalizacja: Olsztyn

Post » Śro lut 06, 2019 17:13 Re: Wiejskie Kociambry-zasypało nas mocno,ale łopatujemy

Iwa, dalej łopatujecie, czy trochę zelżał śnieg ? oj, dawno mnie nie bylo w górach..
wełniankowo u Tulinka http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=174914
"Kto trzęsie drzewem prawdy, na tego spadają obelgi i nienawiść " Konfucjusz

alessandra

Avatar użytkownika
 
Posty: 22806
Od: Pon maja 07, 2007 13:04
Lokalizacja: Dolny Śląsk


[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue, Google [Bot], jago.dzianka1@o2.pl, kotipies4, marta_w, MegGrey, Toranagayoshi i 64 gości