problem z kotem. nie zakopuje kupy.

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon lis 25, 2013 15:26 Re: problem z kotem. nie zakopuje kupy.

Widzę, że mamy do czynienia z wytrawnym zoopsychologiem!
Mógłbyś z łaski swojej wyjaśnić, jak wytłumaczyłeś kotu, że lejesz go za niezakopywanie kupy, a nie za załatwianie się do kuwety?



Bo gdybym ja była kotem i mnie tłuczono po wizycie w kuwecie, to pierwsze, co bym zrobiła, to bym grzecznie i posłusznie zaczęła się załatwiać poza kuwetą, skoro za kuwetę jest bicie. :roll:

Ty się chłopie ciesz, że twój kot jeszcze nie zaczął ci robić WC z reszty mieszkania. Były tu ma forum takie koty, które "mądry" właściciel karcił za głośnie grzebanie w żwirku w nocy, i skończyło się tym, że kot zaczął się bać kuwety. I robić kupy i siku gdzie popadnie.


Edit:
Kwestii żywieniowych z litości nie skomentuję.

myamya

Avatar użytkownika
 
Posty: 3085
Od: Czw cze 23, 2011 12:16
Lokalizacja: Wild West

Post » Pon lis 25, 2013 19:26 Re: problem z kotem. nie zakopuje kupy.

wszystko najwazniejsze zostalo Tobie powiedziane i mam wielka nadzieje, ze przeczytasz to jeszcze raz, na spokojnie i troche zrozumiesz kota .. a przede wszystkim to, ze bicie kota zawsze ale to zawsze da odwrotny skutek od zamierzonego. Tutaj wszyscy, ktorzy sie wypowiedzieli znaja kocie zachowania i radza Tobie jak najlepiej. Warto troche poczytac w ogole o kotach i posuchac bardziej doswiadczonych. Wiem to z wlasnego doswiadczenia :)

w kwestii smierdzacej kupy - to jest tak, ze im gorsza karma karmisz /a tak niestety jest u Ciebie/ tym kupa bardziej smierdzi. Smierdzi okropnie.

Jak zaczniesz karmic kotke lepiej to zapach z kuwety nawet nie zasypywany nie bedzie tak dokuczliwy. Moich kociakow kupy nie smierdza. Smierdza tylko jak dam im jakis badziew z marketu.

a tak przy okazji mam tez kotke Lune. Mam nadzieje, ze Twoja jest tez wysterylizowana skoro wychodzi z domu...

LunaKlara

 
Posty: 995
Od: Czw paź 20, 2011 22:06
Lokalizacja: Poznań

Post » Pt gru 06, 2013 22:09 Re: problem z kotem. nie zakopuje kupy.

Mój kot też nie zakopuje kupy mimo, że je to co pozostałe dwa koty i po nich nie śmierdzi. Jak Ci bardzo zależy to można coś poczytać, popróbować innej diety. Ja trafiłam na ten wątek właśnie dlatego, że temat jest mi bliski. Argument ,że nie należy bić i wynikające z tego konsekwencje jak najbardziej do mnie przemawiają.
Ale wiesz co , czuję tak jak Ty , wkurzam się na śmierdzącą kupę, z obawą patrzę jak kot wchodzi do kuwety czy będzie siku, które mogę zostawić czy kupa, którą aby na 30 metrach mieszkania jakoś oddychać od razu muszę sprzątnąć. Te emocje są na tyle silne, że kot mógłby być "biedny" gdybym nie skierowała ich w inną stronę. Kot zauważył, że stresuje mnie jego kupkanie więc muszę wychodzić do kuchni lub się odwracać, aby nie pokazywać zirytowania i dać mu dokończyć, pozwolić na nieudolne próby zakopania za kuwetą. Doświadczenie mnie nauczyło, że trzeba się z tym pogodzić i po prostu najlepiej jak najszybciej zareagować tzn. posprzątać. Tak samo jest ze wszelkimi zniszczeniami jakie koty mogą uczynić, rozlana kawa na dywan i potłuczona szklanka, zwalony kwiat itp. im szybciej posprzątasz tym szybciej będziesz miał z głowy, a potem jest tylko błoga ulga, po problemie. Można też siebie w ogólnym rozrachunku zapytać czy chcę mieć kota i ponosić wszystkie tego konsekwencje, czy nie mieć i mieć błogi spokój choćby ze śmierdzącymi kupami.
Ja wybieram kota jak dotychczas i nie zamierzam go bić choć ostatnio mnie trochę wkurza.
Zdarzają się też komiczne sytuacje, np. kiedy ten śmierdzioszek zrobi kupę w porze karmienia inny kot, młodszy od niego wiedząc ,że ja zamiast dać im jeść będę jeszcze sprzątać i pewnie wynosić niechciany element, przegania tamtego, wskakuje do kuwety i zakopuje z prędkością torpedy po swoim kumplu, wtedy oczywiście daję za wygraną i najpierw daję im jeść.

karolink

 
Posty: 1116
Od: Pon paź 09, 2006 20:40
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pt gru 06, 2013 22:59 Re: problem z kotem. nie zakopuje kupy.

Raz jeszcze, bo chyba nie dotarło. Przeczytaj same pogrubione, będzie wystarczająco wyraźnie chyba...
Szalony Kot pisze:Chyba z facetem rozmawiam, więc będzie po męsku:
- U kota zakopywanie/nie kup ma znaczenie behawioralne. Najczęściej "na wierzchu" zostawiają koty dominujące, rządzące - lub w drugą stronę, niepewne swojej pozycji w stadzie. Duże znaczenie ma też sterylizacja - koty niewysterylizowane silniej chcą zaznaczyć swoją obecność, np. nie zakopując po sobie odchodów.
- Bicie tu nic nie zmieni, a nawet może pogorszyć sprawę - jeśli kot jest dominujący i poczuje, że ma walczyć o dominację z Tobą, to wyciagnąć może więcej argumentów i np. zacząć znaczyć po domu (także kotka). Jeśli kot jest lękliwy i zostawianiem swojego zapachu "na widoku" chce sobie poprawić samopoczucie (poczuć się jak u siebie), to bicie pogłębi tę potrzebę. Jakby nie było - idziesz w złą stronę. Zresztą np. robienie kupy w nocy, gdy jest cisza i spokój, a kot się mniej boi wizyty w kuwecie już świadczy o pewnym regresie.
Mało tego - jeśli będziesz ją bił po wyjściu z kuwety, ona raczej zacznie kojarzyć kuwetę z bólem i w ogóle zacznie jej unikać...
- Jeśli kupa śmierdzi, to najpewniej karmisz ją syfem na zbożach. Zmień karmę, whiskas, kitekat, puriny czy royal canin to karmy zbożowe, nie dla kotów.
-Kryta kuweta z klapką, często wymieniami filtrami i odświeżaczem kuwet też może pomóc, ale nie może być jedynym rozwiązaniem ;)

Z dziwnych rozwiązań - czasem pomaga drugi kot, który zakouje po pierwszym ;) możesz też spróbować nauczyć kotę zakopywania - zgarniaj ją z powrotem do kuwety i kop jej łapką. Serio ;)

Szalony Kot

 
Posty: 22827
Od: Pt wrz 24, 2010 13:01
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob gru 07, 2013 18:21 Re: problem z kotem. nie zakopuje kupy.

Moje kocię też nie zakopywał.. Od samego początku. Miał odkrytą kuwetę i bardzo starał się zakopywać, ale zakopywał głównie wszystko dookoła, łącznie z podłogą, a potem chciał ową kupę ową podłogą również zakopać. Siki zakopywał, owszem, ale tą bardziej demotywującą część urobku zostawiał. Pogodziliśmy się z tym, szczególnie że był to jedyny problem z zachowaniem tego kocura i kupiliśmy mu kuwetę krytą, z drzwiczkami, żeby on też miał trochę intymności. Po dwóch tygodniach kocię 6ciomiesięczne zakopuje wszystko co wyprodukuje. Nigdy go do tego nie namawiałam, nie pokazywałam jak się to robi, nie zamierzałam go do niczego zmuszać. Oby takie problemy z kocurowym gatunkiem były.

kotelsonciorny

Avatar użytkownika
 
Posty: 1724
Od: Pt lis 22, 2013 13:05
Lokalizacja: Łódź - Widzew

Post » Pt sty 25, 2019 9:13 Re: problem z kotem. nie zakopuje kupy.

Też mam ten "problem". Co jest ciekawe-raz kupy zakopane a raz nie. Mi się wydaje, że problem u nas tkwi w tym, że kotka urosła i ma zdecydowanie za małą kuweta i nie ma jak zakopać kiedy ustawi się inaczej. Obserwowałam kiedy robi grubsza sprawę i jeśli jest jej nie po łapie drapie wszystko i zakopane ino nie kupkę. Jak ustawi się odwrotnie kupa zakopane...
Jestem na etapie szukania nowej kuwety, zdecydowanie większej+filtr i żwirek też mamy nowy.
Uciążliwa to troszkę ale umówimy się i spójrzmy prawdzie w oczy- ludzka kupsztala też nie pachnie i aż strach czasem wchodzić po mężu.

Myślę, że dobra, duże kuweta też może pomóc-dam znać za jakiś czas, żwirek, filtr i...dystans do tego, inaczej koniec z przyjaźnią kocio-ludzką.
Obrazek
"Nie mogąc być gwiazdą na niebie, bądź lampą w domu." Przysłowie arabskie

MIGOTYNKA

 
Posty: 309
Od: Pon mar 01, 2010 0:09

Post » Pt sty 25, 2019 18:17 Re: problem z kotem. nie zakopuje kupy.

Hm, mój kot ostatnio mocno choruje i robi codziennie na dywan - widzisz, może być gorzej.
Nie bij jej, zestresowany kot zaraz zacznie Ci podupadać na zdrowiu i będziesz mieć z nim jeszcze więcej problemów :(
Kup tą krytą kuwetkę, dobrze Ci radzą.

anko

Avatar użytkownika
 
Posty: 36
Od: Pon cze 09, 2014 17:49
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pt sty 25, 2019 18:34 Re: problem z kotem. nie zakopuje kupy.

Eee co???
Ktoś bije kota za kupę w kuwecie bo niezakopana ???
No to się prędzej czy pozniej doigra
Niezakopana kupa w poscieli to dopiero coś

Moja kotka też nie zakopuje kup w kuwecie
Bo się ich brzydzi (już to chyba pisałam )
W życiu nie myślałam że to może być problem ....
Wielkie mi co ....
Nie zakopuje to nie zakopuje
Bez przesady kot to nie słoń na szczęście
Wielkiego skażenia nie ma
No chyba że kuweta na środku salonu ;)
Zanieść do łazienki
Ludzie po sobie spuszczają wodę a i tak czasami dramat ;)
Życie nie tylko fiołkami pachnie
Obrazek

dune

 
Posty: 11243
Od: Czw paź 22, 2009 8:20
Lokalizacja: WaWa

Post » Sob lut 09, 2019 23:26 Re: problem z kotem. nie zakopuje kupy.

Nowa, większa zdecydowanie kuweta z filtrem kupiona, nowy żwirek również+ proszek bio redukujacy zapachy bezwonny.
Efekt: kot zazwyczaj-w zasadzie już za każdym razem-zakopuje kupę. Ma możliwość swobodnego obrotu w kuwecie i robi kupę w najdalszym kącie kuwety, grzebie w żwirze nie po kuwecie, zakopie całkiem albo przysypuje. Nowy, silikonowy żwirek absorbuje zapachy- jeśli zakopane odchody calkiem- jeśli obsypane lekko to zamaskowane na tyle, że tylko wc lekko brzydko pachnie nie pół domu aż dech zapiera. Drugi tydzień, na nowym. Jestem pod wrażeniem. Naprawę jest różnica.
Nie będę robić reklamy, jeśli ktoś jest zainteresowany co mamy w kuwecie zapraszam na ów.
Obrazek
"Nie mogąc być gwiazdą na niebie, bądź lampą w domu." Przysłowie arabskie

MIGOTYNKA

 
Posty: 309
Od: Pon mar 01, 2010 0:09

Post » Sob lut 09, 2019 23:45 Re: problem z kotem. nie zakopuje kupy.

No to problem ci się rozwiązał :D Oby nie było wiekszych :ok: Nawiasem mówiąc - mam kotkę, która zakopuje kupkę w jednej kuwecie, a w drugiej nie :twisted: Kuwety identyczne, piasek też. Nigdy nie stanowiło to dla mnie problemu, ale zauważyłam, że tak jest. I bądź tu mądry :twisted:

jolabuk5

 
Posty: 18007
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob lut 09, 2019 23:50 Re: problem z kotem. nie zakopuje kupy.

Moja kotka też czasem zakopuje, a czasem nie. I zawsze potem wyskakuje z kuwety. Rozsypując przy tym sporo żwiru na podłogę dookoła. I co? Ano nico. Jakoś nie widzę problemu, po prostu sprzątam, zamiatam - i po sprawie

MaryLux

 
Posty: 135285
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Sob lut 16, 2019 16:19 Re: problem z kotem. nie zakopuje kupy.

Nasza kotka nie wyskakuje z kuwety jakoś specjalnie. wychodzi normalnie.
Nie było to dla nas problemem jako takim (dlatego słowo problem był w cudzysłowie zamknięty), po prostu miło jest wchodzić do domu gdzie nie czuć kotem chociaż ten kot faktycznie jest. Dla nas to zawsze mile zaskoczenie widząc kotka, zadbanego a nie go czuć, to jest ukłon w stronę właściciela, że potrafi zadbać o to co je kot, gdzie się załatwia i do czego.
Czasami mimo wszystko się takie maskowanie nie do końca udaje. Mimo to warto próbować dla dobrego samopoczucia.

Jestem ciekawa co u autora tematu i czy emocje opadły i nie tłucze kota a przy okazji zmienił to i owo w kociej toalecie.
Obrazek
"Nie mogąc być gwiazdą na niebie, bądź lampą w domu." Przysłowie arabskie

MIGOTYNKA

 
Posty: 309
Od: Pon mar 01, 2010 0:09

Post » Wto lut 26, 2019 8:35 Re: problem z kotem. nie zakopuje kupy.

Dronic:
1) wyszczep kotkę i wysterylizuj ją, jeśli nie masz szans na osiatkowanie balkonu. To nieduży wydatek, a będzie znacznie bezpieczniejsza. Ciąża może pójść bardzo źle u kotki, i co zrobić z kociętami?
2) kup krytą kuwetę.
3) koty nie są złośliwe, są głupiutkie jak paczka gwoździ. Przyjmij, że masz w domu roczne dziecko, act accordingly.
4) z tanich, ale lepszych karm polecam Bozitę. Można ją kupić przez internet (zooplus, animalia) i w niektórych zoologach.
5) koty potrafią sprawiać problemy, jeśli nagle zaczyna się np. załatwiać poza kuwetą, jeśli nagle nie je albo coś w tym stylu, to do weterynarza od razu. Po kocie nie widać, że chory, dopóki nie jest bardzo ciężko chory.
6) kot nie rozumie kary. Nie jest zwierzęciem stadnym, jak pies, nie wiąże klapsa z tym, co zrobił (nie muszę chyba mówić, że klapsy nie są ani dla kotów, ani psów, ani dla dzieci korzystne).

Moja kitka też nie zakopuje, brat po niej zakopuje. Taka mała fleja jest z niej trochę, ale kochana.
Przez kolejne sześć dni od stworzenia świata Adam i Ewa ciężko pracowali.
A potem przyszli do Boga i powiedzieli: potrzebujemy antydepresantów.
I wtedy Bóg uczynił kota i widział, że był on dobry.

inatheblue

 
Posty: 343
Od: Nie cze 15, 2008 16:30

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Fhranka i 71 gości