Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać raka!

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon maja 14, 2018 15:27 Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

Zamówiliśmy już 90 puszek Felixa i 14 saszetek na parking dla staruszki Tygrysi po zakończeniu bazarku zamówimy dalszą porcję
ObrazekObrazek
Obrazek

Kocia Lady

 
Posty: 7565
Od: Wto sie 18, 2009 22:11
Lokalizacja: Białystok

Post » Wto maja 15, 2018 12:49 Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

Pozdrowienia od Białaska i Tygrysi z mojej pracy którymi opiekuje się Anita i które finansowo co miesiąc wspiera Dorota!!!!
https://youtu.be/cgztmDT3T80
https://youtu.be/oAUCW4mE9Jw
ObrazekObrazek
Obrazek

Kocia Lady

 
Posty: 7565
Od: Wto sie 18, 2009 22:11
Lokalizacja: Białystok

Post » Pon maja 28, 2018 8:25 Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

Witam w sumie z bazarku zamówiliśmy 162 puszki Felixa 14 saszetek i 10 kg Josery dla moich bezdomnych i domowych bo nie mam już z czego kupować. Wczoraj byłam na wysypisku biedne koty wychodzą z każdego zakamarka śmieci. Było jeszcze gorąco więc wyszło 4 czy 5 ale podszedł tylko jeden bo reszta bała się mnie bo mnie nie znają. Miałam 1,5 litra wody w plecaku koleżanka też miała ale wiadomo potrzeba dużo w te upały i miałam też Josere z kaczką. Koleżanka miała 2 duze pojemniki suchej i 3 puszki.One to dostają co 2 dni. Będę tam chodziła z koleżanką więc będę zdawała relację jednakże potrzebna jest stała pomoc tym kotom na razie jest zapas i to mnie cieszy bo jak wiecie nie zawsze jestem w formie do zajmowania się bazarkami. Dziękuję wszystkim którzy pomagacie tym biednym kotom bo one są zdane tylko na Was.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
ObrazekObrazek
Obrazek

Kocia Lady

 
Posty: 7565
Od: Wto sie 18, 2009 22:11
Lokalizacja: Białystok

Post » Śro cze 27, 2018 9:49 Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

Hop ! Hop! Jest tu kto ? :)
[*]Bazyl - przepraszam...dziękuję że byłeś
[*]Fibi - wybacz mi...

kasiek252

 
Posty: 2530
Od: Śro sty 06, 2010 12:12

Post » Śro cze 27, 2018 11:26 Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

no właśnie, też miałam pytać...oby było lepiej....

czarno-czarni

Avatar użytkownika
 
Posty: 39971
Od: Pon lip 21, 2008 12:35
Lokalizacja: fizycznie - miasto na K. Ale tylko fizycznie.

Post » Śro cze 27, 2018 13:02 Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

Jest,jest mam problem z blizną wdał się jakiś stan zapalny i utworzyła torbielka. Mam jeszcze karmę przysłała mi znajoma starczy na ok 14 dni suchej też dostałam bo namalowałam obraz koleżance. Koty na wysypisku i w Fastach też jeszcze mają jedzenie. Byłam na komisji i dostałam rentę na rok ciekawe tylko ile mi naliczą no ale decyzja przyjdzie na dniach.
Moje 4 koty ok, gorzej z rodzicami ale jakoś dajemy radę bo nie ma wyjścia. Wszędzie gdzie dokarmiam są małe jeżyki przesyłam film. Pan Oktawian z fundacji Primum wspomógł mnie karmą dla nich!
Dorota jak co miesiąc wspomaga Białaska i chorą na nerki Tygrysię.
Oto film z jeżykami.
https://youtu.be/hAaAnjnBkVw
ObrazekObrazek
Obrazek

Kocia Lady

 
Posty: 7565
Od: Wto sie 18, 2009 22:11
Lokalizacja: Białystok

Post » Śro cze 27, 2018 13:38 Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

na rok? Ludzkie pany... No cóż, najważniejsze, że dali i że na czas jakiś spokojniej będzie.
Zdrowia życzymy!!!!

czarno-czarni

Avatar użytkownika
 
Posty: 39971
Od: Pon lip 21, 2008 12:35
Lokalizacja: fizycznie - miasto na K. Ale tylko fizycznie.

Post » Śro cze 27, 2018 13:47 Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

Jak najlepszego samopoczucia zycze!

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 75358
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Śro cze 27, 2018 21:24 Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

dziękuję wzajemnie życzę!!!! i tak pani z komisji była w miarę "miła" bo złożyłam na poprzedniczkę skargę do dyrekcji zus, więc się miała na baczności, nie pozwoliłam się "omacywać" w miejscach pooperacyjnych itp pani była zdumiona no i ogólnie miła i potulna nie byłam bo ileż można??? :oops:
ObrazekObrazek
Obrazek

Kocia Lady

 
Posty: 7565
Od: Wto sie 18, 2009 22:11
Lokalizacja: Białystok

Post » Śro cze 27, 2018 21:30 Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

Brawo, niech traktują ludzi po ludzku. Super zrobiłaś.

czarno-czarni

Avatar użytkownika
 
Posty: 39971
Od: Pon lip 21, 2008 12:35
Lokalizacja: fizycznie - miasto na K. Ale tylko fizycznie.

Post » Czw lip 05, 2018 10:32 Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

Tak jest!
Dziękuję pani W i Kasi za pomoc zamówiłam suchej karmy i zostanie na ok 20 puszek.
Wczoraj poszłam do Rady Osiedla bo jest tam koleżanka. Zgłosiłam fakt wyprowadzania niebezpiecznych i ogólnie psów bez kagańca i smyczy. Ostatnio jeden przeskoczył mi przez płot za kotem który ledwo uciekł. Pies wyrwał deskę i chciał za nim wejść. Nie dał rady więc wykopał dziurę. Pan przewodniczący rady niestety nie jest przyjaźnie nastawiony kotom, ptakom,jeżom a tylko psom. Stwierdził że nie wolno dokarmiać kotów wolnożyjących bo same w mieście zdobędą pokarm. A na pytanie jak przy zabitych okienkach mają sobie poradzić na -25 na dworze. Stwierdził że sobie poradzą. Ptaków też nie powinno się dokarmiać zimą a jeże, opisałam sytuację jak na parkingu, gdzie karmię szedł jeż pan nogą próbował go przewrócić do góry nogami i szczuł psa, co przewodniczący stwierdził że to byłoby ze szkodą dla psa, ponieważ jeże przenoszą wściekliznę. 8O
Poza tym ogólnie nie lubi ekologów ani obrońców zwierząt nazywając ich oszołomami.
Mówiąc że jestem pacjentem onkologicznym pytam czy można na balkonie zamontować wideorejestrator stwierdził, że nie bo jak UMRĘ to jest niebezpieczeństwo przedostania się nagrań w ręce osób trzecich.
Przyszłam więc zdenerwowana skoczyło mi ciśnienie nie mogłam zasnąć do 2 w nocy.
Jak to skomentujecie?
ObrazekObrazek
Obrazek

Kocia Lady

 
Posty: 7565
Od: Wto sie 18, 2009 22:11
Lokalizacja: Białystok

Post » Czw lip 05, 2018 10:41 Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

pan już powiedział wszystko, olej go, zwracaj się do oficjalnych służb, przynajmniej mają obowiązki, można je egzekwować.
Do tego można zgłosić na policję / do straży miejskiej fakt olania tematu niebezpiecznych psów.
ObrazekObrazek

czarno-czarni

Avatar użytkownika
 
Posty: 39971
Od: Pon lip 21, 2008 12:35
Lokalizacja: fizycznie - miasto na K. Ale tylko fizycznie.

Post » Pt lip 06, 2018 9:18 Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

Wg mojego doświadczenia ze strażą, trzeba dobrze podkoloryzowac,aby zareagowali,raczej zgłosić, że osy atakują ludzi,że niebezpieczne są dla ludzi, w stosunku do zwierząt innych,kotów raczej nikt nie zareaguje, chyba że jest tam miłośnik kotów, u nas tak jest i tylko dzięki temu jako tako funkcjonują budki kocie w ogródkach przy kamienicach,a takie psy nie szwendalyby sie samopas. Jedli mi ad Labs j a k się dowiedzieć czy jest ktoś pomocny w straży, zwierzolub,to wg mnie najlepsza sprawa. Na policję niebezpieczne psy a dziecko ten temat załapać powinien,oznaczeń oleją. U nas np. policja to kompletna doopa,a straż reaguje .
wełniankowo u Tulinka http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=174914
"Kto trzęsie drzewem prawdy, na tego spadają obelgi i nienawiść " Konfucjusz

alessandra

Avatar użytkownika
 
Posty: 22456
Od: Pon maja 07, 2007 13:04
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Wto lip 17, 2018 18:37 Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

Dziękuję za rady! Mam kolegów w straży obiecali pomoc. Wsparła nasze bezdomne koty z wysypiska Ania z Brukseli. Koleżanka która tam dokarmia będzie na urlopie więc będę tam dokarmiać.
Ojciec ma grzybicę układu pokarmowego. Kilka razy wzywalismy pogotowie, 3 razy był w szpitalu z którego odwieźli bo....nic się nie dzieje. Dopiero wczoraj po awanturze bo już nie dał rady jeść i wdało się zapalenie oskrzeli dr stwierdziła grzybicę. Efekt radioterapii. Biegam więc załatwiam leki pielęgniarkę muszę też bo leków nie da rady przełykać. Wszystko i tak miksujemy ale teraz nie da rady więc kupiłam nutramil w saszetkach. ZUS już miesiąc od komisji nie przesyła pisma:(
Pysia Seniorka była bardzo chora, potworna gorączka zapalenie gardła dziś ostatni antybiotyk plus probiotyk musiałam zamówić Animonde dla Seniorów bo to kocia staruszka ok 18 lat. Bardzo się wystraszyłam na szczęście Pani dr z fb mi radziła o północy co robić. Podałam dużą dawkę antybiotyku i uff....
Pozostałe koty uśmiercają masę myszy w ogrodzie.
Na parkingu Niebieski ma wyłysiałe przy ogonie dosłownie taką pręgę jak wycieta.
Muszę w 3 domkach zmienić siano iść do ludzi bo na pewno przemokło i kupę insektów.
U mnie pod świerkiem w podwójnym domku jedna połowa zamieszkane A w drugiej same jeżowe kupy.
Także tak to u mnie ....
ObrazekObrazek
Obrazek

Kocia Lady

 
Posty: 7565
Od: Wto sie 18, 2009 22:11
Lokalizacja: Białystok

Post » Wto lip 17, 2018 19:01 Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

zadzwoń, pogoń ten zus no..., mojej znajomej też zasiłku nie wypłacili od miesiąca a z czego ma żyć? Leki kupić? Smutne :(

i najważniejsze - żebyś TY się dobrze w miarę czuła, fajnie, że ktoś też pomaga!

czarno-czarni

Avatar użytkownika
 
Posty: 39971
Od: Pon lip 21, 2008 12:35
Lokalizacja: fizycznie - miasto na K. Ale tylko fizycznie.

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: maczkowa, Marigold, misiulka, ultra75, wtenczas i 100 gości