Kotydwa12 nie ma już z nami. Wando... (') ;(

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob paź 13, 2018 14:07 Re: Polcia bez oczu w DS i reszta Bandy u Kotydwa12 :)

W czasie deszczu dzieci się nudzą

Koteczki wczoraj pokazały opiekunce, że zostawianie kotków na prawie trzydzieści godzin chyba się koteczkom nie podoba,
no ale rozrywkę to sobie wymyślą.
Połowa garnków opuściła szafkę, rolka ręczników rozwinęła się, słoik miodu (na szczęście resztka - tak około 1/3 i scukrzony) w kawałkach na podłodze, chodniki zrolowane, koło kuwet plaże ......i na wołowej skórze trudno spisać wyczyny.
A koteczki bardzo zadowolone z siebie.

kotydwa12

Avatar użytkownika
 
Posty: 989
Od: Wto lut 09, 2010 17:24
Lokalizacja: Warszawa


Post » Pon paź 22, 2018 11:57 Re: Polcia bez oczu w DS i reszta Bandy u Kotydwa12 :)

Co u Was kochani :D :201461 ?
Ponad 30 głodnych kotów w Trzebiatowie i jeden ponad 80-letni staruszek karmiciel. Pomóż je nakarmić https://zrzutka.pl/w9grmw

Obrazek

tabo10

 
Posty: 5723
Od: Nie lip 31, 2011 14:24

Post » Pon paź 22, 2018 16:35 Re: Polcia bez oczu w DS i reszta Bandy u Kotydwa12 :)

No właśnie. Ja dostałam nowe zdjęcie, ale sie nim nie podzieliłam, przepraszam :oops:
Obiecuję nadrobić po powrocie do domu. Wciąż czasu coraz mniej, a spraw coraz więcej

jasdor

Avatar użytkownika
 
Posty: 16042
Od: Sob wrz 19, 2009 11:51
Lokalizacja: Krosno

Post » Czw paź 25, 2018 14:35 Re: Polcia bez oczu w DS i reszta Bandy u Kotydwa12 :)

U nas dobrze.
Miłości Bandy z Okropniszczem nie ma ale stosunki są koleżeńskie i zabawowe, tylko z Romusiem się czasem antagonizują, a tlumaczę panience, ze jest za krótko by pojadanie z rudzikowej miseczki było tolerowane; Polcia po dwóch latach przesatała być pouczana o niewłaściwości takiego zachowania, a inne nie podżerają gdy Rudy Cholernik patrzy - co znaczy nauczyć "dobrych manier".

kotydwa12

Avatar użytkownika
 
Posty: 989
Od: Wto lut 09, 2010 17:24
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw paź 25, 2018 22:27 Re: Polcia bez oczu w DS i reszta Bandy u Kotydwa12 :)

Kropka to dziewucha podkarpacka, trudno ją będzie dobrych manier szybko nauczyć :)
A wiadomo coś o zdrowotności ?

jasdor

Avatar użytkownika
 
Posty: 16042
Od: Sob wrz 19, 2009 11:51
Lokalizacja: Krosno

Post » Pon lis 12, 2018 20:20 Re: Polcia bez oczu w DS i reszta Bandy u Kotydwa12 :)

Kotydwa12, chcesz coś skorygować/dodać w ogłoszeniu? Unikam imienia, bo miała ogłoszenia innych koleżanek jako Kropka.
https://www.olx.pl/oferta/radosna-iskie ... v6Fez.html

Arcana

 
Posty: 5388
Od: Nie lip 17, 2005 13:59
Lokalizacja: Warszawa


Adopcje: 24 >>


Post » Pon lis 12, 2018 21:23 Re: Polcia bez oczu w DS i reszta Bandy u Kotydwa12 :)

Rozmawiałam wczoraj z Kotydwa :) Serduszko Kropki w zasadzie OK. Wyniki krwi bardzo dobre. Została przebadana wzdłuż i wszerz. Do jedzenia dostaje taurynę. Natomiast pani dr nie bardzo podobały się Krpciowe oskrzela. Wyszło na to, że jak dowiedziała się z jakich Kropka jest warunków to sprawa w zasadzie się wyjaśniła i przyczyna dolegliwości oddechowych, które zauważyła Kotydwa prawdopodobnie wynikają z atmosfery tego domu, w którym żyła od urodzenia, a głównie zawartości amoniaku w powietrzu.
Moje domysły są takie, że i choroba Boryska (kłopoty z oddychaniem i sercem) i śmierć Burci ( też miała kłopoty z oddychaniem) mogły być spowodowane tym samym. Oddychanie tymi oparami bez dostępu świeżego powietrza na pewno zostawiło na tych kotach trwały ślad. Do tego nieodpowiednie karmienie (makaronem, surowym mięsem i psią karmą) też się do tego przyczyniło.
Gdyby te wszystkie koty przebadać tak gruntownie, jak Kropkę, to pewnie okazałoby się, że wszystkie mają te dolegliwości, tylko ani ja, ani obecni właściciele tego nie zauważamy. Nawet moja wetka przy badaniu niczego nieprawidłowego nie wysłuchała.
Po zdjęciach mogę sobie tylko wyobrazić ile ta cholera pożera, bo przytyło się dziewczynie znacznie :ok:

jasdor

Avatar użytkownika
 
Posty: 16042
Od: Sob wrz 19, 2009 11:51
Lokalizacja: Krosno

Post » Pon lis 12, 2018 21:32 Re: Polcia bez oczu w DS i reszta Bandy u Kotydwa12 :)

No to z grubsza dobre wiadomości - w sensie nie dolega nic, co można by zmienić, a to, co jest, to już taka jej uroda nabyta przez paskudne warunki...
I leczenia brak.
Piękna jest ;)

Szalony Kot

 
Posty: 22737
Od: Pt wrz 24, 2010 13:01
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto lis 13, 2018 16:25 Re: Polcia bez oczu w DS i reszta Bandy u Kotydwa12 :)

Arcana pisze:Kotydwa12, chcesz coś skorygować/dodać w ogłoszeniu? Unikam imienia, bo miała ogłoszenia innych koleżanek jako Kropka.
https://www.olx.pl/oferta/radosna-iskie ... v6Fez.html



Tylko jedno należałoby podkreślić Kropka nie może być "wydana" do domu bez zabezpieczonych okien.

kotydwa12

Avatar użytkownika
 
Posty: 989
Od: Wto lut 09, 2010 17:24
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto lis 13, 2018 20:37 Re: Polcia bez oczu w DS i reszta Bandy u Kotydwa12 :)

Jasne, dodałam.

Arcana

 
Posty: 5388
Od: Nie lip 17, 2005 13:59
Lokalizacja: Warszawa


Adopcje: 24 >>

Post » Wto lis 13, 2018 21:50 Re: Polcia bez oczu w DS i reszta Bandy u Kotydwa12 :)

Kotydwa tym razem Kropcia znacznie milej wyszła na zdjęciach.


Obrazek

Obrazek

A tutaj link do wszystkich zdjęć: https://photos.app.goo.gl/NKdkm1KKBZsHMVw79
Obrazek

mimbla64

Avatar użytkownika
 
Posty: 10121
Od: Pon lis 12, 2007 9:29
Lokalizacja: Warszawa Wola

Post » Czw lis 15, 2018 11:03 Re: Polcia bez oczu w DS i reszta Bandy u Kotydwa12 :)

Zdjęcia piękne i faktycznie lepsze od poprzednich. Kropka nie zwiewała przed Tobą?
Ona jest nadal taka szalona? Może tak nie straszyć w ogłoszeniach jej temperamentem?

Arcana

 
Posty: 5388
Od: Nie lip 17, 2005 13:59
Lokalizacja: Warszawa


Adopcje: 24 >>

Post » Czw lis 15, 2018 16:43 Re: Polcia bez oczu w DS i reszta Bandy u Kotydwa12 :)

Arcana pisze:Zdjęcia piękne i faktycznie lepsze od poprzednich. Kropka nie zwiewała przed Tobą?
Ona jest nadal taka szalona? Może tak nie straszyć w ogłoszeniach jej temperamentem?


Ona chyba w ogóle nie jest szalona.
Kotydwa pewnie sama napisze, ale powiedziała mi, że Kropka jest raczej spokojnym kotem.
Nie może za bardzo szaleć także z powodu swoich oskrzeli, które musiały ucierpieć od amoniaku.
Bała się mnie, ale nieporównywalnie z pierwszym razem.
No i sama do mnie podchodziła, żeby się ocierać o nogi.
Głaskałam ją w czasie tej wizyty.
Bardzo miła koteczka.
Obrazek

mimbla64

Avatar użytkownika
 
Posty: 10121
Od: Pon lis 12, 2007 9:29
Lokalizacja: Warszawa Wola

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Avian, jago.dzianka1@o2.pl, kinga38, nyoe, Ragaman i 31 gości