Czarne Diabły Tasmańskie VIII - życie codzienne DT i śmierć

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw wrz 29, 2016 9:13 Re: Czarne Diabły Tasmańskie VIII - siedmioro wspaniałych ..

Biedny rezydent ,stres go dopadł jak nic ,
potrzymam kciuki za adopcje i odkocenie domu :ok:
Teraz adopcje to poczta pantoflową ,jedna pani drugiej pani :mrgreen: :ok:

iwona66

Avatar użytkownika
 
Posty: 10967
Od: Pt paź 23, 2009 15:40
Lokalizacja: warszawa - wołomin i jeszcze dalej :)

Post » Pon paź 03, 2016 18:58 Re: Czarne Diabły Tasmańskie VIII - siedmioro wspaniałych ..

Dostawiłam kuwety, Feliway chodzi, chyba jest ciut lepiej. Dziś deszczowo, nawet tłuc się kotom nie chce.

alix76

Avatar użytkownika
 
Posty: 22876
Od: Nie mar 22, 2009 7:37
Lokalizacja: Wa-wa

Post » Czw paź 13, 2016 4:30 Re: Czarne Diabły Tasmańskie VIII - październikowy cud!

Proszę Państwa o powstanie z miejsc.




On ma dom.
Po 3 latach oczekiwania, 4 DT i 2 fundacjach, nieformalny laureat konkursu na Najbrzydszego Kota w Okolicy ma dom.
Królewski, jedynaczy :love:



Sierżant ma dom!

alix76

Avatar użytkownika
 
Posty: 22876
Od: Nie mar 22, 2009 7:37
Lokalizacja: Wa-wa

Post » Czw paź 13, 2016 5:49 Re: Czarne Diabły Tasmańskie VIII - październikowy cud!

:piwa:
:ok:

Nigdy nie można tracić nadziei :201461
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

 
Posty: 47798
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 24 >>

Post » Czw paź 13, 2016 8:40 Re: Czarne Diabły Tasmańskie VIII - październikowy cud!

No i fajnie i tak ma być :D :D

iwona66

Avatar użytkownika
 
Posty: 10967
Od: Pt paź 23, 2009 15:40
Lokalizacja: warszawa - wołomin i jeszcze dalej :)


Post » Czw paź 13, 2016 12:08 Re: Czarne Diabły Tasmańskie VIII - październikowy cud!

no nieźle ;)
Obrazek

jopop

 
Posty: 19153
Od: Pt maja 20, 2005 20:05
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw paź 13, 2016 13:22 Re: Czarne Diabły Tasmańskie VIII - październikowy cud!

:D :ok:

ZuzCat

 
Posty: 1113
Od: Pon sie 23, 2010 11:15

Post » Czw paź 13, 2016 13:49 Re: Czarne Diabły Tasmańskie VIII - październikowy cud!

Sierżantowi znudziło się wieczne tymczasowanie? :wink: :lol:
gratki, chłopie :ok: :ok: :ok:
Obrazek

Agneska

 
Posty: 16480
Od: Wto paź 26, 2004 12:28

Post » Nie paź 16, 2016 21:48 Re: Czarne Diabły Tasmańskie VIII - październikowy cud!

A w interesie ruch, jak to jesienią ...
W natłoku zajęć zapomniałam o rocznicy śmierci Babci Novej, mojej tymczaski paliatywnej ... Babunia odeszła razem z latem zeszłego roku :( . A dziś odszedł pieluchowy Supełek, o którego walczyła Hania66 :(
Ja mam kolejne wyzwanie - zaczęła się w poniedziałek, kiedy borykałam się z deszczem i migreną. Marlena, która latem wiozła klatkę łapkę na budce spacerówki, zaalarmowała, że pod maską auta pod jej oknem siedzi kociak. Zanim się pozbierałam z odsieczą i sprzętem, Sąsiedzka Ekipa Ratunkowa złapała maleństwo do transportera. Z opisu wiedziałam że dziewczynka :mrgreen:
Ale jak wiadomo odłowienie o tej porze roku to łatwiejsza część. Co dalej? Do weta też spoko, ale DT? Możemy od biedy upchnąć, o ile będzie ujemna, ale to dalekie od ideału rozwiązanie. Lepsze jakoś się nie pojawiło ...
Schody zaczęły się u weterynarza - okazało się, ze mała Lelcia ma oderwaną dolną wargę i odsłonięte dziąsło :( . Uraz sprzed kilkunastu godzin, może doby. Ostatnia chwila na szycie.
Na całe szczęscie nasz niezwykły Nadworny Chirurg był akurat wolny. Wziął pacjentkę na stół, pomimo, że moim zdaniem przed wpuszczenie na salę operacyjną należałoby ją wygotować przez 20 minut :twisted: . Następnego dnia odbierałam smarkulę z misternie założonymi szwami i uszytym na miarę kołnierzem 8O
Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek
Obrazek
Trochę się boję pomyśleć o rachunku za te usługi :strach:
Lelcia ładnie się goi i bryka już bez kołnierza. Dochrapała się większej klatki :D . Niestety, trapi ją jakaś infekcja, więc byłyśmy dziś nieplanowo w lecznicy i dostała antybiotyk. W środę oficjalne Zdjęcie Szwów 8)

alix76

Avatar użytkownika
 
Posty: 22876
Od: Nie mar 22, 2009 7:37
Lokalizacja: Wa-wa

Post » Pon paź 17, 2016 5:03 Re: Czarne Diabły Tasmańskie VIII - październikowy cud!

Śliczna pstrokatka ,
wiem ,
uwielbiasz dzieciaki :lol: :mrgreen:
Niech się tylko wygoi i zwalczy to co ją rozkłada na łopatki :ok: :ok: :ok:

iwona66

Avatar użytkownika
 
Posty: 10967
Od: Pt paź 23, 2009 15:40
Lokalizacja: warszawa - wołomin i jeszcze dalej :)


Post » Pon paź 17, 2016 21:29 Re: Czarne Diabły Tasmańskie VIII - październikowy cud!

Zapakować :mrgreen: ?
Malusia lepsza. Boję się jak diabli, bo w iluś miejscach w Warszawie jest pp. Małej z uwagi na szycie wargi nie można było szczepić, dostała surowicę, ale i tak się trzęsę. Na rękach mruczy, choć widać ze ma wobec mnie mieszane uczucia :roll:
Bofur przeprowadził się do łazienki Mania2, zwolnionej przez Sierżanta, i Zidane wyraża z tego faktu głębokie zadowolenie 8)

alix76

Avatar użytkownika
 
Posty: 22876
Od: Nie mar 22, 2009 7:37
Lokalizacja: Wa-wa

Post » Wto paź 18, 2016 10:31 Re: Czarne Diabły Tasmańskie VIII - październikowy cud!

Czasami mi się chce dzieciaka ,ale tylko czasami ,a dziś to na pewno nie :|

iwona66

Avatar użytkownika
 
Posty: 10967
Od: Pt paź 23, 2009 15:40
Lokalizacja: warszawa - wołomin i jeszcze dalej :)

Post » Wto paź 18, 2016 21:17 Re: Czarne Diabły Tasmańskie VIII - październikowy cud!

Czytałam, Iwonko ....
Lelciowy brzuszek lepiej, a przynajmniej nie gorzej. Obrażona jest bardzo za brak mokrego, ale w kuwecie lepiej a mała bryka z zabawkami i piszczy do kotów. Jutro jedziemy na kontrolę szwów i reszty kotka :wink:

alix76

Avatar użytkownika
 
Posty: 22876
Od: Nie mar 22, 2009 7:37
Lokalizacja: Wa-wa

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości