Nasze białaczkowce (FELV) cz.4

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie lut 18, 2018 21:50 Re: Nasze białaczkowce (FELV) cz.4

Robiłaś profil trzustkowo-jelitowy? Moja Mokate miała FeLV, ale to właśnie zapalenie jelit i trzustki ją zabiło.
Mokatku... Norbisiu... Magnoleńko... [*] [*] [*]
Obrazek
Obrazek

gpolomska

 
Posty: 4077
Od: Śro wrz 12, 2012 18:34

Post » Wto lut 20, 2018 9:32 Re: Nasze białaczkowce (FELV) cz.4

Prośba o ustalenie dawki Wit C do wlewów.
Witajcie. Przepraszam, że piszę to na naszej grupie ale nie trafiłam na grupach tych "zwierzakowych" na nikogo kompetentnego a przede wszystkim świadomego na tyle by ruszyć szare komórki.  Mam problem z kotem u którego zdiagnozowano 2 dni temu białaczke. Kocurek 11 miesiecy ok 2.5kg. Mama normalna tata maincoon. W niedziele "przelewał"się przez ręce. Nie siusiał i nie jadł. U weta stwierdzono powiększone nerki. Podano antybiotyk, kroplówkę z mix witamin w tym 1 miligram wit C i nawodniono. Noc przespał w domu z innymi kotami. Wczoraj znowu kroplówka nawadniająca bo nie pije i nie je. Test na białaczke dodatni. W domu 4 inne koty (3wychodzace w tym 1 kotka w ciąży) wszystkim sugerowany test na fevl. USG : nerka prawa powiekszona wątroba powiekszona Wyniki krwi w komentarzach. Erytrocyty tragiczne wg weta "juz go powinno nie byc". Zasugerowałam : Uodparniajacy lek interferon koci. Dla veta jest ok ale oni daja sterydy i tez podobnie dziala wedlug niego. Zasugerowałam wlewy z Wit C. Jesli przezyje noc. Przeżyl. Dzisiaj po poludniu znow nawadnianie.  Wiem ze to szalone ale coreczka już w rozsypce bo to jej ukochany kotek. Proszę o pomoc w ustaleniu dawki do wlewow z wit C. Weta przekonam by podal. Askorbinian sodu? Ile kupić? Macie jakis jeszcze pomysł? Wit D?  Dziękuję Wam za poświęcony czas.

MoneLiza

 
Posty: 2
Od: Wto lut 20, 2018 9:28

Post » Wto lut 20, 2018 13:16 Re: Nasze białaczkowce (FELV) cz.4

Interferon koci, czyli vibragen omega trzeba ostrożnie rozważać przy niskich krwinkach czerwonych, bo skutkiem ubocznym tego leku jest ich dodatkowe obniżenie (kot może się udusić) :idea: :!: Weci powinni to wiedzieć :| Najpierw podnosi się krwinki czerwone, później można wejść z leczeniem tym lekiem, skoro piszesz, ze wyniki tragiczne. Powinien też dostać coś na odporność, by miał siłę walczyć z wirusem, jeśli krwinki białe obniżone. Na krwinki czerwone można dać transfuzje, są inne leki, też sterydy, niektóre, które potrafią pomóc. Koniecznie trzeba suplementować na anemie, by organizm miał z czego wytwarzać nowe krwinki czerwone. I jak wyżej, osłonowo antybiotyk o szerokim spektrum, coś silnego na odporność, coś na te krwinki i leczenie objawowe, jeśli pada wątroba, jej leczenie, jeśli coś jeszcze- dodatkowo... Ktoś z głową musi się nim zająć i nie bać się działać. Jak dla mnie, żadne półśrodki, bo może sobie sam poradzi. Szukaj b.dobrego weta z pasją.
P.S. Nie widzę wyników krwi.
Powodzenia :ok:
pwpw
 

Post » Pt mar 16, 2018 20:51 Re: Nasze białaczkowce (FELV) cz.4

Kochani mam pytanie odnośnie Beta-Glukenu. Czy można go podawać razem z Immunoxanem? Mam kota z białaczką i od 3 miesięcy nie robimy nic innego niż jeżdżenie do weta i leczenie. W skrócie kota przygarnęłam z ulicy (na chwilę żeby przetrwał mrozy i żeby go wyleczyć). Ale został bo mi zaufał i zrobił się z niego miziak. Ledwo skończyłam antybiotyk, zaczął znowu chorować. Jakoś tak miałam nosa, że może ma niską odporność z powodu białaczki i faktycznie wyszedł pozytywny wynik. Załamka. :(
I od grudnia leczymy się a to na kk, a to szmery w płychac, albo wymioty i ból brzucha albo wszystko w jednym pakiecie w tym samym momencie. Do tego kot ma minimalną ilość płynu pod sercem. Dostaliśmy zalecenie zażywania Immunoxan, żeby podnieść odporność. Ale jakoś nie widać żeby on działam.Dlatego szukam czegoś dodatkowego/innego. Poczytałam o SCANOMUNE i ma bardzo dobre opinie. Tylko nie wiem czy mogę to podawać razem z Immunoxanem czy to zamienić. A może macie jakieś inne sposoby na podniesienie odporności?

Agata1505

 
Posty: 42
Od: Wto paź 15, 2013 19:33

Post » Czw mar 29, 2018 21:18 Re: Nasze białaczkowce (FELV) cz.4

OKI pisze:Oczywiście, że to nie musi być felv, ale w takiej sytuacji testy na pewno warto zrobić.
Mogą być przekłamane dokładnie w taki sam sposób, jak u kotów dorosłych.


Jak rozumieć to,że testy mogą być przekłamane
a jeśli przekłamane to po co je robić

zuzia115

 
Posty: 41
Od: Czw maja 21, 2009 10:44

Post » Czw mar 29, 2018 22:06 Re: Nasze białaczkowce (FELV) cz.4

zuzia115 pisze:
OKI pisze:Oczywiście, że to nie musi być felv, ale w takiej sytuacji testy na pewno warto zrobić.
Mogą być przekłamane dokładnie w taki sam sposób, jak u kotów dorosłych.


Jak rozumieć to,że testy mogą być przekłamane

Tzn. mogą dawać fałszywe wyniki.

zuzia115 pisze:a jeśli przekłamane to po co je robić

Bo są znacznie tańsze i znacznie szybsze niż PCR, a ryzyko wyników fałszywych można zminimalizować, jeśli się wie, czym mogą być spowodowane.

OKI

Avatar użytkownika
 
Posty: 42065
Od: Śro gru 23, 2009 19:05
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro maja 16, 2018 11:43 Re: Nasze białaczkowce (FELV) cz.4

moi drodzy grupowicze mam pytanie. mam dwa koty z felv. mialy anemie ale juz zwalczona ogolnie wyniki dobre jednak plt i biale krwinki troche za niskie. u jednego biale krwinki mieszcza sie w normie u drugiej sa odrobine przed normą. plt jest w normie ale w najnizszej granicy - takie wyniki mialy poltora miesiaca temu. jeden ma tez zapalenie dziasel i dostaje antybiotyk. dostaja koty interferon ludzki jednak zastanawiam sie nad podaniem kociego. czy interferon virbagen omega podaje sie gdy juzz sa objawy czy tez kotka bez objawowym?

tej kotce ktorej wyszly krwinki białe nizsze od normy wyszedl tez koronawirus jednak nie ma fipa. przed podaniem zrobilabym im jeszcze raz morfologie i biochemie rozszezona. czy ktos chcialby podzielic sie swoimi spostrzeżeniami o tym leku i jego skutkach? :)

marta12310marta

 
Posty: 5
Od: Śro maja 16, 2018 11:28

Post » Czw maja 17, 2018 7:56 Re: Nasze białaczkowce (FELV) cz.4

drodzy grupowicze mam pytanie. mam dwa koty z felv. mialy anemie ale juz zwalczona ogolnie wyniki dobre jednak plt i biale krwinki troche za niskie. u jednego biale krwinki mieszcza sie w normie u drugiej sa odrobine przed normą. plt jest w normie ale w najnizszej granicy - takie wyniki mialy poltora miesiaca temu. jeden ma tez zapalenie dziasel i dostaje antybiotyk. dostaja koty interferon ludzki jednak zastanawiam sie nad podaniem kociego. czy interferon virbagen omega podaje sie gdy juzz sa objawy czy tez kotka bez objawowym?

tej kotce ktorej wyszly krwinki białe nizsze od normy wyszedl tez koronawirus jednak nie ma fipa. przed podaniem zrobilabym im jeszcze raz morfologie i biochemie rozszezona. czy ktos chcialby podzielic sie swoimi spostrzeżeniami o tym leku i jego skutkach? :)

marta12310marta

 
Posty: 5
Od: Śro maja 16, 2018 11:28

Post » Czw maja 17, 2018 9:56 Re: Nasze białaczkowce (FELV) cz.4

Virbagen Omega podaje się kotom bezobjawowym.

Ja niestety mam złe doświadczenie z tym lekiem:( Podałam 2 dawki kotce białaczkowej,kiedy wyniki miała po rzucie choroby wręcz wzorowe. Trzeciej dawki już nie doczekała:( (Nie wspomnę,że 3dawki na masę ciała mojej kotki ok.5kg,kosztowały kilka lat temu 800zł :strach: ).
Ale są osoby zadowolone z Virbagenu. Na pewno trzeba stwierdzić rodzaj białaczki (wirusowa ,czy szpikowa+ mieć aktualne dobre wyniki morfologii,by zdecydować o podaniu interferonu).
Ponad 30 głodnych kotów w Trzebiatowie i jeden ponad 80-letni staruszek karmiciel. Pomóż je nakarmić https://zrzutka.pl/w9grmw

Obrazek

tabo10

 
Posty: 4912
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 4 >>

Post » Czw cze 14, 2018 23:53 Re: Nasze białaczkowce (FELV) cz.4

Witajcie, miałam nadzieję że nigdy nie trafię do tego wątku. Żeby się nie powtarzać, początek mojej chorobowej historii: viewtopic.php?f=1&t=185535
Pierwszy test na felv wyszedł dodatni, kot słaby, chudnie, nie chce jeść za bardzo. Co robić? Czekać z poważniejszymi decyzjami na drugi test? (o ile kocie dociągnie), pakować interferon? Może dodatkowo coś na wzmocnienie, co polecacie? Czytałam, że Scanomune jest często stosowany w takich przypadkach.
Misia [*]

København

Avatar użytkownika
 
Posty: 10
Od: Pon cze 11, 2018 19:18

Post » Wto lip 03, 2018 15:24 Re: Nasze białaczkowce (FELV) cz.4

Jestem nowy na forum, więc witam wszystkich.

U mojej 3-letniej kotki - Obi - została zdiagnozowana białaczka (FeLV) na podstawie testu ELISA. Wciąż jednak mam nadzieję, że przypadek ten jest w grupie 20% badań fałszywie dodatnich, ale to tak na marginesie. Co do weta - nie mogę odmówić mu zaangażowania i empatii, jednak jest to osoba świeżo po studiach, tak więc chciałbym zasięgnąć opinii nieco dalej - jakby nie patrzeć wśród osób mających dość duże doświadczenie z tą przypadłością.

a) Mam drugą kotkę, w podobnym wieku - pytałem, czy zaszczepić ją prewencyjnie przeciw białaczce, jednak weterynarz powiedział, że wśród kotów dorosłych skuteczność jest bardzo niska i są bardziej podatne na zachorowanie. Zwłaszcza ta druga informacja mnie zaskoczyła, gdyż z moich poszukiwań wynika, że koty dorosłe są z reguły bardziej odporne. Dał więc niejako do zrozumienia, że w przypadku drugiego kotka już jest 'pozamiatane'. Czy wasi weterynarze mieli coś przeciwko szczepieniu żyjącego w jednym domu z kotem FeLV+?

b) Znalazłem informację, że około 1/3 kotów radzi sobie z wirusem

https://royalcanin.pl/blog/bialaczka-ko ... -i-leczyc/ "Następna grupa, którą stanowi też ok. 1/3 kotów, mających kontakt z wirusem FeLV ulegnie zakażeniu, ale działający sprawnie układ odpornościowy zwalczy tę infekcję."
https://www.advocates4animals.com/felv-cats/ "40% of the cats exposed to FeLV will successfully shed the virus from their systems. (greenbriervet.com) This occurrence is more common with an adult cat, then it is for a kitten. If the virus is not shed, there are two other outcomes."
http://v17.laboklin.de/pdf/pl/wetinfo/a ... IV_FIP.pdf (tu informacja nawet o 60% - Dodatni wynik nie koniecznie oznacza, że
kot będzie jednocześnie wykazywałobjawy kliniczne. W 60% przypadków kotyzarażają się tylko przejściowo")

Co więcej prześledziłem wątki na forum - pojawiały się informacje o wyleczeniach, nawet w testach PCR szpiku (swoją drogą - szacunek za dzielenia się swoją wiedzą przez użytkowniczki). Weterynarz na przytoczone powyżej przykłady powiedział tylko, żeby traktować z przymrużeniem oka informacje w internecie i że na pozbycie się wirusa nie ma co liczyć. Czy Wasi weterynarze podzielają tę opinię?

c) Zaproponowałem leczenie interferonem, jednak weterynarz powiedział, że takie kroki podejmuje się tylko w przypadku wystąpienia chorób stricte białaczkowych (póki co Obi cierpi jedynie na miejscową grzybicę nad okiem). Z drugiej strony - czytając posty użytkowniczek, prawie każda mówiła o konieczności jak najszybszego zastosowania interferonu. Czy zaufać wetowi czy może naciskać na jak najszybszą kurację interferonem?

Pozdrawiam i będę wdzięczny za jakiekolwiek rady

andrewandrew

 
Posty: 7
Od: Pon lip 02, 2018 16:53

Post » Wto lip 03, 2018 19:36 Re: Nasze białaczkowce (FELV) cz.4

Szczepienie drugiego kota ma plusy i minusy.
Nie słyszałam, żeby szczepienie nie działało na koty dorosłe, wręcz przeciwnie - i nie wiem, skąd Twój wet wziął takie przekonanie.
Natomiast jest możliwość, że drugi już ma wirusa i tu kryje się właściwe ryzyko, bo pod wpływem zaszczepienia utajona infekcja może się uaktywnić. Właściwa procedura powinna być taka, że rozdzielasz oba koty, robisz temu drugiemu badania pcr, trzymasz je rozdzielone 6 tygodni, robisz ponownie badania, i jeśli wychodzą ujemne, szczepisz kota, a następnie gdzieś po 4 tygodniach możesz koty połączyć. Trochę to skomplikowane :(

Moja wetka od chorób zakaźnych miała wątpliwości co do interferonu (chociaż tak w ogóle interferonem się posługiwała, ale przy innych chorobach) Miałam kotkę już na wejściu z objawami, powiększonymi węzłami chłonnymi i łapiącą infekcje), radziła dawać betaglugany w seriach miesiąc podawania - miesiąc przerwy i znowu.

taizu

Avatar użytkownika
 
Posty: 15744
Od: Śro gru 30, 2009 23:05
Lokalizacja: Mazury

Post » Śro lip 04, 2018 18:12 Re: Nasze białaczkowce (FELV) cz.4

Wielkie dzięki za odpowiedź. Też nie wiem skąd to wziął, zapytam następnym razem o źródło. Inną budzącą watpliwość tezą jest to, że wspomniany wet o twierdzi, że jak już wykryje się przeciwciała na teście ELISA (pomijając fakt, że nie jest w 100% miarodajny), to już nie da się z tym nic zrobić, najwyżej choroba może wejść w stan 'hibernacji' (faza latentna, czyli ELISA nie wykrywa, ale PCR już tak). Pogrzebałem trochę po zagranicznych publikacjach i jest to nieprawda, dopiero od 4 fazy szanse na pozbycie są minimalne (choć są przypadku pozbycie się tego świństwa ze szpiku kostnego po 30 miesiącach fazy latentnej, jakby ktoś chciał źródło publikacji to pw).

Faz jest 5 (https://www.vin.com/apputil/content/def ... 17&print=1 ) i już w drugiej fazie wykrywane są przeciwciała, choć to wciąż etap 'walki'. Dlatego chciałbym możliwie wspomóc odporność - obecnie Obi jest po 2 zastrzykach Zylexisu i chciałbym pomocniczo dorzucić jakąś suplementację - co polecacie? (Trochę odbiegłem od sedna, ale może przyda się komuś ta bądź co bądź podnosząca na duchu informacja po otrzymaniu wyniku FeLV(+)).

Co do drugiej kotki, to zastanawiam się nad badaniem ELISA i niezależnie od wyniku prewencyjnie Zylexis, a po 3 miesiącach i - miejmy nadzieję - wyniku FeLV(-) u Obi zadziałam ze szczepieniem u drugiej kotki :)

andrewandrew

 
Posty: 7
Od: Pon lip 02, 2018 16:53

Post » Śro lip 04, 2018 20:26 Re: Nasze białaczkowce (FELV) cz.4

Szczepienie drugiej kotki to sprawa niezalezna od tego, jakbędziesz wzmacniać odporność pierwszej.
Nie doradzam badania jej metodą ELISA, ten test może dawać przekłamania w obie strony: fałszywie dodatni u kota bez FELV (na ogół dochodzi do tego gdy kot jest w kiepskim stanie z powodu innych chorób), jak i fałszywie ujemny, ze względu na tzw okno. To znaczy ELISA jeszcze nie wykazuje wirusa przez pierwsze dni po zakażaniu. czyli rozdzielić oba koty, zbadać drugiego, odczekać, aż mine "okno", zbadać ponownie i w wypadku wyniku ujemnego zaszczepić

taizu

Avatar użytkownika
 
Posty: 15744
Od: Śro gru 30, 2009 23:05
Lokalizacja: Mazury

Post » Śro lip 04, 2018 21:28 Re: Nasze białaczkowce (FELV) cz.4

Chodziło mi o wzmocnienie odporności drugiej. Twoje rozwiązanie de facto jest najrozsądniejsze - zdaję sobie z tego sprawę, jednak wzmocnienie odporności (drugiego kota, status FeLV nieznany) wydaje mi się dobrym rozwiązaniem w sytuacji, gdzie rozdzielenie kotów jest praktycznie niemożliwe - ja to jeszcze dałbym radę to kontrolować, ale koty mieszkają z rodzicami i im mogłoby być ciężko tego przypilnować (jestem tam gdzieś tak co drugi dzień). Przeszło mi przez myśl, aby na czas nieobecności domowników zamykać je w osobnych pokojach, jednak dla kotów przyzwyczajonych do biegania po całym domu i tarasie byłoby to niezmiernie stresujące - zdarzało omyłkowo się zamknąć kota w pokoju na kilka godzin po czym jego zakłopotanie i stres dało się wyczuć czasami jeszcze przez cały dzień. A jak wiemy - sytuacje stresowe mogą 'odkopać' jego wirusa lub utrudnić pozbycie się w fazie przejściowej/początkowej infekcji.
Być może Twoje rozwiązanie byłoby lepsze, cały czas się waham, bo ciężko mi oszacować 'stres' i porównać z ryzykiem zarażenia się dorosłego kota (czytałem trochę publikacji, w jednym przeprowadzonym badaniu zaraziło się jedynie 3 z 14 kotów - w ciągu 7 lat) . Po cichu liczę na to, że w przypadku Obi jest to wynik fałszywie dodatni/poradzi sobie z wirusem w początkowej fazie i wtedy zaszczepić drugiego kota z marszu. W każdym razie - dzięki za cenne rady! I może w takim razie zrobić badania PCR obydwu kotów?

andrewandrew

 
Posty: 7
Od: Pon lip 02, 2018 16:53

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: akne.m, Arwilla, Baltimoore, filemonka2013, Google [Bot], gurumis, Magda_Lena_Coon, małgo, Vi, VTEC i 81 gości