Cmentarz Wolski - NOWE KONTOs.93, Papunia I SYRENKA u weta

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto mar 06, 2018 23:53 Re: Cm. Wolski - Ursus w domu! :) została faktura...

Sliczny sreberko, widac, ze przymilny szczesliwy kotek.Madie dzieki, ze go przygarnelas. :1luvu:
"Nie nowina, że głupi mądrego przegadał; Kontent więc, iż uczony nic nie odpowiadał, tym bardziej jeszcze krzyczeć przeraźliwie począł; Na koniec, rzekł mądry, by nie być w odpowiedzi dłużny:
Wiesz, dlaczego dzwon głośny? Bo wewnątrz próżny."
(z I.Krasickiego)

meggi 2

 
Posty: 8653
Od: Sob lip 07, 2007 21:16

Post » Śro mar 07, 2018 8:47 Re: Cm. Wolski - Ursus w domu! :) została faktura...

Z tą przymilnoscią to bym nie przesadzała ;)

On zawsze reaguje na początku przepłoszeniem albo sukami. Dopiero jak nie ma wyjścia i jest na rękach to kapituluje i pozwala sobie na głaski i mruczenia. Ale fakt, to kochany kotek
Wątek tęczowych kotów do adopcji: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=164847

Madie

Avatar użytkownika
 
Posty: 3717
Od: Pon wrz 10, 2007 17:35
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro mar 07, 2018 9:10 Re: Cm. Wolski - Ursus w domu! :) została faktura...

Madie pisze:(...)

Ursus jest 100% obsługowy


fajnie,że ma szansę na DS :ok:
Tylko nie mogę się nadziwić dlaczego tyle czasu spędził wobec tego na cmentarzu 8O :(
Ponad 30 głodnych kotów w Trzebiatowie i jeden ponad 80-letni staruszek karmiciel. Pomóż je nakarmić https://zrzutka.pl/w9grmw

Obrazek

tabo10

 
Posty: 5009
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 3 >>

Post » Śro mar 07, 2018 11:46 Re: Cm. Wolski - Ursus w domu! :) została faktura...

Tabo10 - ja jestem DS'em Ursusa :)
Wątek tęczowych kotów do adopcji: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=164847

Madie

Avatar użytkownika
 
Posty: 3717
Od: Pon wrz 10, 2007 17:35
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro mar 07, 2018 12:33 Re: Cm. Wolski - Ursus w domu! :) została faktura...

Madie pisze:Tabo10 - ja jestem DS'em Ursusa :)

Wow,super zatem,że chłopak już u siebie! Ale czy to znaczy,że liczba Twoich rezydentów ostatnio zmalała,że zdecydowałaś się na Ursusa?
Ponad 30 głodnych kotów w Trzebiatowie i jeden ponad 80-letni staruszek karmiciel. Pomóż je nakarmić https://zrzutka.pl/w9grmw

Obrazek

tabo10

 
Posty: 5009
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 3 >>

Post » Śro mar 07, 2018 14:47 Re: Cm. Wolski - Ursus w domu! :) została faktura...

Nie, nadal 3 i teraz +1
Wątek tęczowych kotów do adopcji: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=164847

Madie

Avatar użytkownika
 
Posty: 3717
Od: Pon wrz 10, 2007 17:35
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro mar 07, 2018 16:11 Re: Cm. Wolski - Ursus w domu! :) została faktura...

A jak pozostale koty na cmentarzu? Czy wszystkie przetrwaly te syberyjskie mrozy?
ObrazekObrazek

alysia

Avatar użytkownika
 
Posty: 2231
Od: Pt sie 17, 2007 21:56
Lokalizacja: W-wa/Holandia

Post » Sob mar 10, 2018 22:20 Re: Cm. Wolski - Ursus w domu! :) została faktura...

Madie pisze:Po 2 tygodniach kontrolna, badania krwi i dopiero szczepienie.


Madie, zernij do teczki z jego dokumentami, tam powinna być adnotacja, że został zaszczepiony w dniu przewiezienia do Ciebie. sama Dorota dopilnowała :) ale pewnie nie zaszkodzi powtórzyć. trzymam kciuki, żeby tę akcję z drogami oddechowymi udało się w końcu ostatecznie ogarnąć, oby to nie było mega upierdliwe i przewlekłe. :ok: i pamiętajcie, żeby chociaż przy 7kg przystopować :twisted: chłoptaś ma skłonności :twisted: do tycia :D

alysia pisze:A jak pozostale koty na cmentarzu? Czy wszystkie przetrwaly te syberyjskie mrozy?


tak dobrze PRZETRYWAŁY, że pojawiły się 2 nowe batmany :/ jeden z pewnością kocur z wylniałymi pomponami, do dość pilnego złapania, bo kaprawy i kulawy :strach: widzę postępy w podchodzeniu, na początku widywałam go z daleka i myliłam z Jamnikiem, ale w piątek przychodził już dość blisko. bardzo głodny.

drugi - też batmaniasty, bardziej może wygląda na kotkę (oby nie :/), podobny do Białego Policzka ([*]), bardzo długodystansowy...

poza tym - już prawie od roku do "pilnego" złapania Syrenka - znowu jakoś je (choć z trudem), ale kompletnie nie nadaje się już na cmentarz. ufunduję medal komuś, kto będzie miał pomysł jak ją złapać (opadówka nie, mercedes nie, żadna klatka, podbierak nie...).

mam osobę chętną na Seledynkę. miałaby megasuperdom. tylko pod warunkiem, że zbierzemy kasę na bardzo gruntowne jej przebadanie + na bank zabieg stomatologiczny do wykonania: ok. 1500... myślałam o zbiórce na siepomaga, ale nie wiem jak to rozwiązać fundacyjnie, bo nie mogę tym obarczać dotychczasowej fundacji księgującej nam kasę, generalnie szukamy nowej fundacji, która zechciałaby przejąć ten obowiązek. niestety, mam mało czasu do ogarniania tego :(

tabo10 pisze:Tylko nie mogę się nadziwić dlaczego tyle czasu spędził wobec tego na cmentarzu 8O :(


też sie dziwię tym kotom, że siedzą tyle czasu na cmentarzu.
a tak poważnie - pisałam i na tym wątku i ostrzegałam Madie wcześniej, że kot Ursus na cmentarzu był kotem całkowicie nieoswojonym, nie dającym się nawet dotknąć. nie dziczył może jak np. Trójnóg (dlatego nie nazwałabym go dzikim). dopiero w praniu wyszło, że u weta jest obsługiwalny (zawinięty w ręcznik), ale był bardzo zestresowany.
to przewracanie oczami jest tutaj niepotrzebne, serio.

Fleur

Avatar użytkownika
 
Posty: 4045
Od: Sob paź 01, 2005 21:51
Lokalizacja: w DT

Post » Nie mar 11, 2018 15:20 Re: Cm. Wolski - Ursus w domu! :) została faktura...

tabo10 pisze:Tylko nie mogę się nadziwić dlaczego tyle czasu spędził wobec tego na cmentarzu 8O :(


Tez nie moge sie nadziwic. Glupie te koty sa chyba. 8O
ObrazekObrazek

alysia

Avatar użytkownika
 
Posty: 2231
Od: Pt sie 17, 2007 21:56
Lokalizacja: W-wa/Holandia

Post » Nie mar 11, 2018 23:27 Re: Cm. Wolski - potrzebna pomoc w łapaniu/klatka+pilot...

Dziewczyny, proszę. Dajmy spokój ironii :)

Odnośnie Ursusa. Trochę się martwię, nie oddychaniem, bo chociaż jeszcze ciut kaszle to wydaje mi się, że jest lepiej, ale jego biernością. Nie wiem jak inaczej to nazwać. Nie mam mu nic absolutnie do zarzucenia pod kątem kuweta + jedzenie. Ale oprócz tego to kot zombie.

Pokój mają otwarty większość czasu, Ursus raz z niego wyjrzał i więcej nie wychodzi. Moje koty nawet nie wchodzą na górę więc nie ma go co straszyć. A on tylko leży...Ani zabawka, ani okno, ani kot, który chce się bawić. Nic. Apatia. Chyba, że ma taki charakter po prostu, ale zastanawiam sie czy kot może mieć depresję albo jakąś obniżkę nastroju dużą.

Planuje osiatkować ogródek na wiosnę, może mu się przyda? Sama nie wiem. Może jakieś badania dodatkowe zrobić...



Oto zdjęcia "maleństwa".

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Wątek tęczowych kotów do adopcji: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=164847

Madie

Avatar użytkownika
 
Posty: 3717
Od: Pon wrz 10, 2007 17:35
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie mar 11, 2018 23:59 Re: Cm. Wolski - potrzebna pomoc w łapaniu/klatka+pilot...

A na ile lat został oceniony? Jedzeniem się interesuje? Walerianką? Kocimiętką? Pachnącą zabaweczką? Oczywiście, kiedy jest sam, bo ludźmi może się czuć skrępowany.
On jeszcze ogarnia tę wielką zmianę w swoim życiu. Mruczy przy głaskaniu?
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 9890
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Pon mar 12, 2018 0:07 Re: Cm. Wolski - potrzebna pomoc w łapaniu/klatka+pilot...

Wydaje mi się że na około 6 lat. Sam do głaskania nie przychodzi, w sumie w ogóle nie przychodzi ale schwytany po kilkudziesięciu sekundach mruczy i zasypia.

Walerianki nie próbowałam, ale tunel szeleszczący, tor że świecąca kulką z Zooplusa, kulki papieru, wędki, sznurki, na razie nic nie działa.

Jedzenie tak, bardzo, to wielki łasuch, ale nigdy nie je przy mnie. Czeka aż wyjdę i potem widzę przez szybę że podlatuje do miski.

W sumie, nie narzekam. moje koty mimo.wieku to narwance, a on taki spokojniutki.

Może jeszcze jest zestresowany, w końcu to duża zmiana. I tak uważam że radzi sobie doskonale.
Wątek tęczowych kotów do adopcji: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=164847

Madie

Avatar użytkownika
 
Posty: 3717
Od: Pon wrz 10, 2007 17:35
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon mar 12, 2018 0:43 Re: Cm. Wolski - potrzebna pomoc w łapaniu/klatka+pilot...

Z tego, co piszesz, to jeszcze się nie zaadaptował w pełni. Chorował, jest więc na dodatek rekonwalescentem. Odpoczywa, odsypia i jest ostrożny. Co do zabawek, to koty ze dworu boją się takich. Mój nieżyjący już Buraczek, też z Wolskiego, bał się wszelkich migających świateł, w ogóle mało się bawił - za to jako pełnojajeczny, atakował resztę stada. Wtedy pierze z kotów leciało i robiły pod siebie ze strachu, a on szczęśliwy triumfował. To go kręciło, oraz kocimiętka. I uwielbiał siedzieć na kolanach. I również u weta zachowywał się wzorowo.
Spróbuj się bawić delikatnie długą miękką gałązką zakończoną listkiem i pachnącą naturą, może załapie.Większość kotów woli coś takiego niż te sztuczne ze sklepu.
Moja dzikunka po miesiącu, jak teraz sprawdziłam, zaczęła wychodzić na zwiedzanie ze swojego pokoju, a głaskać się do dziś nie da :twisted:
viewtopic.php?f=1&t=121595&start=105#p6929697
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 9890
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Pon mar 12, 2018 12:31 Re: Cm. Wolski - potrzebna pomoc w łapaniu/klatka+pilot...

Hej, dzięki za odpowiedź. Z dziukunami spędzającymi 6 miesięcy pod łózkiem doświadczenie jest i gdyby Ursus się tak zachowywał to nie byłoby to nic dziwnego. Ale nie. U mnie jest zazwyczaj na zewnątrz, już nie panikuje jak wchodzę. Ale jest bierny po prostu mocno i tym się martwiłam. Codzienne podawanie leków pewnie też nie pomaga...;)

Nic zobaczymy. Nie zalezy mi żeby był wulkanem energii ;)
Wątek tęczowych kotów do adopcji: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=164847

Madie

Avatar użytkownika
 
Posty: 3717
Od: Pon wrz 10, 2007 17:35
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon mar 12, 2018 13:12 Re: Cm. Wolski - potrzebna pomoc w łapaniu/klatka+pilot...

Madie pisze:Odnośnie Ursusa. Trochę się martwię, nie oddychaniem, bo chociaż jeszcze ciut kaszle to wydaje mi się, że jest lepiej, ale jego biernością. Nie wiem jak inaczej to nazwać. Nie mam mu nic absolutnie do zarzucenia pod kątem kuweta + jedzenie. Ale oprócz tego to kot zombie.

Pokój mają otwarty większość czasu, Ursus raz z niego wyjrzał i więcej nie wychodzi. Moje koty nawet nie wchodzą na górę więc nie ma go co straszyć. A on tylko leży...Ani zabawka, ani okno, ani kot, który chce się bawić. Nic. Apatia. Chyba, że ma taki charakter po prostu, ale zastanawiam sie czy kot może mieć depresję albo jakąś obniżkę nastroju dużą.

Planuje osiatkować ogródek na wiosnę, może mu się przyda? Sama nie wiem. Może jakieś badania dodatkowe zrobić...


wiem o co chodzi, też mnie to niepokoi ;( nie to, żeby na cmentarzu był wulkanem energii pod burzą i naporem namiętności, ale jednak był żwawy... a namiętność miał do jedzenia, pobierał serca z ręki przy dobrych wiatrach...
ale prawdę mówiąc generalnie jestem w szoku, że się tak "oswoił" w takim krótkim czasie, może jeszcze trawi i przeżywa zmiany, wszak ma mały rozumek...

Fleur

Avatar użytkownika
 
Posty: 4045
Od: Sob paź 01, 2005 21:51
Lokalizacja: w DT

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], nyoe i 48 gości