Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto wrz 24, 2013 8:39 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

zabers pisze:alusiaa, no po co to piszesz? :roll: Rok nie wystarczył, żeby ochłonąć?


Aaaa, a to tylko niektórym wolno trzepać temat miesiącami, z którego w dodatku nic nie wynika.

Ok, już spadam, wedle życzenia.

alusiaa

 
Posty: 26
Od: Wto kwi 19, 2011 13:13

Post » Wto wrz 24, 2013 8:55 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

alusiaa pisze:
zabers pisze:alusiaa, no po co to piszesz? :roll: Rok nie wystarczył, żeby ochłonąć?


Aaaa, a to tylko niektórym wolno trzepać temat miesiącami, z którego w dodatku nic nie wynika.

Ok, już spadam, wedle życzenia.

Pa, do zobaczenia za rok :1luvu:
Dedykacja specjalna - kto się tłumokiem urodził, walizką nigdy nie będzie!

casica

Avatar użytkownika
 
Posty: 48975
Od: Pt mar 30, 2007 22:12
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto wrz 24, 2013 8:56 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

alusiaa pisze:
zabers pisze:alusiaa, no po co to piszesz? :roll: Rok nie wystarczył, żeby ochłonąć?


Aaaa, a to tylko niektórym wolno trzepać temat miesiącami, z którego w dodatku nic nie wynika.

Ok, już spadam, wedle życzenia.

Nie uprawiaj taniej martyrologii - nikt Cię nie wygania, ale jak piszesz - napisz coś konkretniejszego, niż tylko nakręcające atmosferę wtrącenie (które zresztą również do tematu... nic nie wnosi :wink: )





edit: styl
Ostatnio edytowano Wto wrz 24, 2013 13:21 przez zabers, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek https://myspace.com/bandheadhunters/mus ... 9-14412464
не шалю, никого не трогаю, починяю примус ;)

Nasze koty (w kolejności zgłoszeń): Kulka, Gluś, Zmrol
Robalek['] Kredka['] Pirat[']

zabers

Avatar użytkownika
 
Posty: 24259
Od: Nie lut 08, 2009 14:21
Lokalizacja: Poznań

Post » Wto wrz 24, 2013 11:15 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

To chyba najsmutniejszy wątek na forum.
I im bardziej go czytam, tym bardziej jestem przekonana, że w dzisiejszych warunkach nie da się omawianego problemu rozwiązać.
Dopóki na ulicach będzie umierało tyle kotów, a tak mało ludzi będzie gotowych się zaangażować w pomoc, dopóki będziemy bombardowani codziennie informacjami DT na cito albo schron!!! nie będzie sposobu na zwalczenie "zbieractwa", mało tego, nie będzie też sposobu na rozróżnienie, co jest już symptomem choroby, a co - bezradną, skazaną na niepowodzenie próbą pomocy wszystkim napotkanym kotom. Będą owszem sytuacje, w których patologia przybierze taki rozmiar, że już nie będzie wątpliwości - ale ścisłej definicji nie będzie się dało stworzyć.
DT nie wydaje kotów do adopcji? - Zbieractwo! Ale... ile codziennie odbieracie telefonów o kotka dla dziecka do zabawy, żeby myszów łowił, a jak spadnie z ósmego piętra to na cztery łapy? A jeszcze studenci z Zabrza, kocie skórki do Niemiec...
DT ściąga koty z całej Polski? - Zbieractwo! Ale po tego kota, co właśnie umiera 600 km dalej, nikt bliżej się nie zgłasza!
DT nie zapewnia dobrostanu? (Czymkolwiek jest dobrostan) - No nie zapewnia. Ale czasem zapewnia przeżycie.

Nie chciałabym być źle zrozumiana. Nie bronię zbieraczek. Niepokoi mnie, jak czytam, że kot nie poszedł do adopcji, bo nie. Niepokoi mnie, jak czytam, że ktoś wyciągnął ze schronu kolejną biedę, chociaż ma już swoich dwadzieścia.
Ale ten niepokój nie poddaje się definiowaniu. Ktoś uzna, że brak siatek to wydumany powód, żeby kota nie wydać, ktoś inny uznaje go za kluczowy. Nie do ogarnięcia.

Arian

 
Posty: 243
Od: Śro lut 27, 2013 15:48
Lokalizacja: Warszawa - Mokotów

Post » Wto wrz 24, 2013 17:54 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

Prakseda pisze:Niech może "konkluzją" będzie, to co teraz napiszę.

Nie wyjawię o kogo chodzi, ale daję słowo honoru, że to prawda. Żałuję, że wykasowałam to pw.
Jedna z tych bardzo zaciekle "walczących" z zakoconymi domami, dobrze znana na forum, m.in. w zbieraczkowych wątkach. Z wielką łatwością przyklejająca tu i tam wizytówkę "zbieraczki". Ta osoba zaproponowała mi przyjęcie chorego kota z pewnej akcji, wiedząc przecież, że jestem zakocona po uszy.
I to jest pomaganie cudzymi rękoma. Na zasadzie: " Ja jestem rozsądna, nie biorę, ale jednak kota nie można tak zostawić, więc niech ona go weźmie, bo takiej pewnie wszystko jedno 20 czy 21 kotów w domu."

Strasznie smutne i pouczające. Bo poniekąd wyjaśnia fenomen niektórych przekoconych DT/pseudoDT* z Miau. Do których różni ludzie radośnie i bezrefleksyjnie ekspediują "biedne kotki w potrzebie", kompletnie nie licząc się z tym, że to będzie, dajmy na to, 30-ty kot. A potem można sobie wklejać uśmieszki i serduszka, o jak fajnie, uratowaliśmy kotka, poklepmy się po wirtualnych pleckach. W najlepszym razie jest to żerowanie na tym, że ktoś ma za miękkie serce, w najgorszym - robienie dobrze zbieraczowi. Tak, czy inaczej - nie w porządku zachowanie. :?

"Och, nie mogę mieć tymczasa, mam już 2 koty w domu, na trzeciego nie ma warunków!!! O, chce go wziąć ktoś, kto ma 30 kotów? Super!! :1luvu: :balony: :dance: "


* żeby nie było, że do jednego worka wrzucam zbieraczy w sensie psychiatrycznym i "zbieraczy" w sensie "ma strasznie dużo kotów w domu"

myamya

Avatar użytkownika
 
Posty: 3079
Od: Czw cze 23, 2011 12:16
Lokalizacja: Wild West

Post » Pon paź 07, 2013 12:22 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

Kolejny przypadek zbieraczki, psiej zbieraczki : http://www.jelonka.com/news,single,init,article,48712
wstyd podwojny, bo z rodzinnego miasta, i z dawnej mojej ulicy.
Wstyd potrojny, bo wladze (Toz, schronisko, policja), byly zawiadamiane o czynach tej "opiekunki", jak widac g...wno to dalo.
Wstyd.

czarnykapturek

 
Posty: 1389
Od: Pt wrz 21, 2012 18:54
Lokalizacja: Madryt (Hiszpania)

Post » Pon paź 07, 2013 15:15 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

i zdjęcie mówi więcej niż opisy zbieractwa....

piano

Avatar użytkownika
 
Posty: 1370
Od: Śro paź 26, 2011 11:15
Lokalizacja: Toruń

Post » Pon paź 07, 2013 15:31 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

Ciekawy, wątek poczytam.

Zyta Felicjańska

 
Posty: 1304
Od: Śro kwi 20, 2011 13:27
Lokalizacja: Zabrze

Post » Pon paź 07, 2013 19:27 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

straszne o tej kobiecie - i to typowe zasłanianie okien by nikt nic nie widział...
Obrazek
Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty.
- Albert Schweitzer

inusia00111

 
Posty: 877
Od: Wto kwi 17, 2012 11:20
Lokalizacja: Tczew

Post » Czw gru 19, 2013 23:48 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

zaznaczam sobie
Obrazek

pchełeczka

 
Posty: 1681
Od: Pt kwi 13, 2012 14:55
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pt gru 20, 2013 10:41 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

pchełeczka pisze:zaznaczam sobie

ja też, bo nigdy nie wiadomo kiedy to człowieka może dopaść
... mry!
Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek <- a to nasz blog, można poczytać
i pomóc nam robiąc zakupy w Zooplus'ie - kliknij w banerek sklepu na pierwszej stronie bloga

ewa_mrau

Avatar użytkownika
 
Posty: 8157
Od: Pon sie 30, 2010 12:57
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob gru 21, 2013 17:05 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

a tam... napisze o naszych "kochanych" władzach :)
stało się to 30 listopada, ale pisze teraz, gdy już mi te nerwy po tym opadły...
czytaliście albo i nie viewtopic.php?f=13&t=141154
od pół roku nie chodzę do pani zbieraczki bo ktoś jej powiedział o wątku.
no nic... a że na sumieniu mam co tam się dzieje... oczywiście prośba o pomoc , akurat w tym przypadki pani Monika z fundacji z Pionków. Napisała do SM, urzędu etc. o kontrole u ww zbieraczki .
No i właśnie 30 listopada jakas kobieta i dwoje ludzi z SM pukają do mych drzwi. Myślałam, że w końcu coś ruszyło i cos zrobili... No ale myliłam się... bo przecież to Polska!
Wiecie co mi powiedzieli?!
Dowiedziałam się, że moge być ukarana za to że zgłaszam to co sie tam dzieje! Bo oni ciągle muszą tam robić interwencje i w ciągu 2 lat byli 4 RAZY... ale to nie wszystko...
Pani zbieraczka ma owszem 3 psy , ale koty są 4 i nie są jej tylko bezdomne i należą do miasta. a piwnica?! nie mogą wejść bo to teren prywatny a jak kobieta mówi, że tam nic nie ma to po co maja wchodzić -.- ...
Litości , litości! Dodali, że z jakim prawem zgłaszam się do fundacji z Pionków a nie do SM lub schroniska z naszego miasta.
Nie odpowiedziałam na to pytanie bo byłam w za dużym szoku...
Jestem niepełnoletnia i nie mam prawa nic zrobić...
Jeżeli chce pomagać zwierzakom mam iść na wolontariat do schroniska ...
Zdjęcia kota z zadrapanymi do krwi dziurami na uszach przez świerzba będącego w uszach od kilku lat nie są dowodem!
Po konsultacji z pania z fudnacji , wiem, że:
Nie maja prawa mi nic zrobić
Mam prawo zgłosić się do każdej fundacji, która pomaga zwierzętom .
SM i ci ludzie co z nimi byli , mnie straszą, bo łatwiej walczyć ze mną niż z tą głupia babą ?
Czy może wiedźma ma znajomości?!
Chol*** wie! I weź tu cokolwiek chciej zrób ;/
Ale wiem jedno- nie poddam się... tylko czekam kiedy zechcą przyjść do mnie do domu czy odwiedzić mnie przy pani pedagog w szkole- ale po tym to chyba będą musieli mnie w psychiatryku zamknąć...
Obrazek
Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty.
- Albert Schweitzer

inusia00111

 
Posty: 877
Od: Wto kwi 17, 2012 11:20
Lokalizacja: Tczew

Post » Sob gru 21, 2013 20:46 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

Przykro mi polska to kraj ciężkiej patologi.

piano

Avatar użytkownika
 
Posty: 1370
Od: Śro paź 26, 2011 11:15
Lokalizacja: Toruń


Post » Pon sty 20, 2014 15:13 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

piano pisze:http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,setka-kotow-w-jednym-mieszkaniu-chce-stworzyc-nowy-kolor-w-rasie,87476.html
http://uwaga.tvn.pl/65090,news,,ponad_6 ... ortaz.html

viewtopic.php?f=1&t=157891 :roll:
ObrazekObrazekObrazek
Panowie Kocurowie
"Poznasz siebie, poznając własnego kota." Konrad T. Lewandowski, "Widmowy kot"

PumaIM

Avatar użytkownika
 
Posty: 20169
Od: Pon sty 20, 2003 1:30
Lokalizacja: Warszawa

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bestol, Damroka1, DonnaMilva, KULAK, MegGrey, puszatek i 87 gości