Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw wrz 19, 2013 20:23 Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

Najwięcej, wszystko zrobiła, napisała Zofia, której już nie ma.

Ona zainteresowała mnie tematem patologicznego zbieractwa zwierząt na tyle, że napisałam o tym pracę licencjacką i z wrażenia obroniłam na 5.

Poprzednie wątki:
viewtopic.php?f=1&t=114273
viewtopic.php?f=1&t=115653
viewtopic.php?f=1&t=125343

Zofia pisała o tym w wyżej wymienionych wątkach następująco:
"Czytając forumowe wątki co chwila natrafiamy na powtarzający się schemat:
Ktoś alarmuje: "Koci Anioł" w potrzebie! Pomoc potrzebna dla Pani i jej kotów. Dwudziestu, trzydziestu, czterdziestu...
Rusza akcja. Wolontariusze sprzątają, dowożą karmę, proponują pomoc w adopcjach. Pani jest zachwycona.
Po pewnym czasie okazuje się, że adopcje tak, ale każdy konkretny kot, który ma szansę na dom jest "ulubieńcem", Pusią wychowaną od kociaka... Słowem bierzcie każdego, tylko nie tego, którego chcecie wziąć.
Propozycje zmian są odrzucane, Pani chce tylko karmy, pieniędzy... Bo to przecież dla kotów, nie dla niej.
Po pewnym czasie współpraca staje się niemożliwa. Wątek zamiera. Najczęściej po to, aby powrócić przy okazji kolejnego kryzysu. I wszystko zaczyna się od nowa.
Oczywiście te historie różnią się w szczegółach.
Pani sterylizuje/zgadza się na sterylki lub nie. Koty są mniej lub bardziej chore. Jednak pewne rzeczy są zawsze takie same: duża liczba kotów, niechęć do wydawania ich do adopcji.
Zawsze też pojawia się na tych wątkach dylemat: Pomagać dla dobra kotów, czy nie pomagać, bo to prowadzi do powiększania "kolekcji"?
Zastanówmy się wspólnie, co to jest zbieractwo i jak można - o ile można - sobie z nim radzić."


najszczesliwsza pisze:Zbieractwo, syllogomania znana w literaturze jako patologiczne zbieractwo to zaburzenie kompulsywne polegające na gromadzeniu przedmiotów w ilościach większych, niż wynikałyby
z zapotrzebowania, brak chęci, potrzeby czy refleksji w kierunku pozbycia się w jakikolwiek sposób tychże artefaktów. Dodatkowo osoba dotknięta zaburzeniem zbieractwa odczuwa przymus, by wybrane przez siebie przedmioty gromadzić, a sam proces zdobywania kolejnego przedmiotu przynosi ulgę i daje szereg pozytywnych odczuć, podwyższa samoocenę, rekompensuje braki. Według Agnieszki Księżopolskiej i Sławomiry Kotapki-Minc zjawisko patologicznego zbieractwa jest to „nabywanie oraz trudności z pozbywaniem się rzeczy nieużytecznych lub o małej wartości dla innych osób. Tego typu aktywność powoduje obniżenie poziomu lub całkowitą dezorganizację funkcjonowania zawodowego i społecznego oraz ograniczanie przestrzeni życiowej. W konsekwencji osoba zbierająca nie może korzystać z pomieszczeń mieszkalnych zgodnie z ich przeznaczeniem. Patologiczne zbieractwo stanowi część zespołu objawów, do którego należą ponadto trudności w podejmowaniu decyzji i realizacji zamierzeń, perfekcjonizm oraz zachowania unikające”.
Zbieractwo zalicza się do zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych, oraz wspomniane zjawiska pochodzą z grupy uzależnień. Marta Przybyło-Partyka, Małgorzata Kalinowska, oraz Małgorzata Leszczyk-Baranowska podają, że zaburzenia obsesyjno-kompulsywne to inaczej zespół natręctw. Charakteryzują go nawracające i uporczywe natrętne myśli tzw. obsesje, albo przymusowe czynności, czyli kompulsje. Wspomniane autorki piszą także: „Obecnie uważa się, że rozpowszechnienie OCD dotyczy ok. 2,5% populacji, nieco częściej kobiet. Jest jedną
z częstszych przyczyn zgłaszania się pacjentów do gabinetów psychiatrycznych, zajmuje bowiem czwarte miejsce pod względem częstości występowania zaburzeń psychicznych po zespołach depresyjnych, zespole uzależnienia od alkoholu i zaburzeniach lękowych. Tradycyjnie zaburzenia OCD zaliczano do zaburzeń nerwicowych wg klasyfikacji IBD-10 i do zaburzeń lękowych wg klasyfikacji DSM-IV”.2 Źródła naukowe mówią, iż zbieractwo to zaburzenie psychiczne o podłożu nerwicowym, organicznym (uszkodzenie CUN), lub objaw schizofrenii.
W artykule autorstwa Gary'ego J. Patronka oraz Konsorcjum Badawczego Zbieractwa Zwierząt czytamy, że zjawisko zbieractwa zwierząt określane mianem kolekcjonerstwa to problem pojawiający się prawdopodobnie w każdej społeczności. Typowy przypadek, to spotkanie osoby, która żyje w trudnych warunkach z tuzinem, a w skrajnych przypadkach
z ponad setką zwierząt żywych lub martwych. Psy i koty są najczęściej zbieranymi gatunkami, ale dzikie i niebezpieczne zwierzęta, czy zwierzęta gospodarskie także spotykano jako artefakt dla zbieracza. U zwierząt tych występują różnego rodzaju choroby jak i niedożywienie. Podłoga w miejscach, gdzie przebywają zwierzęta zanieczyszczona jest ich odchodami, czy moczem do tego stopnia, że trudno jest tam oddychać osobom z zewnątrz, jeśli nie posiadają specjalnej aparatury.


Za Zofia.Sasza:
WARUNKI KONIECZNE I WYSTARCZAJĄCE, ABY MÓWIĆ O ZBIERACTWIE TO:
1. Duża liczba kotów pod opieką przy jednoczesnym niezapewnieniu im dobrostanu (w rozumieniu Ustawy o Ochronie Zwierząt: http://www.eko.org.pl/lkp/prawo_html/us ... erzat.html)
2. Odmowa wydawania kotów do adopcji


Zofia pytała w wątkach o zbieractwie Forumowiczów o zdanie, ja się z tym zgadzam.


Przetłumaczony przez casicę materiał na temat zbieractwa źródło :arrow: brak:

KIM JEST KOLEKCJONER, SYNDROM DIOGENESA.
Syndrom Diogenesa jest zjawiskiem opisanym w 1966 r., a nazwanym tak przez Clarka w 1975 roku, charakteryzującym zaburzenia zachowania u osób starszych.

Zjawisko to charakteryzuje się między innymi:
- skrajnym zaniedbywaniem higieny osobistej i higieny otoczenia
- patologicznym zbieractwem (syllogomania); gromadzeniem różnorodnych obiektów
- ucieczką od rzeczywistości (odrealnienie) i pozbyciem się uczucia wstydu
- izolacją społeczną
- odrzucaniem wszelkiej pomocy traktowanej jako natrętna ingerencja
- osobowością chorobliwa, cechująca się podejrzliwością, przebiegłością, zdystansowaniem, z tendencją do wypaczania rzeczywistości

Kolekcjoner, to osoba, która posiada więcej zwierząt niż pozwalają na to jej możliwości i którymi nie jest w stanie zająć się właściwie. Osoby takie generalnie odrzucają opinie, że zwierzęta, które zgromadziły cierpią z powodu poważnych zaniedbań. Kolekcjonerzy są często porównywani do narkomanów, nie są jednak uzależnieni od zwierząt, lecz od ich obecności, od ich egzystencji we wspólnej przestrzeni, od ich gromadzenia.

Charakterystyczne cechy kolekcjonera:
- potrzeba posiadania licznych zwierząt, a często też przedmiotów, w tym samym miejscu (zespół uzależnienia)
- inteligencja i talent do komunikacji, prawdziwa zdolność do wzbudzania sympatii do własnej osoby, bez względu na stan zwierząt
- irracjonalna odmowa rozstania się z jednym ze swych zwierząt nawet, gdy istnieje możliwość jego adopcji lub konieczność eutanazji zwierzęcia chorego (w skrajnych przypadkach przechowywane są nawet ciała zwierząt padłych)
- sposób życia najczęściej skromny, skryty, antyspołeczny; z reguły ma miejsce ogromny kontrast pomiędzy „publicznym” wizerunkiem kolekcjonera, a jego życiem prywatnym. Niektóre z takich osób są dobrze i szeroko znane, a jednak w rzeczywistości wiodą bardzo samotne (odosobnione) życie
- tendencja do zaprzeczania rzeczywistości, twierdzenie, iż chore zwierzęta mają się dobrze; że te zamknięte i żyjące przez długi czas w klatkach żyją komfortowo; że ich duża ilość nie ma wpływu na ich cierpienie, choroby etc.
- recydywa (jedynym rozwiązaniem jest pomoc psychiatryczna) – kolekcjonerzy wracają do swojego sposobu życia nawet po wyrokach skazujących za znęcanie się

Co motywuje kolekcjonera?
Nie został zrealizowany żaden program naukowy na bazie syndromu Diogenesa czy też syndromu kolekcjonera, toteż większość ludzi jest przekonana, iż kolekcjonerów motywuje „bezgraniczna miłość” do zwierząt. Jest to i owszem jeden z czynników (nie jedyny), mamy bowiem do czynienia z różnymi wpływami, typami, szczegółami, które różnią się zależnie od osoby kolekcjonera.

1. Miłość do zwierząt połączona z brakiem odpowiedzialnej nad nimi opieki.
2. Przekonanie, że szacunek dla życia jest równoznaczny z jego ochroną, bez względu na jakość życia.
3. Zespół świętego (bohatera) - męczennika: nie zapominajmy, że w naszym społeczeństwie troska o zwierzęta jest dobrze postrzegana. Kolekcjonerów często ocenia się pozytywnie, jako osoby poświęcające się dla dobra zwierząt, a ci koncentrują się na swoim publicznym wizerunku.
4. Paradoksalna (maniakalna) potrzeba pełnej kontroli, pełni władzy nad życiem swych zwierząt.


Dodam od siebie, że nie każda osoba z Syndromem Diogenesa zajmuje się patologicznym zbieractwem zwierząt, gdyż nie tylko (na szczęście) zwierzęta są tu artefaktem.

ewa6 napisała:
"rozważając podloże ksztaltowania się kolekcjonerstwa to po pierwsze wskazałabym na wyraźne podobieństwo ze zbieractwem, po drugie na cechy OCD występujące tutaj.
OCD - zaburzenia obsesyjno - kompulsyjne charakteryzują się swoistym przebiegiem, w fazach:
1. faza uspokojenia - 2. faza napięcia (pojawia się myśl o wykonaniu jakiejś czynności - przykładowo "chcę mieć kota" - 3. faza wzrostu napięcia (w tym przypakdu myśl o wzięciu kota coraz silniejsza, poszukiwanie usprawiedliwienia) 4. realizacja (rytuał - w tym przypadku wzięcie kota) i momentalna ulga, spadek napięcia - wracamy do 1 i cykl się powtarza
Należy podkreślić, że w tak analizowanym modelu forum ma dużą moc sprawczą chociażby z tego względu, że nagradza, promuje wzięcie kota, dopatruje się w tym wrażliwości, dobroci. każdy aniołek, serduszko wklejony osobie tak się zachowującej jest silną nagrodą

Jeżeli przyjąć, że kolekcjonerstwo zwierząt ma cechy OCD to płyną z tego pewne wnioski praktyczne:
1. nie jest możliwe negocjowanie - osoba z OCD będzie twierdziła to, co chcemy usłyszeć i robiła swoje
2. możliwa jest kontrola i terapia ale na ścisłych zasadach behawioralnych - nagroda za powstrzymanie się od rytuału, negatywne konsekwencje za złamanie zasady
3. jakkolwiek sami pacjenci z OCD są dość chętni do terapii (choroba im przeszkadza) to niestety osoby z syndromem zbieractwa nie są w ogole chętne do terapii. praktyka pokazuje, że osoby cierpiące na syllogomanię (czy jakaś podobna nazwa...) nigdy nie zgłaszają się same po pomoc, nie widzą problemu. Nie ma co liczyć na to, że zbieracz kotow będzie chciał zmniejszyć swój problem
4. biorąc pod uwagę przesłanki wynikające z wiedzy o OCD oraz zbieractwie rozsądne wydaje się 1. nie pomaganie, nie wspieranie osób kolekcjonujących poprzez wyrażanie podziwu, współczucia dla sytuacji, radości, że wzięły kolejne zwierzę 2. dążenie do przejęcia kontroli nad sytuacją przede wszystkim na drodze nawiązania kontaktu z otoczeniem: najczęściej bowiem otoczenie doskonale widzi, co się dzieje a nie widzi tego osoba dotknięta problemem

To tylko kilka informacji bardziej może wynikających z teorii i pracy psychologa"


Wątków, przykładów jest na forum trochę, wkleję te podane przez Zofię, może ktoś odważy się coś dodać?

PRZYKŁADOWE WĄTKI:
Klasyk - historia ciągnie się od lat
viewtopic.php?f=1&t=49882
Fanatyczna rozmnażaczka z B-stoku i jej radio
viewtopic.php?f=1&t=80006
Zbieractwo na forum - przypadek IKI6
viewtopic.php?f=1&t=110981&start=510
Artystka czyli kolejny koci anioł
viewtopic.php?f=1&t=114479&p=6211907#p6211907
Tragedia węgrowska
viewtopic.php?f=1&t=25338&hilit=W%C4%99gr%C3%B3w
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/47b ... b1055.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/372 ... 38e18.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/38f ... 32bbf.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fd6 ... ccff5.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a69 ... 5276e.html
"Kociara" z Radlina
viewtopic.php?f=1&t=49504&hilit=radlin
viewtopic.php?f=1&t=111775
Tychy - 36 kotów+6 psów
viewtopic.php?f=1&t=101510&hilit=Stra%C5%BC+dla+Zwierz%C4%85t
Eksmitki z Wilczaka
viewtopic.php?f=1&t=94037&hilit=eksmitowane+wilczak
Violetta Villas żywiecczyzny
viewtopic.php?f=1&t=110159&start=60#wrap
Kocia tragedia Na Saskiej Kępie w Warszawie
viewtopic.php?f=1&t=109943&hilit=URATUJMY+25+KOT%C3%93W
viewtopic.php?f=1&t=107516
Pani Magda z Serocka i jej koci pokot
viewtopic.php?f=1&t=111072&hilit=Serocku&start=0
Boguszyce - panie Wahl i Krzętowska
viewtopic.php?t=89927&postdays=0&postorder=asc&start=0
Otrzeźwienie pani Beaty - 45 kotów do zabrania :(
viewtopic.php?f=1&t=126485



Jeśli wątek dubluje inny, to poproszę moderatora o usunięcie.

Watek edukujący moim zdaniem powinien być na miau.

ZDECYDOWANA WIĘKSZOŚĆ ZOSTAŁA JUŻ NAPISANA NA TYM FORUM, ZAZNACZYŁAM KTÓREJ WYPOWIEDZI JESTEM AUTOREM.
Ukłon należy się Wszystkim, a szczególnie Tej, której już nie przeczytamy...

Pozdrawiam.
Ostatnio edytowano Czw wrz 19, 2013 21:04 przez NITKA/KARINKA, łącznie edytowano 3 razy
Powód: poprawiłam linki
Najszczęśliwszą nie będę już nigdy, ale dajcie im dom:
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=163179

najszczesliwsza

 
Posty: 3004
Od: Nie mar 04, 2012 23:43
Lokalizacja: Częstochowa

Post » Czw wrz 19, 2013 20:27 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

zaznaczam, świetny
Obrazek
Devon, Gizmo i Dzidzia

Jowita

 
Posty: 6875
Od: Wto paź 19, 2004 19:35
Lokalizacja: Warszawa - Mokotów

Post » Czw wrz 19, 2013 20:29 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

Bardzo ciekawy i merytoryczny wątek , opisujący precyzyjnie sedno problemu.

fan333

 
Posty: 3
Od: Wto wrz 10, 2013 17:19
Lokalizacja: Rzeszów

Post » Czw wrz 19, 2013 21:48 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

Zaznaczam.

Czyli reasumując, aby uznać kogoś za zbieracza, musi on spełnić trzy podstawowe warunki:
a) Posiadać nadmierną ilość kotów
b) nie dbać o nie, nie leczyć, nie karmić należycie itd
c) nie oddawać do adopcji.

Mam rację?
ObrazekObrazekObrazek

phantasmagori

 
Posty: 10167
Od: Czw sty 08, 2009 21:22
Lokalizacja: Katowice

Post » Czw wrz 19, 2013 21:58 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

W tym miejscu należało by zdefiniować "nadmierną ilość kotów"

U mnie jest to stan obecny - 5 kotów, u kogoś będzie to 10, a u jeszcze innej osoby 3 koty.

Jeśli ktoś przyjmuje na tymczas kota, podejmuje decyzję, że kot zostaje na DS, to czy to zbieracz? Ale jeśli robi tak z drugim, trzecim i dziesiątym kotem? Kiedy jest moment krytyczny?
W powyższym przypadku rozważamy opcję, że ten ów ktoś ma płynność finansową, by zapewnić kotom dobrą karmę i opiekę weterynaryjną.

A jeśli założymy, że ktoś tych środków na utrzymanie kotów nie ma? Wtedy prawdopodobnie nie zapewni im właściwej opieki w rozumieniu ustawy jak i w zakresie zdrowego rozsądku. Bo tego ostatniego jakby nie ma?

Aby przykleić komuś łatkę zbieracza... to nie takie oczywiste, a jednak ktoś z doświadczeniem "wie" od początku z kim ma do czynienia.
Najszczęśliwszą nie będę już nigdy, ale dajcie im dom:
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=163179

najszczesliwsza

 
Posty: 3004
Od: Nie mar 04, 2012 23:43
Lokalizacja: Częstochowa

Post » Czw wrz 19, 2013 22:27 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

No właśnie. Łatwo jest komuś przykleić łatkę zbieracza.

Ja bym za najważniejsze uznała punkty b i c.

Bo niestety z punktem a, jest łatwo tę granicę przekroczyć. A to za sprawą "dobrych ludzi" którzy podrzucą Ci kota na wycieraczkę, bo Ty przecież pomagasz kotom. I w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku idą dalej, nie interesując się.
I nie ważne że ty masz kawalerkę i np 9, 12, 15 kotów, a ten ktoś ma 60m2 i jednego kota. On niema warunków! Ty tak!
Taka pokrętna logika :evil:
Ty nie przejdziesz obojętnie. Tak to się właśnie często odbywa :(
Bo najłatwiej się przecież pomaga cudzymi rękami.
ObrazekObrazekObrazek

phantasmagori

 
Posty: 10167
Od: Czw sty 08, 2009 21:22
Lokalizacja: Katowice

Post » Czw wrz 19, 2013 22:30 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

Dobry wątek

kotkubinat

 
Posty: 375
Od: Wto lut 22, 2011 22:10

Post » Czw wrz 19, 2013 22:48 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

phantasmagori pisze:No właśnie. Łatwo jest komuś przykleić łatkę zbieracza.

Ja bym za najważniejsze uznała punkty b i c.

Bo niestety z punktem a, jest łatwo tę granicę przekroczyć. A to za sprawą "dobrych ludzi" którzy podrzucą Ci kota na wycieraczkę, bo Ty przecież pomagasz kotom. I w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku idą dalej, nie interesując się.
I nie ważne że ty masz kawalerkę i np 9, 12, 15 kotów, a ten ktoś ma 60m2 i jednego kota. On niema warunków! Ty tak!
Taka pokrętna logika :evil:
Ty nie przejdziesz obojętnie. Tak to się właśnie często odbywa :(
Bo najłatwiej się przecież pomaga cudzymi rękami.


Pomagać, a POMAGAĆ, to różnica.

Zbieraczom z jakimi miałam "przyjemność" nawiązać kontakt nie da się pomagać.
Najszczęśliwszą nie będę już nigdy, ale dajcie im dom:
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=163179

najszczesliwsza

 
Posty: 3004
Od: Nie mar 04, 2012 23:43
Lokalizacja: Częstochowa

Post » Czw wrz 19, 2013 23:12 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

Najszczęśliwsza, nie rozumiesz o czym mówię.
Mówię o ludziach, którzy nie przejdą obojętnie obok potrzebującego zwierzęcia,dbają, leczą, szukają domów, a którym zwierzęta są nagminnie podrzucane. W pewnym momencie przestaje ich być stać .
Często są wsadzani do jednego wora ze zbieraczami. Również tutaj na forum. Niestety.
ObrazekObrazekObrazek

phantasmagori

 
Posty: 10167
Od: Czw sty 08, 2009 21:22
Lokalizacja: Katowice

Post » Czw wrz 19, 2013 23:15 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

Gorsze jest to, że np. karmicielkom podrzucane są zwierzęta, zbieraczom też przecież. Ludzie nie mają pojęcia, że mogą w ten sposób zrobić zwierzęciu krzywdę. Bo nie mają pojęcia o istnieniu zaburzenia zwanego patologicznym zbieractwem zwierząt.

Na studiach przebijałam niejeden mur, bo skoro miałam wtedy 6 kotów, to jestem zbieraczką, bo zbieraczka to kociara, a ja jestem kociarą, bo mam koty.
Najszczęśliwszą nie będę już nigdy, ale dajcie im dom:
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=163179

najszczesliwsza

 
Posty: 3004
Od: Nie mar 04, 2012 23:43
Lokalizacja: Częstochowa

Post » Czw wrz 19, 2013 23:17 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

zaznaczam, aby dodać wątek do ABC
Obrazek
Pirackie Trio [']:
Brucek 20.10.2001-09.04.2015
Hrupka 20.10.2001-23.07.2016
Rysio 20.05.2002-23.06.2018


Wióraty: Wiórka i Pirat Lotka

Anja

Avatar użytkownika
 
Posty: 25578
Od: Śro lis 06, 2002 9:01
Lokalizacja: Warszawa Dolny MoKOTów

Post » Czw wrz 19, 2013 23:20 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

phantasmagori pisze:Najszczęśliwsza, nie rozumiesz o czym mówię.
Mówię o ludziach, którzy nie przejdą obojętnie obok potrzebującego zwierzęcia,dbają, leczą, szukają domów, a którym zwierzęta są nagminnie podrzucane. W pewnym momencie przestaje ich być stać .
Często są wsadzani do jednego wora ze zbieraczami. Również tutaj na forum. Niestety.


Rozumiem, ale takie osoby, którym podrzucono zwierzę też mają wybór.
Mogą szukać DT, mogą oddać do schroniska gdy portfel pusty, a zwierzę np. chore, mogą odesłać tych, co przynieśli zwierzę, na drzewo.
Tymczasem biorą kolejne i kolejne...

Tak, granicę ciężko uchwycić, trudno określić kiedy to "już".


Nie twierdzę, że oddanie do schroniska to optymalna opcja, bazuję na warunkach jakie koty mają w schronisku w Częstochowie, mają co jeść, ciepło w tyłek, mają opiekę dobrego weta, mają szansę znaleźć dom, bo schronisko współpracuje z wolontariuszami.

Sama oddałam psa do schroniska, druga opcja to było zostawić go na ulicy i czekanie, aż tym razem samochód go zabije, a nie tylko uderzy powodując stłuczenia. Jestem tam co drugi dzień. Ktoś już dzwonił, może będzie dom...

Tak, granicę ciężko uchwycić, trudno określić kiedy to "już".
Najszczęśliwszą nie będę już nigdy, ale dajcie im dom:
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=163179

najszczesliwsza

 
Posty: 3004
Od: Nie mar 04, 2012 23:43
Lokalizacja: Częstochowa

Post » Pt wrz 20, 2013 0:14 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

Hellooou!
A o czym ja od początku mówię? 8O
O tym iż zbieracz od przepełnionego DT różni się tym iż nie chce wydawać zwierząt, nie dba o nie.
To raz.
Dwa mówisz o oddawaniu do schroniska.
Właśnie nie raz te przepełnione dt ratują zwierzęta, które w schroniskach nie miały by szans na leczenie. Wyciągają na prostą i znajdują im domy.
ObrazekObrazekObrazek

phantasmagori

 
Posty: 10167
Od: Czw sty 08, 2009 21:22
Lokalizacja: Katowice

Post » Pt wrz 20, 2013 9:42 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

Ciekawe jak długo będzie merytorycznie. Mam nadzieję, że jak najdłużej, bo wątek mądry.
ObrazekObrazek

villemo5

 
Posty: 27574
Od: Sob maja 05, 2007 17:14
Lokalizacja: Brodnica

Post » Pt wrz 20, 2013 10:00 Re: Nie ZBIERACZOM, czyli czym jest zbieractwo?

zapiszę sobie.
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

 
Posty: 48055
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 29 >>

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bestol, DonnaMilva, Ewaa6, Google [Bot], majencja, puszatek, Riruka, Ty$ka i 75 gości