Strona 91 z 98

Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

PostNapisane: Sob lis 11, 2017 12:05
przez czarno-czarni
ta tancerka cygańska (?) super!

Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

PostNapisane: Sob lis 11, 2017 12:21
przez Kocia Lady
Białasek pozdrawia po operacji szczególnie Dorotę która co miesiąc go wspomaga :1luvu:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Kuzynka Anity, opiekunki Białaska zmarła mała niespełna 5 letnia dziewczynka tak cierpiała że trzeba ją było wprowadzić w śpiączkę
[`] spoczywaj Lenko w spokoju
Przykro mi też myślę o Zuzi i Czarnisi [`]
Senior pojechał do domu z Azylu także jemu i Mikruskowi się poszczęściło
Obrazek
Obrazek

Pozdrawia też Grubcio
Obrazek

Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

PostNapisane: Sob lis 11, 2017 12:23
przez Kocia Lady
czarno-czarni pisze:ta tancerka cygańska (?) super!

To moja ciocia siostra ojca

Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

PostNapisane: Pon lis 13, 2017 17:18
przez Kocia Lady

Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

PostNapisane: Pt lis 17, 2017 11:37
przez Kocia Lady
Dziękuję pani W za pomoc :strach: Za całe 100 zł zamówiłam karmę mokrą do pracy suchą mam to koleżanki wezmą ode mnie z domu. Na osiedlu w tym czasie będzie karmić koleżanka to dokupię jeszcze puszek i jakoś będzie. Dobrze że udało mi się wszędzie zrobić domki w sumie u mnie w dwóch ogrodach mam 5 i dwa dla jeży tylko one się wgramoliły w niektóre kocie. Poza tym są jeszcze 4 u innych sąsiadów i 2 w ogrodzie gdzie urzędowała Toficzka i która mieszka już we własnym domu mam nadzieję że jest tam szczęśliwa :oops:
W ogródku z tyłu mam też specjalny karmnik jeżowy i do tej pory jeszcze dojadają pewnie tegoroczne. Pan Oktawian z Fundacji Jeżurkowo dosyła mi Joserę dla kociąt. Mam też dwa karmniki dla dzikich ptaków i cały ogród sikorek wróbli sójek i innych leśnych których nawet nie znam. Mało tego tato już kilka razy widział wiewiórkę czyli zwierzyniec w komplecie. Kupiłam nawet trochę fistaszków to jej wystawiłam. Mam piękny dziki ogród koło bloku pełen zwierzaków :1luvu:
W piwnicy mam też jeszcze 100 kg pszenżyta które zakupiła pani od Seniorów i karmię gołębie i inne podobne sierpówki szpaki itp
Ususzyłam sporo dzikiej róży i nie wiem komu tu zaserwować i czy do karmnika ?

Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

PostNapisane: Nie lis 19, 2017 18:12
przez Kocia Lady
Obrazek
Dwa domki za sąsiednim blokiem tam gdzie mieszkali Seniorzy

Tu na świerku karmnik z butelki i ostatnio przychodzi wiewiórka
Obrazek
Tu następne dwa karmniki
Koło świerka postawilam fistaszki dla wiewiórki
Obrazek

Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

PostNapisane: Nie lis 19, 2017 18:14
przez czarno-czarni
się uczta szykuje :)

Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

PostNapisane: Nie lis 19, 2017 18:19
przez Kocia Lady
Obrazek
Obrazek
Dziś miałam kilkadziesiąt ptasich gości oczywiście jak podchodzę do okna wszystkie czmyhają czytuję żeby zrobić zdjęcia pięknym sójkom

Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

PostNapisane: Pon lis 20, 2017 18:50
przez Kocia Lady
Wystawiłam fistaszki w skorupacj i zniknęły wiewiórka chyba się najadła nocuje chyba tu
Obrazek
Na daszku stawiam fistaszki

To domek do karmienia jeży tylko od jakiegoś czasu wyciąga ktoś coś przez otwór papieru którym wykładam dno domku gdyż jak wiadomo jeże załatwiają się tam gdzie jedzą
Obrazek

Pod świerkiem zadaszony plandeką podwójny domek dla kotów jak widać że zamieszkany
Obrazek

Obrazek
Karmnik na świerku

Karmniki na balkonie
Obrazek

Pod balkonem urzędują jeże
Obrazek

Tu też ukryty jest domek dla kotów i co roku zamieszkiwany przez różnych lokatorów
Obrazek

Re: Kulawek bez oka?:(głodne zwierzaki na wsi:(:(

PostNapisane: Śro lis 22, 2017 1:48
przez Kocia Lady
Kocia Lady pisze:Kicia po sterylce takie oto ma zapewnione schronienie i takie miałaby do porodu bo pani karmicielka teraz psy na mnie wiesza że jak mogłam coś takiego zrobić
Powiem szczerze mnie też jest przykro ale co by się stało z tymi pięcioma maluchami? Leżały by tak jak ona?
Obrazek
Postawiłam kici obok w krzakach ciepły domek z siankiem i jedzonko
A tu foto story u dziadkowych kotów

Ta kicia zaginęła we wsi Kąty gmina Jasionówka powiat moniecki dziewczyna pracującą w zakładzie fryzjerskim oddała ją do adopcji sąsiadce która kiedyś tu mieszkała bez mojej wiedzy mimo że codziennie ja karmiłam miała super ciepłe domki może jest tu ktoś z tych stron kotka nie poradzi sobie na wsi zima idzie idę na operację A tu taki stres :placz:

Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

PostNapisane: Śro lis 22, 2017 14:14
przez Kocia Lady

Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

PostNapisane: Czw gru 07, 2017 11:02
przez Kocia Lady
Jestem już po operacji i od poniedziałku w domu

Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

PostNapisane: Czw gru 07, 2017 11:16
przez czarno-czarni
ufff ufffff uffffff!!!!
Ile byłaś w szpitalu? Krótko chyba na szczęście?

Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

PostNapisane: Pt gru 08, 2017 13:35
przez kasiek252
I jak się czujesz ?

Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

PostNapisane: Pt gru 08, 2017 17:00
przez Kocia Lady
Byłam tydzień mam usuniete wszystkie węzły więc boli ręka więc trudno z pisaniem napiszę więcej na dniach pozdrawiam wszystkich Kasiu dzieki za wsparcie koty nakarmione na placu sama wychodzę karmię