Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać raka!

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw lut 08, 2018 22:33 Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

Aha dostałam tez karmę Friskies od Fundacji Kotów niewidomych i niedowidzących bardzo dziękuję!
A tu Misia leży sobie
Obrazek
ObrazekObrazek
Obrazek

Kocia Lady

 
Posty: 7508
Od: Wto sie 18, 2009 22:11
Lokalizacja: Białystok

Post » Czw lut 15, 2018 13:39 Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

Nie piszę bo kiepsko się czuje. Za wcześnie została wdrożona forsowna rehabilitacja w efekcie czego rozeszła się blizna. Smaruję teraz specjalną maścią, a także przełożono radioterapię, której się boję gdyż w oczach stoi mój ojciec. Jego stan jest poważny. Po 1 jest załamany nie poszedł na badanie PET. Nie da rady kompletnie nic jeść. Czasem przez dzień wypije kubek miksowanych owoców ze szpinakiem i orzechami. Kilka dni temu przewracał się w nocy. Chodzi jak cień. Jest alkoholikiem więc pije. Ciężko równocześnie zmagać się z tą chorobą razem z rodzicem. Mama też z sercem i nogami sobie nie radzi. Proszę obcych ludzi o pomoc. Nie zawsze ktoś ma czas lub chęć ale czasem ktoś pomoże. Zakupy na szczęście przywozi kurier ze sklepu Piotr i Paweł. Pisałam do fundacji Tvn nie jestes sam nie mają środków, Fundacja mego banku Pekao S.A. też bez szans Fundacja Kulczyk pomaga tylko za granicą, i gdzieś tam jeszcze pisałam bez powodzenia. Na fb założyłam zbiórkę na dojazdy na onkologię bo mam obie ręce niesprawne i autobus odpada a nie mam nikogo kto by mnie woził zresztą paliwo kosztuje. W Niemczech dojazdy opłaca państwo ale u nas wiadomo jak jest.
Mam kilka rzeczy z USA od cioci które mi przysłała z kotami i biżuterię też z kotami wystawię na bazarek może ktoś kupi.
ObrazekObrazek
Obrazek

Kocia Lady

 
Posty: 7508
Od: Wto sie 18, 2009 22:11
Lokalizacja: Białystok

Post » Czw lut 15, 2018 13:46 Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

Aha koleżanka Anita, która jak wiecie zajmuje się Tygryską chorą na nerki i Białaskiem znowu mocno przeziębiona. Przesłała zdjęcie zobaczcie jak kilkunastoletnia kotka która nigdy nie miała domu skacze do gardła drapieżnie jak to stwierdzili w pewnej lecznicy gdzie od razu radzono skrócić jej "męki".
Obrazek

A to dzika Misia która u sąsiadki narobiła wiele szkód i wylądowała znów na ulicy ale na szczęście może u mnie przezimować. 2 kocury przychodzą też w ciągu dnia na balkon gdy za późno niosę jedzenie na plac.
Oto drapieżna Misia
Obrazek
ObrazekObrazek
Obrazek

Kocia Lady

 
Posty: 7508
Od: Wto sie 18, 2009 22:11
Lokalizacja: Białystok

Post » Śro lut 21, 2018 22:10 Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

Bardzo potrzebna pomoc.
Proponuje zrzutke dla Agnieszki,zaczne 50 zl na poczatek.
Kto sie dołozy?...

fumcia

 
Posty: 644
Od: Sob wrz 03, 2011 12:51

Post » Czw lut 22, 2018 8:45 Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

na jakie konto?
Obrazek

Ewa.KM

 
Posty: 3250
Od: Śro mar 20, 2013 23:32

Post » Czw lut 22, 2018 9:07 Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

taki miesiąc, że słabo,ale dorzucę 20 zł
ObrazekObrazek

czarno-czarni

Avatar użytkownika
 
Posty: 39621
Od: Pon lip 21, 2008 12:35
Lokalizacja: fizycznie - miasto na K. Ale tylko fizycznie.

Post » Czw lut 22, 2018 11:30 Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

Poproszę o nr konta

zjawka

 
Posty: 1528
Od: Nie wrz 18, 2011 21:36

Post » Czw lut 22, 2018 18:32 Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

proszę o nr konta

marivel

Avatar użytkownika
 
Posty: 1933
Od: Sob mar 21, 2009 12:48
Lokalizacja: skądinąd

Post » Czw lut 22, 2018 19:04 Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

wypytałam koleżankę, która na chemię dojeżdżała z Częstochowy do Katowic : bilety na dojazd najtańszym środkiem płacił MOPS (ona korzystała z kolei plus autobus miejski), dodatkowo wsparcie dostała z hospicjum - warto tam podejść, zadzwonić
hospicjum to nie tylko pomoc stacjonarna ale także domowa, częściej właśnie lekarz z hospicjum był u niej z wizytą jak coś się niedobrego po chemii działo niż lekarz z przychodni, bywało, że auto z hospicjum ją odbierało z pociągu jak nie umiała dojść o własnych siłach, babeczka z hospicjum zrobiła zakupy, inna przychodziła tylko, żeby pogadać, poczytać, zrobić herbatę - czasami na pół godziny nie dłużej, ale zawsze to jakaś pomoc
i zaznaczam, że była w trakcie leczenia raka - to nie było leczenie paliatywne

ps. ja też poproszę o konto

Wojtusiu... zabrałeś moje serce. odwiedź mnie proszę, kiedyś..we śnie..w innym futerku.
ObrazekObrazek

mamaGiny

Avatar użytkownika
 
Posty: 6996
Od: Pon maja 10, 2010 10:30
Lokalizacja: Śląsk

Post » Czw lut 22, 2018 19:39 Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

Aga,czy nr konta i adres sie nie zmienił?

fumcia

 
Posty: 644
Od: Sob wrz 03, 2011 12:51

Post » Czw lut 22, 2018 20:00 Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

napisałam do Agnieszki na FB, powinna tu zajrzeć.
ObrazekObrazek

czarno-czarni

Avatar użytkownika
 
Posty: 39621
Od: Pon lip 21, 2008 12:35
Lokalizacja: fizycznie - miasto na K. Ale tylko fizycznie.

Post » Czw lut 22, 2018 20:45 Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

Witam konto się nie zmieniło. Na fb zebrano mi na szczęście na dojazdy i na leki zostanie. Na razie może nie wpłacajcie. Jak będzie kryzys jak teraz nóż na gardle to Was poproszę. Najgorzej z zakupami bo już nie stać na Piotra i Pawła ale jak wracamy zajeżdżamy do Biedronki wołamy znowu taxi i za 6 zł plus 5 zł daję panu to wnosi nam do mieszkania.
Po naświetlaniu zaczyna boleć blizna i ciągnie. Prawą ręką oszczędzam bo nie mogę dopuścić do stanu zapalnego tak powiedziała mgr rehab. Poza tym szyjny kręgosłup daje o sobie znać chore kolana i kostka która była ze 4 razy zwichnięta. Muszę znaleźć jakąś zaufaną osobę która niedrogo nam posprząta raz w tygodniu. To będzie dużą pomocą tak jak ta opiekunka którą miałam po operacji z ubezpieczenia.
Na szczęście mam w domu teraz tę bezdomną Misię nie muszę jej wynosić na plac. Wieczorem ledwie zawlokę się aby wynieść bezdomnym. Ogólnie to my we 3 potrzebujemy opieki. Ojcu trzeba non stop miksować ubierać itp.
Mam kilka rzeczy jak wspomniałam wystawię na bazarek może ktoś kupi. Byłoby na tę pomoc w sprzątaniu.
ObrazekObrazek
Obrazek

Kocia Lady

 
Posty: 7508
Od: Wto sie 18, 2009 22:11
Lokalizacja: Białystok

Post » Czw lut 22, 2018 21:40 Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

z Biedronki można skorzystać poprzez www.szopi.pl
Wojtusiu... zabrałeś moje serce. odwiedź mnie proszę, kiedyś..we śnie..w innym futerku.
ObrazekObrazek

mamaGiny

Avatar użytkownika
 
Posty: 6996
Od: Pon maja 10, 2010 10:30
Lokalizacja: Śląsk

Post » Czw lut 22, 2018 23:02 Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

Ale ceny kosmiczne!
ObrazekObrazek
Obrazek

Kocia Lady

 
Posty: 7508
Od: Wto sie 18, 2009 22:11
Lokalizacja: Białystok

Post » Pt lut 23, 2018 7:14 Re: Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać ra

ja raczej korzystam z e-tesco sprawdziłam u Ciebie niestety jeszcze nie dostępne
z Biedronki oplaca sę korzystać jak mają ofertę z gazetki - wtedy ceny muszą być takie jak w gazetce
z Lidla tak samo
podczas opieki ( 20 letniej) nad moimi babciami przeszłam szkołę życia w szukaniu pomocy gdzie się dało
czasami człowiek padał na pysk i nie wiedział co będzie nastepnego dnia
pielęgniarka środowiskowa ( należy Ci się z NFZ -one nie chodzą tylko do starszych osób) plus pomoc z MOPS - ja trafiłam na fajnych ludzi , pomogli ile się dało
w międzyczasie zachorowała na raka koleżanka, która pomagała mi w opiece nad jedną z babć - z nią przeszlam cała szkołę zmagania się z bezdusznością urzędniczą (nie była ubezpieczona w pewnym okresie) ale - człowiek nie zdaje sobie sprawy ile tak naprawdę mu się należy z racji darmowej opieki to raz, a po drugie zawsze gdzieś trafiałyśmy na jakąś życzliwą osobę, która podpowiedziała co dalej
Wojtusiu... zabrałeś moje serce. odwiedź mnie proszę, kiedyś..we śnie..w innym futerku.
ObrazekObrazek

mamaGiny

Avatar użytkownika
 
Posty: 6996
Od: Pon maja 10, 2010 10:30
Lokalizacja: Śląsk

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: beq1993, Blue, JARDIN, johnSr, lazzy, Liemmi, lovecats666, małgo, mirek_smok, rudalia, Shiness i 80 gości