Nasze białaczkowce (FELV) cz.4

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie maja 05, 2019 20:53 Re: Nasze białaczkowce (FELV) cz.4

OKI pisze:Kociego nie podawałam, ale ludzki owszem.
Czy z dobrym skutkiem?
Zależy, jak to rozumieć.
Moje białe dostawały w kocięctwie, ok. pół roku lub dłużej, dopyszcznie.
Potem okresowo.
Lando w sierpniu będzie miał 6 lat, jeśli dożyje, Lea odeszła w wieku 4 lat na fip.
Były znalezione jako ok. 7 tygodniowe kociaki już z aktywną białaczką, Lea w b. ciężkim stanie.
Po wyleczeniu, do tego fipa nie chorowała w ogóle.
Lando też nie chorował, dopóki białaczka nie rozwaliła mu nerek :(
Nie chorowały w sensie łapania jakichś infekcji, kondycji, komfortu życia.
6 lat to dużo jak na kota, który się zaraził we wczesnym dzieciństwie.

Wielkie dzięki! Trzymam kciuki za Lando, czy wiesz może skąd nagła zmiana stanu - czy moze postawilabys na bardziej długotrwałe podawanie interferonu (lub częsciej)?
Jak Lea zaraziła się fipem (mam w tej kwestii niewiele wiedzy)?
Ja każdy ruch czy spowolnienie Brokata traktuję jak sygnał stąd moje pytania.
Będę wdzięczna i dzięki za wszystkie odpowiedzi do tej pory!

Mój kot to Brokat

 
Posty: 5
Od: Pon kwi 22, 2019 21:28

Post » Wto maja 07, 2019 1:12 Re: Nasze białaczkowce (FELV) cz.4

Mój kot to Brokat pisze:Wielkie dzięki! Trzymam kciuki za Lando, czy wiesz może skąd nagła zmiana stanu - czy moze postawilabys na bardziej długotrwałe podawanie interferonu (lub częsciej)?

Nie, nie sądzę, żeby to coś dało - Lando jak nie był na interferonie, to dostawał inne preparaty podnoszące odporność, nierzadko silniejsze (cykloferon, gamavit).
I, tak, jak napisałam, nie miał problemów z odpornością jako taką. Prowadzę dt, przewijają się różne koty, często chore na koci katar we wszystkich możliwych odmianach i stanach. Lando i Lea nigdy nic nie podłapały. Oczywiście białaczkowce są izolowane, mają osobne miski, kuwety itp., ale to dom, nie szpital - nie przebieram się wchodząc do nich, nie zmieniam kapci itd.
Lando jest teraz od grudnia na sterydzie i też nie kicha, nie łzawi - nie łapie nic z zewnątrz, nie ma nawrotu własnego kk (jest nosicielem), leukocyty ma w normie. U niego białaczka spowodowała bardzo masywny białkomocz (zespół nerczycowy), który uszkodził nerki. I dalej uszkadza, bo nie daje się go opanować. Pomaga tylko ten steryd, a i to zbyt mało.
Niestety Landzik jest już w bardzo złym stanie :(
Fakt, że późno ten białkomocz został wykryty, bo początkowo spadek albumin zwaliłam na biegunki, które akurat trochę go męczyły w tym okresie (to było 2 lata temu), chociaż to nie były jakieś dramatyczne historie. Moczu nie byłam w stanie złapać w domu, a do weta nie dowoził :roll: Później też się wyjaśniło, że przy zespole nerczycowym może występować skąpomocz i to niestety była ta wersja - ja w ogóle nie mogłam namierzyć, kiedy on sika :? W USG nerki miał jeszcze wtedy idealne, parametry nerkowe też - dopiero w grudniu zaczęły się sypać.
Zresztą nie wiem, czy wcześniejsze wykrycie tego białkomoczu coś by zmieniło, bo i tak nie jesteśmy w stanie zbić go do poziomu, który by oszczędzał nerki :? Działa tylko steryd :?

Mój kot to Brokat pisze:Jak Lea zaraziła się fipem (mam w tej kwestii niewiele wiedzy)?

Fipem to się nie zaraziła ;) Najwyżej koronawirusem, który czasem fipa wywołuje.
Prawdopodobnie przyniosła go jeszcze z podwórka - ten wirus latami potrafi w kocie siedzieć bez skutków ubocznych, a jak coś się wydarzy (najczęściej wyzwalaczem jest jakiś stres), to wirus może zmutować i zaatakować.
Przyjmuje się, że grupa ryzyka to koty do 3 lat i mocno starsze, niestety nie dotyczy to białaczkowców - są bardziej podatne.
I fip to też jest choroba, która nie ma prostego przełożenia na poziom odporności kota. Potrafi się rozwinąć u kociaków bardzo zdrowych, z dobrą odpornością.

Mój kot to Brokat pisze:Ja każdy ruch czy spowolnienie Brokata traktuję jak sygnał stąd moje pytania.

I słusznie. Przy białaczkowcach tak trzeba.

Mój kot to Brokat pisze:Będę wdzięczna i dzięki za wszystkie odpowiedzi do tej pory!

Interferon ten ludzki, podawany kotom, jest preparatem dość słabym - ze względu na stopień rozcieńczenia i drogę podania (doustnie).
Niemniej u niektórych kotów bardzo ładnie działa jako preparat podnoszący odporność, który można podawać w zasadzie non-stop i przy tym jest tani.
Interferon koci jest znacznie silniejszy, ale jego podawanie ma pewne ograniczenia - zarówno jeśli chodzi o kondycję kota, jak i cenę.
Żaden z białaczki nie wyleczy, przy odrobinie szczęścia można uzyskać przejście choroby do fazy uśpionej, co w zasadzie zapewnia kotu bezpieczeństwo.
Oczywiście koci interferon daje większe szanse, ale nie daje gwarancji (mało znam takich przypadków, szczerze mówiąc).
A znam kotkę (siostra Lei i Landa), u której białaczka po 3 czy 4 latach przeszła w fazę latentną - bez interferonu, kotka tylko beta glukan dostawała okresowo.
Fakt, że ona była najsilniejsza z całego miotu i nigdy nie była objawowa, w przeciwieństwie do rodzeństwa.

Wszystkie moje białaczkowce, prócz okresowego podawania preparatów wspomagających odporność, jak interferon, dostają też Zylexis w przypadku konieczności jakichś poważniejszych zabiegów (podaję zazwyczaj 2 dawki przed zabiegiem i jedną po).

OKI

Avatar użytkownika
 
Posty: 42584
Od: Śro gru 23, 2009 19:05
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie maja 12, 2019 20:19 Re: Nasze białaczkowce (FELV) cz.4

OKI, wielkie dzięki za wszystkie odpowiedzi, jesteś super!!
W ubiegłym tygodniu skonsultowałam się z kolejnym weterynarzem i przedstawiłam wszystie wyniki.
Pani weterynarz również poleciła najpierw podnoszenie odporności, a dopiero później interferon.

Muszę jeszcze zaglębić się w temat nerek i moczu - Brokat niewiele pije i trudno mi go do tego nakłonić (ma dużo miseczek z wodą, zawsze świeżą, ma fontannę, zostawiam mu wodę w kranach gdy wychodzę z domu, dolewam do karmy z puszek ale mimo to ma w wynikach stan bliski odwodnienia). Jesli masz wskazowki - jestem bardzo otwarta!

Mój kot to Brokat

 
Posty: 5
Od: Pon kwi 22, 2019 21:28

Post » Pon maja 13, 2019 19:19 Re: Nasze białaczkowce (FELV) cz.4

Jeśli kot jest na mokrej karmie z dodatkową wodą, to nie przejmować się, jeśli w badaniach stan wychodzi "bliski odwodnienia".
Koty na mokrej karmie piją b. mało lub wcale, bo prawie całą niezbędną wodę pobierają z pokarmem.
I to dość typowe jest, że taki kot w badaniu jest słabo nawodniony, bo jest... na czczo - nie zjadł, więc i nie wypił, nie uzupełnił wody.
Gorzej, jeśli znaczącą częścią diety jest sucha karma - takie koty prawie nigdy nie piją tyle, ile potrzebują.

OKI

Avatar użytkownika
 
Posty: 42584
Od: Śro gru 23, 2009 19:05
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon maja 13, 2019 21:03 Re: Nasze białaczkowce (FELV) cz.4

Dziękuję, juz mi troche lepiej!:)

Mój kot to Brokat

 
Posty: 5
Od: Pon kwi 22, 2019 21:28

Post » Pon lip 15, 2019 15:28 Re: Nasze białaczkowce (FELV) cz.4

Witam,
Pisze ws mojego białaczkowca - 16 latka!
Przejrzałam wątki nt białaczki, jednak nie znalazłam informacji gdzie i czy w Krakowie można dostać ludzki interferon (wszędzie jest mowa o Białobrzeskiej w Warszawie - jak rozumiem to o tej mowa: https://bialobrzeska.waw.pl/ ?).
Możecie tez polecić lecznicę\weta w Krakowie, którzy nie mają oporów przed leczeniem ludzkim interferonem i skutecznie to robią?
Ewentualnie czy można na Białobrzeskiej kupić interferon "przez neta"? Są w stanie to jakoś wysłać, ktoś próbował?

Sytuacja obecnie wygląda tak, że kot przebywa w lecznicy, stracił apetyt i nie chce pić, pojawiła się woda w płucach, więc ma to osuszane jakimś lekiem na "F..." (nie pamiętam dokładnie nazwy), jest tez diagnozowany pod kątem zatoru w jelitach (podany kontrast i czekamy co wyjdzie na zdjęciach). Morfologia wyszła bardzo zła (niestety nie jestem w stanie podać dokładnie wyników, bo są u weta).
Z tego co udało mi sie znaleźć w postach to polecacie ludzki interferon (jako mniej szkodliwy) przy ciężkich przypadkach niż koci, stąd moje pytania na poczatku posta.

Z góry dziękuję za odpowiedzi!

Kłaczek

 
Posty: 8
Od: Śro cze 22, 2016 9:48
Lokalizacja: Kraków

Post » Pon lip 15, 2019 19:42 Re: Nasze białaczkowce (FELV) cz.4

Nikt nic? :(
Nie ma nikogo z Krakowa? :(

Kłaczek

 
Posty: 8
Od: Śro cze 22, 2016 9:48
Lokalizacja: Kraków

Post » Pon lip 15, 2019 23:30 Re: Nasze białaczkowce (FELV) cz.4

Dla mojego białaczkowca kupuję interferon w Bielsku-Białej w lecznicy Trzech Diamentów przy ulicy Gorkiego. Kupuję go w postaci zamrożonych ampułek. Z Krakowa trochę daleko ale zawsze można się dogadać żeby nie mrozili i kupić większą ilość.

Catka

 
Posty: 521
Od: Pt kwi 16, 2010 20:46
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post » Wto lip 16, 2019 8:34 Re: Nasze białaczkowce (FELV) cz.4

Catka - dzięki za info! :)

Nadal szukam weta w Krk, który leczy ludzkim interferonem, ktos zna takiego?

Kłaczek

 
Posty: 8
Od: Śro cze 22, 2016 9:48
Lokalizacja: Kraków

Post » Wto lip 23, 2019 20:58 Re: Nasze białaczkowce (FELV) cz.4

Kłaczek ------> parę lat temu dostałem ludzki interferon w gabinecie Diany Tarabuły w Krakowie więc leczyli, nie wiem jak teraz czy ma. Sam jutro dzwonie do niej w tej sprawie bo Roferon A nie jest produkowany i nie mozna kupic w aptekach. Jest jakiś Intron A ale nie wiem do końca czy to dokładnie to samo a poza tym tylko w imporcie z zagranicy.

Może ktoś z forumowiczów ma do odsprzedania jedną ampułkę Roferonu?

kored

 
Posty: 25
Od: Wto lut 17, 2015 18:16

Post » Śro lip 24, 2019 21:27 Re: Nasze białaczkowce (FELV) cz.4

Podpinam się z moim Marcelem, 12-latkiem FeLV+. Białaczka zdiagnozowana podwójnym PCR w 2014, przeszedł wtedy ciężki kryzys, ale po transfuzji stanął na nogi. Po pięciu latach idealnego zdrowia złapało go teraz lekkie przeziębienie - trochę popsikuje, infekcja gardła, brak temperatury, apetyt i samopoczucie ok. Dostał antybiotyk i lek przeciwzapalny, zrobiliśmy badanie krwi, wszystko w normie. Niepokoją mnie tylko trochę obniżone limfocyty, w dolnych granicach normy, 1.5. Wiem, że przy infekcji mogą być poniżej normy nawet, ale może oczywiście też być w drugą stronę - wirus się aktywował i spowodował spadek odporności. O to jednak będę mogła dopytać o to dopiero w sobotę, a nerwy pracują. Co o tym myślicie, powinnam się martwić, czy panikuję?
[/url]Obrazek
Kupując w naszym sklepie pomagasz zwierzakom. Sklep SzopFilantrop. Karmy dla kota, żwirek, karmy dla psa, akcesoria dla zwierząt
Fundacja Stawiamy na Łapy

mikela

 
Posty: 1218
Od: Czw sty 13, 2011 20:33
Lokalizacja: Kraków

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: franSr, gabione, Google [Bot], indianeczka, kocikocidrapki, Qulka, sigman i 35 gości