Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać raka!

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro lut 20, 2013 11:52 Białostockie koty potrzebują karmy a ja muszę pokonać raka!

8O witam wszystkich w kolejnym 3 wątku moim, na którego założenie ostatnio nie starczało czasu, ale już się poprawiam :D poprzedni jest tu: viewtopic.php?f=1&t=123178
Na początek przedstawiam koty dziadkowe, jako bohaterowie wątku:
1.Książe-niestety już za TM[']

po długiej i ciężkiej chorobie, ale otoczony troską i opieką lekarską do ostatnich dni:
Obrazek
2.Grubcio
Obrazek
3.Mikrus
Obrazek
4.Misia
Obrazek
5.Senior
Obrazek
6.Złotooki
Obrazek
7.Czarnulka-siostra Złotookiego
Obrazek
8.Zuzia
Obrazek
9.Kruszynka
Obrazek
Koty i dziadkowie dzięki WAM otrzymały wszelką potrzebną pomoc, a także najważniejsze wsparcie duchowe, które przekazywałam im w WASZYM imieniu, już nie czują się zaszczuci, że "hodują" koty, że śmierdzi na klatce, w piwnicy, ludzie, przestali się śmiać z dziadka, że sadzi drzewa, karmi koty na śmietniku, ptaki koło śmietnika, codziennie haruje od świtu do nocy, z babci, że traktuje koty, jak własne dzieci, ludzie Ci mam nadzieję, uświadomili sobie nareszcie, że śmieli się z własnej czystej głupoty, podłości i niewiedzy.
żal tylko kotki Bamboo Obrazek, której do tej pory poszukujemy, a która została tak bezmyślnie wypuszczona w obcym dla siebie miejscu, poświęciłam bardzo wiele czasu na jej poszukiwanie, i mam nadzieję, że ktoś o dobrym serduszku pomógł tej kici...ponieważ do tej pory mam wyrzuty sumienia, i często ją wspominam...
No i jeden z kotków dziadka, bardzo chory został uśpiony z powodu nieuleczalnej choroby, ponieważ bardzo cierpiał..

Teraz kolej na moje koty:
1.Moja najukochańsza Pysia, której nigdy nie zapomnę, i od której przygoda się zaczęła, bardzo mnie boli serce i tęsknię za nią :placz: :placz:
Obrazek
Obrazek
2.Jej matka Pysia Seniorka vel Czarna kotka wiekowa, ale kondycji mógłby niejeden młodzik pozazdrościć
Obrazek
tu siedziała przy grobie Pysi dwa dni, była bardzo smutna
Obrazek
3.Tofik były lokator śmietnika w mojej pracy
Obrazek
a obecny rezydent u mnie
Obrazek

No i nasze kotki "firmowe":
Obrazek
biało czarnej też już nie ma :placz:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
teraz w sumie nie wiemy ile dokładnie przychodzi kotów,nie ma szans, aby zrobić im wszystkim zdjęcia, ponieważ wskutek budowy drogi, stałe miasteczko jest w rozsypce, i sprowadziło się do mojej firmy więcej pracowników, więc koty czają się pod samochodami i nie mają w ciągu dnia spokoju niestety. ale około 10 na pewno, plus kilka psów, i lis 8O 8O w pracy nie zmarnuje się ani ziarenko karmy
a oto Nikuś, który też koczował przy pracy bezdomny, a dzięki Marcie z W-wy i Eli z pracy jest w DT i czeka na swój DS
Obrazek
Obrazek

Profesor którego karmiliśmy cały ubiegły rok i poprzednie:
Obrazek

są jeszcze koty z parkingu pana Jurka które podkarmiam i moi dzicy lokatorzy,spod balkonu, których karmię od jesieni do teraz, a którzy są tak "oswojeni" że o fotkach nie ma na razie mowy
Tygryska którą znalazłam w śmietniku, i która znalazła DS u pana Jurka, ale niestety życie odebrał jej pędzący samochód [']
Obrazek


i jeszcze kotki które znalazłam ubiegłego lata:
Kruszynka, którą przywiozłam z agroturystyki w nadziei na lepsze jutro, a którą zabrała bezlitosna PP['] :placz: :placz:
Obrazek

i Maciuś którego znalazłam w sklepie zoologicznym w strasznym stanie z zapalenie płuc, został uśpiony z powodu białaczki 8O
Obrazek

i kicia którą znalazłam w Trypuciach podczas odwiedzin Nikusia w hoteliku, która po sterylizacji znalazła dom na wsi:
Obrazek
Ostatnio edytowano Sob mar 25, 2017 13:10 przez Kocia Lady, łącznie edytowano 34 razy
ObrazekObrazek
Obrazek

Kocia Lady

 
Posty: 7389
Od: Wto sie 18, 2009 22:11
Lokalizacja: Białystok

Post » Śro lut 20, 2013 12:06 Re: Dziadkowe, "firmowe" i blokowe koty ciąg dalszy zaprasza

i tak oto powstał kolejny rozdział wątku o kotach, psach, ptakach, lisach i ludziach....
Pisząc tą część popłakałam :placz: :placz: :placz: się solidnie przed komputerem, przygoda na tym forum z kotami i ludźmi tu poznanymi, odbiła się bardzo mocnym echem w moim życiu, poznałam tu wiele przyjaciół i ludzi, o których istnieniu nigdy bym nie wiedziała,którzy wspierali mnie w wielu trudnych dla mnie chwilach dziękuję WAM :1luvu: :1luvu: :1luvu: :1luvu: :1luvu: :1luvu: :1luvu: :1luvu: :1luvu: :1luvu: :1luvu: dzięki przypadkowi i pw od pewnej ofiarodawczyni karmy, która okazała się asystentką lekarza, który uratował życie mojej mamie,
więc jak tu nie wierzyć w cuda?? one naprawdę się zdarzają :!: :!: :!: :!:
Dziękuję wszystkim ofiarodawcom którzy wspierają naszą liczną drużynę kocio-lisio-psią :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek:
ObrazekObrazek
Obrazek

Kocia Lady

 
Posty: 7389
Od: Wto sie 18, 2009 22:11
Lokalizacja: Białystok

Post » Śro lut 20, 2013 12:31 Re: Dziadkowe, "firmowe" i blokowe koty ciąg dalszy zaprasza

meldujemy się!
ObrazekObrazek

czarno-czarni

Avatar użytkownika
 
Posty: 39212
Od: Pon lip 21, 2008 12:35

Post » Śro lut 20, 2013 12:46 Re: Dziadkowe, "firmowe" i blokowe koty ciąg dalszy zaprasza

i my :ok:
[*]Bazyl - przepraszam...dziękuję że byłeś
[*]Fibi - wybacz mi...

kasiek252

 
Posty: 2436
Od: Śro sty 06, 2010 12:12

Post » Śro lut 20, 2013 18:49 Re: Dziadkowe, "firmowe" i blokowe koty ciąg dalszy zaprasza

:piwa: witamy
ObrazekObrazek
Obrazek

Kocia Lady

 
Posty: 7389
Od: Wto sie 18, 2009 22:11
Lokalizacja: Białystok

Post » Pt lut 22, 2013 12:37 Re: Dziadkowe, "firmowe" i blokowe koty ciąg dalszy zaprasza

Przycupne jako wierna podczytywaczka (niestety tylko :? )
Ronda 25.04.2014[*]
Koty potrafia zranic w jeden sposob - odchodzac
Henrik Ibsen

Cindy

Avatar użytkownika
 
Posty: 4297
Od: Śro lut 11, 2009 13:23
Lokalizacja: Gdynia

Post » Pt lut 22, 2013 15:52 Re: Dziadkowe, "firmowe" i blokowe koty ciąg dalszy zaprasza

Mam złą wiadomość - Agnieszka tak nieszczęśliwie upadła, że obie ręce ma w gipsie (złamania w łokciach)prosiła bym na jej wątku to napisała,a chrupki i puszki bardzoooo potrzebne ... :?: i jak to teraz zrobić :?:
Obrazek

No może się uda.

Ewa Speichler

 
Posty: 734
Od: Śro mar 04, 2009 18:29
Lokalizacja: Białystok

Post » Pt lut 22, 2013 20:36 Re: Dziadkowe, "firmowe" i blokowe koty ciąg dalszy zaprasza

Ewa Speichler pisze:Mam złą wiadomość - Agnieszka tak nieszczęśliwie upadła, że obie ręce ma w gipsie (złamania w łokciach)prosiła bym na jej wątku to napisała,a chrupki i puszki bardzoooo potrzebne ... :?: i jak to teraz zrobić :?:
Nawet nie wiem co napisać. Chciałam się radośnie przywitać w nowej części wątku, a tu...
Agnieszko, bądź dzielna i wracaj do zdrowia :ok: :ok: Wiem, że dasz radę, bo jesteś najsilniejszą osobą jaką znam.
Obrazek------------------Obrazek
Kotek V.2004 - 26.07.2010 ------ Grzybek 1998? - 05.10.2016
Mój Pierwszy Koci Aniołek --.---- Śpij spokojnie.

Kotek&Tosia

 
Posty: 989
Od: Śro lut 17, 2010 16:16

Post » Sob lut 23, 2013 0:04 Re: Dziadkowe, "firmowe" i blokowe koty ciąg dalszy zaprasza

:( Co za pech :!:
Az nie wiem co napisac :? Badz dzielna Agnieszko - :ok: :ok: :1luvu:
Ronda 25.04.2014[*]
Koty potrafia zranic w jeden sposob - odchodzac
Henrik Ibsen

Cindy

Avatar użytkownika
 
Posty: 4297
Od: Śro lut 11, 2009 13:23
Lokalizacja: Gdynia

Post » Pon lut 25, 2013 15:52 Re: Dziadkowe, "firmowe" i blokowe koty ciąg dalszy zaprasza

Witam. W moim imieniu niestety pisze koleżanka. |Jest nieciekawie, tak jak już wiecie mam złamane obie ręce, jedna kość się przemieściła, czas pokaże jak będzie. Mam teraz dużo czasu na rozmyślania, ale kiepski i bolący to odpoczynek. Wszystkie obowiązki domowe i mnie mama ma teraz na głowie, bo ja jak małe dziecko, karmić nawet trzeba nie mówiąc a reszcie, której się domyślacie. W pracy na szczęście jest Aleksandra, ona teraz karmi koty. Nie mamy już suchej karmy, zima i mróz nie odpuszcza, pani Ewa też potrzebuje wsparcia ponieważ z sama dokarmia ok. 10 kotów bezdomnych (a w domu swoich 5). Taką to mamy sytuację. Jeśli ktoś może pomóc jakimś bazarkiem, to prosimy. Proszę o kciuki za moje ręce, szczególnie prawą , nie wiem jak długo będę na zwolnieniu i co potem z moją pracą.
ObrazekObrazek
Obrazek

Kocia Lady

 
Posty: 7389
Od: Wto sie 18, 2009 22:11
Lokalizacja: Białystok

Post » Wto lut 26, 2013 7:51 Re: Dziadkowe, "firmowe" i blokowe koty ciąg dalszy zaprasza

cholera... ale musi być dobrze MUSI !!!!!
ObrazekObrazek

czarno-czarni

Avatar użytkownika
 
Posty: 39212
Od: Pon lip 21, 2008 12:35

Post » Wto lut 26, 2013 7:59 Re: Dziadkowe, "firmowe" i blokowe koty ciąg dalszy zaprasza

zapraszam - niezły kalendarz, wcale nie jest jeszcze za późno!
viewtopic.php?f=20&t=151150
ObrazekObrazek

czarno-czarni

Avatar użytkownika
 
Posty: 39212
Od: Pon lip 21, 2008 12:35

Post » Wto lut 26, 2013 10:16 Re: Dziadkowe, "firmowe" i blokowe koty ciąg dalszy zaprasza

Zaznaczam wątek
Obrazek Obrazek

tamiss

 
Posty: 6173
Od: Śro lut 10, 2010 17:08

Post » Śro lut 27, 2013 11:15 Re: Dziadkowe, "firmowe" i blokowe koty ciąg dalszy zaprasza

25 zł z bazarku powinno dziś być u Agnieszki a i jeszcze grosik od tajemniczego pomocnika - chciał zachowac anonimowość. Na troszkę jedzenia wystarczy na pewno.
ObrazekObrazek

czarno-czarni

Avatar użytkownika
 
Posty: 39212
Od: Pon lip 21, 2008 12:35

Post » Czw lut 28, 2013 8:32 Re: Dziadkowe, "firmowe" i blokowe koty ciąg dalszy zaprasza

Witam. Przed chwilą rozmawiałam telefonicznie z Agnieszką - mama trzymała telefon. Na konto wpłynęło 125 zł -wielkie dzięki - na trochę wystarczy.W piątek jedzie Aga na kontrolę do ortopedy i w jakiś sposób się odezwie.
Jeszcze raz dziękujemy.
Obrazek

No może się uda.

Ewa Speichler

 
Posty: 734
Od: Śro mar 04, 2009 18:29
Lokalizacja: Białystok

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], Blue, Daveydrz, tysia5 i 124 gości