Strona 2 z 6

PostNapisane: Czw maja 28, 2009 14:02
przez Agata&Alex
Co u kota może wywołać stres? bo tak się zastanawiam, bo nasz chyba sobie żyje bezstresowo, taką mam nadzieję :)

PostNapisane: Czw maja 28, 2009 14:08
przez margo22
Nowy domownik, przeprowadzka, przemeblowanie-to są czynniki stresujące.
Ale wydaje mi się, że krew w takim przypadku raczej chyba raczej jednorazowo i taka przyczyna jest raczej rzadsza, niż wszystkie pozostałe.

PostNapisane: Czw maja 28, 2009 14:10
przez Agulas74
Czasem krew to objaw nietolerancji pokarmowej albo nadwrażliwości przewodu pokarmowego. Tak jest u mojego kocura - nie toleruje pszenicy. Niektóre nadwrażliwe koty reagują tez tak na gwałtowną zmianę karmy. Doraźnie - jeśli nie wiadomo, co szkodzi - dobrze działa np. karma Sensitivity Control.

Oczywiście to tylko jedna z możliwości - krew bywa też objawem poważnych chorób. Ale jeśli je wykluczono, poszukałabym źródła w diecie.

PostNapisane: Czw maja 28, 2009 14:11
przez Agata&Alex
To nic z tych rzeczy. Cyryl jest u nas od kwietnia, bo to kot ze schroniska, ale już się tak zadomowił, że jego budka chyba zarośnie pajęczynami, bo tam nawet nie zagląda :), wyleguję się na narożniku, fotelu itp.

PostNapisane: Czw maja 28, 2009 14:28
przez cangu
margo22 pisze:Krew w kupie na pewno nie jest fizjologicznym i normalnym objawem. Jedyny wyjątek, to kiedy kot zrobi bardzo twarda kupkę i popękają naczynka przy "wyduszaniu" kupki.
Moje kociaki miały z przerwami przez 6 miesięcy i do dziś nie mamy potwierdzenia na 100% co były przyczyną (leczyliśmy na wiele rzeczy), a mogą nimi być najczęściej:
-pasożyty (np. lamblie, kokcydia czy Tritrichomonas foetus)
-alergia na jakieś składniki pokarmu/zmiana pokarmu
-bakteryjne zapalenia jelit
-wrzodziejące zapalenie jelit (na tel immunologicznym)
-stres

Zawsze trzeba starać się znaleźć przyczynę.


tak ale najczęściej jest to stres a niektóre koty lubią się denerwować:-) moja kotka np.:-) wiecznie niezadowolna, inne koty goni po domu itd. ale pierwotniaki przeciez powodują biegunki, wiem bo sama dostałam od jednego lamblie, ten też miał biegunki, a moja kotka ma normalne kupki z odrobiną krewki zawsze, ale nie chce byc zarozumiała i spytam wetki, ale antybiotyk był więc stan zapalny to nie jest, zresztą czuje się dobrze.

PostNapisane: Czw maja 28, 2009 14:38
przez cangu
Agata&Alex pisze:Moja weta, nie mówi "koty tak mają..." :( :( :( a mam do niej 10000% zaufanie. Coś jest na rzeczy, choć nie trzeba panikować... Obserwować kocury i tyle :). Sprawdzać czy nie jedzą kwiatków bądź innych niejadalnych dla nich rzeczy, frędzle z dywanu i takie tam.


no to dlatego raz w tygodniu daje mleko, ale moje koty nie jedzą nic poza jadalnymi rarytasami:-) ale co do tej kotki to pisałam, że był dawany antybiotyk, wogóle już jest taki wątek na miau tylko starszy, tam Panie pisały jak się bały o kota a po dwóch latach krew sama znikla, inna Pani pisała, że jej kot tak 12 lat już ma i nic! on tak już ma, ja tylko mówie, że nie ma co panikować, że kot umiera ! badanie należy zrobić, szczególnie jak są inne obiawy chorobowe ale generalnie w większości przypadków koty tak mają, tylko nie każdy zagląda do żwirku od razu zanim kot zakopie:-) ja zaglądam bo od razu jak zrobią wybieram (jak nie śpie oczywiście;-) bo nie lubie by się jeden po drugim w kupach babrał a potem mi na łóżko wchodził:-)

PostNapisane: Czw maja 28, 2009 14:52
przez Agata&Alex
To jestem spokojniejsza :)

PostNapisane: Czw maja 28, 2009 15:52
przez margo22
Często nie szuka się przyczyny, jeśli wykluczono podstawowe, a kot czuje się dobrze. Ale już na przykład na rzęsistka jelitowego jest specjalny test i specjalne leczenie. Ten stosunkowo "nowy" pierwotniak daje takie objawy jak krew, śluz i czasem luźniejsze kupy, a poza tym wszystko jest ok. Kiedyś weci rozkładali ręce, jak nie mogli znaleźć przyczyny tej krwi, a teraz okazuje się, że ten pierwotniak często był winny. Podobno większość zarażonych kotów zwalcza go sama w ciągu 2 lat, ale ja zawsze wolałabym leczyć, niż żeby kot miał ciągle stan zapalny w jelicie. Bo przecież ta krew, o ile jej powodem nie jest zatwardzenie, świadczy o tym, że jelito jest podrażnione...
Polecam karmy Orijen lub Royal Canin Sensitivity-one też pomagają jak przyczyną jest karma. Spotkałam się, że często koty miały krew po określonej karmie, np. Biomillu czy Whiskasie.

PostNapisane: Nie maja 31, 2009 16:17
przez cangu
margo22 pisze:Krew w kupie na pewno nie jest fizjologicznym i normalnym objawem. Jedyny wyjątek, to kiedy kot zrobi bardzo twarda kupkę i popękają naczynka przy "wyduszaniu" kupki.
Moje kociaki miały z przerwami przez 6 miesięcy i do dziś nie mamy potwierdzenia na 100% co były przyczyną (leczyliśmy na wiele rzeczy), a mogą nimi być najczęściej:
-pasożyty (np. lamblie, kokcydia czy Tritrichomonas foetus)
-alergia na jakieś składniki pokarmu/zmiana pokarmu
-bakteryjne zapalenia jelit
-wrzodziejące zapalenie jelit (na tel immunologicznym)
-stres

Zawsze trzeba starać się znaleźć przyczynę.



teraz zaczęłam się denerwować, dwa dni mnie nie było i nie wiem czy z nerwów czy z czego ale drugi kot ma krew w kale, robie eksperyment i daje wszystkie na diete bez sztucznych karm, do tego popytam o te pierwotniaki. Ja pisze tak luzacko jak powyżej ale i tak mnie to niepokoi bo wygląda to naprawde nieciekawie. Napisze później czy udało mi się coś osiągnąć dietą i jak wterynarka odniosła się do pierwotniaków. Ale ten kot miał robione badanie kału (bo był bardzo chory) i nie wykazało pierwotniaków! ale może dostał od mojej kotki? musze to sprawdzić! ech te nasze podopieczne:-) tylko kłopoty:-) jak coś się dowiem napisze;-)

PostNapisane: Pon cze 01, 2009 0:08
przez margo22
No, niestety tak niestety jest, że w badaniu może nie wyjść. U nas badano wielokrotnie kał u obu kotów, w tym na rzęsistka jelitowego, głównego podejrzanego i nic nie wyszło. Nawet próba na alergię pokarmową się nie powiodła (co i tak było nieprawdopodobne przy dwóch niespokrewnionych ze sobą kotach). Leczyliśmy w kierunku rzęsistka, a potem bakterii i na szczęście się udało. W międzyczasie i po kuracji bardzo polecam karmę RC Sensitivity.
Trzymam kciuki za to, żeby Twoje kociaki szybko wróciły do zdrowia! Raczej na pewno jest to jakiś pasożyt lub bakteria.

PostNapisane: Pon cze 01, 2009 8:38
przez cangu
margo22 pisze:No, niestety tak niestety jest, że w badaniu może nie wyjść. U nas badano wielokrotnie kał u obu kotów, w tym na rzęsistka jelitowego, głównego podejrzanego i nic nie wyszło. Nawet próba na alergię pokarmową się nie powiodła (co i tak było nieprawdopodobne przy dwóch niespokrewnionych ze sobą kotach). Leczyliśmy w kierunku rzęsistka, a potem bakterii i na szczęście się udało. W międzyczasie i po kuracji bardzo polecam karmę RC Sensitivity.
Trzymam kciuki za to, żeby Twoje kociaki szybko wróciły do zdrowia! Raczej na pewno jest to jakiś pasożyt lub bakteria.


hmmm a dziś już nie ma, może faktycznie z nerwów ale badanie po pieniądzach porobie, najgorsze właśnie to co piszesz, robic kilkakrotnie i ni nie wykaże, ten jeden miał robione i nic nie wykazało. A proszę mi powiedzieć, piszę do psób, które mają kotki z krwią w kupkach, czy dajecie kotkom czasem coś słonego? niektóre suche karmy są słone, wiem bo próbowałam :D a czasem jak się proszą o szynkę tez im dam, może sól jest tu sprawą, napiszcie jak u was może jest jakiś wspólny powód

PostNapisane: Śro cze 17, 2009 19:54
przez MartaS1978
Witam
Proszę o radę. Mam podobny problem z 2,5 letnik kocurkiem Saszą. Od kilku miesięcy pojawia się u niego (z przerwami) jasna krew i śluz w kale. Miał kilukrotnie robione badania kału (mikroskop) ostatnio również badania kału na posiew, które nic nie wykazały. Miał podawany antybiotyk i był ostatnio dwukrotnie odrobaczany. Po odrobaczaniu krew przestaje się pojawiać przez jakieś dwa tygodnie i znów powraca. W międzyczasie był na diecie Royal Sensetivity, krew pojawiała się nadal. Jasna krew i śluz w kale wskazuje na problem w jelicie grubym. Kot cały czas dużo je (może suchego za dużo? i to powoduje podrażnienia), bawi się, skacze i zachowuje zupelnie normalnie.
Ostatecznością jest wykonanie badanie kolonoskopii, które może wkazać np. występowanie polipów (we Wroclawiu, Warszawie lub Łodzi bo tak je wykonują), tylko niestety przed tym badaniem należy kotu przez dwa dni nie podawać jedzenia (możliwe kroplówki) oraz zrobić lewatywy aby oczyścić jelito z pokarmu i umożliwić badanie. To badanie traktuję jako ostateczność. Jeżeli ktoś miała podobny problem ze swoim kitkiem proszę o radę.

PostNapisane: Śro cze 17, 2009 20:01
przez cangu
moje oba koty już nie mają! kotka wróciła do siebie więc się ni deneruje, a u drugiego pojawiło się raz jak mnie dwa dni nie było i też mineło. Ostatnio drażnilam się z moją inna kotką i wyszedł jej taki śluz, jakby rozolniona kupa. Mnie się wydaje, że koty tak reaguja, spróbowałam wszystkiego ale tylko oststresowanie pomogło

PostNapisane: Śro cze 17, 2009 20:07
przez margo22
Moje koty miały dokładnie ten sam problem. Czy kokcydie i lamblie wykluczone? Proszę się też dowiedzieć o możliwość zbadania kału pod kątem rzęsistka jelitowego (Tritrichomonas foetus)-to stosunkowo "nowy" pasożyt i odpowiada za infekcję jelita grubego i wykryć można tylko specjalnym testem. My leczyliśmy się mimo negatywnego wyniku (często niestety są fałszywie negatywne).
Podobno też jeśli chodzi o alergie, to na sto procent można ją wykluczyć czy potwierdzić tylko dając przez kilka tygodni ryż/makaron +struś/indyk. W karmach suchych (nawet dla alergików) jest tyle dodatków, a każdy z nich teoretycznie może być alergenem. Można też spróbować karmy RC Hipoallergenic-ona jest jeszcze delikatniejsza niż Sensitivity.
Jeśli już naprawdę nic z tych rzeczy nie pomoże-wtedy pozostaje pobranie wycinka przy kolonoskopii pod kątem choroby autoimmunologicznej (inflammatory bowel disease), gdzie organizm sam niszczy jelita i którą leczy się m.in sterydami. Ale tym bym się nie martwiła, gdyż raczej występuje u starszych kotów.
życzę zdrowia i cierpliwości. U moich kotów minęło pół roku zanim się wyleczyliśmy, a przyczyny nie znaleziono. Często nakłada się kilka problemów jednocześnie.

PostNapisane: Śro cze 17, 2009 20:10
przez MartaS1978
U mojego kitka to raczej nie stres. Nic ostatnio się nie zmieniło co mogłoby ten stres wywołać. Może ktoś miał podobny problem lub przeszedł ze swoim kitkiem kolonoskopię. Proszę o radę.