BIAŁORUDY WYCHODZĄCY TOSIEK - PILNIE DT lub DS!

Historia BIAŁORUDEGO TOŚKA nie jest ani długa ani smutna. Przybłąkał się po prostu niedawno do pewnej starszej pani. Dostał pełen przegląd weterynaryjny super obsługę - i byłoby pięknie. Niestety - jego pani 23 listopada wyjeżdża na operację i wróci do Warszawy najwcześniej w kwietniu. Boi się zresztą, że nie podoła już opiece nad kotem. Tosiek jest miły, śliczny. Ma jeden feler z punktu widzenia większości Warszawiaków - potrzebuje domu z ogrodem. Jak dotąd - nie raczy bowiem załatwiać się do kuwety, po prostu prosi o wypuszczenie...
Pani jest zrozpaczona, szuka pomocy, obiecuje mi lepsze fotki Tośka, żeby pokazać jakim jest przystojniakiem...
Czy znajdzie się ktoś kto da mu dom stały lub tymczasowy WYCHODZĄCY w bezpiecznej okolicy?

EDIT: poniższa prośba na szczęście się zdezaktualizowała, znalazł się ktoś kto przygarnął obie kotki!
Dostaliśmy też prośbę o pomoc w znalezieniu domów stałych lub tymczasowych dla 2 kotek, 6-letnich, wysterylizowanych, szczepionych, miłych: "Nadia (rusek), bardzo spokojna. Qiuti (dachowiec) szalona, skoczna. Oba koty mieszkają z dzieckiem od noworodka, teraz 2latek. Lubia dzieci. Nie drapia mebli I ludz. Takie do przytulania
"
Ludzie wyjeżdżają na początku grudnia, do tego czasu muszą pozbyć się zwierzaków ;(

Pani jest zrozpaczona, szuka pomocy, obiecuje mi lepsze fotki Tośka, żeby pokazać jakim jest przystojniakiem...
Czy znajdzie się ktoś kto da mu dom stały lub tymczasowy WYCHODZĄCY w bezpiecznej okolicy?

EDIT: poniższa prośba na szczęście się zdezaktualizowała, znalazł się ktoś kto przygarnął obie kotki!
Dostaliśmy też prośbę o pomoc w znalezieniu domów stałych lub tymczasowych dla 2 kotek, 6-letnich, wysterylizowanych, szczepionych, miłych: "Nadia (rusek), bardzo spokojna. Qiuti (dachowiec) szalona, skoczna. Oba koty mieszkają z dzieckiem od noworodka, teraz 2latek. Lubia dzieci. Nie drapia mebli I ludz. Takie do przytulania

Ludzie wyjeżdżają na początku grudnia, do tego czasu muszą pozbyć się zwierzaków ;(

