Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie wrz 22, 2013 22:42 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

kotkubinat pisze:Kocia chatka, fundacja "Hospicjum" z Torunia, fundacja Szenilii - to są wlaśnie fundacje. Czy na prawdę wszyscy są źli???

Temat stary jak świat - ale na okrąło jest odgerzewany jak "stary kotlet" i ten watek nic nie wnosi do tematu niestety.
Co miałaś na myśli mówiąc o Kociej Chatce - akurat Kocia Chatka to nie jest Fundacja jesteśmy częścią Stowarzyszenia które prowadzi wolontaritat w schronisku w Sosnowcu, Kocia Chatka to jest miejsce gdzie przebywają kociaki zarówno zabierane ze schroniska w Sosnowcu które tam sobie kompletnie nie radzą jak i zabierane z ulic w Sosnowcu - lub ościennych mist Bedzin, Dąbrowa Górnicza , Czeladź - zresztą telefony mamy z wielu miejsc ze Śląska lub Zagłębia.
Czasami mi się tak wydaje że osoby wypowiadające się w tym wątku coś tam poczytają, coś tam pooglądają inne watki i wydaje im sie że wszystkie rozumy świata pozbierały :twisted: i wydaje im się że na temat zbieractwa kotów wiedzą wszystko :twisted:
Zresztą to nie jest temat nowy wraca jak bumerang - i moze warto by żeby co niektórzy wypowiadajacy się pozapoznawali się ze starymi watkami w tym temacie :?

terenia1

 
Posty: 16554
Od: Nie paź 15, 2006 20:23
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Pon wrz 23, 2013 9:01 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

casica pisze:Spróbuję wrócić do tematu właściwego, czyli „zbieractwa”. Otóż różne są jego odcienie, nie ma natomiast właściwego określenia na osoby inne niż kolekcjoner obarczony syndromem Diogenesa. Co niekiedy utrudnia rozmowę.
Zbieracz/kolekcjoner, zdefiniowany w ten sposób viewtopic.php?p=10119533#p10119533 to odrębna kwestia. Jak się zastanowię, to spotkałam w życiu, widziałam kilkanaście osób tego typu. Szczęśliwie wcale nie zbierały zwierząt. Zbierały ogólnie mówiąc śmieci. Generowały smród, brud, robactwo itp., itd. Bardzo to było uciążliwe dla otoczenia. Po lekturze różnych wątków na miau, po rozmowach z ludźmi oraz obserwacjach z lecznicy, stwierdziłam, że znam niestety również kolekcjonerkę kotów. Klasyczną, taką jak w linku. Osoba ta jest stanowczo „kocią Nemezis”, nie kocią Matką Boską, choć zapewne ona uważa inaczej. Jest to niewątpliwie osoba zaburzona pod każdym względem (bo np. kto normalny życzy sobie zrobienia pamiątkowego zdjęcia z kilkudniowym trupem kota?). Nie, nie jest forumowiczką, chociaż przewinęła się ta postać w kilku wątkach. Ale ok, ona jest zaburzona, ona jest chora, trzeba jej współczuć i ją leczyć. Jest to niewątpliwie dramat człowiek, który utracił kontakt z rzeczywistością. Ale wokół tej konkretnej osoby działa ŁTOZ (przynajmniej jeszcze 2 – 3 lata temu tak było, nie wiem jak jest obecnie), i ta organizacja, powołana do opieki nad zwierzętami, wciska pani J. kolejne koty. Upycha je tam po prostu pod pretekstem znalezienia im DT. Zarządza zbiórki i wspiera. Proceder trwa od wielu lat. Dający tej pani koty naprawdę nie widzą co tam się dzieje? Nie wierzę. I to jest pewien schemat, wbrew pozorom dość częsty w takich przypadkach. I moim zdaniem, w tym przypadku to ŁTOZ jest winien gehennie tych zwierząt, nie chora i zagubiona kobieta. Jedyną formą pomocy powinno być w takim przypadku odebranie jej wszystkich zwierząt, a nie umożliwianie zbrodniczej (tak, tak) działalności. Mam nadzieję, że rozpoznajecie ten schemat? Bo i na miau jest on obecny, jakkolwiek może nie w tak drastycznym wymiarze.
Pseudo zbieracz, w przeciwieństwie do opisanego wyżej klasycznego zbieracza, to już inna kwestia. Ale efekty są podobne. Dlatego hasła „zbieraczka” używa się ogólnie (przynajmniej ja używam) w stosunku do osób, które zgromadziły ogromną ilość kotów i którym nie są w stanie zapewnić właściwej opieki. Osoby takie czują się oczywiście głęboko urażone takim określeniem, ale ja nie znam innego. A nie będę nazywać domowych schronisk mianem DT, bo to obraza dla DT działających z głową, z sensem, z refleksją.


Po co, dlaczego nazywać zbieraczami osoby, które nimi w ścisłym sensie, zdefiniowanym w klasyfikacjach medycznych, nie są?
Szczególnie, że słowo to niesie ze sobą złowrogie konotacje związane z działalnością prawdziwych zbieraczy takich, jak Bożena Wahl na przykład?
To samo pytanie w stosunku do określenia zbieractwo.
I wobec tego, dlaczego przedstawiona przez Ciebie klasyfikacja miałaby być powrotem do tematu właściwego, czyli zbieractwa (bez cudzysłowu).
Według mnie pasowałaby ona raczej do wątku na temat niebezpieczeństw, które czyhają na osoby pomagające kotom lub może na temat jakiejś szeroko rozumianej patologii związanej z taką działalnością, która nie musi mieć nic wspólnego ze zbieractwem, ani do niego prowadzić, ani dawać takich efektów jak zbieractwo.

casica pisze:Bardzo ciekawią mnie konkluzje z tej merytorycznej dyskusji, poczekam :wink:
No cóż, konkluzji nie będzie, to już widać od wielu stron. Nie jest tu (na miau) w ogóle możliwa dyskusja na jakimś poziomie ogólności na pewne tematy. Nie rozumiem czemu (figura retoryczna), ale to pewna prawidłowość. Bo wszak temat dotyczyć miał zbieractwa, nie DT, a oto pojawiają się natychmiast kombatanckie DT (wraz z drużyną A) i uznają za stosowne albo wyrażać pretensje, albo się tłumaczyć, albo się obrażać. Czemu? Jednak syndrom nożyc odzywających się po uderzeniu w stół? Bo skoro nie reprezentują „zbieraczy”, skoro się za „zbieraczy” nie uważają, to skąd ta potrzeba tłumaczenia się? Czyżby gdzieś w głębi jestestwa czaiło się potworne podejrzenie, że jednak nie wszystko jest ok?


A jakiej konkluzji oczekujesz?
Zofia.Sasza pisała o tworzeniu raportu na temat zbieractwa.
Miała na pewno sporo informacji na ten temat jako wolontariuszka "Ostatniej szansy".
Chyba taki raport nie powstał?
W dwóch poprzednich wątkach znalazło się natomiast sporo informacji na temat cech charakterystycznych zbieracza, i symptomów zbieractwa.
Na przykład te ostatnio przywoływane, że nie oddaje kotów do adopcji lub nie wpuszcza do domu.
To wszystko już było powiedziane.
Pamiętam natomiast, że kiedy napisała na wątku osoba, która w swoim otoczeniu prawdopodobnie zetknęła się ze zbieraczem, to nie uzyskała zbyt wielu konkretnych rad.

Co do nożyc to przez ostatnie dwa lata na forum tak szafowano określeniem zbieracz i zbieractwo, że nic dziwnego, że nawet sensowne osoby pomagające kotom reagują obawą, czy za zbieraczy nie będą uważane.
Obrazek

mimbla64

Avatar użytkownika
 
Posty: 9107
Od: Pon lis 12, 2007 9:29
Lokalizacja: Warszawa Wola

Post » Pon wrz 23, 2013 12:55 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

Niech może "konkluzją" będzie, to co teraz napiszę.

Nie wyjawię o kogo chodzi, ale daję słowo honoru, że to prawda. Żałuję, że wykasowałam to pw.
Jedna z tych bardzo zaciekle "walczących" z zakoconymi domami, dobrze znana na forum, m.in. w zbieraczkowych wątkach. Z wielką łatwością przyklejająca tu i tam wizytówkę "zbieraczki". Ta osoba zaproponowała mi przyjęcie chorego kota z pewnej akcji, wiedząc przecież, że jestem zakocona po uszy.
I to jest pomaganie cudzymi rękoma. Na zasadzie: " Ja jestem rozsądna, nie biorę, ale jednak kota nie można tak zostawić, więc niech ona go weźmie, bo takiej pewnie wszystko jedno 20 czy 21 kotów w domu."
Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt; los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego, i oddech życia ten sam. W niczym więc człowiek nie przewyższa zwierząt.
(Biblia, Księga Koheleta 3/19)

Prakseda

 
Posty: 8057
Od: Czw cze 16, 2005 10:35
Lokalizacja: Warszawa-Mokotów

Post » Pon wrz 23, 2013 13:19 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

Prakseda pisze:Niech może "konkluzją" będzie, to co teraz napiszę.

Nie wyjawię o kogo chodzi, ale daję słowo honoru, że to prawda. Żałuję, że wykasowałam to pw.
Jedna z tych bardzo zaciekle "walczących" z zakoconymi domami, dobrze znana na forum, m.in. w zbieraczkowych wątkach. Z wielką łatwością przyklejająca tu i tam wizytówkę "zbieraczki". Ta osoba zaproponowała mi przyjęcie chorego kota z pewnej akcji, wiedząc przecież, że jestem zakocona po uszy.
I to jest pomaganie cudzymi rękoma. Na zasadzie: " Ja jestem rozsądna, nie biorę, ale jednak kota nie można tak zostawić, więc niech ona go weźmie, bo takiej pewnie wszystko jedno 20 czy 21 kotów w domu."

:ok:

lidka02

 
Posty: 15052
Od: Czw cze 09, 2011 9:22

Post » Pon wrz 23, 2013 13:30 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

Prakseda pisze:Niech może "konkluzją" będzie, to co teraz napiszę.

Nie wyjawię o kogo chodzi, ale daję słowo honoru, że to prawda. Żałuję, że wykasowałam to pw.
Jedna z tych bardzo zaciekle "walczących" z zakoconymi domami, dobrze znana na forum, m.in. w zbieraczkowych wątkach. Z wielką łatwością przyklejająca tu i tam wizytówkę "zbieraczki". Ta osoba zaproponowała mi przyjęcie chorego kota z pewnej akcji, wiedząc przecież, że jestem zakocona po uszy.
I to jest pomaganie cudzymi rękoma. Na zasadzie: " Ja jestem rozsądna, nie biorę, ale jednak kota nie można tak zostawić, więc niech ona go weźmie, bo takiej pewnie wszystko jedno 20 czy 21 kotów w domu."

To jest bardzo smutne, to co napisalas....

czarnykapturek

 
Posty: 1389
Od: Pt wrz 21, 2012 18:54
Lokalizacja: Madryt (Hiszpania)

Post » Pon wrz 23, 2013 13:34 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

czarnykapturek pisze:
Prakseda pisze:Niech może "konkluzją" będzie, to co teraz napiszę.

Nie wyjawię o kogo chodzi, ale daję słowo honoru, że to prawda. Żałuję, że wykasowałam to pw.
Jedna z tych bardzo zaciekle "walczących" z zakoconymi domami, dobrze znana na forum, m.in. w zbieraczkowych wątkach. Z wielką łatwością przyklejająca tu i tam wizytówkę "zbieraczki". Ta osoba zaproponowała mi przyjęcie chorego kota z pewnej akcji, wiedząc przecież, że jestem zakocona po uszy.
I to jest pomaganie cudzymi rękoma. Na zasadzie: " Ja jestem rozsądna, nie biorę, ale jednak kota nie można tak zostawić, więc niech ona go weźmie, bo takiej pewnie wszystko jedno 20 czy 21 kotów w domu."

To jest bardzo smutne, to co napisalas....

Bardzo ale tak ludzie robią wiedzą że ona.....nie zostawi , że pomoże nie ważne ile ma w domu ...Byle wcisnąć ...................A potem ten ktoś powie no pomogłem mu ...tylko szkoda że czyimiś rękoma :(

lidka02

 
Posty: 15052
Od: Czw cze 09, 2011 9:22

Post » Pon wrz 23, 2013 13:35 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

mimbla64 pisze:Po co, dlaczego nazywać zbieraczami osoby, które nimi w ścisłym sensie, zdefiniowanym w klasyfikacjach medycznych, nie są?
Szczególnie, że słowo to niesie ze sobą złowrogie konotacje związane z działalnością prawdziwych zbieraczy takich, jak Bożena Wahl na przykład?
To samo pytanie w stosunku do określenia zbieractwo.

Jaką więc nazwę zaproponujesz dla kogoś, kto ma w małym mieszkaniu kilkadziesiąt kotów?
Bo dla mnie to ogólnie "zbieracz" i nie ma znaczenia z jakich przyczyn wynika zbiór jego kotów.
Krzywdzi koty, nazwa więc jest sprawą zupełnie drugorzędną.
mimbla64 pisze:A jakiej konkluzji oczekujesz?

Jak się doczekam jakiejkolwiek, nie omieszkam o tym napisać :wink:
mimbla64 pisze:Zofia.Sasza pisała o tworzeniu raportu na temat zbieractwa.
Miała na pewno sporo informacji na ten temat jako wolontariuszka "Ostatniej szansy".
Chyba taki raport nie powstał?

Nic mi o raporcie nie wiadomo. Ale nawet gdyby powstał (a nie wiem z czego miałby się składać), to co miałby przynieść? Jakieś wymierne korzyści? Jeśli tak to jakie? Skoro polskie prawo tym akurat względzie działa kiepsko.
I co? Taki raport wpłynąłby na posiadaczy domowych schronisk, nawet tu, na forum? Wątpię.
mimbla64 pisze:W dwóch poprzednich wątkach znalazło się natomiast sporo informacji na temat cech charakterystycznych zbieracza, i symptomów zbieractwa.
Na przykład te ostatnio przywoływane, że nie oddaje kotów do adopcji lub nie wpuszcza do domu.
To wszystko już było powiedziane.

Być może umknęło to Twojej uwadze, ale nie ja jestem załozycielką aktualnego watku, więc nie czuję się adresatem tych uwag.
mimbla64 pisze:Co do nożyc to przez ostatnie dwa lata na forum tak szafowano określeniem zbieracz i zbieractwo, że nic dziwnego, że nawet sensowne osoby pomagające kotom reagują obawą, czy za zbieraczy nie będą uważane.

Nie znam sensownych osób, które w małym mieszkaniu gromadzą po 20 i więcej kotów. Ich niepokój jest mi więc zupełnie obojętny. Jeśli odczuwają niepokój, to dobrze, bo stanowczo powinny się niepokoić nawet jeśli nie swoją, to sytuacją swoich kotów.
Dedykacja specjalna - kto się tłumokiem urodził, walizką nigdy nie będzie!

casica

Avatar użytkownika
 
Posty: 48975
Od: Pt mar 30, 2007 22:12
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon wrz 23, 2013 13:43 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

casica pisze:Nie znam sensownych osób, które w małym mieszkaniu gromadzą po 20 i więcej kotów. Ich niepokój jest mi więc zupełnie obojętny. Jeśli odczuwają niepokój, to dobrze, bo stanowczo powinny się niepokoić nawet jeśli nie swoją, to sytuacją swoich kotów.

:ok:

felin

Avatar użytkownika
 
Posty: 23756
Od: Wto sty 06, 2009 0:04
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon wrz 23, 2013 13:44 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

Prakseda pisze:Niech może "konkluzją" będzie, to co teraz napiszę.

Nie wyjawię o kogo chodzi, ale daję słowo honoru, że to prawda. Żałuję, że wykasowałam to pw.
Jedna z tych bardzo zaciekle "walczących" z zakoconymi domami, dobrze znana na forum, m.in. w zbieraczkowych wątkach. Z wielką łatwością przyklejająca tu i tam wizytówkę "zbieraczki". Ta osoba zaproponowała mi przyjęcie chorego kota z pewnej akcji, wiedząc przecież, że jestem zakocona po uszy.
I to jest pomaganie cudzymi rękoma. Na zasadzie: " Ja jestem rozsądna, nie biorę, ale jednak kota nie można tak zostawić, więc niech ona go weźmie, bo takiej pewnie wszystko jedno 20 czy 21 kotów w domu."

Zawsze twierdziłam, że cos takiego jest niemoralne. Po prostu nie dałabym nikomu z tak zakoconych, kolejnego kota. też o tym pisałam, wielokrotnie, w różnych wątkach.


Z drugiej zaś strony, dość paskudne jest to co napisałaś. Może to prawda, a może nie. Rozczarowujące.
Dedykacja specjalna - kto się tłumokiem urodził, walizką nigdy nie będzie!

casica

Avatar użytkownika
 
Posty: 48975
Od: Pt mar 30, 2007 22:12
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon wrz 23, 2013 13:47 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

felin pisze:
casica pisze:Nie znam sensownych osób, które w małym mieszkaniu gromadzą po 20 i więcej kotów. Ich niepokój jest mi więc zupełnie obojętny. Jeśli odczuwają niepokój, to dobrze, bo stanowczo powinny się niepokoić nawet jeśli nie swoją, to sytuacją swoich kotów.

:ok:

Zapomniałam dodać "tymczasów", bo przecież jeszcze są rezydenci :roll:
Dedykacja specjalna - kto się tłumokiem urodził, walizką nigdy nie będzie!

casica

Avatar użytkownika
 
Posty: 48975
Od: Pt mar 30, 2007 22:12
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon wrz 23, 2013 14:38 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

casica pisze:
felin pisze:
casica pisze:Nie znam sensownych osób, które w małym mieszkaniu gromadzą po 20 i więcej kotów. Ich niepokój jest mi więc zupełnie obojętny. Jeśli odczuwają niepokój, to dobrze, bo stanowczo powinny się niepokoić nawet jeśli nie swoją, to sytuacją swoich kotów.

:ok:

Zapomniałam dodać "tymczasów", bo przecież jeszcze są rezydenci :roll:
Musialas dodawac? :roll:
Szkoda ,ze rezydenci nie maja sie jak upomniec o swoje :?
Psiara zreformowana od 4 XI 2007 ma Smakusię,Gucia od 13 VIII 2008 oraz Rysia od 31X 2009 Gapka odeszła w 2014, Gucio w 2017. Jaga jest od 2014
Nie wypada pchać się oknem, gdy ktoś wyrzuci cię drzwiami.
Gospodarz decyduje, gość sie dostosowuje lub lamentuje.

anulka111

Avatar użytkownika
 
Posty: 93080
Od: Sob lip 14, 2007 16:39
Lokalizacja: Zabrze

Post » Pon wrz 23, 2013 15:16 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

anulka111 pisze:
casica pisze:
felin pisze:
casica pisze:Nie znam sensownych osób, które w małym mieszkaniu gromadzą po 20 i więcej kotów. Ich niepokój jest mi więc zupełnie obojętny. Jeśli odczuwają niepokój, to dobrze, bo stanowczo powinny się niepokoić nawet jeśli nie swoją, to sytuacją swoich kotów.

:ok:

Zapomniałam dodać "tymczasów", bo przecież jeszcze są rezydenci :roll:
Musialas dodawac? :roll:
Szkoda ,ze rezydenci nie maja sie jak upomniec o swoje :?

Powinni się zmówić i w nocy "wyssać oddech" :twisted:

felin

Avatar użytkownika
 
Posty: 23756
Od: Wto sty 06, 2009 0:04
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon wrz 23, 2013 15:17 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

felin pisze:
anulka111 pisze:
casica pisze:
felin pisze:
casica pisze:Nie znam sensownych osób, które w małym mieszkaniu gromadzą po 20 i więcej kotów. Ich niepokój jest mi więc zupełnie obojętny. Jeśli odczuwają niepokój, to dobrze, bo stanowczo powinny się niepokoić nawet jeśli nie swoją, to sytuacją swoich kotów.

:ok:

Zapomniałam dodać "tymczasów", bo przecież jeszcze są rezydenci :roll:
Musialas dodawac? :roll:
Szkoda ,ze rezydenci nie maja sie jak upomniec o swoje :?

Powinni się zmówić i w nocy "wyssać oddech" :twisted:

Lub zaklaczyc macice....
(malo smieszne, wiem)

czarnykapturek

 
Posty: 1389
Od: Pt wrz 21, 2012 18:54
Lokalizacja: Madryt (Hiszpania)

Post » Wto wrz 24, 2013 7:35 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

lidka02 pisze:Sama się dokoć bawi cię to że koty potrzebują domów , co wy wiecie ....jeżeli byście dokarmiały koty znały sytuacje w jakiej sa niektóre karmicielki tak naprawdę to nie obrażali byście innych ...Kilka zdjęć samo życie i tu jest pytanie zostawiam bo mam już koty czy pomagam :?: no wy byście pewnie zostawiły................Myślicie że to takie proste jak gdzieś nie ma schronu , chcecie inne zdjęcia ...Czy wy macie pojecie o życiu ...............chyba nie ...
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek



casica pisze:Jaką więc nazwę zaproponujesz dla kogoś, kto ma w małym mieszkaniu kilkadziesiąt kotów?
Bo dla mnie to ogólnie "zbieracz" i nie ma znaczenia z jakich przyczyn wynika zbiór jego kotów.
Krzywdzi koty, nazwa więc jest sprawą zupełnie drugorzędną
.

Nie znam sensownych osób, które w małym mieszkaniu gromadzą po 20 i więcej kotów..


Lidka, dlaczego Ty te koty krzywdzisz??????
Co robisz kobieto???

alusiaa

 
Posty: 26
Od: Wto kwi 19, 2011 13:13

Post » Wto wrz 24, 2013 8:24 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

alusiaa, no po co to piszesz? :roll: Rok nie wystarczył, żeby ochłonąć?
Obrazek https://myspace.com/bandheadhunters/mus ... 9-14412464
не шалю, никого не трогаю, починяю примус ;)

Nasze koty (w kolejności zgłoszeń): Kulka, Gluś, Zmrol
Robalek['] Kredka['] Pirat[']

zabers

Avatar użytkownika
 
Posty: 24135
Od: Nie lut 08, 2009 14:21
Lokalizacja: Poznań

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Majestic-12 [Bot] i 19 gości