"Schładzanie kota" w upały

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro cze 12, 2019 17:23 Re: "Schładzanie kota" w upały

Moja piękna kładzie się na posadzce, wywala brzuch do góry i ogólnie widać, że jej dokucza ciepło. Zwilzylam jej futerko, nawet nie protestowała.
Obrazek
"Nie mogąc być gwiazdą na niebie, bądź lampą w domu." Przysłowie arabskie

MIGOTYNKA

 
Posty: 321
Od: Pon mar 01, 2010 0:09

Post » Śro cze 12, 2019 17:59 Re: "Schładzanie kota" w upały

Co jakiś czas mokrym ręcznikiem zwilżam głowę i grzbiet.
A wczoraj wszystkich wykąpałam.
Obrazek

felin

Avatar użytkownika
 
Posty: 24642
Od: Wto sty 06, 2009 0:04
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro cze 12, 2019 18:25 Re: "Schładzanie kota" w upały

Co musi mieć w główce rudy kotek z mojego podpisu, że w panującym klimacie, awanturuje się rano, że chce pod kołdrę, która "śpi" koło mnie?
Prześcieradło, którego rogiem się przykrywam (nie umiem spać pod niczym) jest za cienkie :twisted: musi pod kołderkę...
Obrazek

andorka

 
Posty: 10553
Od: Wto kwi 25, 2006 22:33
Lokalizacja: Łódź-Polesie

Post » Czw cze 13, 2019 7:55 Re: "Schładzanie kota" w upały

Używał ktoś coś podobnego?
https://allegro.pl/oferta/trixie-mata-c ... 8027758076

zastanawiam się czy warto kupować.
Obrazek

Tyiga

Avatar użytkownika
 
Posty: 483
Od: Śro maja 30, 2012 18:51
Lokalizacja: Gliwice

Post » Czw cze 13, 2019 8:49 Re: "Schładzanie kota" w upały

Ciekawe te maty. Nie znałam "wynalazku'.
U mnie leżą pokotem rozciągnięte na płytkach, w wannie, w umywalce. Łóżko, legowiska i poduszki - puste.
Tylko jeden, o dziwo, leży w słońcu na parapecie. Może dlatego, że jest chory (chroniczny kk).
Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt; los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego, i oddech życia ten sam. W niczym więc człowiek nie przewyższa zwierząt.
(Biblia, Księga Koheleta 3/19)

Prakseda

 
Posty: 8111
Od: Czw cze 16, 2005 10:35
Lokalizacja: Warszawa-Mokotów

Post » Czw cze 13, 2019 9:35 Re: "Schładzanie kota" w upały

Czyli takiej maty nie trzeba przed uzyciem schładzać np. w zamrażarce?
Jest chłodna sama z siebie, kot się na niej kładzie, mata przyjmuje jego ciepło. A jak się od kota nagrzeje, to trzeba dać jej kilka godzin odpoczynku, żeby znowu była chłodna?
"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 2569
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

Post » Czw cze 13, 2019 10:08 Re: "Schładzanie kota" w upały

Moje chłopaki wylegują się na balkonie w słońcu, tak gdzieś do 11.00. Potem wracają schłodzić się na płytkach. A wieczorami odchodzi polowanie na wszelkiego rodzaju latające paskudztwo.
Obrazek
Obrazek

miszelina

Avatar użytkownika
 
Posty: 12974
Od: Nie maja 06, 2007 13:31
Lokalizacja: Krakow

Post » Czw cze 13, 2019 10:39 Re: "Schładzanie kota" w upały

fili pisze:Czyli takiej maty nie trzeba przed uzyciem schładzać np. w zamrażarce?
Jest chłodna sama z siebie, kot się na niej kładzie, mata przyjmuje jego ciepło. A jak się od kota nagrzeje, to trzeba dać jej kilka godzin odpoczynku, żeby znowu była chłodna?


Pisze, że wystarczy krótka przerwa, to chyba poniżej godziny.
Obrazek

Tyiga

Avatar użytkownika
 
Posty: 483
Od: Śro maja 30, 2012 18:51
Lokalizacja: Gliwice

Post » Czw cze 13, 2019 11:40 Re: "Schładzanie kota" w upały

O, też nie znałam maty. Ale patrząc na nią pomyslałam, że może uzyję maseczki na oczy, takiej, która mi się od d awna schładza. lodowce, bo jakoś zapominam uzyć... :)

"Lizałam" też koty mokrym ręcznikiem.

A~ teraz siedzę w sieci i szukam różnych pomysłów... Znalazłam juz lody dla kotów... I wrzucanie do miseczki z wodą kostek lodu, żeby się za szybko nie nagrzewała. Owszem, najmłodsza wtedy się tym "czymś" w wodzie bawi, paca to łapką, ma przez to po pierwsze zajęcie, a po drugie - też ją to chyba chłodzi...

Natomiast "kocie okno" pd słonecznej strony poszło w podstawkę, nawet w nocy na nim nie siedzą prawie... Miau...
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce, która się stała Domniaczką Bezią: viewtopic.php?f=46&t=186711

Nul

 
Posty: 716
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

Post » Czw cze 13, 2019 11:48 Re: "Schładzanie kota" w upały

Ja się obawiam zimnego! Zimne picie, w sensie, że z lodówki, u mnie od razu skutkuje anginą. Koty, faktycznie, piją więcej, choć nie wiem czemu 8O . Toć one się nie pocą.
Mokre, zimne, ręczniki na podłodze u mnie się nie sprawdziły. Omijały szerokim łukiem :x . Przed wentylatorem zwiewają :( . Nie wiem, jak im pomóc. U mnie, na szczęście, jedzą :P
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Trudne początki kota Dropsa
Amorka i Mumiś

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 3093
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Czw cze 13, 2019 12:17 Re: "Schładzanie kota" w upały

Mój sposób na schładzanie kota, to szmatka zmoczona w zimnej wodzie, którą przykładam na chwilę do uszu, szczególnie do nasady. Trochę zimnej wody zakrapiam też na głowę, kark i grzbiet. Kotom tak przyjemnie, że zaczynają mruczeć a na pysiach maluje się błogość.

Shidri

 
Posty: 318
Od: Śro sie 01, 2018 10:46

Post » Czw cze 13, 2019 12:29 Re: "Schładzanie kota" w upały

Moim dwóm tak się nie da :placz: . Nieobsługiwalne a pozastałym to ... mruczenie nie świadczy o zadowoleniu :( . Leżą pokotem i ... nie wiem jak im pomóc. Maty schładzające (nie mam, mam ręczniki nasiąknięte zimną wodą) nie są zaakceptowane :( Jedziemy na biegun :D . Wszystko jedno który!!!
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Trudne początki kota Dropsa
Amorka i Mumiś

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 3093
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Czw cze 13, 2019 13:09 Re: "Schładzanie kota" w upały

ewkkrem pisze:Moim dwóm tak się nie da :placz: . Nieobsługiwalne a pozastałym to ... mruczenie nie świadczy o zadowoleniu :( . Leżą pokotem i ... nie wiem jak im pomóc. Maty schładzające (nie mam, mam ręczniki nasiąknięte zimną wodą) nie są zaakceptowane :( Jedziemy na biegun :D . Wszystko jedno który!!!


W tym przypadku mam całkowitą pewność, że mruczenie świadczy o zadowoleniu. Gdyby moja akcja była dla kotów przykra, to by uciekały, tak jak próbują to robić np w przypadku podawania tabletki.

Shidri

 
Posty: 318
Od: Śro sie 01, 2018 10:46

Post » Pt cze 14, 2019 14:22 Re: "Schładzanie kota" w upały

U mnie ręcznik mokry na ziemi też nie był zaakceptowany, to znaczy mógł sobie leżeć i tyle. Spróbuję chętnie z tym schładzaniem nasady uszu, dzięki, Shidri. Miau :kotek:
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce, która się stała Domniaczką Bezią: viewtopic.php?f=46&t=186711

Nul

 
Posty: 716
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

Post » Sob cze 29, 2019 5:49 Re: "Schładzanie kota" w upały

zawsze, każdego lata, zwilżanie wilgotnym bawełnianym podkoszulkiem (nie mokrym) po kilka razy, pyszczek i grzbiet.najpierw stopniowo żeby szoku nie doznał. kitek mruczy z zadowolenia i ogon sam zaczyna machać:).
Bardzo polecam tez podsuwać im wodę pod pyszczek dosłownie (mój chętnie pije mleko rozcieńczone wodą), a jak nie chcą to i z łyżki dawać żeby chlipały,w upał łatwo o przegrzanie.

Kornelia13

 
Posty: 11
Od: Sob cze 29, 2019 5:42

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: katja1202, MagdaK33, Meteorolog1, misiulka, TerryFox i 48 gości