SPIS KARM DLA KOTA CZ. 3

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt lis 22, 2013 17:34 Re: SPIS KARM DLA KOTA CZ. 3

Oczywiście kupię te cuda na karmę, już wiem, które z tych z zoo+ spodobają się Kicie. Przerabiałyśmy już kulę smakulę, ale szału nie bylo. Kita lubi grzebać, wyciągać łapką i z tych podlinkowanych 'podajników' jeden jest idealny.
Mam tylko nadzieję, że wszystko dobrze powyliczam.
Obrazek

nelka83

Avatar użytkownika
 
Posty: 6829
Od: Czw gru 29, 2011 8:41
Lokalizacja: okolice Gryfic, zachodniopomorskie

Post » Pt lis 22, 2013 18:53 Re: SPIS KARM DLA KOTA CZ. 3

Jakby był problem, to pisz (czy tutaj, czy na PW, czy na forum kociego ABC - pomogę). Tylko pamiętaj, że "utrudniacza" muszą dostać obydwie, bo inaczej Kita wyje małej z miski (bo tak łatwiej) i dopiero weźmie się za wygrzebywanie swojej porcji. Skoro Kita nie lubi kuli, to może mała polubi? Byłoby idealnie :mrgreen:
...

czarnekoty123

 
Posty: 4200
Od: Śro wrz 12, 2012 18:34
Lokalizacja: Mysłowice, śląskie

Post » Pt lis 22, 2013 19:37 Re: SPIS KARM DLA KOTA CZ. 3

Jeśli coś mi nie będzie szło z obliczaniem poproszę Cię o pomoc, dziękuję :)
Niestety na raz nie dam rady kupić dwóch sztuk, za duży wydatek :( A kulę sprzedałam na bazarku, nie pomyślałam o ewentualnych tymczasach :roll: Myślisz, że mogłabym chwilowo porcję dla dwóch sypać do jednego podajnika?
Obrazek

nelka83

Avatar użytkownika
 
Posty: 6829
Od: Czw gru 29, 2011 8:41
Lokalizacja: okolice Gryfic, zachodniopomorskie

Post » Pt lis 22, 2013 20:03 Re: SPIS KARM DLA KOTA CZ. 3

Możesz - małe jest szybkie i Kita będzie musiała się napocić. Może jednym się uda je obsłużyć.
...

czarnekoty123

 
Posty: 4200
Od: Śro wrz 12, 2012 18:34
Lokalizacja: Mysłowice, śląskie

Post » Pt lis 22, 2013 20:28 Re: SPIS KARM DLA KOTA CZ. 3

gpolomska pisze:Co do zapotrzebowania - to policz sama:
- ile masz kg kota,
- pomnóż kg kota razy 5 => wyjdzie Ci zapotrzebowanie na białko; kcal powinno być ok. kg kota razy 50;
- jeśli karma ma np. 42% tłuszczu, to ma 42g białka w 100g; mokre jak ma 10% białka, to w 100g będzie miało 10g; mięso przyjmij, że ma 5g białka w 25g mięsa;
Załóżmy, że masz 8kg kota (2 x 4kg); czyli na dobę potrzeba 8 x 5 = 40g białka; jeśli chrupki to ok. połowa jedzenia, to 50g chrupek da Ci 21g białka - pozostaje 19g; załóżmy, że około połowę chcesz dać z mokrej karmy, co dla takiej 10% białka da Ci 10g białka w 100g; pozostaje 9g białka skombinować z mięsa, którego musisz dać:
25g - 5g białka
X - 9g białka
z proporcji: X = (25 * 9)/5 = 45g mięsa; jak to zaokrąglisz do 50g, to się nic złego nie stanie.
To teraz sobie tak samo przelicz dla swojej rzeczywistej "ilości" kota i parametrów karm (oraz proporcji suche/mokre).
[...]

Powinno być "42% tłuszczu" czy białka?
Liczę :mrgreen:
Obrazek

nelka83

Avatar użytkownika
 
Posty: 6829
Od: Czw gru 29, 2011 8:41
Lokalizacja: okolice Gryfic, zachodniopomorskie

Post » Pt lis 22, 2013 21:00 Re: SPIS KARM DLA KOTA CZ. 3

Oczywiście, że białka - to jest tak, jak się jedno zdanie pisze, a myśli już o następnym. Dobrze, że na uważnego czytelnika trafiło :oops:
...

czarnekoty123

 
Posty: 4200
Od: Śro wrz 12, 2012 18:34
Lokalizacja: Mysłowice, śląskie

Post » Pt lis 22, 2013 22:30 Re: SPIS KARM DLA KOTA CZ. 3

Mam 12 letnią kotkę, która w zeszłym tygodniu przeszła poważną operację. Kotka miała przepuklinę i skręt jelit. odcinek jelita był skręcony w dziurze, która powstała na skutek przepukliny. Weterynarz zalecił by do końca życia jadła tylko karmę Hill's i/d dla kotow z wrażliwym układem pokarmowym. Jestem tym zbulwersowany, bo kotka dotychczas jadla karmy bezzbożowe Taste of the wild, applaws, Porta21. Prawdopodobnie dzieki nim ma świetne wyniki jak na kota w tym wieku. Teraz po operacji je saszetki hillsa na jelita, oczywiście też za namową weterynarza. Przed operacją przez krotki czas jadła RC gastro intestinal, teraz mamy przejść na hillsa. Doskonale zdaję sobię sprawę jakimi mechanizmami działa polecanie weterynaryjnych karm wielkich koncernów. Nie mam sumienia karmić kota karmą pełną zbóż, glutenu, szkodliwych konserwantów i piór zamiast mięsa. Prowadzę wojnę z domownikami, bo uważają zalecenia weta za świętość. Kotka będzie miała delikatne jelita, ale nie sądze że weterynaryjny hill's będzie dobrym pożywieniem. Chcę nadal karmic karmą porta feline finest cats heaven. Jest dobra dla seniorów z wrażliwym przewodem pokarmowym, albo power of nature. I proszę o radę czy jestem skazany na śmieciowe karmy weterynaryjne? Mogę tymi karmami karmić nawet dopóki kot nie wydobrzeje, ale bardzo chciałbym wrócić do bezzbożówek.
Pytałem w osobnym wątku, ale polecono mi zapytać tutaj.

tracershy

 
Posty: 26
Od: Nie mar 17, 2013 14:08

Post » Pt lis 22, 2013 23:24 Re: SPIS KARM DLA KOTA CZ. 3

Generalnie karmy suche są gorsze dla jelit; tak samo karmy zawierające dużo błonnika i/lub zbóż. Jeśli możesz sobie pozwolić na częściowo mokre/głównie mokre, to wybierz coś z listy w pierwszym poście. Jeśli jesteś w stanie karmić choć częściowo mięsem z Felini Complete (może być gotowane mięso), to jeszcze lepiej. Jeśli już musi być suche, to lepszy byłby orijen, ewentualnie TOTW Rocky Moutain (ale orijen lepszy) - Porta i PoN mają bardzo dużo wapnia i fosforu (o karmach dla gryzoni z kukurydzy nawet nie mówię).

Co do zbóż i jelit - może ich przekona ten tekst oraz list z pliku na końcu tego posta; tam jest o IBD - ponoć nieuleczalne... chrupkami na pewno nie.
...

czarnekoty123

 
Posty: 4200
Od: Śro wrz 12, 2012 18:34
Lokalizacja: Mysłowice, śląskie

Post » Pt lis 22, 2013 23:44 Re: SPIS KARM DLA KOTA CZ. 3

gpolomska pisze:Co do zbóż i jelit - może ich przekona ten tekst oraz list z pliku na końcu tego posta; tam jest o IBD - ponoć nieuleczalne... chrupkami na pewno nie.

Jedyne duże badanie epidemiologiczne dotyczące IBD, na jakie trafiłam, nie wskazało na to, aby dieta była czynnikiem wpływającym na wystąpienie IBD.

myamya

Avatar użytkownika
 
Posty: 3085
Od: Czw cze 23, 2011 12:16
Lokalizacja: Wild West

Post » Pt lis 22, 2013 23:49 Re: SPIS KARM DLA KOTA CZ. 3

Potwierdzam IBD jest nieuleczalne. Moja 11 letnia kotka odeszła w marcu na IBD. Leczona była od sierpnia, co miesiąc, dwa był nawrót tj ciągłe wymioty, jelita przestawały pracować w kocu przestała też reagować na sterydy. Zmarła na moich rekach o 3 w nocy, już nie miała siły podnosić główki a wymioty nadal jej dokuczały. Wyniki nerkowe i wątrobowe miała idealne, na Bemowie powiedzieli ze nigdy nie widzieli 10 letniego kota z tak dobrymi parametrami. Gdyby nie IBD mogłaby zyc drugie tyle. Ale przez większość życia karmiona była zbożowymi karmami, mięsko jadała tylko w weekend a cały tydzień puchy z marketu. Drugi raz takiego błędu nie popełnię i każdego przestrzegam. To z powodu jej choroby znalazłam to forum i dopiero jak już było za późno przeczytałam o diecie BARF i karmach bezzbożowych.To ona Mukunia, już taka cierpiąca w trakcie choroby.
Obrazek
Obrazek

Ewa.KM

 
Posty: 3744
Od: Śro mar 20, 2013 23:32

Post » Sob lis 23, 2013 8:49 Re: SPIS KARM DLA KOTA CZ. 3

Przeczytajcie list do weterynarzy, potem zastanówcie się czym jest IBD i pomyślcie. Poczytajcie też na stronach lekarzy weterynarii, ale homeopatów. Oczywiście, karmami zbożowymi i lekami się tego nie wyleczy, a że to ma jakikolwiek związek z jedzeniem śmieciowych karm nigdy nikt nie przyzna, bo warty miliardy biznes by padł.

Co do wiarygodności badań i tego, co mówi się "opinii publicznej" - zachęcam do lektury tego postu oraz tego. Naprawdę warto - szczególnie na motyw odkrycia i śmierci dr Gersona lub patentu pewnej szczepionki. Jest tam też cytat prof. Religi (jedna znajoma, gdy do niego szła, brała 24 tabletki dziennie - gdy zaczął ją leczyć, wystarczyła 1), w którym powiedział:
80 procent chorób ustąpiłaby samoistnie, gdybyśmy temu nie przeszkadzali, sięgając po lekarstwa. Z lekami czy bez - skutek byłby ten sam: ustąpienie choroby, wyleczenie.


Róbcie jak chcecie - Wasze i Waszych kotów zdrowie. Wg mnie jednak warto co nieco poczytać i pomyśleć, a nie wierzyć ślepo reklamie, tv i badaniom / twierdzeniom tych, których jedynym celem jest wydarcie jak najwięcej kasy z Waszej kieszeni.
...

czarnekoty123

 
Posty: 4200
Od: Śro wrz 12, 2012 18:34
Lokalizacja: Mysłowice, śląskie

Post » Sob lis 23, 2013 9:10 Re: SPIS KARM DLA KOTA CZ. 3

Bez urazy, ale "lekarze" homeopaci to nie dla każdego jest autorytet. :wink:

A omówienie badania jest dostępne tutaj. Można się zapoznać. Jakie kto wyciągnie wnioski, to już jego sprawa.
http://mro.massey.ac.nz/handle/10179/1779

Oczywiście, można kwestionować badania, powołując się na spisek firm produkujących karmy. Ale wypadałoby na poparcie swoich tez co do epidemiologii IBD wskazać jakieś inne, niespiskowe badania naukowe, a nie "a bo Ziuta w internetach tak napisała, więc to jest prawda". Wbrew temu, co się wydaje BARFowcom, istnieją choroby które nie są spowodowane jedzeniem śmieciowego żarcia. Dziwne, ale prawdziwe.

A co do "zastanawiania się" nad IBD - zastanówcie się, czym jest ludzka choroba Leśniowskiego-Crohna albo ludzka colitis ulcerosa. I czy badania nad nimi też są wynikiem spisku firm produkujących karmy dla psów i kotów.

myamya

Avatar użytkownika
 
Posty: 3085
Od: Czw cze 23, 2011 12:16
Lokalizacja: Wild West

Post » Sob lis 23, 2013 9:38 Re: SPIS KARM DLA KOTA CZ. 3

Mojemu kumplowi też lekarze wmawiali chorobę Leśniowskiego-Crohna - rok brał leki i nic. W końcu namówiłam go na zmianę diety - pomogło. Więc albo lekarze diagnozują nieuleczalną chorobę tam, gdzie jej nie ma i stąd poprawa, albo jednak jest uleczalna, tylko nie lekami.

W podanym przez Ciebie linku jest "The main constraint of working with IBD is that diagnosis cannot be reached with absolute certainty." czyli że nie ma nigdy absolutnej pewności co do diagnozy (tak jest z FIPem - szacuje się, że tylko 18% diagnoz "FIP" to naprawdę FIP, który tak naprawdę można stwierdzić dopiero w sekcji - całość tutaj pisana przez lek.wet. zajmującego się zagadnieniem długie lata). Ponadto z tego, co czytam w streszczeniu, tam było badanie pod kątem różnego rodzaju źródeł węglowodanów (w tym z ryżu), które jak zaznaczają sami - są jeszcze gorzej tolerowane przez koty z IBD niż przez zdrowe oraz stosowania inuliny i wpływu tych czynników na IBD. Nigdzie nie widzę badań przeprowadzonych z zastosowaniem diety BARF (lub innej mięsnej pozbawionej zbóż, ziemniaków itp.) i raczej ich nie prowadzili, bo trudno w tak długim podsumowaniu nie napisać o takich badaniach, więc wniosek, że dieta nie ma szczególnego związku z IBD przy takim doborze diet akurat nie jest zaskakujący.

Co do spiskowych teorii... problem w tym, że to nie są teorie tylko coś, co można potwierdzić faktami jeśli się tylko chce dopuścić do siebie. Jeśli przeczytałaś materiały z linków dokładnie, to są daty i konkretne fakty.

Odnośnie zdrowia ludzi i Twojego kpienia z - jak to nazywasz - teorii spiskowych... trzeba być chyba ślepym, żeby nie zobaczyć, że w naszym ludzkim jedzeniu z roku na rok jest więcej syfu różnej maści, a za jedzenie, które kiedyś było normalne (czyt. nie napchane chemią) trzeba płacić krocie pod nazwą "ekologiczne".

Niech każdy wierzy, w co chce - sam za to zapłaci zdrowiem swoim (ewentualnie swoich zwierzaków). Dla mnie każdy może sobie samym ryżem kota karmić - jego wybór, i jego odpowiedzialność.

Jak mowa o badaniach - tak ogólnie... swego czasu były nagłaśniane badania nad ociepleniem klimatu, gdzie wyszło, że klimat się ociepla, bo robimy dużo dwutlenku węgla; wtedy mój znajomy - dr geologii i czegoś tam jeszcze stwierdził, że mówienie, iż to CO2 wpływa na ocieplenie klimatu jest jak twierdzenie, że ogniska palone w jaskiniach prze ludzi wpływały na cofanie się lodowca; polecam lekturę tego, gdzie jest ładnie wytłumaczone jak działają procesy klimatyczne. Niestety wiele "badań" jest robionych na zamówienie. Poza tym kiedyś dietetycy twierdzili, że im chudsze jedzenie tym lepiej i tłuszcz to samo zło... teraz mówią, że jednak nie do końca. Kiedyś naukowcy twierdzili, że ziemia jest płaska... twierdzili tez, że nie ma większej prędkości w przyrodzie niż prędkość dźwięku... no i kwestia doboru próby i założeń do prowadzenia eksperymentu - jak się człowiek uprze, to wszystko "badaniami" udowodni.

Ja osobiście (nikogo nie zmuszam - każdy ma wybór) wolę opierać się na tym, co widzę, czego mogę dotknąć i co jest logiczne, a nie "bo pan x powiedział". Ze szczepionkami na świńską grypę też na Minister Zdrowia naskakiwali... jak widać - jako jedna z nielicznych nie uległą "badaniom" tylko kierowała się wiedzą i logiką. No i koniec odejścia od tematu.



Wracając do tematu karm - tutaj tłumaczenie artykułu brytyjskiego weterynarza na temat karm. Inne spojrzenie niż przedstawiane przez specjalistów z RC czy Nestle (słynna dr Sybilla - mgr zootechnik i później przeskok dr n. wet.) - myślę, że warte uwagi niemniej niż ulotki producentów karm, które się bardzo lekko, miło i przyjemnie czyta, bo mówią rzeczy wygodne i proste do zastosowania: dają to, czego oczekuje klient.
...

czarnekoty123

 
Posty: 4200
Od: Śro wrz 12, 2012 18:34
Lokalizacja: Mysłowice, śląskie

Post » Sob lis 23, 2013 10:33 Re: SPIS KARM DLA KOTA CZ. 3

gpolomska pisze:Mojemu kumplowi też lekarze wmawiali chorobę Leśniowskiego-Crohna - rok brał leki i nic. W końcu namówiłam go na zmianę diety - pomogło. Więc albo lekarze diagnozują nieuleczalną chorobę tam, gdzie jej nie ma i stąd poprawa, albo jednak jest uleczalna, tylko nie lekami.

No widzisz jakim jesteś super gastroenterologiem! Gratulacje.

W podanym przez Ciebie linku jest "The main constraint of working with IBD is that diagnosis cannot be reached with absolute certainty." czyli że nie ma nigdy absolutnej pewności co do diagnozy (tak jest z FIPem - szacuje się, że tylko 18% diagnoz "FIP" to naprawdę FIP, który tak naprawdę można stwierdzić dopiero w sekcji - całość tutaj pisana przez lek.wet. zajmującego się zagadnieniem długie lata). Ponadto z tego, co czytam w streszczeniu, tam było badanie pod kątem różnego rodzaju źródeł węglowodanów (w tym z ryżu), które jak zaznaczają sami - są jeszcze gorzej tolerowane przez koty z IBD niż przez zdrowe oraz stosowania inuliny i wpływu tych czynników na IBD. Nigdzie nie widzę badań przeprowadzonych z zastosowaniem diety BARF (lub innej mięsnej pozbawionej zbóż, ziemniaków itp.) i raczej ich nie prowadzili, bo trudno w tak długim podsumowaniu nie napisać o takich badaniach, więc wniosek, że dieta nie ma szczególnego związku z IBD przy takim doborze diet akurat nie jest zaskakujący.

Część dotycząca badań nad węglowodanami i inuliną ma śladową przydatność, co przyznała sama autorka. Myślała, że dieta jest odpowiedzią, okazało się, że nie bardzo. Do tego też badania służą: żeby sprawdzić, czy nasze teorie, które wyglądają obiecująco na papierze, w praktyce mają jakiś związek z rzeczywistością.

Ja mówiłam o jej badaniach nad epidemiologią - plik oznaczony vol.2 zawiera omówienie badań nad tym, czy możliwe jest poszukiwanie związku między płcią, wiekiem, dietą itp. a wystąpieniem IBD, przy czym o ile mnie pamięć nie myli badanie dotyczyło dwóch krajów. Analizowała poszczególne kryteria w grupie kontrolnej i w grupie ze zdiagnozowanym IBD. Doczytaj sobie część, która mówi o kotach polujących i o kotach karmionych wyłącznie karmami przemysłowymi. :wink:

Co do spiskowych teorii... problem w tym, że to nie są teorie tylko coś, co można potwierdzić faktami jeśli się tylko chce dopuścić do siebie. Jeśli przeczytałaś materiały z linków dokładnie, to są daty i konkretne fakty.

Jednak metodologia badania naukowego trochę różni się od metodologii typu "miałem raka, piłem sok z buraka i mi się poprawiło"... :(

Odnośnie zdrowia ludzi i Twojego kpienia z - jak to nazywasz - teorii spiskowych... trzeba być chyba ślepym, żeby nie zobaczyć, że w naszym ludzkim jedzeniu z roku na rok jest więcej syfu różnej maści, a za jedzenie, które kiedyś było normalne (czyt. nie napchane chemią) trzeba płacić krocie pod nazwą "ekologiczne".

I jednocześnie żyjemy znacznie dłużej od naszych przodków, którzy jedli zdrowe i ekologiczne jedzenie i nie korzystali z szatańskich wynalazków firm farmaceutycznych. ;) Co więcej, żyjemy dłużej od naszych przodków którzy jedli dietę o niższym poziomie kalorii, mimo że podobno dieta niskokaloryczna przedłuża życie (a przynajmniej tak wskazywały badania na myszach, o ile pamiętam). Jakbym była złośliwa, to bym wysnuła z tego równie uproszczony wniosek, że wtrząchanie śmieciowego żarcia i pochłanianie nadmiaru kalorii jest zdrowe i przyczynia się do dłuższego życia. Ale prawda jest taka, że występuje tak dużo różnych czynników wpływających na wydłużenie życia w porównaniu np. ze średniowieczem, że generalizowanie na takim poziomie uproszczeń jest po prostu nieco mylące.

To, że w jedzeniu jest masę syfu nie oznacza, że wszystkie choroby wynikają z syfiastego jedzenia i że wszystkie można wyleczyć jedząc soczewicę z ekologicznych upraw i połykając magiczne homeopatyczne kropelki/pastylki z cukru i wody.

Niech każdy wierzy, w co chce - sam za to zapłaci zdrowiem swoim (ewentualnie swoich zwierzaków). Dla mnie każdy może sobie samym ryżem kota karmić - jego wybór, i jego odpowiedzialność.

Oczywiście.

I dlatego mój kot z IBD (czy też rzekomym IBD, bo szczerze mówiąc proces diagnostyczny był taki, jak zwykle przy IBD, czyli "nie wiemy, co to jest, więc jest to IBD"), który na bezzbożówkach, na puszkach "z wysokiej półki" (w tym Ziwi Peak, argghhh, mój portfel jeszcze mnie boli po tym :x ), po diecie mięsnej i nawet podejściu do BARFA czuł się coraz gorzej, miał chroniczną sraczkę, krwawił z przewodu pokarmowego, dostawał histerii jak szedł do kuwety i skamlał jak się załatwiał, w tej chwili jest od wielu, wielu miesięcy wesoły, zdrowy, radosny, kupy ma takie, że można je dać do podręcznika, i badania krwi podobnie. Wiem, że mu szkodzę, bo sterydy dla zdrowia nie są obojętne, nawet w tak śladowej ilości, jaką bierze mój kot - niemniej jednak dla mnie najważniejsze jest to, że nie cierpi i nie przechodzi tego, co przechodziło kilka kotów na tym forum, u których wystąpiły autoimmunologiczne zapalenia jelit.

To by było na tyle, jeśli chodzi o "niepodważalny" "dowód empiryczny". ;)

Tyle tylko, że ja nie mówię, że *każdy*, kto ma kota z chronicznymi problemami jelitowymi powinien stosować u niego RC Gastro i encorton, i w podbramkowych przypadkach metronidazol. U mojego kota to była jedyna rzecz, która mu - po wielu miesiącach próbowania różnych terapii - pomogła (kilkukrotne próby zrezygnowania z niej kończą się niestety zawsze w identyczny sposób). U innego pomoże zmiana diety, bo np. podłoże jest alergiczne albo po prostu nie służy mu ryż/pszenica/ziemniaki, a służy mięso (co u mięsożercy chyba nie jest dziwne).

myamya

Avatar użytkownika
 
Posty: 3085
Od: Czw cze 23, 2011 12:16
Lokalizacja: Wild West

Post » Sob lis 23, 2013 10:51 Re: SPIS KARM DLA KOTA CZ. 3

Z tym, że ja nie wiem czy mój kot ma IBD. Przez 4 miesiące głowilismy się co się dzieje z kotem, skoro wyniki były dobre, a ciagle biegunki i wymioty nie ustępowały. Były sterydy i encorton, pomogło tylko na chwile, potem kotka przestała reagować na to leczenie i było coraz gorzej. Lekarz zdecydował się na operacje konajacego już zwierzęcia. Okazalo się, że to przepuklina, powstała dziura w którą wkręciło się jelito.

tracershy

 
Posty: 26
Od: Nie mar 17, 2013 14:08

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: laveuvenoire, marta100h i 134 gości